Skocz do zawartości

Machiavelli

Sympatycy
  • Postów

    402
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Treść opublikowana przez Machiavelli

  1. Machiavelli

    Zapachy

    Akurat idzie do mnie flaszka Ottomana. Bardzo kunsztownie ujęta skóra - uniwersalne i dość neutralne pachnidło.
  2. Nie ma ponieważ, jak zauważył autor podlinkowanego przez Ciebie wpisu, pojedynczy mankiet na spinki jest tą opcją "bardziej formalną". Jaki jest więc sens szycia nieformalnej koszuli z formalnym typem mankietu? Nie wnikając, czemu akurat chcesz taki mankiet w nieformalnej koszuli, obawiam się, że nie znajdziesz takiego "wynalazku" w założonym budżecie (o ile w ogóle gdzieś znajdziesz taką RTW). Jeśli bardzo Ci zależy na takim rozwiązaniu, chyba jednak będzie trzeba ją uszyć.
  3. Gratuluję wszystkim uczestnikom (a w szczególności zwycięzcom) i organizatorowi! Tak ciekawego i dynamicznego konkursu jeszcze chyba tutaj nie było. Bardzo przyjemnie się go obserwowało i mam nadzieję, że następne będą w podobnej "konwencji".
  4. Być może będzie to cenna informacja dla wszystkich tych, którzy mają bon na 1k zł do Bytomia i nie wiedzą co z nim zrobić. Bytom wydał ostatnio perfumy Bytom Eau de Parfum, które są zdecydowanie godne uwagi. Kompozycja jest wyrazista, pachnie zdecydowanie elegancko, męsko i jest mocno inspirowana powszechnie docenianym Interlude od Amouage. Jest to słodka, ciężka kompozycja drzewna z mocnym akcentem przyprawowym i skórzanym. Na tle pachnideł mainstreamowych zdecydowanie wybija się. Jeśli więc nie macie pomysłu, co z oferty Bytomia jest warte uwagi, podpowiadam - na pewno ich perfumy.
  5. Jako że piję dość dużo herbaty (2-4 kubków dziennie), lubię różnorodność. Często więc sięgam do aromatyzowanych - szczególnie przyprawami. Regularnie zaopatruję się w Five o'clock. Produkty Five o'clock mają imho dobry stosunek ceny do jakości + jest też spora oferta szlachetniejszych (choć też kosztowniejszych) odmian. Warto się też zapisać do klubu stałego klienta - o ile zazwyczaj nie korzystam z programów lojalnościowych, w Five O'clock naprawdę się to opłaca. Z innych producentów polecam La Via del Te oraz Harney&Sons (szczególnie Cinnamon Spice). Tutaj moja aktualna "kolekcja":
  6. Machiavelli

