Skocz do zawartości

Maciek K

Użytkownik
  • Postów

    33
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Maciek K

  1. Możesz podpisać umowę o dzieło, nawet jeżeli jesteś osobą prywatną, podatek z tego płacisz pod koniec roku. Możesz tak robić do momentu, dopóki nie stanie się to Twoim głównym źródłem utrzymania.
  2. Jeżeli piszesz największe, to znaczy, że przebadałeś problem i masz jakieś dane. Jeżeli nie i generalizujesz na ślepo, co z definicji jest złe- bo część, ludzi krzywdzisz. Nie chciałem Cię urazić i nie z całą pewnością nie przekręcałem Twoich słów z tego powodu. Raczej hiperbolizując, pokazuję, że takie emocje powodują, że wszelkiego rodzaju socjalizmy przechodzą i mają się dobrze. Wyrobnicy zarabiają na popularności popularność bierze się z dostępności, a dostępność z darmowości. Vide wikipedia, google i parę innych przykładów. Części zastępcze do samochodów, są tańsze, powinniśmy ich zabronić?
  3. Keynes byłby zadowolony widząc rynki finansowe. Co do intymności +Immune+ to się z Toba zgadzam, z jednym wyjątkiem. Jeżeli nie podoba mi się fakt, przechowywania moich danych wysyłanych i odbieranych ze smartfona, kupuję nokie 3310, jeżeli na fb nie podoba mi się fakt bycia podsłuchiwanym, opuszczam fb(swoją drogą znajomemu jego kumpel napisał w prywatnej wiadomości fb, że podrobił sobie legitymacje szkolną-konkretnie pieczęć i następnego dnia pukała do niego policja, fajnie, nie? ) Jeżeli z kolei maile na wszystkich platformach, wszystkie komunikatory, rozmowy telefoniczne w większości cywilizowanych państw świata są na podglądzie, to co mam zrobić? Zgodnie z teoriami M Vebera, przepraszam Durkheim'a wylogować się, ale z życia?
  4. Vslv, sam fotografuję. Czasem na tym zarabiam. Mam legalny aparat, legalne obiektywy, ba nawet legalny program do obróbki!(I nawet nie kupiłem tego za zrabowane ogółowi przez Unię Europejska pieniądze. ) Fotografuje dość niepowtarzalne-opuszczone obiekty. Zdaża się, że jakaś moja fotografia, zostanie wykorzystana, wbrew mojej woli i wiesz co? Nic mi się nie stało nigdy z powodu czegoś takiego, zazwyczaj wystarcza jeden mail i po problemie, który swoją drogą jest dyskusyjny. Brawo. Jesteś socjologiem i psychologiem dodatkowo i przebadałeś WSZYSTKICH protestujących, wprowadziłeś skalę i wiesz jaki protest cechuje jakich ludzi. Ba nawet wiesz kto z nich jest złodziejem bo o to Ci chyba chodziło, tak? Co co popierają są zazwyczaj biednymi okradanymi wyrobnikami, aktywnie wypracowującymi swoje miejsce w świecie, vide politycy:) Właśnie przez zawiść i wybacz małostkowość ACTA może przejść. EDIT. Btw.: http://di.com.pl/news/43112,2.html?utm_ ... =tematdnia Przez zawiść i małostkowość socjalizmy i inne totalitaryzmy zawsze się umacniały, by odcisnąć swój złowrogi kształt na obrazie świata jaki znamy. A przecież, nikt nie kradnie niczyich zdjęć i nie sprzedaje je zarabiając grube miliony. A skoro tak, to dlaczego mam oddawać moją intymność?
  5. Sam widząc ilu ludzi i w jaki sposób nie zgadza się z ACTA miałem wrażenie, że powinienem być za. Jednak, prawo, które sprawia, że wikipedia staje się przestępstwem, prawo w myśl którego podlinkowanie pliku staje si przestępstwem sciganym z urzędu, a ścigający są w myśl tej samej ACTA'y nietykalni, nawet gdyby "scignęli" niewinnego jest nieeleganckie jest troszkę NKWD'owskie. Niejasność czego dowodzi chociażby powyższa rozmowa sprawia, że posiadacze choćby tumblrów, nie wiedza, o tym, że ich tumblry są podstawą do ścigania. Z urzędu. nie znaczy to, że właściciele zdjęć tam zamieszczonych dostana z pieniędzy jakie zapłacimy choć złotówkę. Nie, jak cos chcą to niech se idą z procesem cywilnym. To ma być straszak. *** No i na koniec świeża historia. Miałem ostatnio spotkanie z przedstawicielem banku. Negocjujemy sobie warianty rat dostępnych dla moich klientów, pytam o wykorzystanie loga w materiałach marketingowych i słyszę: No na razie tak, ale potem, to raczej nie, bo zarząd nie będzie wystawiał notarialnego zezwolenia każdemu z naszych klientów. Fajnie, nie?
