Przemko Opublikowano 14 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2011 ad.1-Tak. Z tym, że łodyga nie może być za długa aby nie wystawała z pod klapy, ani za krótka aby kwiatuszek dobrze się trzymał. ad.2- Moim zdaniem jak najbardziej. Cytuj
KuM Opublikowano 15 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 15 Kwietnia 2011 Chętnie zobaczyłbym jakieś rozwiązania forumowe, jeśli ktokolwiek używa kwiatów. Może jakaś instrukcja jak poprawnie to zrobić? Ja dziś probowałem, ale kielich goździka był tak duży, że nie przechodził przez butonierkę przez co było widać jego zieloną część. Ciężko coś znaleźć w internecie a i w książce "Gentleman" nic na temat prawdziwej butonierki nie napotkałem. Cytuj
Gość gccg Opublikowano 30 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 30 Kwietnia 2011 Chętnie zobaczyłbym jakieś rozwiązania forumowe, jeśli ktokolwiek używa kwiatów. Może jakaś instrukcja jak poprawnie to zrobić? Ja dziś probowałem, ale kielich goździka był tak duży, że nie przechodził przez butonierkę przez co było widać jego zieloną część. Ciężko coś znaleźć w internecie a i w książce "Gentleman" nic na temat prawdziwej butonierki nie napotkałem. Wez mniejszego gozdzika. albo .... Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 2 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 2 Maja 2011 Przeciwny jestem twierdzeniu z pierwszych postów tego tematu, jakoby tylko hulający panowie bez stałej partnerki mogą sobie pozwolić na kwiatek w butonierce! Ja włożyłem kwiatek do butonierki na pierwszorocznicową kolację mojego obecnego związku i choć kwiatek już dawno zwiądł, to nasz związek bujnie rozkwita Mało tego, dzień przed kolacją od dobrze poinformowanych źródeł podstępnie wyciągnąłem informację, w co będzie ubrana moja ukochana i dobrałem pod nią swój ubiór (przede wszystkim krawat o podobnym odcieniu) oraz kwiaty pasujące kolorem do jej sukienki, a sam włożyłem sobie do butonierki najmniejszy kwiatek z tegoż bukietu (taki ledwie co z pąka wystający). Wrażenie na ukochanej było piorunujące Nie mówiąc o przechodniach płci i orientacji wszelakiej, ale o to już mniej dbałem. Cytuj
Jan Opublikowano 2 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 2 Maja 2011 Przeciwny jestem twierdzeniu z pierwszych postów tego tematu, jakoby tylko hulający panowie bez stałej partnerki mogą sobie pozwolić na kwiatek w butonierce! Ja włożyłem kwiatek do butonierki na pierwszorocznicową kolację mojego obecnego związku i choć kwiatek już dawno zwiądł, to nasz związek bujnie rozkwita Mało tego, dzień przed kolacją od dobrze poinformowanych źródeł podstępnie wyciągnąłem informację, w co będzie ubrana moja ukochana i dobrałem pod nią swój ubiór (przede wszystkim krawat o podobnym odcieniu) oraz kwiaty pasujące kolorem do jej sukienki, a sam włożyłem sobie do butonierki najmniejszy kwiatek z tegoż bukietu (taki ledwie co z pąka wystający). Wrażenie na ukochanej było piorunujące Nie mówiąc o przechodniach płci i orientacji wszelakiej, ale o to już mniej dbałem. http://asuitablewardrobe.dynend.com/201 ... no-no.html Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 2 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 2 Maja 2011 Tu akurat bym się nie zgodził. Wszystko zależy od tego "jak", a nie "że". Poza tym kolory ze zdjęcia są dość krzykliwe, a i okazja zgoła inna. Cytuj
marcelo Opublikowano 2 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 2 Maja 2011 Mimo wszystko wielkim fanem dopasowywania sie do partnerki nie jestem . Pozdrawiam Marcelo Cytuj
Jan Opublikowano 2 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 2 Maja 2011 Tu akurat bym się nie zgodził. Wszystko zależy od tego "jak", a nie "że". Poza tym kolory ze zdjęcia są dość krzykliwe, a i okazja zgoła inna. Odnosnie ubioru nie jestem wyznawca zadnych zasad do których wszyscy musza sie stosowac. Podesłałem Ci linka, bo nie kazdy wie o tej zasadzie, a to co Ty z tym zrobisz to juz Twoja sprawa Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 2 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 2 Maja 2011 Tak, też tak myślę. To ciekawe - może to kwestia na osobny wątek, ale może ktoś zna przykłady dobrego skorelowania ubioru pary? Nie musi to być wybór tego samego koloru stroju, ale może bardziej subtelna wspólna stylizacja? Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 3 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2011 Tak, też tak myślę. To ciekawe - może to kwestia na osobny wątek, ale może ktoś zna przykłady dobrego skorelowania ubioru pary? Nie musi to być wybór tego samego koloru stroju, ale może bardziej subtelna wspólna stylizacja? Ja znam - jeżeli oboje ubiorą się klasycznie i poprawnie, będą do siebie pasować. Pozdrawiam, Dr P.S. Na Ask Andy About Clothes Forum wywiązała się dyskusja na temat spinek - węzełków zamiast butonierki. Pomysł ten został, mówiąc kolokwialnie, "zjechany". Pozdrawiam, Dr 1 Cytuj
