Pan Janusz Opublikowano 1 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Czerwca 2011 No to w takim wypadku masz kolego tą samą rozterkę co ja, bo aktualnie właśnie poluję na taki szary materiał na marynarkę ( ale właśnie ani za jasny, ani za ciemny ). Coś właśnie w tej kolorystyce: a nawet ku właśnie takiej kratce się skłaniam, tylko sam nie wiem, na ile ona zmniejszy "uniwersalizm" marynark Inna propozycja, trochę ciemniejsza to: Cytuj
kset Opublikowano 1 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Czerwca 2011 nad takim odcieniem też się zastanawiam... ale żadne kratki raczej w grę nie wchodzą, przynajmniej nie tak intensywne, ponieważ ma to być garnitur uniwersalny. Cytuj
pirat Opublikowano 2 Czerwca 2011 Zgłoś Opublikowano 2 Czerwca 2011 Problem w tym, że taki bardzo jasnoszary będzie zbyt nieformalnyDlaczego Być może inaczej pojmujemy jasnoszary http://2.bp.blogspot.com/_jSrnxOv6ZmU/S ... claire.jpg (to zdjęcie wziąłem z wpisu MT o ślubach: http://macaronitomato.blogspot.com/2009 ... sluby.html ) Moim zdaniem jasnoszary będzie doskonałym uzupełnieniem w szafie: ciemnoszarego i marynarki klubowej Cytuj
Parmigiano Opublikowano 5 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Sierpnia 2011 Kilka dni temu Simon na swoim blogu ,,Pernament style'' zamiescil interesujacy wpis odnosnie garnituru uszytego z bawelny http://www.permanentstyle.co.uk/2011/07 ... it_29.html jestem zaskoczony cena 875 funtow to mniej wiecej 4000zl! Oczywiscie zdaje sobie sprawe,ze koszt bylby wiekszy gdyby uzyto bardziej szlachetnej tkaniny ale pomimo tego cena jest bardzo atrakcyjna. Cytuj
Brzydalllo Opublikowano 6 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2011 Kilka dni temu Simon na swoim blogu ,,Pernament style'' zamiescil interesujacy wpis odnosnie garnituru uszytego z bawelny http://www.permanentstyle.co.uk/2011/07 ... it_29.html Panie, ten garnitur jest okropny. Cytuj
mosze Opublikowano 6 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2011 Przyznam szczerze, że mnie się również nie podoba. Ciężko określić, dlaczego, ale leży jakoś siermiężnie. Podejrzewam, że dół marynarki jest odpowiedzialny za to wrażenie. Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 6 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2011 Dziwi mnie zachwyt bawełnianymi garniturami, nie dość, że leżą ohydnie, to jeszcze łapią zapachy jak głupie, zmuszając do częstego oddawania ich do pralni. Dodatkowo nie spotkałem jeszcze bardziej przewiewnego materiału niż cienka wełna, która moim zdaniem jest o wiele lepsza nawet niż len i bawełna. Poza tym autor bloga powyżej określa materiał jako gabardynę - a to jest bardzo ściśle tkana wełna / bawełna, dobra właśnie na chłodniejsze dni i przy okazji bardzo sztywna ( nota bene idealna przez to na spodnie, jeżeli jest z wełny ) Może się mylę i do garniturowych celów używany jest jakiś specjalny gatunek bawełny, który nie posiada powyższych wad Cytuj
damiance Opublikowano 6 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2011 Przyznam szczerze, że mnie się również nie podoba. Ciężko określić, dlaczego, ale leży jakoś siermiężnie. Podejrzewam, że dół marynarki jest odpowiedzialny za to wrażenie. garnitur wygląda jak szyty na miarę innego klienta - Zdecydowanie za wysoko guzik i ta poza ... "ochroniarza" Cytuj
mosze Opublikowano 6 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2011 Dziwi mnie zachwyt bawełnianymi garniturami, nie dość, że leżą ohydnie, to jeszcze łapią zapachy jak głupie, zmuszając do częstego oddawania ich do pralni. Bawełna ma jedną zaletę: można ją prać samodzielnie, w pralce. Nawet marynarki (oczywiście pranie delikatne). Stąd popularność spodni bawełnianych oraz dopełnienia w postaci bawełnianych marynarek. Nie każda marynarka "leży ohydnie", bez przesady. Cytuj
