Jan M. Krawczyk Opublikowano 17 Czerwca 2015 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2015 Rewelacyjne. Piękna barwa. Gratulacje Cytuj
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. p_b Opublikowano 18 Czerwca 2015 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2015 Camiceria Olga Milano, wczoraj odebrane. Jak będzie więcej wolnego czasu to napiszę relację z zamówienia. Generalnie polecam, choć obecnie szyję jeszcze w Neapolu, wydaje mi się, że rezultat będzie jeszcze lepszy, choć cena też wyższa. 15 Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 18 Czerwca 2015 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2015 To wszystko z jednego zamówienia? Kurcze, zamówię raz na kwartał 1-2 koszule i zawsze wydawało mi się, że to rozrzutność, jak w tym czasie żadna stara się nie zniszczała. A tu proszę, na kilogramy to już liczyć trzeba 1 Cytuj
arsen Opublikowano 18 Czerwca 2015 Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2015 Ostatnio na forum tkaniny na paletach, koszule na kilogramy, na bogato 6 Cytuj
Koval Opublikowano 18 Czerwca 2015 Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2015 I to ten sam 'Hurtownik' jest 1 Cytuj
maciato Opublikowano 18 Czerwca 2015 Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2015 Zamówienie na koszule dopiero pójdzie; kolega na razie zamówił próbki materiałów . 2 Cytuj
p_b Opublikowano 18 Czerwca 2015 Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2015 Hehe, widzę, że się nowej ksywki dorobiłem. Tak, to jedno zamówienie, złożone w kwietniu. W maju miałem okazję być tam znowu i przymierzyć koszulę testową, wszystko było OK, więc było zielone światło żeby szyć resztę. Wyrobili się w 10 dni, choć dopiero teraz miałem czas żeby odebrać. Cytuj
R50 Opublikowano 18 Czerwca 2015 Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2015 Czekam na jakąś obszerniejszą recenzję. Brałeś te za 55E, czy te za 75E? Cytuj
Krzysiek_W Opublikowano 18 Czerwca 2015 Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2015 Ostatnio na forum tkaniny na paletach, koszule na kilogramy widziałem jakiś czas temu sklep z koszulami na kilogramy, ale to chyba nie ten sklep w którym kupował p_b 1 Cytuj
p_b Opublikowano 18 Czerwca 2015 Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2015 Czekam na jakąś obszerniejszą recenzję. Brałeś te za 55E, czy te za 75E? 6 za 110, 3 za 75 i 1 za 55 (testowa). Wtedy mieli do wyboru tylko 6 tkanin Thomas Mason 'Gold', wczoraj jak odbierałem to na stole leżał już pełny próbnik. Cytuj
Misza Opublikowano 20 Czerwca 2015 Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2015 Koszula dobrej jakości, choć pewnie to za mało, żeby stwierdzić, że ciekawa i nietuzinkowa. Po prostu jakość daje powody do zadowolenia. Ale len... Zdecydowanie wart uwagi. W próbniku, z którego można wybrać materiał na koszule w pracowni S. Żukowskiego są dwa rodzaje lnów. Jeden dość typowy letni gnieciuch. Fajny, ale ze wszystkimi wadami i zaletami takiego materiału. Drugi (ze zdjęcia) jest IMO świetnej jakości i daje radę przez cały dzień lepiej niż niejedna koszula bawełniana. Dobrze się prezentuje z garniturem. Słabe jest to, że powoli wycofywane są poszczególne kolory zrobione z tego materiału. Biel zniknęła 2 lata temu, teraz biel z różową poświatą została wycofana. Został kolor niebieski. Jeśli ktoś chce rozpocząć swoją przygodę z lnianym MTM, to warto zacząć od tego materiału. 1 Cytuj
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Pan Janusz Opublikowano 25 Czerwca 2015 Autor Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2015 Okazuje się, że w pracowni Sebastiana Żukowskiego można nabyć serię szelek, krawatów, muszek i poszetek zleconych do wykonania dla pracowni. Ciekawe są zarówno materiały i faktury - w przeciwieństwie do większości sklepów, nie są "odtwórczo bezpieczne". Nie mogłem się powstrzymać (wybór naprawdę ogromny) i skusiłem się na parę rzeczy: Szelki z mięsistego jedwabiu - wzór mnie po prostu powalił, idealne na piątek do np. zielonej marynarki: Wełniany krawat (na uwagę zasługuje fakt, że jest on dość cienki, łatwo się wiąże i soczysty, ciepły kolor): 10 Cytuj
waski Opublikowano 26 Czerwca 2015 Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2015 Chilijski lapis lazuli z pirytem. 2 Cytuj
Jan M. Krawczyk Opublikowano 29 Czerwca 2015 Zgłoś Opublikowano 29 Czerwca 2015 @Caporegime Piękne zakupy. Ślinka cieknie Cytuj
