Jump to content
trybek

Mankiety/manszety w spodniach

Recommended Posts

Nie chcąc tworzyć nowego wątku zapytam tutaj.

Czy Waszym zdaniem mankiety u spodni osoby niskiego wzrostu (172 cm) mogą dobrze wyglądać? Do tej pory unikałem mankietów, bo miałem zakodowane, że skracają optycznie sylwetkę.

Obecnie czytam "Dressing the Man" Flussera:

For time-honored balance, the proper width of trousers cuffs should be 1 5/8 inches for a man under 5 feet 10 inches, and 1 3/4 inches if taller.

W sumie ciekawa sprawa, bo różnica między podanymi wartościami, jeśli dobrze liczę, to jakieś 3 mm.

Na zdjęciach osoba o wzroście 5'7" (170 cm). (http://aeglus.tumblr.com/)

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam,

czy przypadkiem nie ma bledu w tej ksiazce? wydaje sie, ze 3mm naprawde nie robi wiekszej roznicy i watpie, ze ktos z odleglosci kilku metrow bedzie w stanie powiedziec, ze mankiet 1.625" jest ok, ale 1.750" skraca optycznie.

Osobiscie nie przepadam za mankietami, ale czasem podwijam spodnie 'na raz' i taki sztuczny mankiet ma na ogol 1", szerokosc, ktora optycznie mi pasuje i nie przytlacza, ani nie rzuca sie mocno w oczy. Zgadzam sie, ze mankiety potrafia skracac optycznie nogi, to samo dzieje sie w przypadku krotszych spodni (bez zalamania) w przypadku niskich osob.

Pozdrawiam,

dsc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Istotę krawiectwa stanowią proporcje. Manszet jest zdecydowanym zakończeniem spodni, ale optycznie skraca nogę, więc osoby niskiego a nawet średniego wzrostu powinny się nad tym detalem zastanowić. W XIX w. spodnie były szyte bez manszetów. Kiedy i w jakim celu pojawiły się one w męskich spodniach? Przeglądając stare ilustracje, manszety odnalazłem dopiero w amerykańskich garniturach sportowych na początku XX w.

post-387-13658919730558_thumb.jpg

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wreszcie jakiś porządny i ciekawy temat, który nie dotyczy butów, złego stylu w polskim społeczeństwie, pseudo-rozmów o polityce. Ostatnio coś na forum za mało fachowych rozmów, za dużo mielenia klawiatury o pierdołach.

Czekam na odpowiedzi, bo w sumie ostatnio bardzo polubiłem mankiety w spodniach

Share this post


Link to post
Share on other sites

Istotę krawiectwa stanowią proporcje. (...)

Manszety nie pasują do wszystkich fasonów, szczególnie źle wyglądają wtedy, kiedy spodnie są wąskie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wzgląd niepraktyczny: w manszetach świetnie zbiera się kurz i brud z ulicy. Czy jakiś karwiec szyje w Polsce spodnie z manszetami odpinanymi na guziczki?

post-387-13658919732537_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest gccg

Wreszcie jakiś porządny i ciekawy temat, który nie dotyczy butów, złego stylu w polskim społeczeństwie, pseudo-rozmów o polityce. Ostatnio coś na forum za mało fachowych rozmów, za dużo mielenia klawiatury o pierdołach.

Czekam na odpowiedzi, bo w sumie ostatnio bardzo polubiłem mankiety w spodniach

Jezeli Ci sie tematy nie podobaja zawsze mozesz zalozyc ciekawszy! Nikt Ci tego nie zabrania, wrecz przeciwnie!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest gccg

Nie wiem ile w tym prawdy i nie pamietam juz, kto to byl (ktos z angielskiej rodziny krolewskiej) ... ale w czasie wyscigow konnych (Ascot???) facet ow mial podwinac sobie spodnie ze wzgledu na bloto. Zauwazono to i zaczeto masowo szyc spodnie z manszetami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po pierwsze pozwólcie, że zacytuję Słownik Języka Polskiego PWN:

"manszeta

1. «rodzaj pierścienia lub opaski do uszczelniania tłoków, rur itp.»

