Lathlaer Opublikowano 13 Grudnia 2014 Zgłoś Opublikowano 13 Grudnia 2014 Z moich osobistych doświadczeń mogę powiedzieć tylko tyle, że bardzo rzadko trafiałem na miejsce, gdzie zwykła zmiana decyzji klienta była podstawą do zwrotu i przyjęto to bez gadania i na pewno nie jest to dla mnie wyznacznikiem jakości obsługi/towaru. Tak po prostu jest i tyle - czasami bywam w droższych butikach, gdzie garnitury sprzedają po 4-5 tys. zł i nawet tam, pomimo megaprofesjonalnej obsługi i życzliwości w stosunku do klienta, jedyne na co mogłem liczyć to wymiana na towar równowartościowy. Można też zrozumieć wypowiedź michasacuera tak, jak zrobił asen, czyli że zastanawiał się, czy sklepy nie przyjmując zwrotów działają zgodnie z prawem (w sensie że był przekonany, że nie jest to zgodne z prawem). Ot, ciekawostka. 1 Cytuj
Hargin Opublikowano 13 Grudnia 2014 Zgłoś Opublikowano 13 Grudnia 2014 Nie tylko oni nie przyjmują zwrotów przy zakupach przez salon - w Próchniku jest identycznie. Cytuj
Lathlaer Opublikowano 13 Grudnia 2014 Zgłoś Opublikowano 13 Grudnia 2014 Przekonanie, że zwrot należy się zawsze i bez względu na wszystko to taki relikt myślenia sprzed dwudziestu lat, bo wtedy mniej więcej Rozporządzenie Rady Ministrów zniosło ten obowiązek z przedsiębiorców stacjonarnych. Oczywiście miło jest spotkać sklep, gdzie przyjmą zwrot na podstawie zwykłego odwidzenia się klienta, ale nie jest to moje oczekiwanie domyślne Cytuj
michasacuer Opublikowano 13 Grudnia 2014 Zgłoś Opublikowano 13 Grudnia 2014 Źle się może wyraziłem i powstał małys szum o nic Chodziło mi o reklamację. Za wprowadzenie Was w błąd przepraszam Cytuj
Kyle Opublikowano 13 Grudnia 2014 Zgłoś Opublikowano 13 Grudnia 2014 Przekonanie, że zwrot należy się zawsze i bez względu na wszystko to taki relikt myślenia sprzed dwudziestu lat, bo wtedy mniej więcej Rozporządzenie Rady Ministrów zniosło ten obowiązek z przedsiębiorców stacjonarnych. W takim USA to same relikty są... Chwila, a może chodzi o to, żeby klient nie musiał pod presją czasu podejmować ostatecznej decyzji co do wydania swoich ciężko zarobionych pieniędzy? 2 Cytuj
Lathlaer Opublikowano 14 Grudnia 2014 Zgłoś Opublikowano 14 Grudnia 2014 Nie chodzi mi o to, że tak nie powinno być, bo jest oczywiste, że taka postawa jest jak najbardziej pożądana - to raz. Wspomniałem o naszej Radzie Ministrów, więc oczywiste jest, że odnoszę to do polskich realiów - to dwa. Robię zakupy głównie w Polsce i co rusz napotykam karteczki z "Prosimy o przemyślane zakupy, zwrotów po odejściu od kasy nie przyjmujemy". Wreszcie - mówiąc o relikcie miałem przede wszystkim na myśli pewną charakterystyczną postawę roszczeniową klienta, który domaga się uznania zwrotu powołując się właśnie na fakt, że sprzedawca "ma obowiązek mu ten towar przyjąć". Byłem świadkiem takiego nastawienia roszczeniowego wielokrotnie, zarówno w swojej pracy zawodowej jak i jako obserwator i z doświadczenia wiem, że jest gigantyczna różnica pomiędzy informowaniem sprzedawcy, że ma obowiązek przyjąć zwrot, a zapytaniem, czy takie zwroty są przyjmowane. Roszczeniowi klienci, znów z moich obserwacji, powołują się wówczas własnie na te dawno nie obowiązujące przepisy - gdzieś po prostu taka myśl się utrwaliła ("Ale przecież pan ma obowiązek przyjąć ten zwrot!"), często obok przekonania, że za zniszczony towar nigdy klient nie odpowiada ("wrzuci to sobie pan w koszty przecież") oraz że sprzedawca jest prawnie zobowiązany przyjąć zapłatę za pomocą karty płatniczej. No więc stąd moje zdanie - jeżeli ktoś jest przekonany, że w Polsce 2014 (niedługo 2015) roku należy mu się zwrot towaru "bo sprzedawca ma taki psi obowiązek" - a uwierzcie mi, są takie osoby - kierują się przekonaniami opartymi o relikty prawne, gdzieś pewnie utrwalone w świadomości społecznej. Osoby, które uważają, że zwrot im się powinien należeć, bo to dobra praktyka, kierują się słusznym myśleniem życzeniowym, które niestety nie zawsze (a wręcz rzadko) ma odzwierciedlenie w rzeczywistości. Tu można mieć różne zdanie, ja na przykład po prostu rewiduję swoje oczekiwania i nie skreślam z zasady takich sprzedawców, bo, cytując panią klasyk, "sorry taki mamy klimat". Wolę się miło zaskoczyć niż wkurzać, że nie dostałem tego, co mi się według prawa należy No chyba, że - jak podpowiada Kyle - robią stacjonarnie zakupy w USA. Ja tam nie latam, więc się nie ustosunkuję, wiem o nich tylko tyle, że w niektórych sklepach muszą biegać z kalkulatorami, bo podatek doliczany jest dopiero przy kasie Cytuj
