Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mam to samo co Wincenty, tylko na mniejszą skalę. Szczotka plus szmatka nie pomaga, wręcz po szmatce (naprawdę miękkiej, firmowa od Lodinga) to się nasiliło. Pomaga, ale tylko częściowo i jakiś czas, krem. Próbowałem skórki od banana, nie działa albo nie umiem ;-).

Opublikowano

Moje po kilku hard-core wyprawach miały to samo, ale udało się dojść do ładu za pomocą kremu, szczotki i szmatki.

Jeżeli nie idzie, to może iść drogą tych, którzy niespecjalnie słuchają producenta skór i wspomagają się jednak woskiem?

 

Tu z woskiem ładnie wyszło:

post-17-0-02313900-1419623151_thumb.jpg

post-17-0-52308300-1419623151_thumb.jpg

post-17-0-98026000-1419623151_thumb.jpg

http://shoeshinecoach.wordpress.com/2012/07/18/dinkelacker-herrenschuhe-cordovan-oxblood-vorher-nachher-pflege-shoe-shine-coach-frankfurt-schuhpflege-schuhputzer/

 

Więcej podobnych przykładów na powyższej stronie.

 

Nie mam jeszcze niestety doświadczenia z jelenią kością. Ktoś może próbował?

 

Chłopaki ze Styleforum również nie stronią od kremu i wosku przy Cordovanie:

http://www.styleforum.net/t/228153/the-official-shoe-care-thread-tutorials-photos-etc/1560

 

 

Opublikowano

U mnie w przypadku cordovanu sprawdza się szczotka firmy bama, ma bardzo twarde włosie w porównaniu np. szczotkami  Pana Ryszarda z poznańskiej. 

 

U mnie najlepiej sprawdza się krem po 5 minutach szczotka a na końcu szmatka :) .

Opublikowano

nie tylko cordovan tak reaguje na deszcz. Mam "zwykłe" Yanko i po 1 minutowej mżawce mam buty całe w malutkich purchlach. jeden problem to jak to usunąć, ale drugi ( o którym ktoś już wspominał) to sytuacja, kiedy deszcz dopada nas na początku dnia, wtedy cały dzień chodzimy w wątpliwej urody obuwiu, a przecież również dla urody to obuwie kupujemy.A jakbym miała patrzeć na pogodę to moje śliczne buty powinnam zamknąć w gablotce, a ja chcę się z nich cieszyć na nogach.

Opublikowano

@iwonag, skóry cielęce to skóry delikatne, zatem na mokre warunki trzeba je przygotować. Zazwyczaj krem + pasta woskowa wystarczają.

Jeżeli mało, a nie zależy na połysku oraz nie boimy się przyciemnienia skóry - wielu stosuje z zadowoleniem Dubbin.

 

Ewentualnie Tarrago Nano Protector (również gubi połysk).

 

Ważne:

Przed właściwym zastosowaniem każdego środka do skór należy przeprowadzić próbę na niewidocznym skrawku, sprawdzając działanie produktu na kolor i strukturę skóry. Jeżeli efekt jest właściwy, można przystąpić do dalszych czynności.

 

No, ale to wszystko przewałkowane mamy w zasadzie tu:

https://forum.butwbutonierce.pl/topic/2814-piel%C4%99gnacja-obuwia-zasady-og%C3%B3lne/

Opublikowano

@iwonag, skóry cielęce to skóry delikatne, zatem na mokre warunki trzeba je przygotować. Zazwyczaj krem + pasta woskowa wystarczają.

Jeżeli mało, a nie zależy na połysku oraz nie boimy się przyciemnienia skóry - wielu stosuje z zadowoleniem Dubbin.

 

Ewentualnie Tarrago Nano Protector (również gubi połysk).

 

Ważne:

Przed właściwym zastosowaniem każdego środka do skór należy przeprowadzić próbę na niewidocznym skrawku, sprawdzając działanie produktu na kolor i strukturę skóry. Jeżeli efekt jest właściwy, można przystąpić do dalszych czynności.