Karczmarz Opublikowano 7 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 7 Sierpnia 2011 jestem zaskoczony cena 875 funtow to mniej wiecej 4000zl! Oczywiscie zdaje sobie sprawe,ze koszt bylby wiekszy gdyby uzyto bardziej szlachetnej tkaniny ale pomimo tego cena jest bardzo atrakcyjna. W tym tygodniu miałem okazję przejść się po Savile Row i na witrynach widziałem co najmniej kilka garniturów w niższej cenie od tu podanej (garnitur na manekinie na wieszaku z ceną w "promocji"), więc nie wiem czy to taka super atrakcyjna cena. Cytuj
kset Opublikowano 7 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 7 Sierpnia 2011 jak mogłeś widzieć na wystawie garnitur szyty na miarę? Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 7 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 7 Sierpnia 2011 jak mogłeś widzieć na wystawie garnitur szyty na miarę? Klient mógł się rozmyślić albo nigdy nie odebrać zamówienia, krawcy przecież czasami mają w swoich pracowniach takie porzucone prace, a np. dokończone w celu wystawienia ich na pokaz lub sprzedaży za o wiele niższą cenę ( takie wieszakowe bespoke, w końcu przecież biznes jest biznes). Dodatkowo większe pracownie często szyją garnitury tylko w celu wystawienia ich w celach marketingowych. Cytuj
mbs Opublikowano 7 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 7 Sierpnia 2011 Mogli też po prostu wystawić jakiś garnitur i postawić przy nim szyld, że bespoke tyle a tyle, co za głupie pytanie... Cytuj
Karczmarz Opublikowano 7 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 7 Sierpnia 2011 jak mogłeś widzieć na wystawie garnitur szyty na miarę? Specjalnie dla ciebie zrobiłem zdjęcie: http://imageshack.us/photo/my-images/85 ... 21936.jpg/. Jedna z witryn z Savile Row z garniturami z "ceną". Cytuj
michal. Opublikowano 7 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 7 Sierpnia 2011 Niebieska marynarka w kratę jest po prostu idealna. Z ciekawości się zapytam. Karczmarzu, czy pamiętasz może ile kosztowała? Cytuj
kset Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2011 no tak, Karczmarz, ale musisz uwzględnić to, że wtedy to już nie jest szyte na miarę, tylko z wieszaka. moze stąd ta cena (jeśli dobrze rozumuję). ale trzeba przyznać, że 4000 za igłę + materiał na warunki UK to jest mało. Cytuj
Petrikauer Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Bawełna ma jedną zaletę: można ją prać samodzielnie, w pralce. Nawet marynarki (oczywiście pranie delikatne). Stąd popularność spodni bawełnianych oraz dopełnienia w postaci bawełnianych marynarek.Panowie z Brooks Brothers piszą co innego: And just because its cotton doesn’t mean you can throw it in the wash. Don’t even think about it. In fact, forget we even mentioned it. (http://blog.brooksbrothers.com/the-clot ... -sweat-it/) Cytuj
Gość Vislav Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Bawełna ma jedną zaletę: można ją prać samodzielnie, w pralce. Nawet marynarki (oczywiście pranie delikatne). Stąd popularność spodni bawełnianych oraz dopełnienia w postaci bawełnianych marynarek.Panowie z Brooks Brothers piszą co innego: And just because its cotton doesn’t mean you can throw it in the wash. Don’t even think about it. In fact, forget we even mentioned it. (http://blog.brooksbrothers.com/the-clot ... -sweat-it/) Pisać każdy może - jeden lepiej, drugi gorzej. Pierwszy akapit ich tekstu: bawełniana vs. wełniana marynarka to kompletne nieporozumienie. Lekka wełniana marynarka z tkaniny o odpowiednim splocie, w gorące dni bije na głowę pokazany bawełniany garnitur. Zresztą to samo dotyczy spodni. Lekką bawełnianą marynarkę można delikatnie wyprać w wodzie. Ryzykujemy, gdy tkaniny nie były dekatyzowane. Przy różnej kurczliwości efekty mogą być nieciekawe. W swoich zbiorach mam podobną do pokazanych przez BB marynarkę - w upały przypomina zbroję. Zero komfortu. pozdr.Vslv Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Mają coś przeciwko białym garniturom... Co z tego, że nie jestem Tomem Wolfe? Pozdrawiam, Dr Cytuj
