Gość gccg Opublikowano 31 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2011 W związku z dyskusja o sytuacji obuwniczej w Polsce nasuwa mi się banalne a jakże trudne pytanie: dlaczego sprzedaje się w Polsce tylko i wyłącznie buto-potworki (wyjątek potwierdza regule)? Wydawałoby się, ze skoro polskie społeczeństwo nie należy do najzamożniejszych, to należałoby stworzyć możliwość do zaopatrzenia się w to, co najbardziej praktyczne czyli w obuwie klasyczne. Czy nie jest przypadkiem tak, ze smak przeciętnego mężczyzny jest na tak przerażająco niskim poziomie, ze mając do wyboru Oxfordy albo „kaczory” , „borsuki” czy jak je tam nazywają (butopłetwy) wybierze te ostatnie? Skąd przyszła moda na cos tak brzydkiego? Nigdzie podobnego stylu w „cywilizowanych” krajach zobaczyć nie można. Dlaczego żaden producent nie zrobi chociaż jednego modelu klasycznych butów w paru stylach: Oxford, Monk Shoes, Brouges etc? Cytuj
Gość Nereusz Opublikowano 31 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2011 Nie tylko i wyłącznie. Wittchen, Vistula i jeszcze kilka się znajdzie firm, które sprzedają w miarę klasyczne buty. Wydaje mi się, że skoro u nas panuje powszechne przeświadczenie, ze garnitur zakłada się wtedy kiedy się musi, a koszula spodnie to już wielka elegancja to oczywistym tego wynikiem jest brak odpowiedniego asortymentu jeżeli chodzi o obuwie. Poza tym trzeba pamiętać, że firmy obuwnicze patrzą tylko na wyniki sprzedaży, jeżeli potworki się sprzedają to dalej będą produkowane potworki. Cytuj
Gość gccg Opublikowano 31 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2011 Nie tylko i wyłącznie. Wittchen, Vistula i jeszcze kilka się znajdzie firm, które sprzedają w miarę klasyczne buty. Wydaje mi się, że skoro u nas panuje powszechne przeświadczenie, ze garnitur zakłada się wtedy kiedy się musi, a koszula spodnie to już wielka elegancja to oczywistym tego wynikiem jest brak odpowiedniego asortymentu jeżeli chodzi o obuwie. Poza tym trzeba pamiętać, że firmy obuwnicze patrzą tylko na wyniki sprzedaży, jeżeli potworki się sprzedają to dalej będą produkowane potworki. Ale jak maja sie inne buty sprzedawac, skoro tylko "potworki" sa pgolnie dostepne? Cytuj
Jan Opublikowano 31 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2011 Nie tylko i wyłącznie. Wittchen, Vistula i jeszcze kilka się znajdzie firm, które sprzedają w miarę klasyczne buty. Wydaje mi się, że skoro u nas panuje powszechne przeświadczenie, ze garnitur zakłada się wtedy kiedy się musi, a koszula spodnie to już wielka elegancja to oczywistym tego wynikiem jest brak odpowiedniego asortymentu jeżeli chodzi o obuwie. Poza tym trzeba pamiętać, że firmy obuwnicze patrzą tylko na wyniki sprzedaży, jeżeli potworki się sprzedają to dalej będą produkowane potworki. Gccg pyta o klasyczne buty, a Ty piszesz o "w miare klasycznych". Sluze przykladem: Polska - http://sklep.vistula.pl/product-pol-107 ... a-RED.html UK - http://www.pediwear.co.uk/loake/products/10.php Buty z UK sa tansze, a te Vistuli to dla mnie koszmar. Wygladaja na buty za 100PLN max. Cytuj
