skar Opublikowano 18 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2011 Hej, za jakiś czas wybieram się do Londynu. Czy znacie jakieś sklepy, w których można kupić tkaniny garniturowe etc.? Zlokalizowałem Scabal i H&S (trudne nie było idąc po adresie i zobaczymy czy sprzedadzą bezpośrednio (Scabal wydaje się, że tak). Coś jeszcze? Jakiś sklep bardziej "multibrandowy" ?? Z góry dziękuję za pomoc! Cytuj
+Immune+ Opublikowano 18 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2011 Zdecydowanie polecam odwiedzić http://www.clothhouse.com/ zwłaszcza sklep zlokalizowany pod numerem 47 Cytuj
Karczmarz Opublikowano 18 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2011 W okolicy Bishopsgate (na poziomie stacji Liverpool Street) widziałem niemal całą uliczkę ze sklepami z tkaninami choć lepsze określenie to "stragany". Mijałem je codziennie rano idąc do biura ostatnio, ale były jeszcze zamknięte o tej godzinie (a jak wracałem były już zamknięte), więc nie wiem co to warte, ale podaje jako ciekawostkę Cytuj
torunianin Opublikowano 3 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 3 Września 2011 Znacie może takiego szewca? http://sebastiantarek.com/blog/ Ma bardzo polsko brzmiące nazwisko, ale w bio pisze, że jest urodzony w Australii. Może dziecko emigrantów? Cytuj
macaroni Opublikowano 12 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Września 2011 Panowie, w razie przygotowań do zamówienia u danego rzemieślnika, lub prezentacji finału zamówienia, proszę o zakładanie osobnych wątków w dziale Bespoke i ew. zostawienie linka w temacie danego rzemieślnika w przewodniku. Unikniemy bałaganu i damy szansę zauważenia wszystkim, że któryś z nas ptzygotowuje się do kolejnego zamówienia. Cytuj
lechosław Opublikowano 7 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2011 Koszt londyńskiego mtm w wwie równać się będzie cenom polskiego bespoke? Jesli mowimy o MTM beda ceny dostosowane do Polskiego rynku i Polskiego klienta. Jeżeli się dobrze orientuję, to cena mniej znanych firm z Savile Row za MTM w opcji "half canvas" oscyluje między 750 a 1200 GBP. ja widziałem Atelier Potkansky/PETER POTKANSKY czytaj Piotr Potkański/nie w Londynie a w miejscowości-czytaj wieś Ostojów,gmina Suchedniów,powiat Skarżysko-Kamienna.... To jest żart? Jeśli tak, to proszę o usunięcie posta i nie zaśmiecanie wątku. Cytuj
lechosław Opublikowano 7 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2011 żaden żart,znam PETERA-PIOTRA osobiście Cytuj
macaroni Opublikowano 7 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2011 A ja proszę moda o powstrzymanie się. Jestem ciekawy jak się wątek rozwinie. Lechosław, prosimy o więcej szczegółów. Cytuj
frankenstein Opublikowano 7 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2011 zajrzałem do internetu: http://www.potkanskyproduction.com/Contact-us.html podejrzewam, że Piotr Potkański po prostu pochodzi stamtąd lub tam rodzinę sąsiednia posesja http://firmland.pl/firma/potkanska_malgorzata_zaklad_uslugowy Zdaje się, że to albo popularne tam nazwisko, albo była/ jest to znana tam rodzina. edit:. ale nie robiłbym z tego wielkiej sensacji, bo kilka znanych firm ma rejestrowane firmy w dużo mniejszych miejscowościach Cytuj
macaroni Opublikowano 7 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2011 Franki, maz rację. Może nie ma co budzić tego zombie. Zamykam ten temat. Amen. Cytuj
bigbadwoof Opublikowano 19 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2012 Dzisiaj odwiedzilem clothhouse. Niestety przybylem tam o 17.50, wiec panie w sklepie stwierdzily, iz poniewaz pracuja do 18.00 lepiej bym ich odwiedzil kolejnego dnia... I powiedzcie mi jak ta biedna Europa ma nie wpasc w kryzys, skoro ludziom sie po prostu robic nie chce... Cytuj
Misza Opublikowano 19 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2012 Panie to z Polski były, czy "lokalne"? Cytuj
bigbadwoof Opublikowano 19 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2012 Nie z Polski, bo wowczas pewnie daloby sie dogadac... Cytuj
bigbadwoof Opublikowano 19 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2012 Tak. Nie wiedzialem jak "flanela" powiedziec po angielsku i na tym sie wysypalem. Wybacz taki brak zarciku na poczatku butelki kiepskiej whisky Cytuj