  6. Kolor skarpetek, długość rękawów(za krótkie!), piłka nożna, biznes, to dziedziny, w których w naszym kraju tyle chodzących autorytetów, że serce rośnie!
  7. Nie mamy połączenia! dajemy jakieś reklamy!
  8. Nie uważasz, że to rozwiązanie z klasą? Pozwolić by pewna mądra kobieta sama wpadła na najodpowiedniejszy prezent?
  9. Witaj. Zgodzę się z Vslv'em. Przydane prezenty są jak świnka morska. Ani to świnka, ani morska. Przydatny prezent przestaje być prezentem, bo wymaga ustalenia z jego, że tak powiem-biorcą, co odbiera cały aspekt niespodzianki, zaś w przypadku braku ustaleń ich przydatność, jest wielce dyskusyjna. Kupując coś co wdaje się najodpowiedniejsze jako prezent pojawia się ryzyko, nietrafienia, tym większe jak często z założenia osoba ma używać prezentu. Ekstremum- podarowany w prezencie dom, lub jacht, gdy obdarowywany, nie może się wyprowadzić do innego miasta- ze swojego mieszkania ma blisko do sprawunków, prac i obowiązków, lub mieszka w górach i pływanie jachtem, to ostatnie co chciałby uskuteczniać. Na szczęście jest cała masa quasi-przydatnych rzeczy,gadżetów, które ucieszą prawie każdego faceta. Pióro, ekskluzywna maszynka do golenia, jakiś ładnie oprawiony w skórę notes, spinki do mankietów, do krawata. Wszystkie te rzeczy są przydatne, jednak niekonieczne i to własnie przesądza o ich wartości. I nawet jak się nie trafi, pióro zostanie w eleganckim futerale, a grawer będzie cieszyć ilekroć się na niego spojrzy, notes stojąc na półce nabierze patyny, spinki, czy inna biżuteria też jest wieczna, nawet zamknięta w jakimś puzderku będzie czekać i się nie zestarzeje. Z kolei jakaś koszula, garnitur, czy nawet krawat, buty, czy cokolwiek innego, podlega tylu zmiennym, że naprawdę łatwo nie trafić w gusta, co owocuje niezręczną atmosferą, którą każdy chyba zna. Z kolei pójście kimś do sklepu i stwierdzenie: "wybieraj, ja ci to kupię" wywołuje we mnie estetyczny zgrzyt.
  10. [Offtop się zrobił szelkowy, może całość dywagacji zostanie do tematu stricte szelkowego przeniesiona?] Jak kiedyś już tu wspomniałem, szelki rozdarły mi kiedyś dość delikatne spodnie. Wsiadałem do niskiego, sportowego samochodu, a one cóż. Wywiązały się z zadania i utrzymały spodnie w takiej pozycji jakiej uznały za stosowne. Spodnie wydały z siebie trzask, który był jednocześnie ich ostatnim tchnieniem. Poza tym, nosze szelki, czasem nawet (olaboga!) do spodni ze szlufkami, szczególnie teraz w okresie poświątecznym, to rozwiązanie jest mi szczególnie bliskie. (W tym miejscu chciałem pozdrowić całe stado karpi, które oddało życie za mą rozkosz podniebienia.)
  11. Sklep który był na floriańskiej(ten którego już dziś nie ma) był filią, której centrum(tak to się nazywa filia-centrum?) znajduje się w Katowicach na ulicy Mickiewicza. Podobno(zgodnie z tym co usłyszałem od właściciela) ceny w Katowicach są niższe o kilka procent, co wynika z różnic czynszowych. Niemniej, podobno wszystkie sklepy zaopatrują się w Skoczowie, mają więc taki sam towar(nie licząc damskich nakryć głowy, które pracownia w Katowicach wykonuje w warsztacie na zapleczu). Maja również meloniki, cylindry i modele których nazw nie pomnę. A co do polecanego przez kolegów homburga, może on być czarny? Ma być dopasowany do butów, czy po prostu ma być?
  12. Maciek K

