Jump to content

Recommended Posts

Posted

Z moich osobistych doświadczeń mogę powiedzieć tylko tyle, że bardzo rzadko trafiałem na miejsce, gdzie zwykła zmiana decyzji klienta była podstawą do zwrotu i przyjęto to bez gadania i na pewno nie jest to dla mnie wyznacznikiem jakości obsługi/towaru. Tak po prostu jest i tyle - czasami bywam w droższych butikach, gdzie garnitury sprzedają po 4-5 tys. zł i nawet tam, pomimo megaprofesjonalnej obsługi i życzliwości w stosunku do klienta, jedyne na co mogłem liczyć to wymiana na towar równowartościowy.

 

Można też zrozumieć wypowiedź michasacuera tak, jak zrobił asen, czyli że zastanawiał się, czy sklepy nie przyjmując zwrotów działają zgodnie z prawem (w sensie że był przekonany, że nie jest to zgodne z prawem). Ot, ciekawostka.

  • Upvote 1
Posted

Przekonanie, że zwrot należy się zawsze i bez względu na wszystko to taki relikt myślenia sprzed dwudziestu lat, bo wtedy mniej więcej Rozporządzenie Rady Ministrów zniosło ten obowiązek z przedsiębiorców stacjonarnych. Oczywiście miło jest spotkać sklep, gdzie przyjmą zwrot na podstawie zwykłego odwidzenia się klienta, ale nie jest to moje oczekiwanie domyślne ;)

Posted

Przekonanie, że zwrot należy się zawsze i bez względu na wszystko to taki relikt myślenia sprzed dwudziestu lat, bo wtedy mniej więcej Rozporządzenie Rady Ministrów zniosło ten obowiązek z przedsiębiorców stacjonarnych. 

 

W takim USA to same relikty są... Chwila, a może chodzi o to, żeby klient nie musiał pod presją czasu podejmować ostatecznej decyzji co do wydania swoich ciężko zarobionych pieniędzy?

  • Upvote 2
Posted

Nie chodzi mi o to, że tak nie powinno być, bo jest oczywiste, że taka postawa jest jak najbardziej pożądana - to raz. Wspomniałem o naszej Radzie Ministrów, więc oczywiste jest, że odnoszę to do polskich realiów - to dwa. Robię zakupy głównie w Polsce i co rusz napotykam karteczki z "Prosimy o przemyślane zakupy, zwrotów po odejściu od kasy nie przyjmujemy". Wreszcie - mówiąc o relikcie miałem przede wszystkim na myśli pewną charakterystyczną postawę roszczeniową klienta, który domaga się uznania zwrotu powołując się właśnie na fakt, że sprzedawca "ma obowiązek mu ten towar przyjąć". Byłem świadkiem takiego nastawienia roszczeniowego wielokrotnie, zarówno w swojej pracy zawodowej jak i jako obserwator i z doświadczenia wiem, że jest gigantyczna różnica pomiędzy informowaniem sprzedawcy, że ma obowiązek przyjąć zwrot, a zapytaniem, czy takie zwroty są przyjmowane. Roszczeniowi klienci, znów z moich obserwacji, powołują się wówczas własnie na te dawno nie obowiązujące przepisy - gdzieś po prostu taka myśl się utrwaliła ("Ale przecież pan ma obowiązek przyjąć ten zwrot!"), często obok przekonania, że za zniszczony towar nigdy klient nie odpowiada ("wrzuci to sobie pan w koszty przecież") oraz że sprzedawca jest prawnie zobowiązany przyjąć zapłatę za pomocą karty płatniczej.

 

No więc stąd moje zdanie - jeżeli ktoś jest przekonany, że w Polsce 2014 (niedługo 2015) roku należy mu się zwrot towaru "bo sprzedawca ma taki psi obowiązek" - a uwierzcie mi, są takie osoby - kierują się przekonaniami opartymi o relikty prawne, gdzieś pewnie utrwalone w świadomości społecznej. Osoby, które uważają, że zwrot im się powinien należeć, bo to dobra praktyka, kierują się słusznym myśleniem życzeniowym, które niestety nie zawsze (a wręcz rzadko) ma odzwierciedlenie w rzeczywistości. Tu można mieć różne zdanie, ja na przykład po prostu rewiduję swoje oczekiwania i nie skreślam z zasady takich sprzedawców, bo, cytując panią klasyk, "sorry taki mamy klimat". Wolę się miło zaskoczyć niż wkurzać, że nie dostałem tego, co mi się według prawa należy ;)

 

No chyba, że - jak podpowiada Kyle - robią stacjonarnie zakupy w USA. Ja tam nie latam, więc się nie ustosunkuję, wiem o nich tylko tyle, że w niektórych sklepach muszą biegać z kalkulatorami, bo podatek doliczany jest dopiero przy kasie :D

  • 1 year later...
Posted

Zakupiłem garnitur Albione.