    Zapachy

    Uważaj na najświeższą wersję Interlude, Wiele osób donosi, że po ostatniej reformulacji Amouage sporo straciły. Dotąd słyszałem skargi na Epic i właśnie Interlude Sam nie wąchałem porefolmulacyjnej wersji, ale opieram się na zdaniu osób, które miały okazję porównać sprzed i po. Dlatego, mimo że w iperfumy są Amuage w świetnych cenach, jednak polecam dołożyć i poszukać starszej wersji. Nie wiem co mają aktualnie w Quality - warto byłoby ich dopytać, Najbezpieczniej chyba będzie szukać wersji z korkiem na wcisk (chociaż te magnesowe na początku zdaje się, nie były tak złe jak najświeższe wypusty). Polecam popytać na forach perfumeryjnych, czy ktoś nie ma do odsprzedania starej wersji.
  7. Poszukuję czarnego rypsu jedwabnego. Może być online lub lokalnie na Pomorzu. Byle by była opcja odcięcia z kuponu z dokładnością do 10 cm.
  8. "Yanko-muzykant" Konkurs stawiający przede wszystkim na kreatywność. Uczestnicy napisaliby tekst piosenki o butach oraz wykonali dowolną techniką okładkę/plakat do tej piosenki (z butami w roli głównej). Można uczynić z tego jedną konkurencję dwuetapową, bądź zrobić oddzielne dwie dyscypliny. Myślę, że ciekawym pomysłem byłoby również nagranie zwycięskich utworów przy współpracy jakiegoś butofila-muzyka i wydanie takiego albumu np. w iTunes.
  9. Niemniej, termin ten wciąż jest wykorzystywany w zakładzie Kielmana (i zapewne innych warszawskich zakładach z tradycjami, choć tego nie potwierdzałem). I wyszczególnia się w tej terminologii właśnie główkę kwatery, czyli część kwatery (lub jak wolisz obłożyny) która jest sznurowana. Nie spotkałem się z innym precyzyjnym określeniem tego elementu. Jeśli chcemy być więc precyzyjni, możemy mówić o schodzeniu się główki kwatery lub, w wariancie mniej precyzyjnym, o schodzeniu się obłożyny (kwatery).
  10. @Xune Jeśli przyjąć nazewnictwo z pracowni Jan Kielman i Syn, ten konkretny element to główka kwatery. Przyszwa jest istotnie niżej, między noskiem, a kwaterą.
  11. Gratuluję @Whitesnake! Piękny projekt, piękne efekty.
  12. W half canvas również używa się klejonki (czasami podkleja się cały front, czasami tylko część). Podobno nie zawsze, ale z tego co się orientuję jest to praktykowane częściej niż rzadziej i praktycznie na każdym schemacie konstrukcji half canvas widziałem, że cały front prócz klapy jest podklejony.
  13. Czas na trzewiki
  14. @damiance Jak wspominałeś mi o piórze z drewna, miałem nieco inne wyobrażenie. Choć bardzo cenię drewno i sam w nim z wielką przyjemnością tworzę, nie spotkałem się jeszcze z wykorzystaniem tego surowca w produkcji piór, stąd na początku byłem delikatnie sceptycznie nastawiony. Efekt natomiast nastroił mnie pozytywnie i zachęcił do wzięcia udziału w projekcie. Jestem zaintrygowany i czekam na więcej szczegółów.
  15. Dzięki. Zajadę dziś przy okazji i sprawdzę. Edycja: Byłem, sprawdziłem. Są rzeczywiście produkty Jockey, choć w Gdyni wybór jest niewielki i wydaje mi się, że w dystrybucji US mają inne modele (nie widzę ich również w internetowej ofercie Jockey UK, czy DE). A właśnie na nich mi zależy.
  16. Orientujecie się, skąd można zamówić bieliznę Jockey? Ze sklepu producenta nie wysyłają do EU. W PL znalazłem tylko na Zalando, ale mają mały wybór.
  17. Machiavelli

