Skocz do zawartości
macaroni

Buty i sól - Jak usunąć sól z butów, jak je zabezpieczyć?

Rekomendowane odpowiedzi

Pewnie bul juz ten temat podejmowany ale z powrotem zimy warto go odświeżyć .

Jak pozbyć sie soli na butach?

Kupiłem paste ochronną w Timberlad która zawiera zestaw tłuszczy i wosków i du...

Może macie jakiś domowe sposoby?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Faktycznie temat powrca, był, ale pozostał na starym forum :)

Skopiowane ze starego forum:

Cyklicznie powracające co sezon pytanie:

JAK USUNĄĆ SÓL Z BUTÓW?

ZIMA - JAK POZBYĆ SIĘ PLAM SPOWODOWANYCH SOLĄ ROZSYPANĄ NA CHODNIKACH, ULICACH?

ZABÓJCZA ZIMA DLA NASZYCH BUTÓW - JAK UNIKNĄĆ ZNISZCZENIA?

Na prośbę jednego z użytkowników forum kilka porad:

1) PRZEDE WSZYSTKIM PROFILAKTYKA.

a) Bieżąca konserwacja, pielęgnacja skóry:

Skóra, z której jest wykonane obuwie, podobnie jak skóra człowieka powinna być systematycznie odżywiana, natłuszczana (dobre pasty - tłuste, nie nabłyszczające, kremy, dubbin -tłuszcz do skór - wszelkie preparaty na bazie naturalnych wosków oraz fluoru, który dodatkowo zabezpiecza skórę przed wilgocią). Unikać nabłyszczaczy, gąbek do szybkiego połysku, past błyskawicznych ... itd.

Najlepiej po wchłonięciu się pierwzsej warstwy pasty, nałożyć drugą. Po wyschnięciu wypolerować.

Skóra nieodżywiana w naturalny sposób ulega wysuszeniu, poza utratą walorów estetycznych jest bardziej narażona na wszelkiego rodzaju uszkodzenia, przemoczenia, obuwie znacznie szybciej się zużywa. Ponadto jeden z najczęściej wymienianych argumentów przez producentów do których trafiają reklamacje to "brak bieżącej konserwacji". Więc z oczywistych względów obuwie konserwować warto Smile

B) Ochrona, impregnacja:

Kiedy skóra obuwia jest we właściwy sposób odżywiona pozostaje ją dodatkowo zabezpieczyć przed wilgocią, warunkami atmosferycznymi, oraz wszelkimi zabrudzeniami.

Do tego celu najczęściej stosuje się PROTECTOR (PROTEKTOR), IMPREGNATOR w sprayu.

Najlepsze są produkty na bazie żywic fluorowanych. Protektor jest odporny na działanie deszczu, śniegu oraz chroni przed tłustymi plamami. Nie zmienia koloru i struktury materiału.

Chroni przed zabrudzeniami mankietów, kołnierzyków, krawatów, itp.

Najczęściej są to środki bardzo uniwersalne - do wszystkich typów skór naturalnych, zamszu i nubuku, tekstyliów.

W ten sposób odżywione oraz zabezpieczone obuwie, będzie mniej podatne na wilgoć, przemoczenia, deszcz, śnieg, sól oraz różnego rodzaju zabrudzenia. Jeżeli takowe wystąpią będą łatwe do usunięcia ponieważ warstwa ochronna nie pozwoli na wchłonięcie brudu w pory skóry.

2) JAK USUNĄĆ SÓL Z BUTÓW?

Jeżeli obuwie było zabezpieczone Protectorem nie powinno być większych problemów z usunięciem soli za pomocą chociażby uniwersalnych płynów (Cleanerów) do czyszczenia skóry. Jeżeli jednak skóra nie była zabezpieczona - może to wymagać innego postępowania.

Pojawia się wiele domowych sposobów - płyn do naczyń, woda z octem, gorące mleko ... itd.