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. LONG STORY SHORT Opublikowano 7 Lipca 2015 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Zgłoś Opublikowano 7 Lipca 2015 Przedstawiam mój ostatni zakup - kanotier legendarnej nowojorskiej firmy Cavanagh Hats. Jest zachowany w idealnym stanie - nigdy nie był noszony Przy tej okazji mogę podzielić się kilkoma przemyśleniami. Ironią naszych czasów jest, że kanotiery, które niegdyś uchodziły za powszechnie dostępną, niedrogą alternatywę dla kapeluszy panama, obecnie są o wiele trudniej osiągalne. Mogę mówić o szczęściu - to najprawdopodobniej była jedyna okazja, aby nabyć nieużywany kanotier w moim rozmiarze - kapelusze te powinno się wybierać o jeden rozmiar mniejsze niż zazwyczaj. Ponieważ noszę rozmiar 55, amerykańskie 6 3/4 (54 cm) było jak znalazł - żaden producent nie oferuje dziś rozmiaru 54. Jest jeszcze kwestia, o której nikt wam nie powie, a jest dość istotna. Przy kapeluszach miękkich, jak fedora czy porkpie, liczy się tylko obwód głowy. W przypadku kapeluszy sztywnych, jak cylindry, meloniki i kanotiery, oprócz obwodu znaczenie ma również kształt głowy (owal). Profesjonalni kapelusznicy, podczas przymiarki, przy zamawianiu cylindra czy melonika, mierzą głowę przy użyciu specjalistycznej maszyny, która nazywa się conformateur. Po wykonaniu pomiaru urządzenie wydaje tekturowy owal, który idealnie odpowiada rozmiarowi głowy klienta. W przypadku kanotierów pojawia się tutaj pewna komplikacja - sprzedawcy i producenci oferują kapelusze w różnych rozmiarach, ale nigdzie nie można wybrać owalu głowy - wniosek nasuwa się sam - z powodu niskiego popytu, obecnie wszystkie kanotiery są wytwarzane tylko w jednym kształcie. Nie muszę chyba mówić, jakie to ma znaczenie dla komfortu i dopasowania dla kogoś o "niestandardowej" głowie. Jak już pisałem wcześniej, miałem szczęście - mój kanotier pasuje idealnie rozmiarem i kształtem. I tutaj kolejna refleksja - sztywny kapelusz to zupełnie inna bajka - dla kogoś, kto nosił wcześniej tylko panamy i fedory, ubranie sztywnego kapelusza jest na początku dziwnym doświadczeniem i trzeba chwili, aby się przyzwyczaić 14 Cytuj
Hargin Opublikowano 7 Lipca 2015 Zgłoś Opublikowano 7 Lipca 2015 pokaż koniecznie na sobie gratuluję zakupu Cytuj
Misza Opublikowano 7 Lipca 2015 Zgłoś Opublikowano 7 Lipca 2015 Świetny. Zobaczymy fotkę z kapeluszem na głowie? Cytuj
LONG STORY SHORT Opublikowano 7 Lipca 2015 Zgłoś Opublikowano 7 Lipca 2015 Tutaj zdjęcia i trochę historii: Kanotier Zapraszam Cytuj
Whitesnake Opublikowano 7 Lipca 2015 Zgłoś Opublikowano 7 Lipca 2015 Tutaj zdjęcia i trochę historii: Bardzo ładny, ale czy nie powinien siedzieć trochę głębiej? 1 Cytuj
LONG STORY SHORT Opublikowano 7 Lipca 2015 Zgłoś Opublikowano 7 Lipca 2015 Bardzo ładny, ale czy nie powinien siedzieć trochę głębiej? Kanotier ma swoją specyfikę - jak już wspomniałem wcześniej, powinno się nosić o jeden rozmiar mniejszy dla najlepszego dopasowania. W przeciwnym razie efekt może być taki: Jeśli chodzi o komfort, to kapelusz leży bardzo dobrze i zaskakująco skutecznie opiera się sile wiatru Cytuj
Whitesnake Opublikowano 7 Lipca 2015 Zgłoś Opublikowano 7 Lipca 2015 Kanotier ma swoją specyfikę - jak już wspomniałem wcześniej, powinno się nosić o jeden rozmiar mniejszy dla najlepszego dopasowania. W przeciwnym razie efekt może być taki: Dziękuję. To nie była zawoalowana krytyka, tylko szczera ciekawość. Świetne zdjęcie USA z lat 20! Cytuj
Jan M. Krawczyk Opublikowano 7 Lipca 2015 Zgłoś Opublikowano 7 Lipca 2015 Genialny. I opis zacny. Gratulacje Cytuj
LONG STORY SHORT Opublikowano 7 Lipca 2015 Zgłoś Opublikowano 7 Lipca 2015 Dziękuję. To nie była zawoalowana krytyka, tylko szczera ciekawość. Świetne zdjęcie USA z lat 20! Nie ma sprawy Ogólnie są dwie szkoły noszenia kanotiera: - Klasyczna, gdzie rozmiar dobiera się standardowo; - Awangardowa, w której kupuje się rozmiar mniejszy dla osiągnięcia efektu przechylenia na czubku głowy. Osobiście preferuję tę drugą Genialny. I opis zacny. Gratulacje Dziękuję Cytuj
Misza Opublikowano 7 Lipca 2015 Zgłoś Opublikowano 7 Lipca 2015 Kanotier ma swoją specyfikę - jak już wspomniałem wcześniej, powinno się nosić o jeden rozmiar mniejszy dla najlepszego dopasowania. W przeciwnym razie efekt może być taki: Mię się tak podoba, ale ani doświadczenia, ani obycia nie mam (bez ironii). Bardzo ładny kapelusz. Cytuj
LONG STORY SHORT Opublikowano 8 Lipca 2015 Zgłoś Opublikowano 8 Lipca 2015 Mię się tak podoba, ale ani doświadczenia, ani obycia nie mam (bez ironii). Oczywiście to kwestia gustu i indywidualnych preferencji Dobrym reprezentantem klasycznej szkoły jest Nucky Thompson: Bardzo ładny kapelusz. Dzięki Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.