Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Miejsce akcji: pralnia 5aSec w Galmoku

Bohaterowie: Małżeństwo Rosjan (?), mówiących po polsku z wyraźnym akcentem

Przedmiot sporu: poplamiony po praniu(!) żakiet

Klienci żądają usunięcia plamy, bądź rekompensaty finansowej. Pracowniczka stanowczo odmawia, dyskusja się przedłuża.

Rosjanin: Ale to jest ubezpieczone!

Pracowniczka: A to świetnie!

R: Czyli jednak zwrócicie nam pieniądze za zniszczony żakiet?

P: Przecież już Panu mówiłam, nie jest to możliwe... (blablabla)

R: Ale ja płąciłem za ubezpieczenie!

P: Komu Pan płacił!?

R: Wam płaciłem, tu płaciłem!

P: My nie mamy żadnych ubezpieczeń!

R: Pani mnie sama namawiała, żeby zapłacić za ubezpieczenie.

P: Aaaa, nie ubezpieczenie, tylko zabezpieczenie. Zabezpieczenie tkaniny!

R (robiąc wielkie oczy): Ale przecież jej nie zabezpieczyliście...

Dalej nie słyszałem :lol:

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.