Pozwolę sobie wkleić również cytat autorytetu:

Jan Kielman na oficjalnej stronie radzi:

"Plamy z soli są prawie nieusuwalne. Jeden ze skuteczniejszych sposobów to pełna kąpiel butów w ciepłej wodzie z dodatkiem szamponu lub mydła. Szczotką masujemy zanurzone buty (również ich wnętrze - zwłaszcza w miejscu palców) starając się wypłukać ze skóry wyschniętą sól. Najprawdopodobniej nie jest to wyłącznie sól znana nam z zimowych chodników, lecz sól fizjologiczna wydobywająca się wraz z parą wodną ze stóp.

Po kąpieli do butów wkładamy prawidła, odkładamy (odwieszamy) do wyschnięcia i natłuszczamy.

Istnieje zależność, ze czym lepsza skóra na butach - tym mniejsze zjawisko pocenia, czym buty gorsze, zrobione ze skóry pokrytej nie oddychającą warstwą lakieru i na syntetycznych podeszwach - tym częstsze uczucie wilgotnych stóp. "

Zastosować również można gotowe preparaty do usuwania soli występujące jako: ANTYSÓL, DE SALTER, Płyn do usuwania soli, środek do usuwania soli, odsalacz ... itd.

post-73-13658919451879_thumb.jpg

Tarrago De Salter:

http://multirenowacja.pl/de-salter.html

Saphir Winter:

http://multirenowacja.pl/odsalacz-antysol-winter-saphir.html

Po usunięciu plam skóra może być wysuszona i tu wracamy do punktu 1a :) Natłuścić, odżywić najlepiej dobrym DUBBINEM - tłuszczem do skóry, a następnie zabezpieczyć.

Poleca się oczywiście stosowanie najlepszych impregnatów oraz środków konserwujących z daleka trzymając się od "supermarketowych" okazji, które mogą okazać się początkiem końca pięknego wyglądu naszych ulubionych butów.

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro stwierdziłeś sam, że taki temat już był to po co założyłeś kolejny ? Czy tak ciężko użyć opcji szukaj?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Póki co, w tym roku nie spotykam się z problemem zacieków solnych. Duże opady śniegu sprawiły, że służby miejskie nie nadążają z posypywaniem chodników :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie co roku jest to spory problem, swego czasu jedna z par butów zupełnie mi się zniszczyła przez sól. Ciekawy mógłby być eksperyment w postaci pozwu za wyrządzoną szkodę 8-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam Panów.

Mam pytanie do ekspertów i zaprawionych w boju w walce z solą, śniegiem i wszelkiego rodzaju wynikającymi z tego problemami.

Kupiłem ostatnio bardzo ładne buty zimowe, ze skóry cielęcej w kolorze ciemnego brązu. Przed pierwszym założeniem, zakonserwowałem buty pastą bezbarwną (kolor skóry jest niejednolity) i dzisiaj wyszły mi na tych butach solne zacieki. I teraz moje pytanie: czy do skóry cielęcej stosować jakieś szczególne pasty? Co oprócz pasty? Czy taki zestaw byłby okej: smarowanie pastą dwukrotnie, impregnat i w drogę, w przypadku ewentualnych nacieków zastosowanie desaltera? Proszę o pomoc, nie chciałbym od razu za poradą z postu Saphira kąpać buciorów. A szkoda by mi ich było, to chyba najładniejsze buty jakie kupiłem w ciągu ostatnich lat.

Jeszcze jedno: producent zaleca nie stosować past samopołyskowych. Nie stosuje takiej, ale chciałbym wiedzieć jaki jest powód takiego wskazania? Co może być wynikiem zastosowania pasty samonabłyszczającej?

Przyznam, że jestem laikiem i chętnie skorzystam z porad, ewentualnie przeczytam jakiś szerszy wywód z poradą.

Aaaa byłbym zapomniał: Słyszałem o natłuszczaniu butów wazeliną w czasie zimy. Podobno tworzy to jakąś ochronę przed tą cholerną solą. Czy to prawda? Nie zniszczyłoby to butów?

