Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Widocznie to kwestia gustu. Tutaj wszyscy się nim zachwycamy, a mi od lat koledzy zwracają uwagę, że nie umiem porządnie krawata zawiązać. Podobnie jest z tak popularną na forum "łezką". W oczach wielu osób to po prostu niedbałość wiążącego i nieumiejętność ściągnięcia węzła do końca, aby utworzył ten jakże pożądany trójkąt.

:lol:

Opublikowano

Dzięki Panowie, teraz wiem o co chodzi. Chodzi o węzeł prosty - nazywam prywatnie "bylejaki". Słabo trzyma kształt. Przeważnie tworzy pod szyją asymetryczne wariacje (brak wyraźnego trójkąta węzła) - jak u Buzka. Nie wiem jak Wy ale ja na jego potrzeby nigdy nie skróciłbym krawata. Więc się nie wypowiadam... co w takim przypadku z końcówka.

W sumie każdy krawat można zawiązać bylejako. Węzeł prosty można zawiązać bardzo zgrabnie i elegancko, choć to głównie zależy od grubości samego materiału, szczególnie w miejscu wiązania węzła. Przy szerokich krawatach, 4inH wygląda bardzo dostojnie.

A właśnie o asymetrię chodzi. Asymetria dodaje charakteru i podkreśla wiązanie.

Proszę zwrócić uwagę, jak często na dostojnych uroczystościach Panowie mają zawiązany węzeł prosty (jeśli dobrze widzę, to tak było na ślubie Wilhelma).

Czy mi się wydaję, może ktoś mnie poprawi, czy książe Karol nie miał właśnie 4inH na swoim drugim ślubie?

Dołączona grafika

Nota bene jedną z wielu przyczyn, dla których muchę powinno się mieć wiązaną, a nie na gumce, jest właśnie fakt, że jest "zbyt perfekcyjna". Widać, że nie jest zawiązana, bo jest zbyt symetryczna (oczywiście to tylko jeden z powodów).

Opublikowano

W sumie każdy krawat można zawiązać bylejako. Węzeł prosty można zawiązać bardzo zgrabnie i elegancko, choć to głównie zależy od grubości samego materiału, szczególnie w miejscu wiązania węzła. Przy szerokich krawatach, 4inH wygląda bardzo dostojnie.

A właśnie o asymetrię chodzi. Asymetria dodaje charakteru i podkreśla wiązanie.

Całkiem możliwe. Choć ja bym się z tak zawiązanym krawatem źle czół. Jeśli już pozwolił bym sobie na taką "ekstrawagancję" to końcówkę jako dopełnienie nonszalanckiego szyku włożyłbym w spodnie. ;)

Proszę zwrócić uwagę, jak często na dostojnych uroczystościach Panowie mają zawiązany węzeł prosty (jeśli dobrze widzę, to tak było na ślubie Wilhelma).

Co do księcia się nie będę się spierał (ewidentnie węzeł prosty) widać tak chciał. Co do reszty Panów... zwłaszcza w naszym kraju podejrzewam, że powód jest bardziej prozaiczny. Zwyczajnie nie potrafią wiązać innego węzła. Wiem z doświadczenia, bo wielokrotnie przed różnymi "dostojnymi uroczystościami" musiałem znajomym panom wiązać krawaty... przeważnie na wniosek ich towarzyszek. :D

O wiązaniu much to już w ogóle nie ma co wspominać.

Opublikowano

Co do księcia się nie będę się spierał (ewidentnie węzeł prosty) widać tak chciał. Co do reszty Panów... zwłaszcza w naszym kraju podejrzewam, że powód jest bardziej prozaiczny. Zwyczajnie nie potrafią wiązać innego węzła. Wiem z doświadczenia, bo wielokrotnie przed różnymi "dostojnymi uroczystościami" musiałem znajomym panom wiązać krawaty... przeważnie na wniosek ich towarzyszek. :D

O wiązaniu much to już w ogóle nie ma co wspominać.

Przy ślubie Wilhelma też widziałem dominację węzłów prostych. Ojciec Panny Młodej miał pięknego windsora zawiązanego chyba.

U Karola wygląda swoją drogą na trochę zbyt mały przy tym kołnierzu.

Węzeł prosty jest uniwersalny, poza urokliwą asymetrią wydaje się poszerzać ramiona. Zauważyłem, że w blogosferze (w tym zagranicznej) panuje podobnie przekonanie jak na tym forum: że węzeł prosty jest najlepszy.