2. «w szermierce: uderzenie przeciwnika bronią w spód ręki»

3. zob. opaska uciskowa."

Może jednak bardziej swojski termin "mankiet" będzie odpowiedniejszy.

Co do mankietów, jestem zdecydowanie na tak. Spodnie wyglądają bardziej interesująco i mniej formalnie. Jak dla mnie same plusy.

Przy preferowanej przeze mnie szerokości 20 cm, nogawki z mankietem układają się znakomicie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest gccg

Po pierwsze pozwólcie, że zacytuję Słownik Języka Polskiego PWN:

"manszeta

1. «rodzaj pierścienia lub opaski do uszczelniania tłoków, rur itp.»

2. «w szermierce: uderzenie przeciwnika bronią w spód ręki»

3. zob. opaska uciskowa."

Może jednak bardziej swojski termin "mankiet" będzie odpowiedniejszy.

Co do mankietów, jestem zdecydowanie na tak. Spodnie wyglądają bardziej interesująco i mniej formalnie. Jak dla mnie same plusy.

Przy preferowanej przeze mnie szerokości 20 cm, nogawki z mankietem układają się znakomicie.

Zawsze myslalem, ze mankiety dotycza koszuli. Niezaleznie od tego, co mowi slownik, slowo "manszety" uzywa sie w odniesieniu do spodni. Jezyk jest rzeczywistoscia dynamiczna i nastepny slownik ( o ile nedzie chcial byc prawdziwy) powinien o tym nie zapominac. To nie slownik ksztaltuje jezyk, tylko praktyka. Slownik ja opisuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nie slownik ksztaltuje jezyk, tylko praktyka. Slownik ja opisuje.

Nie chciałbym zbytnio odchodzić od tematu. Ale powyższe podejście powoduje, że ludzie mówią coraz gorzej. Nie znają słownictwa, ortografii, interpunkcji itd. O wpisach w Internecie nawet szkoda wspominać. Osobiście jestem zwolennikiem sprawdzania znaczeń wyrazów przed ich stosowaniem oraz poprawności ich użycia.

Powyższe nie dotyczny manszetów.

Nie twierdzę, że nie masz racji. Po prostu nie spotkałem się z określeniem mankietów spodni innym niż mankiety ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, Edwardowi VII (1841-1910), dżentelmeni zawdzięczają manszety u spodni, niezapinanie ostatniego guzika przy kamizelce oraz słynną krateczkę "Prince de Galles". Manszety nie są jednak dopuszczalne w sztuczkowych spodniach w żakietach czy strollerach/stresemannach.

O terminie krawieckim "manszet" (fr. manchette, niem. die Manschette), pisałem już na tym forum dwukrotnie:

viewtopic.php?f=2&t=456&start=6

viewtopic.php?f=7&t=1658&p=49038&hilit=manszeta#p49038

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest gccg

To nie slownik ksztaltuje jezyk, tylko praktyka. Slownik ja opisuje.

Nie chciałbym zbytnio odchodzić od tematu. Ale powyższe podejście powoduje, że ludzie mówią coraz gorzej. Nie znają słownictwa, ortografii, interpunkcji itd. O wpisach w Internecie nawet szkoda wspominać. Osobiście jestem zwolennikiem sprawdzania znaczeń wyrazów przed ich stosowaniem oraz poprawności ich użycia.

Powyższe nie dotyczny manszetów.

Nie twierdzę, że nie masz racji. Po prostu nie spotkałem się z określeniem mankietów spodni innym niż mankiety ;)

To.o cym piszesz jest prawda i stanowi "druga strone tego samego medalu". Odkad pamietam zawsze spotykalen sie z rozroznieniem: mankiety - koszula; manszety - spodnie. Ciekawe jak to bylo przed wojna?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest gccg

Panowie, Edwardowi VII (1841-1910), dżentelmeni zawdzięczają manszety u spodni, niezapinanie ostatniego guzika przy kamizelce oraz słynną krateczkę "Prince de Galles". Manszety nie są jednak dopuszczalne w sztuczkowych spodniach w żakietach czy strollerach/stresemannach.