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam!

Nabłyszczaczy nie poleca się używać z prostego powodu - chemia. Gwarantują one szybki, atrakcyjny efekt połysku, ale po wyschnięciu tworzą trudną do usunięcia warstwę, która w dłuższej perspektywie pęka, nieestetycznie wygląda, zapycha pory skóry i destrukcyjnie wpływa na jej naturalne właściwości.

Im więcej natury, w tym co nakładasz na skórę - tym lepiej. Całkiem podobnie jak z kremami do twarzy, podpytaj żony lub dziewczyny czym kieruje się wybierając krem :)

Nabłyszczaczom NIE. A do skór cielęcych to już zdecydowanie - są to skóry wyjątkowo piękne, miękkie i przyjemne w dotyku, ale zarazem delikatne i podatne jeszcze bardziej na różnego rodzaju uszkodzenia, odbarwienia, deformacje ...

Zacieki można spróbować usunąć Desalterem Tarrago lub Saphir Winter.

Jeżeli chcesz naprawdę zadbać o buty, nie zaczynaj od pasty.

Pasta zwiększy wodoodporność skóry, umożliwi uzyskanie wysokiego połysku, pokryje drobne przebarwienia (jeżeli jest w kolorze), ale jest to produkt którego używamy w ostatniej lub "prawie ostatniej" kolejności.

Nie wiem co tam zostało nałożone na buty, ale teraz wypadałoby się tego pozbyć i przywrócić jej naturalne właściwości. Kiedy pory skóry ponownie zaczną oddychać - natłuścić, odżywić i dopiero zapastować i zaimpregnować przed wilgocią i solą.

Mam wrażenie, że już się rozpisywałem na ten temat - więc skopiuję :)

* SUSZENIE: w ogóle nie należy dopuszczać do przemoczenia obuwia. Jeżeli już do tego dojdzie, buty należy oczyścić z błota i brudu, wyciągnąć sznurowadła, wkładki, wypełnić wnętrze i suszyć z dala od wszelkich źródeł ciepła (w temperaturze pokojowej) - 24/48h. Dzięki temu unikniesz deformacji, nadmiernego wysuszenia i uszkodzenia skóry, która zachowa swoje właściwości i naturalny kształt.

* CZYSZCZENIE - płyny, cleanery i kremy czyszczące: środki, które uwolnią skórę od brudu oraz wcześniej nakładanych, nawarstwiających się impregnatów, nabłyszczaczy oraz past - odblokują pory skóry, umożliwiając jej oddychanie i głębokie odżywienie.

* NATŁUSZCZANIE / ODŻYWIANIE - tłuszcze, dubbiny: wybitnie natłuszczą, odżywią i zmiękczą wysuszoną skórę zwiększając jej właściwości wodoodporne

* GŁĘBIA KOLORU / ELASTYCZNOŚĆ SKÓRY - odżywcze kremy z pigmentem: poza właściwościami odżywczymi, wydobywają głębię koloru, pokrywają drobne niedoskonałości skóry, odbarwienia, rysy i zapewniają jej elastyczność. Stosowanie kremu jest podstawą do zastosowania pasty woskowej i systematycznej pielęgnacji butów. Krem stosuje się przed nałożeniem pasty woskowej przede wszystkim na miękkie części cholewki - jej środkowa część.

* WYSOKI POŁYSK / WODOODPORNOŚĆ - pasty woskowe: dodatkowe zabezpieczenie skóry, oraz osiągnięcie wysokiego połysku. Połysk za pomocą pasty uzyskujemy na przedniej i tylnej części buta - czubek oraz pięta. Całkowicie naturalne pasty woskowe nie zawierają składników dających pozorny efekt kosztem zniszczonej skóry. W procesie produkcyjnym priorytetem jest najwyższa jakość w powiązaniu z naturalnymi składnikami i poszanowaniem dla wyjątkowego materiału, jakim jest skóra. Pastę należy nakładać w minimalnych ilościach, unikając nadmiaru. W końcowej fazie polerowania warto użyć kilku kropel wody, która pomoże uzyskać wyjątkowo wysoki połysk.