Tabletka Opublikowano 20 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2012 Dzisiaj odwiedzilem clothhouse. Niestety przybylem tam o 17.50, wiec panie w sklepie stwierdzily, iz poniewaz pracuja do 18.00 lepiej bym ich odwiedzil kolejnego dnia... I powiedzcie mi jak ta biedna Europa ma nie wpasc w kryzys, skoro ludziom sie po prostu robic nie chce... Jakiś czas temu kolega mnie uświadomił, że takie zachowania wcale źle nie wpływają na biznes. W Niemczech, w piątek, na godzinę przed zamknięciem geszeftu odmówiono koledze wydania zamówionego wcześniej sprzętu drukarskiego (zbyt mało czasu na załadunek). Grzecznie poprosili o przybycie w poniedziałek o 10-tej. No to chłopaki zostali... wykupili hotel do poniedziałku, poszli na kolację do knajpy, zrobili zakupy, prezenty dla żon w niedzielę byli w aquaparku... a w poniedziałek odebrali zamówiony sprzęt i dokupili dodatkowy sprzęt ("bo tu są takie trudności"). Zadowoleni wrócili do Polski. Czy to nie jest biznes??? Mieli tylko pojechać do Niemiec, zabrać sprzęt i wrócić... a tu tyle dodatkowych interesów wyciągnęło od nich kasę. Cytuj
PawelR Opublikowano 20 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2012 Czy to nie jest biznes??? Mieli tylko pojechać do Niemiec, zabrać sprzęt i wrócić... a tu tyle dodatkowych interesów wyciągnęło od nich kasę. nie zauważasz podstawowej różnicy, to było już zapłacone. A bigbadwoof był potencjalnym klientem. 1 Cytuj
Bartek Opublikowano 20 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2012 Idąc Regent St od Picadilly Circus po lewej stronie minąłem dwa sklepy z tkaninami oraz guzikami (ogromny wybór do marynarek klubowych). Dużo materiałów było przecenionych (wisiały tabliczki widoczne przez witrynę), niestety nie mam pojęcia z jakich cen na jakie, bo sklepy były w niedziele rano nieczynne. Cytuj
damiance Opublikowano 20 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2012 Dzisiaj odwiedzilem clothhouse. Niestety przybylem tam o 17.50, wiec panie w sklepie stwierdzily, iz poniewaz pracuja do 18.00 lepiej bym ich odwiedzil kolejnego dnia... I powiedzcie mi jak ta biedna Europa ma nie wpasc w kryzys, skoro ludziom sie po prostu robic nie chce... Miś: Strajk?! Sprzedawczyni (przez telefon): Tak. Ony mają za siemno w pracy. Ammm... I zrobyli strajk ościegawćy. On się skońci o drugiej godzinie... Miś: Osiem minut cię zbawi! Ty biurokrato! Strajku się wam zachciewa. Oj, przewraca się wam w głowach przewraca! [Miś czeka do drugiej] pozdr Cytuj
Bartek Opublikowano 20 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2012 A właśnie oglądam Rozmowy Kontrolowane na TVP2 Cytuj
zw1920 Opublikowano 12 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2012 Skorzystałem z wszystkich podpowiedzi, znalazłem nawet wspomniany przez Bartka sklep na Brompton Road Niestety budżet miałem bardzo ograniczony, de facto buty które kupiłem zawdzięczam małżonce ale faktycznie można znaleźć całkiem sensowne przeceny obuwia, najbardziej przecenione były Barkery w ich salonach, przechodząc Jernym Street serce żywiej biło obok witryn JM Westona, Johna Lobba, Edwarda Greena czy Trickersów lub C&J. Duże wrażenie wywarł na mnie widok butów Georga Cleverleya w Royal Arcade obok New Bond Street. Niestety mimo przecen i tak mnie nie było stać. Dlatego buszowałem po sklepach Russell&Bromley i Jones Bootmakera, w tych ostatnich faktycznie, tak jak pisał Immune, można spotkać pod ich marką buty GYW, wyglądające całkiem porządnie, po przecenie w granicach w zależności od modeli od 70 funtów. Mi brakowało butów na lato, więc na tym koncentrowałem swoją uwagę. Sklepów obu brandów jest naprawdę sporo, w centrum Londynu prawie na każdym kroku. Co ciekawe oferta dla Panów jest znacznie bogatsza niż dla Pań, jednak udało się również kupić buty mojej żonie. Natomiast ogromne wrażenie wywarły na mnie przeceny garniturów. Znalazłem sklep z markowymi garniturami, gdzie przykładowo Canali można było dostać już za nieco ponad 300 funtów. Cytuj
Misza Opublikowano 8 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 8 Września 2012 http://www.szarmant.pl/henry-poole#more-2373 Cytuj
andershep Opublikowano 8 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 8 Września 2012 no to Walter dotarł w końcu na najwyższą półkę. to pewnie za trzy miesiące prezentacja garnituru od Poole'a? Cytuj
zaki Opublikowano 9 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 9 Września 2012 no to Walter dotarł w końcu na najwyższą półkę. to pewnie za trzy miesiące prezentacja garnituru od Poole'a? Od Poole to może nie tym razem, ale rzeczywiście zamówiłem garnitur u krawca od 30 lat pracującego na SR Cytuj
andershep Opublikowano 9 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 9 Września 2012 no szkoda, że nie Huntsman, bo jego 'in house'owy' krój byłby na Twoją sylwetkę idealny. Cytuj
zaki Opublikowano 9 Września 2012 Zgłoś Opublikowano 9 Września 2012 no szkoda, że nie Huntsman, bo jego 'in house'owy' krój byłby na Twoją sylwetkę idealny. Czyli na jeden guzik?! Czy możesz masz na myśli styl militarny? Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.