Gość Nereusz Opublikowano 31 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2011 Nie tylko i wyłącznie. Wittchen, Vistula i jeszcze kilka się znajdzie firm, które sprzedają w miarę klasyczne buty. Wydaje mi się, że skoro u nas panuje powszechne przeświadczenie, ze garnitur zakłada się wtedy kiedy się musi, a koszula spodnie to już wielka elegancja to oczywistym tego wynikiem jest brak odpowiedniego asortymentu jeżeli chodzi o obuwie. Poza tym trzeba pamiętać, że firmy obuwnicze patrzą tylko na wyniki sprzedaży, jeżeli potworki się sprzedają to dalej będą produkowane potworki. Gccg pyta o klasyczne buty, a Ty piszesz o "w miare klasycznych". Sluze przykladem: Polska - http://sklep.vistula.pl/product-pol-107 ... a-RED.html UK - http://www.pediwear.co.uk/loake/products/10.php Buty z UK sa tansze, a te Vistuli to dla mnie koszmar. Wygladaja na buty za 100PLN max. Nie mówię, że wszystkie z Vistuli są świetnie, nawet może niewiele, te np. są całkiem niezłe: http://sklep.vistula.pl/product-pol-107 ... stula.html Natomiast Wittchen był dyskutowany na tym forum i sporo osób pisało, że jest zadowolonymi z ich zakupu. Odnośnie cen Vistuli to nie ma nawet co ich podawać w sezonie, bo Vistula jest warta swojej ceny dopiero na wyprzedażach, zresztą tak samo Wólczanka Cytuj
Brzydalllo Opublikowano 31 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2011 Jest popyt to jest też i podaż. Jedno nakręca drugie, zjadają swoje własne ogony. Jedyna rada na to to edukacja, edukacja i jeszcze raz edukacja polskich mężczyzn. Zwracajmy uwagę Panowie naszym znajomym na ich obuwie jeśli zakładają te wstrętne bosaki. Ja tak robię i uważam iż nie jest to nietaktowne z mojej strony. Po krótkiej wymianie zdań zawsze panowie w aladynach przyznają mi rację iż ich buty wyglądają okropnie przy moich i się pytają gdzie można kupić podobne które mam na nogach. Cytuj
Fingor Opublikowano 31 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2011 Nie zapominajmy, że buty w Vistuli są elementem raczej z marginesu kolekcji, i Vistula jest jednak w dużym stopniu marką fashion. Dla Loake klasyczne obuwie to specjalizacja. Zresztą i w Vistuli da się znaleźć całkiem ładne, klasyczne buty, niemniej z jakością bywa różnie. Cytuj
Arkadyjczyk Opublikowano 31 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2011 Dawno temu, ok. 2003-4 roku, szukałem niedrogich, ale klasycznych butów w sklepie obuwniczym w jednym z lubelskich supermarketów, Pojęcia wówczas nie miałem o nazwach zasadach, ale wiedziałem, że szukam czegoś maksymalnie prostego do pracy, z okrągłym noskiem, czyli - teraz wiem - oxfordów. Panienka w sklepie, która mi doradzała, skrzywiła się widząc mój wybór słowami niej więcej takimi: eee, taki pan fason wybrał jak stary (miałem wówczas 26 lat) to trzeba coś młodzieżowego wybrać, takiego cool, odjechanego (i usiłowała mi wcisnąć czarnego potworka -z jakimiś paskami i zadartą do góry podeszwą). Podejrzewam, że poza superfirmowymi sklepami z klasyką, dla przeciętnego polskiego zjadacza chleba nie ma za wielu alternatyw, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, gdzie pańcie o gustach kształtowanych przez rodzimych celebrytów doradzają przy ubieraniu i wybieraniu butów. najlepiej widać to przy modzie ślubnej chyba . Cytuj
Gość gccg Opublikowano 31 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2011 Napisalem, ze wyjatek potwierdza regule. Jezeli ktos chce kupic buty klasyczne i idzie do "lepszego" sklepu obuwniczego w miescie (nie na wiosce), to moze byc pewny, ze ich nie dostanie. Poza tym - w innym watku - jeden z kolegow stwierdzil, ze zakup (double) monkstrap w Warszawie jest niemozliwe. Nie wiem czy to prawda .... Cytuj