hunter Opublikowano 11 Marca 2016 Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2016 Zakupiłem garnitur Albione. Zauważyłem, że na metce od marynarki widnieje informacja. iż jest ona wykonana z wełny 140s. Metka od spodni informuje zaś o wełnie 130s. Czy to błąd w druku, czy też tak robią aby spodnie były np bardziej wytrzymałe? Skusiłem się na tą markę głównie z uwagi na rozmiar (42) i wąski, dopasowany fason. Nogawka w spodniach ma 16cm. - Vistula super slim ma blisko 20cm sic! Cytuj
Hargin Opublikowano 11 Marca 2016 Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2016 Nigdy nie spotkałem się z identyczną tkaniną występującą w dwóch rodzajach skrętności. Stawiam na błąd w oznaczeniu. Rozmiar 42 to kontynentalna czy brytyjska rozmiarówka? Cytuj
Hargin Opublikowano 11 Marca 2016 Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2016 Przy kontynentalnym 42 nie musi być dramatu Cytuj
Parmigiano Opublikowano 11 Marca 2016 Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2016 Zakupiłem garnitur Albione. Zauważyłem, że na metce od marynarki widnieje informacja. iż jest ona wykonana z wełny 140s. Metka od spodni informuje zaś o wełnie 130s. Czy to błąd w druku, czy też tak robią aby spodnie były np bardziej wytrzymałe? Skusiłem się na tą markę głównie z uwagi na rozmiar (42) i wąski, dopasowany fason. Nogawka w spodniach ma 16cm. - Vistula super slim ma blisko 20cm sic! Rozumiem,że różne są preferencje ale spodnie wełniane od garnituru o szrokości 16cm bardzo mocno ograniczają ich uniwersalność. Cytuj
Wodzu Opublikowano 11 Marca 2016 Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2016 Chyba, że ma się naprawdę chude nogi, bo nie wyobrażam sobie, jak przy przeciętnie zbudowanej nodze mogą wyglądać spodnie o szerokości 16cm, nie mówiąc o trzymaniu kantu... Cytuj
Hargin Opublikowano 11 Marca 2016 Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2016 w SuSu nie ma przesadnie wąskich nogawek, a w rozmiarze 42 (np.Lazio) wymiar wynosi 18cm. ja do Albione mam inne zastrzeżenie - standardowo wysoko położony guzik w marynarce Cytuj
O.v.K. Opublikowano 11 Marca 2016 Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2016 Ja ostatnio zajrzałem do Albione z czystej ciekawości, ekspozycja wyglądała sensowniej i mniej lukrowato niż inne "włoszczyzny". Generalnie nie było źle, kilka ciekawych marynarek bym sobie u nich wybrał, zwłaszcza, że w większości dobrze leżały; właściwie nie musiałbym nic poprawiać. Wykonanie też wydawało się niezłe (zero nitek, krzywych szwów etc.). Szkoda tylko, że ceny nie odpowiadają jakości użytych materiałów - 90% przymierzanych marynarek, nawet jeśli były z ładnej, 100% wełny, równierz podszewkę miały na 100%...poliestru :/ Cytuj
hunter Opublikowano 11 Marca 2016 Zgłoś Opublikowano 11 Marca 2016 Kontynentalne 42 czyli najmniejszy możliwy rozmiar jeśli chodzi o garnitury męskie. Przy posturze skoczka narciarksiego nie ma w czym wybierać Miałem do wyboru h&m, zara i albione lub mtm. Ten garnitur jest z wełny 140s, podszewka wiskoza + poliester w rękawach (podobno chodzi o wytrzymałość...) Pani w salonie deklarowała, że kontrukcja oparta na włosiance. To mój pierwszy garnitur więc nie potrafię stwierdzić czy pokrywa się to z rzeczywistością. Cena wyjściowa 2000zł, outletowa 1000zł Skusiłem się na niego z uwagi na dopasowanie do sylwetki (tylko nogawki do skrócenia) oraz na stosunek jakości do ceny. Przepraszam za niską jakość zdjęcia. 2 Cytuj
hippe Opublikowano 13 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2016 Panowie, czy wiadomo cokolwiek o pochodzeniu marki? Ich strona trochę uboga w informacje. edit: znalazłem - Włochy Cytuj
Parmigiano Opublikowano 13 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2016 Polska marka,która bardzo stara się być włoską:) 1 Cytuj
Hargin Opublikowano 13 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2016 Z tego co kilka lat temu wynikało z rozmowy z ich personelem, jeden z właścicieli jest Włochem. Niestety wszystkie kolekcje cierpią na przypadłość wysokiego guzika, co mocno zniechęca, mimo niezłego poziomu wykonania i przyzwoitych tkanin. Cytuj