O terminie krawieckim "manszet" (fr. manchette, niem. die Manschette), napisałem w innym wątku:

viewtopic.php?f=2&t=456&start=60

Nie moge tego znalezc ...moglbys to powtorzyc?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warto sięgnąć do dodatkowych źródeł. Chociażby do słownika Wictionary: http://en.wiktionary.org/wiki/manchette#French

Pochodzenie słowa manszet jest francuskie (manchette). Pamiętam, że moja śp. Babcia, a więc osoba z pokolenia używającego znacznie częściej francuskiego (i niemieckiego) niż angielskiego używała zamiennie słów manszet i mankiet. Z tym, że o ile jako dziecko potrafiłem wychwycić różnice znaczeniowe, "manszet" raczej odnosił się do "wywiniętych końcówek rękawów lub nogawek" w "ciężkich" tkaninach: spodniach, płaszczach a mankiet do koszul i bluzek.

Jakiś czas temu miała na forum bespoke dyskusja na temat nazewnictwa mankietów i uzgodniono, że "manszet" będziemy stosować do spodni a "mankiet" do koszul.

Pozdr,

wojvv

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakiś czas temu miała na forum bespoke dyskusja na temat nazewnictwa mankietów i uzgodniono, że "manszet" będziemy stosować do spodni a "mankiet" do koszul.

Masz rację.

Być może niepotrzebnie to rozpocząłem.

Swoją drogą ciekaw jestem, jakiego określenia używają krawcy, z którymi rozmawiacie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na ilustracji z okresu międzywojnia dżentelmen w garniturze w słynną krateczkę "Prince de Galles", ale spodnie bez manszetów.

post-387-13658919786412_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest gccg

Moja babcia (zajmowala sie troche szyciem) zawsze mowila manszety w przypadku spodni i mankiety w przypadku koszuli.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem ciężko o narzucenie standardu - jeśli szukamy poparcia w językach obcych, to w niemieckim, angielskim i francuskim słowo Manschette/manchette/cuff odnosić się może zarówno do mankietów koszuli, jak i spodni. Moim zdaniem możemy pozostawić tu dowolność, którą mają przywoływani jako autorytety obcokrajowcy ;).

Jeśli jesteśmy w tematyce lingwistycznej - z ciekawości, czemu nazywasz ten wzrór kratą "Prince de Galles", Üxküll? Rozumiem użycie angielskiej nazwy "Prince of Wales check", polskiej "kraty Księcia Walii", ale francuskiej?

W temacie - uważam, że mankiety są bardzo stylowym detalem, szczególnie w spodniach noszonych na co dzień. Jestem wysoki, więc nie mam problemów z pozornym skróceniem linii nóg, uważam wręcz, że wysokim osobom mankiety służą - dają bazę, solidną podstawę dla wysokiej sylwetki. Nie zgodzę się, że źle wyglądają ze spodniami o wąskim kroju, moim zdaniem nie ma to szczególnego znaczenia - spodnie od Ambrosiego, które pokazał Macaroni, czy ostatnie spodnie eye-lipa od Kruszewskiego mogą tutaj służyć jako przykłady.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fingor, ja nie zawracam kijem Wisły i nikogo nie namawiam do noszenie spodni garniturowych bez manszetów. Nie jest to jednak nieodzowny element spodni garniturowych. Zresztą w strojach formalnych (żakiet, stroller/stresemann, frak, smoking) manszety nie występują. Język francuski był dominujący przed II wojną światową i stąd przyjęło się u nas nazywać ten rodzaj tkaniny jako "Prince de Galles".

Share this post


Link to post
Share on other sites

No tak, ale przed wojną na skarpety męskie mówione pończochy..Ja bym został przy Prince of Wales.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.