Gość gccg Opublikowano 31 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2011 Dawno temu, ok. 2003-4 roku, szukałem niedrogich, ale klasycznych butów w sklepie obuwniczym w jednym z lubelskich supermarketów, Pojęcia wówczas nie miałem o nazwach zasadach, ale wiedziałem, że szukam czegoś maksymalnie prostego do pracy, z okrągłym noskiem, czyli - teraz wiem - oxfordów. Panienka w sklepie, która mi doradzała, skrzywiła się widząc mój wybór słowami niej więcej takimi: eee, taki pan fason wybrał jak stary (miałem wówczas 26 lat) to trzeba coś młodzieżowego wybrać, takiego cool, odjechanego (i usiłowała mi wcisnąć czarnego potworka -z jakimiś paskami i zadartą do góry podeszwą). Podejrzewam, że poza superfirmowymi sklepami z klasyką, dla przeciętnego polskiego zjadacza chleba nie ma za wielu alternatyw, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, gdzie pańcie o gustach kształtowanych przez rodzimych celebrytów doradzają przy ubieraniu i wybieraniu butów. najlepiej widać to przy modzie ślubnej chyba .Skad wzial sie öw "dziwny" pseudo- smak? Cytuj
Arkadyjczyk Opublikowano 31 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2011 nie mam zielonego pojęcia, kwestiami stylu innego niż romanizm czy gotyk - czyli mojego wyglądu np., interesuję się dopiero od niedawna, a na szerszą analizę socjologiczną zjawiska się jeszcze nie poważę, za mało wiem. Cytuj
Gość gccg Opublikowano 31 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2011 Czy nie wynika to z "fascynacji" towarami z Turcji na poczatku lat 90-tych? Cytuj
Jan Opublikowano 31 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2011 Czy nie wynika to z "fascynacji" towarami z Turcji na poczatku lat 90-tych? W skrócie: wynika z tego, ze jesli musisz stac po papier toaletowy w kolejce na kilka godzin, a sukienki szyjesz z zaslon, to twoje poczucie estetyki moze zostac wytepione (oczywiscie nie u kazdego). Jesli nagle zalewa Cie morze taniego obuwia z Turcji (produkowanego dla byłych republik radzieckich, gdzie ludziom jest blizej do wschodu niz do zachodu - nie bez powodu buty z tymi zadartymi noskami zwane sa "Alladynami"- a wszyscy wokol mowia, ze w koncu to jest zachodni towar, wiec trzeba brac, to cóż robic? Kupujesz:) Niektórzy sie otrzasneli, a inni mowia: Widzialem moje buty na reklamie Vistuli, albo u tego znanego aktora, no jak mu tam... Trudno komus wyjasnic, ze but za 800 pln, przy sredniej krajowej jaka mamy jest scierwem, a nie butem i co z tego ze Vistula jest Polska firma jesli Cie oszukuje. Uff To tylko moje zdanie Pisalem na szybko, a irytacja po poszukiwaniach obuwia w Polskich sklepach zrobila swoje;) Cytuj
+Immune+ Opublikowano 31 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2011 Z polskich sklepów regularnie (tzn. przynajmniej jeden model w sezonie) można dostać klasyczne półbuty w sieci Ryłko, Syrena oraz Everest i Kazar. Dzisiaj przypadkiem znalazłem takie buty również w sklepie Wojas - viewtopic.php?f=1&t=94&p=11097#p11097. Myślę podobnie jak Jan, że z czasem będzie coraz lepiej z dostępnością towarów "luksusowych" w Polsce w przystępnej cenie. Cytuj
frankenstein Opublikowano 31 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2011 Pisałem kiedyś dla Magazynu Gazety Wyborczej reportaż o dwóch miejscowościach Myszkowie i Żarkach, które wówczas żyły niemal wyłącznie z "trzaskania" butów. Moim zdaniem - paskudne buty to wynik niskiej kultury generalnie. Sprzedaje się to co tanie, tandetne, w gospodarce nie ma modeli, które promują rozwój. Spotkałem faceta, który jedyny w tamtej okolicy starał się robić buty (damskie) na pewnym poziomie, miał ambicje, chciał mieć ładne wzory, dobrze wykonane i chciał piratować. I on jedyny padł. Cytuj