* OPTYMALNA OCHRONA - protectory, wodoodporne impregnaty: bezbarwne, najczęściej uniwersalne, do wielu rodzajów skór preparaty w aerozolu zabezpieczające skórę przed działaniem śniegu, deszczu, błota, soli, plamami. Po zastosowaniu protectora skóra nie chłonie wody, a potencjalne zabrudzenia są łatwo usuwalne z powierzchni skóry.

* DREWNIANE PRAWIDŁA CEDROWE: wysokiej jakości obuwie nie obejdzie się bez dobrych drewnianych prawideł, będących niezbędnym elementem codziennej pielęgnacji obuwia. Inwestując w dobre prawidła wyświadczysz przysługę sobie i swoim butom, które dzięki nim będą służyły przez długie lata. Najlepsze salony sprzedaży, sklepy i pracownie nie wypuszczą klienta z wysokiej jakości obuwiem bez właściwych prawideł, które zapewnią zakupionym butom długowieczność. Drewno cedrowe posiada wyjątkowe właściwości - doskonale absorbuje wilgoć z wnętrza buta, a dzięki zawartym w sobie naturalnym olejkom eterycznym, pozostawia jednocześnie wyjątkowy, charakterystyczny przyjemny zapach. Badania wykazały, że drewno cedrowe zabija drobnoustroje i bakterie gnilne.

Produkt specjalnie dedykowany do skór delikatnych:

Dołączona grafika

http://multirenowacja.pl/delicat-cream-50ml-krem-do-skor-delikatnych-saphir.html

Co do wazeliny i innych mazideł to może jakiś wojak lub survivalowiec się wypowie - nie próbowałem, nie mam zdania :)

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do wazeliny i innych mazideł to może jakiś wojak lub survivalowiec się wypowie - nie próbowałem, nie mam zdania :)

W zeszłym roku po zimie, której aż nie chce mi się wspominać, zostały mi buty z taką skorupą soli, że szczęka mi opadła. Były to ecco, skóra licowa na membranie goreteksowej. Drugie, też na membranie, przywiozłem z trekkingu obejmującego brodzenie w słonej wodzie. Oba potraktowałem zwykłym kremem do twarzy, tanim, z supermarketu - bodajże był to Ziaja nagietkowy. W obu krem wcierany przez kolejne dni po wyjęciu butów z letniej kąpieli zadziałał jak powinien - nawilżył i wyciągnął ze skóry skorupę soli. Ecco szybko wyrzuciłem, bo puszczały dodatkowo wodę podeszwą, ale trekkingowe buty żyją i mają się dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam wrażenie, że już się rozpisywałem na ten temat - więc skopiuję :)

* SUSZENIE: w ogóle nie należy dopuszczać do przemoczenia obuwia. Jeżeli już do tego dojdzie, buty należy oczyścić z błota i brudu, wyciągnąć sznurowadła, wkładki, wypełnić wnętrze i suszyć z dala od wszelkich źródeł ciepła (w temperaturze pokojowej) - 24/48h. Dzięki temu unikniesz deformacji, nadmiernego wysuszenia i uszkodzenia skóry, która zachowa swoje właściwości i naturalny kształt.

* CZYSZCZENIE - płyny, cleanery i kremy czyszczące: środki, które uwolnią skórę od brudu oraz wcześniej nakładanych, nawarstwiających się impregnatów, nabłyszczaczy oraz past - odblokują pory skóry, umożliwiając jej oddychanie i głębokie odżywienie.