    Dandysi

    Sergiusz, zasiliłeś zatem szeregi "zapewne pozytywnie wyróżniających się" ludzi opisanych przez Üxküll'a. Wybacz, ale nie mogłem się powstrzymać
  13. Maciek K

    Dandysi

    Tak a propo teatralności, to czy w jednym z aksjomatów dandyzmu, nie jest czasem, jest taki styl życia, aby stało się ono rodzajem sztuki?
  14. Ja rozumiem, że melonik historycznie przegrywa z homburgiem, ale, że historia powtórzy się tutaj? Dlaczego Mr. H jest lepszy niż Mr. M.? Bardziej współczesny, czy mimo wszystko bardziej uniwersalny?
  15. Czołem. Mam pytanie a propo melonika, jest dość anachroniczny, ale czy noszenie go do garnituru, bądź zestawu koordynowanego jako alternatywa dla kapelusza jest dobrym pomysłem, czy wręcz przeciwnie zmieni mnie w jednego z fashion victim? Pytam, bo z racji dość okrągłej głowy kapelusze z dużym rondem mi nie pasują, melonik zdaje mi się rozsądną, wydłużającą( ) alternatywą. Jak z tymi melonikami jest?
  16. (...)Książę Poniatowski zawstydził się ze względu na nadmiar alkoholu i chędożenia po altanach, alkowach i innych zakamarkach. Wykluczenie go z dżentelmeńskiego grona wpłynęło też mocno na Wieniawę Długoszewskiego. Za to święty Franciszek z Asyżu zatarł dłonie nieskalane kolcami z dzikich róż pnących się pod jego oknem. Jego szare odzienie, wraz z trybem życia uczyniło z niego symbol tego kim chciałby być współczesny dżentelmen.(...)" fragment wstępu do książki. Jan Śmiertelniepoważny "Dżentelmenem być, na nieboskłonie lśnić" wyd. Na Serio 2012
  17. http://www.youtube.com/watch?v=pFkL0mU5nnU
  18. Wtrącę się do pnącego się na podobieństwo kąkola, offtopu. Można nosić beret, ba można nawet nosić kompletne umundurowanie(piszę o czasach dzisiejszych, 15 lat temu było z tym gorzej) byle bez elementów takich jak godło, flaga, czy stopnie wojskowe. Jeżeli zdarza mi się wyjść w bluzie z której zawczasu odprułem wszystkie emblematy, wszystkie Żetony tego świata, ups przepraszam, funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej, mogą mnie jedynie taksować wzrokiem. Jeżeli kolega więc ma chęć zdobić głowę beretem, jakiejkolwiek broni(w końcu jest do wyboru- do koloru) wystarczy by odpruł Orzełka i już może śmigać publicznie, lub też nie.
  19. Panowie, z zaciekawieniem przeczytałem Wasza dyskusję o zasadności kupowania drogich krawatów. Mam na ten temat zdanie wyrobione podczas dyskusji o zasadności kupowania drogich zegarków. Jeżeli kupuje drogi zegarek, jeżeli jestem w stanie wydać na niego powiedzmy całoroczne zarobki kogoś innego, to znaczy, że mnie na to stać. Innymi słowy dojrzałem na tyle, że zarabianie pieniędzy jest dla mnie umiejętnością opanowaną na tyle, bym sobie mógł na to pozwolić. Co będzie jeżeli kupię sobie zegarek za 40K, mając wynajęte mieszkanie, starego opla calibrę i zarobek poniżej średniej krajowej? Ludzie nie znający się na zegarkach, tudzież krawatach, nie zobaczą tego przebłysku luksusu, bo się zwyczajnie