Bardzo możliwe, że często ludzie go wiążą, bo jest najprostszy, choć to nie musi być argumentem przeciw niemu ;)

Opublikowano

Jest to też pewnie 'siła sugestii'....

Zanim trafiłem na forum, zawsze wiązałem windsora lub półwindsora; i tak jak piszecie - 4 in hand

wydawał mi się niechlujny i 'niedorobiony'.

Teraz nie wyobrażam sobie innego węzłapod szyją ;)

Inna sprawa, że dzięki temu forum, teraz inna jest też u mnie 'jakość' jego wiązania.

Opublikowano

Kiedyś wiązałem okropne grube windsory, aż dowiedziałem się z forum o możliwości skrócenia krawatów na Powiślu w Warszawie - wtedy zaniosłem tam wszystkie krawaty co do jednego do skrócenia pod kątem four-in-hand'a. Rad co do wsadzania końca krawata w spodnie albo w koszulę nie uznaję - to niehigieniczne! Myślę, że rozwiązaniem dla osób lubiących różne węzły jest posiadanie w swojej kolekcji krawatów o różnej długości.

Opublikowano

Jest to też pewnie 'siła sugestii'....

Zanim trafiłem na forum, zawsze wiązałem windsora lub półwindsora; i tak jak piszecie - 4 in hand wydawał mi się niechlujny i 'niedorobiony'.

Teraz nie wyobrażam sobie innego węzłapod szyją ;)

Faktycznie... Jesteś podatny na sugestię. :D

Nie przejmuj się. Gorzej mają na forum zegarkowym. Tam pod wpływem zbiorowej sugestii wszyscy kupują zegarki mechaniczne. Tak to już w stadzie bywa... ;)

Kiedyś wiązałem okropne grube windsory, aż dowiedziałem się z forum o możliwości skrócenia krawatów na Powiślu w Warszawie - wtedy zaniosłem tam wszystkie krawaty co do jednego do skrócenia pod kątem four-in-hand'a. Rad co do wsadzania końca krawata w spodnie albo w koszulę nie uznaję - to niehigieniczne! Myślę, że rozwiązaniem dla osób lubiących różne węzły jest posiadanie w swojej kolekcji krawatów o różnej długości.

Widać nie umiałeś wiązać mniejszych.

Prócz windsorów jest jeszcze kilka (kilkanaście) innych węzłów. Skracanie wszystkich krawatów na potrzeby jednego węzła - prostego uważam za zbrodnię... ;)

Opublikowano

...Nie przejmuj się. Gorzej mają na forum zegarkowym. Tam pod wpływem zbiorowej sugestii wszyscy kupują zegarki mechaniczne. Tak to już w stadzie bywa... ;)

Niem mam czym się przejmować - dobrze mi z tym.

...A chorobą z forum zegarkowego też jestem zainfekowany :twisted:

Opublikowano

Widać nie umiałeś wiązać mniejszych.

Prócz windsorów jest jeszcze kilka (kilkanaście) innych węzłów. Skracanie wszystkich krawatów na potrzeby jednego węzła - prostego uważam za zbrodnię... ;)

Teoria wiązania krawata z punktu widzenia matematycznego jest dobrze opisana w takich książkach, jak "85 sposobów wiązania krawata". Tym większe skrócenie krawata, im więcej razy węższy jego koniec podczas wiązania jest przeplatany nad/pod szerszym końcem. Nie bardzo da się zawiązać mały zgrabny węzeł, który jednocześnie skróci znacząco krawat: bo wtedy gdzie by się ten materiał podział?

Krawaty sklepowe są ewidentnie robione pod wysokie osoby. Dobrym rozwiązaniem jest zamawianie krawatów bespoke np. w Sam Hober; mają trochę wskazówek odnośnie ich długości na http://www.samhober.com/customties/cust ... eguide.htm

Opublikowano

Qrcze, nie wiem jak to jest, ale ja przy swoim 180cm, nie mam potrzeby skracania swoich krawatów (a mam ich trochę) do 4 in hand, mimo, że wcześniej wiązałem windsory...

To dlatego, że decyduje nie tyle wzrost, co długość odcinka, na którym znajduje się krawat

To oznacza, że ważniejsze od wzrostu są: długość nóg i szyi (może się okazać, że na 180cm składa się przede wszystkim długa szyja i długie nogi), a także sylwetka (czy ktoś się mocno prostuje, czy nie).