 

No, ale to wszystko przewałkowane mamy w zasadzie tu:

https://forum.butwbutonierce.pl/topic/2814-piel%C4%99gnacja-obuwia-zasady-og%C3%B3lne/

przed pierwszym wyjściem zastosowałam renowator i krem

  • 4 miesiące temu...
Opublikowano

Yanko Cordovan zaliczyły dziś swoje pierwsze wyjście na deszcz. Tradycyjne dla skóry purchelki:

 

wN2TPrh.jpg

 

dwHhwNB.jpg

 

Kilka minut ze szczotką oraz kremem (jeden but) i renowatorem (drugi). W zasadzie nie ma różnicy, po renowatorze cordovan chyba troszkę bardziej się błyszczy. Bardzo lubię bezobsługowość skóry, naprawdę kilka ruchów szczotką wystarczy aby doprowadzić buty do dobrego stanu.

 

Jak widać w związku z tym, że buty nie były równomiernie zamoczone widać purchelki, na czubkach które były najbardziej zamoczone skóra się wyrównała. Po kilku wyjściach na deszcz po purchlach nie będzie śladu, tak jak w moich pozostałych butach z cordovanu.

 

RgWJX7Y.jpg

 

oA0c7gI.jpg

 

scs5Osx.jpg

  • Oceniam pozytywnie 1
Opublikowano

Faktura skóry po wyczyszczeniu nabiera przyjemnej szlachetności, ale dostrzegam użytkowy problem z tą skórą. Wizualnie po przemoczeniu wyglądają przefatalnie i w przypadku deszczu na początku dnia obniżamy formalność swojego stroju, do poziomu stroju roboczego pracownika budowlanego. Trudno będzie je czyścić w trakcie dnia. 

  • Oceniam pozytywnie 2
  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Kilka zdjęć Meermin LWB jakoński koń w kolorze Cognac vs Yanko 659 amerykański koń w kolorze Cognac. Obie pary po nakremowaniu i szczotkowaniu. Należy jednak dodać, że Yanko już przeżyły jeden sezon zimowy w ciężkich warunkach. Natomiast Meermin tylko 2 x 5h na nogoch. Obie pary bardzo mi sie podobają. Niesty Meermin jest na kiepskiej jakości skórzanej podeszwie.

 

post-3391-0-56212200-1435925267_thumb.jp

 

post-3391-0-81084400-1435925278_thumb.jp

 

post-3391-0-52909000-1435925281_thumb.jp

 

post-3391-0-79269800-1435925285_thumb.jp

 

post-3391-0-74863400-1435925290_thumb.jp

 

 

Opublikowano

Żałuje, że nie kupiłem tych Meerminów. W moich egzemplarzach podeszwa nie jest zła, a ten model wygląda pięknie. W sierpniu spodziewam się dostawy MTO Meermina z japońskiego cordovanu i mam nadzieję, że będą to równie ładne buty. Yanko są wykonane dużo dokładniej, jednak cordovan, którego używa Meermin wygląda niesamowicie mięsiście, jak Horween z najlepszych lat.

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Hmmm.. "Jak horween z najlepszych lat". Teraz gorszy ;) ?

 

Podobno gorszy. Od poważnego szewca słyszałem, że Horween sprzedaje dzisiaj skóry, których kiedyś nie wypuściliby poza zakład. Czyli, skóry te same, proces ten sam, ale dużo większy popyt wymusza obniżanie jakości. 

 

Ale żeby było na temat… idzie deszcz więc trzeba było nakremować buty. W przypadku moich Yanko, krem do kordowanu sprawdza się rewelacyjnie. Czyści i w dużym stopniu zapobiega powstawaniu purchli.

 

post-3633-0-71476700-1437393531_thumb.jp

post-3633-0-43636100-1437393775_thumb.jp

  • Like 1
  • Oceniam pozytywnie 7
  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

Osobom ewentualnie niezdecydowanym rekomenduję korzystanie z kości jelenia. Buty mam już jakiś dłuższy czas i zwłaszcza w jednym w miejscu łamania skóra zmieniła fakturę, stała się mniej gładka, wyglądało to wręcz, jakby zamsz zaczął rosnąć ;-). Standardowe zabiegi nie pomagały (woda, szczotka) albo efekt był niewystarczający i krótkotrwały (krem). Dopiero wczoraj nabyłem kość (notabene w pewnym sympatycznym przybytku na Kruczej :-) ) i po niej jest widoczna poprawa, mam nadzieję, że długoterminowa (co nie zmienia faktu, że skóra w tym miejscu musiała nie być całkowicie w I gatunku, jest to jakiś przyczynek do obserwacji o spadku kontroli jakości Horween). Poza tym mam wrażenie, że noski potraktowane kością i szczotką mniej przyciągają kurz, niż kiedy pielęgnowałem kremem.

  • Oceniam pozytywnie 1

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.