 

Zauważyłem, że na metce od marynarki widnieje informacja. iż jest ona wykonana z wełny 140s. Metka od spodni informuje zaś o wełnie 130s.

 

Czy to błąd w druku, czy też tak robią aby spodnie były np bardziej wytrzymałe?

 

Skusiłem się na tą markę głównie z uwagi na rozmiar (42) i wąski, dopasowany fason. Nogawka w spodniach ma 16cm. - Vistula super slim ma blisko 20cm sic!

Posted

Nigdy nie spotkałem się z identyczną tkaniną występującą w dwóch rodzajach skrętności. Stawiam na błąd w oznaczeniu.

Rozmiar 42 to kontynentalna czy brytyjska rozmiarówka?

Posted

Zakupiłem garnitur Albione.

 

Zauważyłem, że na metce od marynarki widnieje informacja. iż jest ona wykonana z wełny 140s. Metka od spodni informuje zaś o wełnie 130s.

 

Czy to błąd w druku, czy też tak robią aby spodnie były np bardziej wytrzymałe?

 

Skusiłem się na tą markę głównie z uwagi na rozmiar (42) i wąski, dopasowany fason. Nogawka w spodniach ma 16cm. - Vistula super slim ma blisko 20cm sic!

Rozumiem,że różne są preferencje ale spodnie wełniane od garnituru o szrokości 16cm bardzo mocno ograniczają ich uniwersalność.

Posted

Chyba, że ma się naprawdę chude nogi, bo nie wyobrażam sobie, jak przy przeciętnie zbudowanej nodze mogą wyglądać spodnie o szerokości 16cm, nie mówiąc o trzymaniu kantu...

Posted

w SuSu nie ma przesadnie wąskich nogawek, a w rozmiarze 42 (np.Lazio) wymiar wynosi 18cm.

ja do Albione mam inne zastrzeżenie - standardowo wysoko położony guzik w marynarce

Posted

Ja ostatnio zajrzałem do Albione z czystej ciekawości, ekspozycja wyglądała sensowniej i mniej lukrowato niż inne "włoszczyzny".

Generalnie nie było źle, kilka ciekawych marynarek bym sobie u nich wybrał, zwłaszcza, że w większości dobrze leżały; właściwie nie musiałbym nic poprawiać. Wykonanie też wydawało się niezłe (zero nitek, krzywych szwów etc.).

Szkoda tylko, że ceny nie odpowiadają jakości użytych materiałów - 90% przymierzanych marynarek, nawet jeśli były z ładnej, 100% wełny, równierz podszewkę miały na 100%...poliestru :/

Posted

Kontynentalne 42 czyli najmniejszy możliwy rozmiar jeśli chodzi o garnitury męskie.

Przy posturze skoczka narciarksiego nie ma w czym wybierać ;) Miałem do wyboru h&m, zara i albione lub mtm.

Ten garnitur jest z wełny 140s, podszewka wiskoza + poliester w rękawach (podobno chodzi o wytrzymałość...)

Pani w salonie deklarowała, że kontrukcja oparta na włosiance. To mój pierwszy garnitur więc nie potrafię stwierdzić czy pokrywa się to z rzeczywistością.

Cena wyjściowa 2000zł, outletowa 1000zł

 

Skusiłem się na niego z uwagi na dopasowanie do sylwetki (tylko nogawki do skrócenia) oraz na stosunek jakości do ceny.

 

Przepraszam za niską jakość zdjęcia.