na tym nie znają. Zaś ci, którzy mogliby docenić fakt, posiadania przeze mnie tak kosztownej ozdoby, skrzywią się z niechęcią na widok całokształtu w lot łapiąc niespójność i pretensjonalność. Co będzie jeżeli kupię sobie podrobiony zegarek? Ci, którzy się nie znają nie zwrócą na niego uwagi, nie znając się na tym, ci znający się podróbę zobaczą szybciej niż niespójność w pierwszym przypadku. Do czego dążę? Że drogie krawaty, drogie zegarki, buty samochody, lofty i inne "luksusowności" są zasadne dla ludzi, dla których są zasadne. I nie są zasadne dla tych, dla których nie są zasadne. Innymi słowy, możesz bagatelizować buty na rzecz krawatów, gdy w Twojej szafie stoi kilka(-naście? W każdym razie ilość Cię zadowalająca) ślicznych par. Jeżeli będziesz chciał dać swojej Pani pierścionek i bukiet za 30K nie rób tego w Mc Donaldzie. I odwrotnie, nie zapuszczaj się do luksusowych restauracji na luksusowy obiad, warty Twoje miesięczne pobory, tylko po to by uraczyć damę pierścionkiem za 20 PLN. Na wszystko przyjdzie czas, przyjdzie więc i czas by kupować krawaty za 1000 $, przyjdzie może i czas na droższe, wszystko bowiem kurde płynie, a kto mówi, że się nie rozwija-kłamie. Pozdrawiam Maciek.
  20. Klapa zachodzi na brusztasze. To błąd? Kołnierzyk tej koszuli jest całkowicie bawełniany, miękki i zupełnie anachroniczny:) Krawat rzeczywiście go lekko unosi, ale mniejszy węzeł był by jeszcze bardziej zdysharmonizowany w stosunku do krawata. To byłoby jednak lepsze rozwiązanie? Czy może ta koszula wymaga tylko i wyłącznie węższych krawatów?
  21. Witam serdecznie. Mój pierwszy zestaw. Wiosenny dzień w pracy.
  22. Wkrótce w kinach zagości film, który poza tym, że będzie dobrym kawałkiem kina, to może zainteresować tu zgromadzonych stylizacjami. Wielka Brytania z czasów wojny, jej szlachta najbliższych rodzinie królewskiej kręgów, oraz ich muszki, kamizelki i tweedy. Jeśli ktoś jeszcze nie widział zachęcam do zapoznania się ze zwiastunem.
  23. Zgadza się, z powodu szelek. Zatrzymały spodnie w poziomie kiedy się naciągałem by wsiąść. Szelki szerokie-elastyczne. Na klipsy, nie guziczki.
  24. Szelki-fieldraport. Nosi się świetnie, luźniej w pasie, koszula się wygodnie układa, zdecydowanie łatwiej dopasować długość krawata, polubiłem szelki. I lubiłbym je dalej, gdyby nie to, że wsiadając do bardzo niskiego-sportowego samochodu rozdarłem spodnie. Dekompletując wcale ładny garnitur. Czy to powszechna tendencja, czy miałem pecha?
  25. Jak widać wszelkie generalizacje są dokładnie tym czym są-generalizacjami. Mam młodszych braci- bliźniaków w wieku maturalno-studniówkowym i nie powiedziałbym, że śledzik i czarna marynarka z przydługimi rękawami jest czymś w co lubią się ubierać. Jedynym więc problemem młodych ludzi nie jest brak stylu, a brak wskazówek jak ten styl odnaleźć. I dlatego min ten blog jest tak świetna inicjatywą
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.