* NATŁUSZCZANIE / ODŻYWIANIE - tłuszcze, dubbiny: wybitnie natłuszczą, odżywią i zmiękczą wysuszoną skórę zwiększając jej właściwości wodoodporne

* GŁĘBIA KOLORU / ELASTYCZNOŚĆ SKÓRY - odżywcze kremy z pigmentem: poza właściwościami odżywczymi, wydobywają głębię koloru, pokrywają drobne niedoskonałości skóry, odbarwienia, rysy i zapewniają jej elastyczność. Stosowanie kremu jest podstawą do zastosowania pasty woskowej i systematycznej pielęgnacji butów. Krem stosuje się przed nałożeniem pasty woskowej przede wszystkim na miękkie części cholewki - jej środkowa część.

* WYSOKI POŁYSK / WODOODPORNOŚĆ - pasty woskowe: dodatkowe zabezpieczenie skóry, oraz osiągnięcie wysokiego połysku. Połysk za pomocą pasty uzyskujemy na przedniej i tylnej części buta - czubek oraz pięta. Całkowicie naturalne pasty woskowe nie zawierają składników dających pozorny efekt kosztem zniszczonej skóry. W procesie produkcyjnym priorytetem jest najwyższa jakość w powiązaniu z naturalnymi składnikami i poszanowaniem dla wyjątkowego materiału, jakim jest skóra. Pastę należy nakładać w minimalnych ilościach, unikając nadmiaru. W końcowej fazie polerowania warto użyć kilku kropel wody, która pomoże uzyskać wyjątkowo wysoki połysk.

* OPTYMALNA OCHRONA - protectory, wodoodporne impregnaty: bezbarwne, najczęściej uniwersalne, do wielu rodzajów skór preparaty w aerozolu zabezpieczające skórę przed działaniem śniegu, deszczu, błota, soli, plamami. Po zastosowaniu protectora skóra nie chłonie wody, a potencjalne zabrudzenia są łatwo usuwalne z powierzchni skóry.

* DREWNIANE PRAWIDŁA CEDROWE: wysokiej jakości obuwie nie obejdzie się bez dobrych drewnianych prawideł, będących niezbędnym elementem codziennej pielęgnacji obuwia. Inwestując w dobre prawidła wyświadczysz przysługę sobie i swoim butom, które dzięki nim będą służyły przez długie lata. Najlepsze salony sprzedaży, sklepy i pracownie nie wypuszczą klienta z wysokiej jakości obuwiem bez właściwych prawideł, które zapewnią zakupionym butom długowieczność. Drewno cedrowe posiada wyjątkowe właściwości - doskonale absorbuje wilgoć z wnętrza buta, a dzięki zawartym w sobie naturalnym olejkom eterycznym, pozostawia jednocześnie wyjątkowy, charakterystyczny przyjemny zapach. Badania wykazały, że drewno cedrowe zabija drobnoustroje i bakterie gnilne.

Opis super, tylko jedno pytanie. Gdzie mam wkleić punkt przewidujący użycie Winter SAPHIR?

I dlaczego w opisie jest zaznaczone żeby wpierw zrobić próbę? Czy może on zniszczyć skórę? Czy jest wyjątkowo silny? Pozostałe produkty Saphir nie mają takiego zastrzeżenia...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam!

Winter Saphir należy wrzucić w "CZYSZCZENIE" - jest to Cleaner, płyn czyszczący z preferencją "Sól" :)

Po usunięciu kurzu, błota, brudu i wysuszeniu obuwia śmiało można zabrać się za czyszczenie.

Bez obaw.

Winter Saphir nie zniszczy obuwia (nie odnotowano takich przypadków). Natomiast mnogość skór, ich rodzajów, różna jakość, różny sposób wyprawiania sprawia, iż preparaty w różny sposób mogą reagować w kontakcie ze skórą (np. efekt przyciemnienia o ton delikatnej skóry po zaimpregnowaniu tłuszczem).