 

_01_zpsbroenpxt.jpg

  • Upvote 2
  • 5 months later...
Posted

Z tego co kilka lat temu wynikało z rozmowy z ich personelem, jeden z właścicieli jest Włochem. Niestety wszystkie kolekcje cierpią na przypadłość wysokiego guzika, co mocno zniechęca, mimo niezłego poziomu wykonania i przyzwoitych tkanin. 

Posted

A nie jest to marka rosyjska? Mają sklep online po rosyjsku (albione shop ru) i chyba inicjalne ich sklepy stacjonarne były tylko w Rosji. Ale nie jestem pewien. Natomiast mi szczególnie podeszły ich kroje, nie zauważyłem tez przypadłości, o której wspomina Hargin, ale to wiadomo - każdy ma swoją budowę. Ja mam ich kilka marynarek (5 sztuk) oraz 2 garnitury. Wiele razy próbowałem Vistulę (Lantier) oraz kilka razy SuSu (które jakoś mnie nie urzekło krojami, ale może mam nietypową budowę - wysoki i dość szczupły). Ostatni garnitur nie wymagał żadnych ingerencji, co mnie w ogóle wprawiło w osłupienie, poprzedni natomiast zanosiłem do Pana Mazura (skracanie spodni, lekka ingerencja w rękawy i talię). Przerabiałem też dwie marynarki sprzed 3 lat (taliowanie lekkie). Na temat każdego elementu Pan Mazur wypowiadał się pochlebnie (wykonanie, materiał, konstrukcja), więc dla mnie, jako niezbyt szczególnego specjalisty w tej materii, była to dość istotna rekomendacja.

Na pewno watpliwości budzi ich strona www, warstwa marketingowa oraz to dorabianie na siłę filozofii jakiegoś "świadomego mężczyzny" czy inne bzdury, ale staram się nie zwracać na to uwagi ;-).

Stylistyka także u nich zmienia się wraz z kolekcjami, ponieważ ostatnie kilka marynarek letnich, które tam przymierzałem, kompletnie na mnie nie leżały,natomiast jesienno-zimowe pasowały.

Pozdrawiam.

Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk

  • 11 months later...
Posted

Pozwólcie, że odświeżę stary temat. Czy ktoś z Was wykonywał poprawki garnituru przy zakupie? Po przymierzeniu w domu, na spokojnie, marynarki z kilkoma moimi koszulami, doszedłem do wniosku, że rękawy marynarki jednak trzeba skrócić (1-1,5cm). I nie wiem czy oddać ją na poprawki przez sklep Albione czy lepiej do polecanego na tym forum krawca (Warszawa)?

  • 1 month later...
Posted

Jestem czestym klientem outletu w Annopolu bo przy moich niebyt kkasycznych proporcjach latwo mi tam dobrac garnitur (osobno marynarka i spodnie) czy marynarke. Poprawki robie raczej u krawcow znanych i sprawdzonych - ostatnio u p. Mazura (skrocenie rekawow i nogawek).


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

  • 4 weeks later...
Posted

Firma Albione? Znajomy polecił mi markę i bardzo się przejechałem. Kupiłem cały zestaw: garnitur, koszule i dodatki. Z garniturek jest wszystko ok, ale koszula, która kosztowała prawie 200zł po jednym praniu zrobiła się jak wyjęta z kubła. Cały kark i kołnierzyk od środka się zmechacił. Koszula była prana w 30* i ustawienia dla delikatnych rzeczy. Używam płynów do prania tylko sensitive.  Oddałem produkt do reklamacji po czym otrzymałem informację zwrotną, że koszula była źle użytkowana. Pytam się jak źle? Po jednym założeniu i wypraniu? Była ze 100% bawełny i wg mnie to mogło być przyczyną, aczkolwiek nie powinno! Jeśli materiał jest dobry gatunkowo to nic nie powinno się stać! Firma ALBIONE reklamacji nie uznała, ale przy podsumowaniu zaproponowali mi rabat przy następnych zakupach - 20% ....nie skomentuję tego!!!! Jak składałem reklamację byli Państwo, którzy odbierali spodnie z reklamacji. Nie przyjęli tego, ponieważ było gorzej jak przed oddaniem - zrobili awanturę w sklepie i pani ekspedientka przyjęła ponownie do reklamacji.
 Sprawę oddaję do rzecznika praw konsumenta, ponieważ tak się nie podchodzi do Klienta. SZCZERZE NIE POLECAM.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.