Gość gccg Opublikowano 31 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 31 Marca 2011 Pisałem kiedyś dla Magazynu Gazety Wyborczej reportaż o dwóch miejscowościach Myszkowie i Żarkach, które wówczas żyły niemal wyłącznie z "trzaskania" butów. Moim zdaniem - paskudne buty to wynik niskiej kultury generalnie. Sprzedaje się to co tanie, tandetne, w gospodarce nie ma modeli, które promują rozwój. Spotkałem faceta, który jedyny w tamtej okolicy starał się robić buty (damskie) na pewnym poziomie, miał ambicje, chciał mieć ładne wzory, dobrze wykonane i chciał piratować. I on jedyny padł.Dosc przykre Cytuj
Reamon13 Opublikowano 1 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2011 Pisałem kiedyś dla Magazynu Gazety Wyborczej reportaż o dwóch miejscowościach Myszkowie i Żarkach, które wówczas żyły niemal wyłącznie z "trzaskania" butów. Moim zdaniem - paskudne buty to wynik niskiej kultury generalnie. Sprzedaje się to co tanie, tandetne, w gospodarce nie ma modeli, które promują rozwój. Spotkałem faceta, który jedyny w tamtej okolicy starał się robić buty (damskie) na pewnym poziomie, miał ambicje, chciał mieć ładne wzory, dobrze wykonane i chciał piratować. I on jedyny padł.Myslę, że o takim stanie rzeczy decydują trzy sprawy: 1) oferta polskich sklepów z butami - jest taka, a nie inna i wiekszość kupujących się do tego dostosowuje lub musi się dostosować. Jeślik ktoś nie ma dostatecznej wiedzy na temat np. klasycznych butów" (a trzeba do tego jakiegoś wysiłku), ale mniejsze lub większe pojęcie jaki but chciałby kupić (z okrągłym noskiem, nie rzucające się w oczy) to po wizytach w kilku sklepach stwierdzi, że albo coś z nim jest nie tak, albo takie buty się teraz nosi i trzeba brać co jest. Gdyby oferta się poszerzyła i pojawiły się sklepy z lepszym i nieco (ale tylko nieco) droższym obuwiem to powoli by się to zmieniło; 2) przykład idzie z góry - wystarczy się rozejrzeć i zobaczyć jakie buty noszą ci, którzy mają wpływ na gusta -tzw. celebryci, aktorzy, dzinnikarze etc. - garnitur i trampki, dzinsy i błyszczące wszystkimi kolorami buty; 3) cena - ma być tanio, a jak buty sa droższe - to muszą być zagraniczne, modna marka i musi być widać, że sa drogie, tzn. inne niż te klasyczne. Jak ktoś spojrzy na zwykłe, klasyczne buty z dobrej skóry, ale wyglądające w miarę normalnie, to powie - za taką cenę to kupię 2 pary innych. Buty produkowane są masowo w Chinach, Indiach i całej Azji Wsch. Pozdrawiam wszystkich "Butożerców". PS. Są pierwsze jaskółki - Wojas od 2 lat zmienia ofertę i zawsze jest kilka par klasycznych butów. Cytuj
Marsjan Opublikowano 1 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2011 PS. Są pierwsze jaskółki - Wojas od 2 lat zmienia ofertę i zawsze jest kilka par klasycznych butów.Nie koniecznie od dwóch lat. Przynajmniej od 4 lub 5 lat jestem użytkownikiem brogues Wojasa, w kolorze czarnym i beżowym (właściwie, mówiąc wprost, sraczkowatym ). Skórzana podeszwa, okrągłe noski, wszystko jak trzeba. Cena rewelacyjna, bo kupowane na wyprzedaży. Seria nazywa się Wojas Premium. Obecnie już takich nie widziałem. Wszystkie miały zdecydowanie za bardzo wydłużone przody. Cytuj