Gość Vislav Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Mają coś przeciwko białym garniturom... Co z tego, że nie jestem Tomem Wolfe? Pozdrawiam, Dr W tym towarzystwie jest również Mark Twain za Esquire: Mark Twain, writer Because long before Tom Wolfe, Twain had fourteen white lounge suits made so he could wear a clean one every day. He knew what he liked and he wore what he liked — a lot. Great style doesn't get much more straightforward than that. Read more: http://www.esquire.com/the-side/style-g ... z1UQufMKaU Spokojnie możesz dołączyć nie oglądając się na opinie braci Brooks pozdr.Vslv Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Nie do końca związane z tematem, ale skoro już zaczęliśmy trochę o kolorach: jako że uznałem, że garnitury gładkie są bardziej odpowiednie do mojego stylu, zastanawiam się nad kolorami do nich, aby nie były całkowicie pospolite. Podzieliłem odpowiednie kolory na cztery kategorie: miejskie, pozamiejskie, miejskie letnie i pozamiejskie letnie. Do każdej kategorii znalazły się co najmniej cztery odpowiednie kolory garniturów, z wyjątkiem kategorii strojów miejskich letnich. W tym wypadku jedynym kolorem, jaki dotychczas uznałem za odpowiedni jest jasnoszary. Byłoby miło, gdybyście pomogli mi w poszukiwaniach. Są jednak dwie zasady: 1. Musi to być kolor odpowiedni do mojego dość formalnego ogólnego wyglądu i, że tak powiem, poważny - odpadają różowe, błękitne itp. pastele. 2. Musi być to kolor, zgodnie z archaicznymi zasadami, specyficznie miejski - biały, zielony i "earth tones" odpadają. Jak widzicie, sprawa nie jest prosta. Wszelkie wskazówki okazałyby się zapewne bardzo pomocne. Jeżeli zachodzi taka potrzeba, proszę o przeniesienie do Staroświeckich Dodatków i Antycznych Ubiorów. Pozdrawiam, Dr Cytuj
frankenstein Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Nie do końca związane z tematem, ale skoro już zaczęliśmy trochę o kolorach: jako że uznałem, że garnitury gładkie są bardziej odpowiednie do mojego stylu, zastanawiam się nad kolorami do nich, aby nie były całkowicie pospolite. Podzieliłem odpowiednie kolory na cztery kategorie: miejskie, pozamiejskie, miejskie letnie i pozamiejskie letnie. Do każdej kategorii znalazły się co najmniej cztery odpowiednie kolory garniturów, z wyjątkiem kategorii strojów miejskich letnich. W tym wypadku jedynym kolorem, jaki dotychczas uznałem za odpowiedni jest jasnoszary. Byłoby miło, gdybyście pomogli mi w poszukiwaniach. Są jednak dwie zasady: 1. Musi to być kolor odpowiedni do mojego dość formalnego ogólnego wyglądu i, że tak powiem, poważny - odpadają różowe, błękitne itp. pastele. 2. Musi być to kolor, zgodnie z archaicznymi zasadami, specyficznie miejski - biały, zielony i "earth tones" odpadają. Jak widzicie, sprawa nie jest prosta. Wszelkie wskazówki okazałyby się zapewne bardzo pomocne. Jeżeli zachodzi taka potrzeba, proszę o przeniesienie do Staroświeckich Dodatków i Antycznych Ubiorów. Pozdrawiam, Dr Spojrzałem na elewację budynków i proponuję "tynk tones" : pistacjowy, truskawkowy, kawa z mlekiem, lekki odcień betonu, mocny odcień betonu, ceglasty, a więzienie na Rakowieckiej ma ładną, waniliową tonację Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 9 Sierpnia 2011 Kawa z mlekiem i beż a'la więzienie na Rakowieckiej są już na mojej liście do strojów letnich pozamiejskich. Pozdrawiam, Dr Cytuj
meqoq Opublikowano 10 Sierpnia 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Sierpnia 2011 Spojrzałem na elewację budynków i proponuję "tynk tones" : pistacjowy, truskawkowy, kawa z mlekiem, lekki odcień betonu, mocny odcień betonu, ceglasty, a więzienie na Rakowieckiej ma ładną, waniliową tonację Skoro ma być miejsko, to ja jednak widziałbym błękit (Błękitny Wieżowiec przy pl. Bankowym), do tego może być bladopomarańczowy (Brama Zachodnia przy Al. Jerozolimskich), zestaw navy blazer i białe spodnie (Blue City i dawny Millenium House), cały biały (Dom Partii). Natomiast za kolor niezbędny uznałbym przydymiony piaskowy (PKiN). Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.