Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • 8 miesięcy temu...
Opublikowano

Bardzo interesujący serial dziejący się w latach 20-tych XX w. w Atlantic City. Mniejsza o scenariusz. Proszę zobaczyć te fantastyczne kolory i ubrania głównych bohaterów. Uczta dla oczu. Nie sądziłem że kiedyś Panowie tak kolorowo się ubierali. Spokojne zestawienia monochromatyczne (zgniła zieleń, szarość, brąz, itd) były zarezerwowane dla klasy niskiej a im ktoś miał większy status i pozycję tym jego ubiór był bardziej kolorowy. Zupełnie na opak niż się obecnie uważa. Kilka zdjęć na początek.

post-235-13658919381506_thumb.jpg

post-235-13658919381805_thumb.jpg

  • Like 1
Opublikowano

Nie przyjmowałbym tego jako prawdy objawionej. Stroje pokazane w serialu nie muszą być zgodne z realiami epoki (co do kolorystyki).

A czy ktoś mówi o prawdzie objawionej panie Kolego jdas ?! Po co ta ironia? Polska cecha narodowa. Nie może być dobrze, trzeba wyśmiać i wykpić.

W sieci są wywiady z panem odpowiedzialnym za stroje i pozwala mi sądzić że odrobił pracę domową. Przejrzał setki katalogów z epoki, 4 miesiące spędził w bibliotekach, muzeach studiując modę z 1920 roku. Odwiedził sklepy z vintage clothing z epoki. Serial zbiera pochwały właśnie za wzorcowe ukazanie realiów tamtych czasów a przede wszystkim za ubrania zarówno kobiet jak i mężczyzn. Stare zdjęcia czarno białe nie oddają kolorów epoki, co innego katalogi krawców i domów mody z tego okresu. Sam projektant John Dunn o tym mówi w wywiadzie poniżej:

http://www.esquire.com/blogs/mens-fashi ... ner-091510

Opublikowano

Jeżeli podniesiony został temat świetnie ubranych bohaterów seriali, to myślę że warto rówież wspomieć o serialu "White Collar".

Główny bohater grany przez Matta Bommera ubiera się świetnie, najcześciej u Thomasa Pinka. :)

Równie gustownie, ale bardziej casualowo ubiera się inny bohater serialu - Mozzie.

Dołączona grafika

Opublikowano

Pierwszy gostek w ogóle mi nie przypadł do gustu, aczkolwiek ten pierwszy garnitur ma ciekawą kratkę. Ogólnie jednak za mały kontrast.

Nucky (fajne imię :) ) nawet nawet, tylko jedna rzecz jest fatalna - ten kołnierzyk. Wiem, że takie spięte specjalną spinką są bardzo eleganckie, ale ten moim zdaniem ten wygląda osobliwie. Znacznie lepiej wyglądałby zwykły odczepiany i wykrochmalony. No i jeszcze rozpięta marynarka dwurzędowa, ale to inna sprawa.

Jeśli chodzi o White Collar, ten facet ma podobny problem co Nucky - ten kołnierzyk jest okropny, krytykowało go nawet Esquire. Mozzie jest OK. :)

Żeby pokazać, że wtedy (no cóż, przynajmniej w latach 30. ) nosiło się kolorowe stroje, zapraszam tutaj, w artykułach Etutee są wyśmienite ilustracje autorstwa Lawrence'a Fellowsa.

Pozdrawiam, Dr

  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

Wkrótce w kinach zagości film, który poza tym, że będzie dobrym kawałkiem kina, to może zainteresować tu zgromadzonych stylizacjami. Wielka Brytania z czasów wojny, jej szlachta najbliższych rodzinie królewskiej kręgów, oraz ich muszki, kamizelki i tweedy.

Jeśli ktoś jeszcze nie widział zachęcam do zapoznania się ze zwiastunem.

Opublikowano

Ostatnio w ciągu kilku dni połknąłem całą pierwszą serię Boardwalk Empire:

http://www.hbo.com/boardwalk-empire/ind ... index.html

właśnie ze względu na doskonałe stylizacje. Dbałość, z jaką je potraktowano naprawdę robi wrażenie.

O ile do tej pory gro nagród w tej kategorii zbierał ostatnio =, skądinąd świetny, Mad Men, o tyle spodziewam się, że i o tym serialu będzie w kontekście mody głośno.

  • 4 tygodnie później...
Opublikowano

Pojawił się wątek Dorian Gray, może założymy wątek modne kino z informacjami o filmach dobrych i wartościowych, i "dobrze ubranych"?

Moja propozycja na początek: "Młodość stulatka". Film zainspirowany postacią wybitnego naukowca i znawcy kultur - bo powiedzieć o nim orientalista to uproszczenie - Mirceau Eliade.

właśnie obejrzałem, polecam - rzecz dzieje się oczywiście we wspaniałych latach 20-30 (książki Eliade`go - w większości przetłumaczone na polski też polecam)

Opublikowano

Jeśli chodzi o moje ulubione filmy, jeśli chodzi o stroje, to "Sherlock Holmes" z Jeremym Brettem i "Agatha Christie's Poirot" z Davidem Suchetem rzecz jasna. :) Polecam również nieme filmy z Fattym Arbucklem, w Polsce zwanym "Grubaskiem". :D

Pozdrawiam, Dr

Opublikowano

Jeśli chodzi o Eliade to ciekawostka: wypaliłem o nim jako o znanych mi Rumunach, jako, że uważam za go jednego z największych z religioznawców, będąc w Rumunii do kolegi Rumuna i on się straasznie skrzywił i nazwał go faszystą (coś jest na rzeczy, Ciorana też tak nazywają)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.