Gość gccg Opublikowano 1 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2011 PS. Są pierwsze jaskółki - Wojas od 2 lat zmienia ofertę i zawsze jest kilka par klasycznych butów.Nie koniecznie od dwóch lat. Przynajmniej od 4 lub 5 lat jestem użytkownikiem brogues Wojasa, w kolorze czarnym i beżowym (właściwie, mówiąc wprost, sraczkowatym ). Skórzana podeszwa, okrągłe noski, wszystko jak trzeba. Cena rewelacyjna, bo kupowane na wyprzedaży. Seria nazywa się Wojas Premium. Obecnie już takich nie widziałem. Wszystkie miały zdecydowanie za bardzo wydłużone przody. Spojrzalem na zdjecia Wojas Premium ... to raczej "fantazja" na bazie klasycznych modeli Cytuj
Marsjan Opublikowano 1 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2011 Zgadzam się. Aczkolwiek ten wygląda w miarę klasycznie. http://www.sklep.wojas.pl/files/sc_imag ... g_1094.png Cytuj
Gość gccg Opublikowano 1 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2011 Zgadzam się. Aczkolwiek ten wygląda w miarę klasycznie. http://www.sklep.wojas.pl/files/sc_imag ... g_1094.png Te tak ...przypominaja mi Grensony i ich "mlodziezowa" kolekcje Cytuj
wojvv Opublikowano 1 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2011 Z polskich sklepów regularnie (tzn. przynajmniej jeden model w sezonie) można dostać klasyczne półbuty w sieci Ryłko, Syrena oraz Everest i Kazar. Dzisiaj przypadkiem znalazłem takie buty również w sklepie Wojas - viewtopic.php?f=1&t=94&p=11097#p11097. Byłem w zeszłym roku jesienią na targach obuwniczych Polshoes http://www.polshoes.com/. Targi mają charakter zamkniętej imprezy branżowej - jesienią miały miejsce kontraktacje kolekcji obuwia na wiosnę i lato. Okazuje się, że jest znacznie więcej firm produkujących klasyczne i całkiem ładne buty, niestety ich buty bardzo rzadko pojawiają się w naszych sklepach. Wygląda na to, że to zainteresowanie sprzedawców a nie producentów "klasyką" jest małe. BTW, kolejna edycja Polshoes będzie miała miejsce w: - Krakowie 27-28 kwietnia 2011 - Wrocławiu 05 maja 2011 - Warszawie 10 maja 2011 - Gdyni/Rumii 12 maja 2011 Moglibyśmy tam wysłać swoich "emisariuszy" (sam będę chętny w tym uczestniczyć) i obstalować godne uwagi modele dla SzP Forumowiczów. Pozdr, wojvv Cytuj
+Immune+ Opublikowano 1 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2011 Bardzo dobry pomysł, można zrobić mini fotoreportaż z imprezy, który wniósłby więcej do wątku w sferze trendów i preferencji, aniżeli nasze własne przypuszczenia i stawiane tezy. Jeżeli udałoby Ci się załatwić dodatkowe miejsce dla jednej lub dwóch osób to zgłaszam się na ochotnika. Wygląda na to, że to zainteresowanie sprzedawców a nie producentów "klasyką" jest małe.To tylko potwierdza przypuszczenia, że kupuje się to co jest dostępne w sklepach. Cytuj
wojvv Opublikowano 1 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2011 2) przykład idzie z góry - wystarczy się rozejrzeć i zobaczyć jakie buty noszą ci, którzy mają wpływ na gusta -tzw. celebryci, aktorzy, dzinnikarze etc. - garnitur i trampki, dzinsy i błyszczące wszystkimi kolorami buty; (...). Realia są takie, że celebryci, szczególnie ci "na dorobku" są traktowani przez firmy produkujące "masówkę" jako "żywe słupy ogłoszeniowe". Nie po to młody człowiek aspirujący do bycia "młodym, wykształconym, z dużego miasta" jest lansowany, żeby używał rzeczy, których używanie nie przełoży się na wyniki sprzedażowe sponsorów. Są oczywiście celebryci, którzy stanowią chlubny wyjątek jak chociażby nasz ojciec-założyciel (chyba już jest celebrytą?) Pozdr, wojvv Cytuj
frankenstein Opublikowano 1 Kwietnia 2011 Zgłoś Opublikowano 1 Kwietnia 2011 widzę, że nie mój cytat chodzi jako mój Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.