Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ostatnie zdjęcie jest z ósmej wieczór (tuż po ślubie, przed weselem), przedostatnie o szóstej rano po powrocie do domu. Węzeł i różnie tłumaczony dimple ;) praktycznie układają się same dzięki dobremu materiałowi (jedwab) i chyba konstrukcji (bo przyjemnie łatwo, gładko i szybko się go wiąże), co w dużej mierze zawdzięczam mojej dziewczynie, bo to ona sprezentowała mi ten krawat :)

Marka niby Smith & Rutherford London, ale google milczy na ten temat, więc domyślam się, że to PRC.

Opublikowano

Gratulacje za trzymanie fasonu do końca (i ładny zestaw). Jednak ja osobiście nie wyobrażam sobie tańca w marynarce. Tango-przytulango może by jakoś obeszło, ale po drugim szybszym numerze spłyńąłbym potem. Na razie żadne wesele mi się nie kroi, więc nie mam tego problemu, jednak na imprezie tanecznej dla mnie nie ma innej opcji, jak zdjęcie marynarki.

Opublikowano

Panowie, jak w praktyce robicie przy ślubach przed zmierzchem, idąc na uroczystość w żakiecie. Co po zachodzie słońca (czyli generalnie po ślubie a na weselu) - smoking, frak, zostajecie w żakiecie?

Opublikowano

Zależy od tego, czy Jej Królewska Mość zaszczyci zacne gremium swoje obecnością, czy też po ślubie z powodu nawału obowiązków nie będzie obecna na weselu wraz z innymi dostojnikami dworskimi.

A tak na serio to nie wydaje mi się, żeby wiele osób nawet na forum posiadało żakiet, nawet smoking, a do tego bywało na weselach, gdzie goście mogą się w taki strój ubrać ( czyli młoda para oraz najbliższa rodzina w takich strojach świętowała )

Opublikowano

Powiedziałbym, że na pewno będę miał oba, ale niestety większość pomyśli, że to czcze słowa. ;)

Pozdrawiam, Dr

Doktor, chciałbym jednak abyśmy trzymali się czasu teraźniejszego, ok? ;)

W porządku. Zaczekamy parę lat i zobaczymy. ;)

Pozdrawiam, Dr

Opublikowano

Zaki, jeszcze dwa lata temu ubrałbym się tak samo jak oni i nie przeszkadzałoby mi to. (Prawie) wszystko jest kwestią uświadomienia. I tu wracamy do momentu rozmowy o utracie obyczajów, bo gdyby wychowywać w duchu obyczajowości i uzmysławiać chłopcom, co się powinno nosić, to przynajmniej mężczyźni byli świadomi swoich błędów w ubiorze. Znam parę znakomitych przykładów, kiedy chłopak był wychowywany przez świadomą ubraniowo mamę i - przynajmniej pod tym względem - chłopak wyrósł na świetnie się ubierającego mężczyznę.

Co do niezdejmowania marynarki - ja przetańczyłem całą noc i do końca próbowałem trzymać fason, choć nie było łatwo. Kilka spostrzeżeń, może komuś się przydadzą:

1. Warto wziąć ze sobą drugi (może i trzeci?) podkoszulek na zmianę. I tak musiałem wziąć aparat i kilka rzeczy mojej dziewczyny, więc zabrałem wszystko w teczce. W przypadku przepocenia się, można zmienić podkoszulek i dalej w tany :) Inna sprawa, że sala była klimatyzowana, a po kilku piosenkach dj puszczał znamienne "A teraz idziemy na jednego..." :roll: więc można było odtajać. W tajemnicy powiem, że w przedweselny wieczór przypominaliśmy sobie z dziewczyną walca wiedeńskiego i angielskiego oraz podstawy tańców latynoskich, a i tak na weselu królowały dyskotekowe hity oraz tańce-przytulańce...

2. Warto również wziąć igłę, nitkę i nożyczki. Koleżance odpadł cekin z sukienki, komuś pękło nie powiem co ;) więc byłem osobą, która pomagała w beznadziejnych sytuacjach ;)

PS Zdjęcie ze szkockiego wesela, na którym była moja znajoma. Wolicie, jak odgórnie narzuca się takie koszmarki, czy jak każdy przyjdzie w swoim koszmarku? ;)

Dołączona grafika

Opublikowano

proceleusmatyk - jeszcze do tego dodatkowy podkoszulek! Myślę że śmiało możesz obstalować garnitur z najcięższej angielskiej wełny. Ja podkoszulka pod koszulę nie zakładam na tańce. Czasem biorę zapasową koszulę.

Opublikowano

proceleusmatyk - jeszcze do tego dodatkowy podkoszulek! Myślę że śmiało możesz obstalować garnitur z najcięższej angielskiej wełny. Ja podkoszulka pod koszulę nie zakładam na tańce. Czasem biorę zapasową koszulę.

I tak być powinno.Przyszły Pan Młody zawsze powinnien mieć zapasową koszulę na własnym weselichu.I żadnych podkoszulków :)

Opublikowano

No dobra, żarty żartami, ale rozumiem, że nie macie problemu z zostaniem w jaskółce przez cały weselny wieczór?

Czy z dwojga złego lepiej zacząć już rano od smokingu/fraka?

Opublikowano

Garnitur na ślub w dzień i na wesele po zmroku (ewentualnie smoking po zmroku)

Stroller na ślub w dzień i smoking na wieczór

Żakiet na ślub w dzień i frak na wieczór (ewentualnie smoking na wieczór)

Trzeba trzymać fason, jak już zapuszczamy się w strefę strojów formalnych i półformalnych. Proszę nie zaczynajmy dnia w smokingu, chyba że będziemy szli na ślub prosto z kawalerskiego więc możemy przymknąć oko ;) Kilka miesięcy temu wracałem po pokerze o 10 rano w smokingu i czułem się usprawiedliwiony. Sąsiadki mnie spotkały i skomentowały: "Pan od rana taki elegancki" ;)

Opublikowano

na pokera zawsze warto wziąć coś na przebranie ;) nie zapominając o butach. poker często się kończy nieplanowaną imprezą, a smoking warto oszczędzać. ostatnio o butach właśnie nie pomyślałem i teraz cierpię z powodu delikatnego załamania na nosku ;(

  • 2 tygodnie później...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.