sergiusz Opublikowano 27 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2011 A co myślicie o kwiatku w brustaszy? Można kwiat włożyć jedynie do butonierki, czy też może się pojawić w brustaszy jako zastępstwo poszetki ? Cytuj
pirat Opublikowano 27 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2011 W brustaszy to się flakon na cały bukiet zmieści Cytuj
sergiusz Opublikowano 27 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2011 To oczywiste, z tym że ja się zastanawiam czy wkładanie tam kwiatków jest poprawne, a nie ile się ich tam zmieści . Cytuj
Daivisch Opublikowano 27 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2011 W brustaszy to się flakon na cały bukiet zmieściWlewać monotlenek diwodoru do takiego flakonu? Jeżeli tak ( wydaje się to dość oczywiste ), to jakie są najlepsze metody zapobiegające rozlaniu tej substancji? Cytuj
Brzydalllo Opublikowano 27 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2011 To oczywiste, z tym że ja się zastanawiam czy wkładanie tam kwiatków jest poprawne, a nie ile się ich tam zmieści . Wkładanie kwiatu do brustaszy nie jest poprawne, do tego wygląda to okropnie. Cytuj
Przemko Opublikowano 27 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2011 Ostatnio z pchania takich małych bukiecików do brustaszy zrobiła się weselna moda... Cytuj
sergiusz Opublikowano 27 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2011 Wkładanie kwiatu do brustaszy nie jest poprawne. Dziękuję . Właśnie takiej odpowiedzi oczekiwałem . Cytuj
Kyle Opublikowano 27 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2011 Ostatnio z pchania takich małych bukiecików do brustaszy zrobiła się weselna moda... ostatnio? Phi, ja tak zrobiłem 9 lat temu . I co mi zrobicie? Cytuj
Przemko Opublikowano 27 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2011 Ostatnio z pchania takich małych bukiecików do brustaszy zrobiła się weselna moda... ostatnio? Phi, ja tak zrobiłem 9 lat temu . I co mi zrobicie? Będziemy zazdrościć Cytuj
maciato Opublikowano 29 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 29 Sierpnia 2011 A co myślicie o kwiatku w brustaszy? Można kwiat włożyć jedynie do butonierki, czy też może się pojawić w brustaszy jako zastępstwo poszetki ? Myślę, że czasami może być ok. Uploaded with ImageShack.us Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 29 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 29 Sierpnia 2011 Kiedy klapa jest tak wąska, że kwiat będzie ją całkowicie zasłaniał, to co innego zrobić? Pozdrawiam, Dr 1 Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 29 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 29 Sierpnia 2011 Wybrać mniejszy kwiat. Albo o podłużnym kielichu. Gorzej jak nie ma butonierki - mam jedną taką marynarkę, która aż prosi o kwiat w butonierce, a butonierki brak Ile kosztuje dorobienie butonierki? 1 Cytuj
Przemko Opublikowano 30 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 30 Sierpnia 2011 Zapewne groszowe sprawy, w końcu to tylko rozcięcie w klapie obszyte dookoła. Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 30 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 30 Sierpnia 2011 Właśnie nie jestem pewien - podobno doszycie guzików przy mankietach to całkiem kosztowna sprawa. Czy butonierka to podobny nakład pracy? Cytuj
tomek Opublikowano 30 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 30 Sierpnia 2011 Guzików przy obu mankietach jest zwykle 8, co daje 8 dziurek do obrobienia i 8 guzików do przyszycia, nie wspominając o przeróbce rękawa. Natomiast butonierka to jedna dziurka do obrobienia, stąd ponad 8 razy mniej pracy wychodzi. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.