Przed użyciem KAŻDEGO preparatu do skóry (niezależnie od marki) warto przeprowadzić próbę na niewidocznym skrawku - wtedy mamy okazję ocenić efekt zastosowania produktu. Ułatwi nam to również dobór właściwego koloru.

Ponadto - chyba najważniejsza sprawa: taki sposób postępowania chroni buty przed niewiedzą części klientów, którzy nagminnie niszczą piękne zamszowe obuwie preparatami do skór licowych, gładkich. Dość często zdarza się, iż ktoś kupując, np. krem do butów nie doczytuje, iż krem jest do butów ze skór gładkich właśnie. Próba na skrawku daje szansę na powstrzymanie się od dalszego stosowania niewłaściwie dobranego środka.

Powoli edytujemy wszystkie "sposoby użycia", tak by próba na małym skrawku skóry dotyczyła każdego produktu dla pełnej obustronnej satysfakcji i zadowolenia.

Świadomy Klient = Zadowolony Klient

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja z kolei mam takie pytanie: od czego zacząć - tłuszczu czy kremu, a może jeśli tłuszcz to nie krem?

Czy kolega mógłby podać kolejność (renowator, tłuszcz, krem, pasta, protektor)?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja z kolei mam takie pytanie: od czego zacząć - tłuszczu czy kremu, a może jeśli tłuszcz to nie krem?

Czy kolega mógłby podać kolejność (renowator, tłuszcz, krem, pasta, protektor)?

A najlepiej to dwie opcje takiego opisu. Jedna "na co dzień" na szybko a druga na czas kiedy mamy trochę więcej czasu żeby "się zabawić"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Renowator, później krem (zawsze przed pastą), następnie pasta i tłuszcz. Protektora nie używałem, więc nie wiem czy jest potrzebny aż tak bardzo jeśli nałożymy dubbin.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Renowator, później krem (zawsze przed pastą), następnie pasta i tłuszcz. Protektora nie używałem, więc nie wiem czy jest potrzebny aż tak bardzo jeśli nałożymy dubbin.

Ja stosuję inną kolejność.

Tłuszcz powinien być jako pierwszy, bo jego zadaniem jest wniknąć wgłąb skóry, natomiast pozostałe kosmetyki mają stworzyć warstwy ochronne/ozdobne na powierzchni. Jeśli najpierw damy krem, pastę czy wosk a na końcu tłuszcz, to nie wniknie on tak skutecznie w skórę, jak wtedy gdy nałożymy go jako pierwszą warstwę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja uważam podobnie: renowator (o ile akurat stosujemy), tłuszcz lub krem (albo jedno albo drugie, nie oba) i na koniec pasta, ale niech saphir powie na 100%.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam!

Spróbuję schematycznie i dość uniwersalnie to ująć:

1) Renowator - za pierwszym razem i 2-4 razy do roku, kiedy uznamy, że nakładane systematycznie impregnaty nawarstwiają się, skóra chciałaby odetchnąć i warto zacząć od początku

2) Dubbin - tłuszcz - jest to środek wybitnie odżywiający. Raczej nie używamy go w systematycznej pielęgnacji. Proponuję stosować w kilku przypadkach:

a) Wysuszona, zniszczona skóra, wymagająca zmiękczenia, renowacji

B) Grube skóry - obuwie typu Trekking, Outdoor ...

c) Skórzane podeszwy

d) Kiedy zależy nam na optymalnych właściwościach wodoodpornych

Różne sposoby użycia różni spece preferują - ja osobiście Dubbin polecam stosować po renowatorze właśnie, kiedy skóra jest w stanie wchłonąć najwięcej.

3) Krem Pommadier - sam w sobie posiada wysokie właściwości odżywcze i do obuwia eleganckiego, miejskiego w połączeniu z pastą woskową wystarczą.