shinobi Opublikowano 13 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2016 A nie jest to marka rosyjska? Mają sklep online po rosyjsku (albione shop ru) i chyba inicjalne ich sklepy stacjonarne były tylko w Rosji. Ale nie jestem pewien. Natomiast mi szczególnie podeszły ich kroje, nie zauważyłem tez przypadłości, o której wspomina Hargin, ale to wiadomo - każdy ma swoją budowę. Ja mam ich kilka marynarek (5 sztuk) oraz 2 garnitury. Wiele razy próbowałem Vistulę (Lantier) oraz kilka razy SuSu (które jakoś mnie nie urzekło krojami, ale może mam nietypową budowę - wysoki i dość szczupły). Ostatni garnitur nie wymagał żadnych ingerencji, co mnie w ogóle wprawiło w osłupienie, poprzedni natomiast zanosiłem do Pana Mazura (skracanie spodni, lekka ingerencja w rękawy i talię). Przerabiałem też dwie marynarki sprzed 3 lat (taliowanie lekkie). Na temat każdego elementu Pan Mazur wypowiadał się pochlebnie (wykonanie, materiał, konstrukcja), więc dla mnie, jako niezbyt szczególnego specjalisty w tej materii, była to dość istotna rekomendacja. Na pewno watpliwości budzi ich strona www, warstwa marketingowa oraz to dorabianie na siłę filozofii jakiegoś "świadomego mężczyzny" czy inne bzdury, ale staram się nie zwracać na to uwagi . Stylistyka także u nich zmienia się wraz z kolekcjami, ponieważ ostatnie kilka marynarek letnich, które tam przymierzałem, kompletnie na mnie nie leżały,natomiast jesienno-zimowe pasowały. Pozdrawiam. Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk Cytuj
mosze Opublikowano 13 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2016 Z polskiej masówki garnitury Albione leżą stosunkowo dobrze i są przyzwoicie wykonane. Mają też rozmiary młodzieżowe (na stosunkowo wysokich i bardzo szczupłych). Cytuj
Nivellen Opublikowano 18 Sierpnia 2016 Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2016 Mam ich dwie w miarę casualowe koszule, bardzo dobre i wytrzymałe. Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka Cytuj
dragonek Opublikowano 23 Lipca 2017 Zgłoś Opublikowano 23 Lipca 2017 Pozwólcie, że odświeżę stary temat. Czy ktoś z Was wykonywał poprawki garnituru przy zakupie? Po przymierzeniu w domu, na spokojnie, marynarki z kilkoma moimi koszulami, doszedłem do wniosku, że rękawy marynarki jednak trzeba skrócić (1-1,5cm). I nie wiem czy oddać ją na poprawki przez sklep Albione czy lepiej do polecanego na tym forum krawca (Warszawa)? Cytuj
arekx Opublikowano 24 Lipca 2017 Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 2017 Jak górą rękawy to tylko ktoś sprawdzony, jak dołem to radzi sobie większość krawcowych. Cytuj
zgryziak Opublikowano 24 Sierpnia 2017 Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2017 Jestem czestym klientem outletu w Annopolu bo przy moich niebyt kkasycznych proporcjach latwo mi tam dobrac garnitur (osobno marynarka i spodnie) czy marynarke. Poprawki robie raczej u krawcow znanych i sprawdzonych - ostatnio u p. Mazura (skrocenie rekawow i nogawek). Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk Cytuj
basket16 Opublikowano 16 Września 2017 Zgłoś Opublikowano 16 Września 2017 Firma Albione? Znajomy polecił mi markę i bardzo się przejechałem. Kupiłem cały zestaw: garnitur, koszule i dodatki. Z garniturek jest wszystko ok, ale koszula, która kosztowała prawie 200zł po jednym praniu zrobiła się jak wyjęta z kubła. Cały kark i kołnierzyk od środka się zmechacił. Koszula była prana w 30* i ustawienia dla delikatnych rzeczy. Używam płynów do prania tylko sensitive. Oddałem produkt do reklamacji po czym otrzymałem informację zwrotną, że koszula była źle użytkowana. Pytam się jak źle? Po jednym założeniu i wypraniu? Była ze 100% bawełny i wg mnie to mogło być przyczyną, aczkolwiek nie powinno! Jeśli materiał jest dobry gatunkowo to nic nie powinno się stać! Firma ALBIONE reklamacji nie uznała, ale przy podsumowaniu zaproponowali mi rabat przy następnych zakupach - 20% ....nie skomentuję tego!!!! Jak składałem reklamację byli Państwo, którzy odbierali spodnie z reklamacji. Nie przyjęli tego, ponieważ było gorzej jak przed oddaniem - zrobili awanturę w sklepie i pani ekspedientka przyjęła ponownie do reklamacji. Sprawę oddaję do rzecznika praw konsumenta, ponieważ tak się nie podchodzi do Klienta. SZCZERZE NIE POLECAM. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.