    Zapachy

    Dzielę się doświadczeniami z kolejnym ciekawym producentem pachnideł, tym razem z długowieczną tradycją. Farmaceutica di Santa Maria Novella działa od 1612 roku. Po Farmacii SS Annunziata, o ile mi wiadomo, to najstarsza włoska perfumeria. Wyrobem pachnideł i różnych innych specyfików na bazie ziół, trudnili się Dominikanie z florenckiej bazyliki Santa Maria Novella. Przedsiębiorczy mnisi szybko rozwinęli lokalną działalność i zaskarbili sobie sympatię florenckiej elity. Obecnie to dobrze prosperujący dom perfumeryjny, który wyjątkowo dba o swoją historię. Najlepiej widać to, odwiedzając ich oficynę przy Via della Scala. W zabytkowej kamienicy mieści się perfumeria-muzeum. Prócz możliwości poznania i zakupienia produktów SMN, mamy okazję poznać dobrze historię tej działalności, na własne oczy ujrzeć jej podwaliny- począwszy od portretów kolejnych "dyrektorów" pracowni, aż po zabytkowe naczynia i dawne receptury florenckich mnichów. Produkty są oparte na naturalnych składnikach, większość jest wciąż wyrabiana w znacznej części ręcznie (np. formowanie mydeł), a produkcja ogranicza się podobno do jednego zakładu. Same zapachy natomiast, bo to one były przedmiotem mojej wizyty, są niejako przekrojem historycznym perfumeryjnego dorobku tej marki. Najstarsza kompozycja pochodzi z XVI wieku, jest jeszcze kilka starych receptur, ale nie brakuje też pachnideł współczesnych. Jednak wszystkie, które przewąchałem prezentują bardzo wysoki poziom, pachną naturalnie, są proste i mają świetne parametry (mimo, że wszystkie to wody kolońskie). Mnie urzekła kompozycja z roku 1901 - Peau D'Espagne. Wyjątkowo wyrazista, prosta, pachnąca naturalnie i elegancko. Wyraźnie czuć, że to nie współczesny zapach. Jest mocny, jednolity, mało sympatyczny. To zapach brzozy z lekkim akcentem dymu i cedru. Wbrew nazwie, raczej nie ma w nim skórzanych akcentów, choć muszę przyznać, że przyjemnie komponowałby się z zapachem skóry. Właściwie to imo pasuje ten zapach do miejsca, w którym możemy obcować z wyrobami kaletniczymi, czy z butami... tak, właśnie. Chyba właśnie ten zapach chciałbym czuć wchodząc do Kielmana i oglądając ich dzieła sztuki użytkowej. W Polsce trochę ciężko o wody Santa Maria Novella, dlatego polecam przy okazji wizyty we Florencji (a widzę, że szykuje się pokaźna ekipa na Pitti) odwiedzić oficynę przy Via della Scala (niedaleko bazyliki Santa Maria Novella). To urzekające miejsce z tradycjami, które pozwoli poznać historię włoskiego perfumiarstwa, jak i zbudować sobie lepsze wyobrażenie, o produktach SMN. Na koniec kilka zdjęć, niestety zrobiłem je tylko w korytarzu już wychodząc - największe wrażenie robią sale "tematyczne".
  18. Jest genialna! Trochę zbędna ta skórzana wstawka z wielkim logo, ale ten tweed mnie urzekł.
  19. Również dbałem, aby nie przesuszyć swojej panamy. I w drugą stronę, nigdy nie zdarzyło mi się jej przemoczyć. Fakt, że dość dużo razy miałem ją na głowie (służyła praktycznie cały letni sezon), ale dbałem o nią, stąd nie wydaje mi się, żeby to był efekt nieprawidłowego użytkowania.
  20. W jaki sposób gumka ma tutaj pomóc? To nie jest nalot ani przebarwienie, tylko starcie zewnętrznej warstwy. Po prostu starła się pobielona warstwa i odsłonił się naturalny kolor słomki.
  21. Panowie, pytanie do użytkowników panam. Mam problem ze swoją (Witleather). Od jakiegoś czasu zaczęła się intensywnie złuszczać zewnętrzna warstwa. Od początku coś się tam wykruszało, ale nie schodziła cała powłoka i nie było to takie intensywne, więc uznałem zjawisko za naturalne. A teraz zewnętrzna, pobielona warstwa zaczyna schodzić. W jej miejscu odkrywa się oryginalny kolor słomki, co robi istotną różnicę w kolorze i nie wygląda zbyt estetycznie. Zastanawiam się, czy to jest normalne i ja sobie coś ubzdurałem, czy tak intensywne złuszczanie nie powinno mieć miejsca? Jak to wygląda u Was? Dbałem o prawidłowe użytkowanie i przechowywanie kapelusza, dlatego zastanawiam się, czy to nie jest aby wada kwalifikująca kapelusz do reklamacji. Załączam zdjęcia:
  22. Ja z gumowych od Doleath byłem zadowolony. Ale jak zacząłem użytkować AT z mory, jednak zacząłem bardziej doceniać nieelastyczne taśmy. I chyba w przyszłości właśnie nieelastyczne taśmy z oferty Doleath wypróbuję - kiedyś mieli ich strasznie mało, teraz już jest w czym wybierać.
  23. Niedaleko Ponte Rialto jest mały sklepik z akcesoriami. Śliczne poszetki jedwabne, ręcznie obszywane po 10 EUR (choć to było dwa lata temu, więc wróżę, że obecnie są już nieco droższe ). Na tej samej ulicy, na której znajdziesz butik Hermesa, jest sporo sklepów ze świetnymi butami. Nie pamiętam już co to były za marki, ale jakościowo dorównywały spokojnie C&J (ceną niestety również).
  24. Biorę pod uwagę standardy konfekcyjne. Jak dostałem spodnie z nogawką 15 cm, to zwątpiłem, kiedy powinienem mówić o wąskiej, a kiedy o szerokiej nogawce Zależy mi po prostu, aby to nie były "rurki", a te 17 cm wydaje się rozsądnym minimum (w moim przypadku).
  25. Szukam spodni z lnu o dość "klasycznym" kroju (mile widziany podwyższony stan). Zależy mi aby kieszeniówka nie była z tworzyw sztucznych. Raczej dość mały rozmiar (pas 73, biodra 98), ale nogawka dość szeroka (co najmniej 17 cm dołem i 26/27 szer. w udzie). Niestety H&M robi ekstremalnie wąskie nogawki (szer. dołem 15, szer w udzie 24). Budżet: 200 PLN. Kolorystyka dowolna, ale preferowałbym jasne, pastelowe kolory. Macie jakieś propozycje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.