4) Pasta woskowa - tu przede wszystkim połysk - wiadomo

5) Protector - Dodatkowe zabezpieczenie, powłoka wodoodporna, która nie jest oczywiście niezniszczalna, w trakcie użytkowania najzwyczajniej w świecie ulega ścieraniu

----------------------------------------------------------------------

PODSUMOWUJĄC:

A) Do regularnej pielęgnacji eleganckiego obuwia:

Pommadier + pasta woskowa

B) Kiedy mokro za oknem

Pommadier + pasta woskowa + Protector

C) Kiedy skóra traci elastyczność, robi się brzydka, sucha, wymaga renowacji, impregnaty się nawarstwiają ...

Renowator + Dubbin

lub

Renowator + Pommadier Cream

W dalszej kolejności:

Pasta woskowa

Po zastosowaniu tłuszczu skóra nie wchłonie już za wiele - "wypije ile będzie mogła",a nadmiar pozostanie na zewnątrz do wypolerowania.

Oczywiście są pewne ekstrema i przypadki indywidualne, które należy rozpatrywać osobno, ale o tym przy okazji ;)

Mam nadzieję, że nie namieszałem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość grzesiek

Ja stosuję nastepująco (choć przyznaję, że butów z wysokiej półki nie posiadam) i się sprawdza:

-mydło do skór (lub płyn do prania ręcznego, najzwyklejszy z kiosku)

-olejek terpentynowy - pomaga pozbyć się starych past itp

-dubbin/tłuszcz

-pasta

-ew. protektor

to wersja maksimum, raz na sezon lub nawet rzadziej, po prostu kiedy zajdzie potrzeba.

Na bieżąco:

-wytrzeć wilgotną szmatką

-pasta.

Ostatnio sporo chemii do butów jest w sklepach Wojas, pod ich własną marką. Na razie używałem rozciągacza i protektora (zwanego AquaStop). Działają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja stosuję nastepująco (choć przyznaję, że butów z wysokiej półki nie posiadam) i się sprawdza:

-mydło do skór (lub płyn do prania ręcznego, najzwyklejszy z kiosku)

-olejek terpentynowy - pomaga pozbyć się starych past itp

-dubbin/tłuszcz

-pasta

-ew. protektor

to wersja maksimum, raz na sezon lub nawet rzadziej, po prostu kiedy zajdzie potrzeba.

Na bieżąco:

-wytrzeć wilgotną szmatką

-pasta.

Ostatnio sporo chemii do butów jest w sklepach Wojas, pod ich własną marką. Na razie używałem rozciągacza i protektora (zwanego AquaStop). Działają.

Max nawet fajny.

W wersji minimum obawiam się, że tworzysz za każdym razem kolejną warstwę wosku, która ogranicza zdolności oddychające skóry, z czasem może pękać i być dość trudna do usunięcia - efekt wysuszona, zniszczona, sztywna skóra, podatna na uszkodzenia mechaniczne i pęknięcia.

Między "wytrzeć wilgotną szmatką", a "pastą" polecam jednak zdecydowanie na bieżąco zastosować coś co miałoby właściwości natłuszczające - pasta takich raczej nie posiada.

Każdy poważny producent skórzanych butów zaleca NATŁUSZCZAĆ SKÓRĘ z powodów wyżej opisanych. Raz na sezon zdecydowanie zbyt rzadko.

Do powyższej listy można dodać jeszcze olej lniany, ale już gdzieś był wątek o tym, więc nie będę powielał. Nie stosowałem, ale już kilkukrotnie polecano mi ten preparat. Ciekawostka - podobno temperatura zapłonu tego oleju to ok. 60 stopni C, więc wcierać bez nadmiernego zaangażowania :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam tłuszcz z foki w sprayu. Czy stosować go na tym samym etapie, co inne tłuszcze, czy też ma on pełnić inną rolę?

pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam!

Podaj nazwę produktu, markę, daj link lub cokolwiek (nie wiem czy myślimy o tym samym). Jak będę wiedział co dokładnie masz - postaram się pomóc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość grzesiek

Z olejem lnianym bym uważał, ze względu na jego "charakterystyczny zapach".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.