Jeśli odległość od szyi do pasa wynosi 45 cm (przy wzroście 180cm żaden problem), to krawat na węzeł prosty powinien być krótszy niż 1,5metra, a większość w sklepach niestety nie jest.

Opublikowano

Polecam węzeł granville (Li-Co-Li-Ro-Li-Co-T w notacji Finka-Mao, vide książka "Gentleman. Mam zasady"). Samorozwiązywalny (co jest bardzo wygodne), trochę większy od four-in-hand, ale mniejszy od windsora, symetryczny.

Notacja Finka-Mao jest rewelacją. Nauczyć się jej można w 5 minut, tabelkę węzłów zapisanych z tą notacją wieszamy koło lustra i już możemy bez podglądania w YouTube, bez rysunków, błyskawicznie wiązać codziennie inny węzeł. Gwarantuję, że przy wiązaniu tą metodą nie wyrwie się Panom nigdy z ust żadna k...a.

Wkładanie krawata do spodni - no no.

Odradzam także wkładanie węższej części do szlufki. Krawat się wtedy źle układa, wisi jak zdechła ryba.

Opublikowano

Kiedyś wiązałem okropne grube windsory, aż dowiedziałem się z forum o możliwości skrócenia krawatów na Powiślu w Warszawie - wtedy zaniosłem tam wszystkie krawaty co do jednego do skrócenia pod kątem four-in-hand'a. Rad co do wsadzania końca krawata w spodnie albo w koszulę nie uznaję - to niehigieniczne! Myślę, że rozwiązaniem dla osób lubiących różne węzły jest posiadanie w swojej kolekcji krawatów o różnej długości.

A można poprosić o adres tej instytucji? Też mam 1-2 krawaty do skrócenia.

Opublikowano

Kiedyś wiązałem okropne grube windsory, aż dowiedziałem się z forum o możliwości skrócenia krawatów na Powiślu w Warszawie - wtedy zaniosłem tam wszystkie krawaty co do jednego do skrócenia pod kątem four-in-hand'a. Rad co do wsadzania końca krawata w spodnie albo w koszulę nie uznaję - to niehigieniczne! Myślę, że rozwiązaniem dla osób lubiących różne węzły jest posiadanie w swojej kolekcji krawatów o różnej długości.

A można poprosić o adres tej instytucji? Też mam 1-2 krawaty do skrócenia.

zapewne chodzi o viewtopic.php?f=2&t=136
  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

O samym wiązaniu krawata było tu już trochę powiedziane, chciałem się spytać o Waszą opinie w kwestii noszenia krawata w sposób zaprezentowany tutaj http://www.modameska.info/menu,12_07_12 ... 4,0,0.html konkretnie chodzi mi o 3. przykład. Czy spotkaliście się z czymś takim, jak się Wam to podoba?

Wkładam w ten sposób krawat, gdy muszę cos zrobić i nie chcę, żeby mi się krawat "majtał" - przenoszę, podnoszę, pochylam się itp.

Opublikowano

Kiedyś na weselu widziałem mężczyznę, który miał krawat włożony w koszulę. Wyglądało to rzeczywiście dosyć interesująco i przyciągało uwagę. Eleganckie to nie jest, ale w nieformalnych sytuacjach (niekoniecznie na weselu;)) można spróbować.

Opublikowano

Trzeci-na filmach z gdzie wystepuja oficerowie armi amerykanskiej ,Wlasnie tak nosza krawaty.

podobnie przez pewien czas nosił krawat na koncertach Bryan Ferry z Roxy Music - nie jestem pewien czy nie było to zainspirowane stylem US Army

Opublikowano

Kiedyś na weselu widziałem mężczyznę, który miał krawat włożony w koszulę. Wyglądało to rzeczywiście dosyć interesująco i przyciągało uwagę. Eleganckie to nie jest, ale w nieformalnych sytuacjach (niekoniecznie na weselu;)) można spróbować.

Znalezione w sieci.

Dołączona grafika

Opublikowano

Jak byłem jeszcze na studiach, to na pewien czas zapanowała wśród studenckiej braci moda na wiązanie krawata bezpośrednio na gołej szyi i zakładanie na to koszuli rozpiętej mniej więcej do 2 guzika (licząc od kołnierzyka). ;-)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.