Üxküll Opublikowano 14 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 14 Stycznia 2012 Jaka jest Wasza definicja dandysa? Bo Szymanowski na tym zdjęciu jest ubrany jak przeciętny mieszkaniec przedwojennej Warszawy. W najobszerniejszym, współczesnym słowniku języka polskiego (red. Witold Doroszewski, PWN, t. 1-11, 1958-1969, CD-Rom 1997) można pod hasłem dandys przeczytać: "Szymanowski nie miał na scenie konkurenta w rolach grywanych przez siebie. Wszystkich zblazowanych dandysów, lalusiów, filutów - nikt tak nie odtwarzał, jak on!". Cytuj
Üxküll Opublikowano 14 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 14 Stycznia 2012 Dandys bez poszetki? A czy każdy z poszetką w wątku cmdns jest dandysem? Cytuj
andershep Opublikowano 14 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 14 Stycznia 2012 Dandys bez poszetki? A czy każdy z poszetką w wątku cmdns jest dandysem? według dzisiejszych standardów? tak! Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 14 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 14 Stycznia 2012 Może ma coś dandysowatego pod płaszczem? Pozdrawiam, Dr http://youtu.be/15S0g8pG6HU Dandys bez poszetki? A czy każdy z poszetką w wątku cmdns jest dandysem? Nie, ale dandys bez poszetki to... prawie jak dandys bez buta w butonierce Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 14 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 14 Stycznia 2012 Dandys w moim rozumieniu to osoba, która dba, prawie że przesadnie, o swój ubiór, zawężając oczywiście zbiór ubrań do klasycznej elegancji. Dandys nie musi mieć poszetki, to co go wyróżnia to to, że całość stroju jest odpowiednio skomponowana, a każdy szczegół wypieszczony. Nie musi to być nawet kolorowe ubranie, ale nie może być ponure. To jest moja definicja i każdy może dysponować inną. Dlaczego moim zdaniem Szymoanowski na tym czarno-biały zdjęciu prezentuje się jak dandys? Bo jego strój ma w sobie to coś, co czyni go wyjątkowym. To jest moim zdaniem prawdziwa sztuka. Cytuj
+Immune+ Opublikowano 14 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 14 Stycznia 2012 Dandys w moim rozumieniu to osoba, która dba, prawie że przesadnie, o swój ubiór, zawężając oczywiście zbiór ubrań do klasycznej elegancji. Dandys nie musi mieć poszetki, to co go wyróżnia to to, że całość stroju jest odpowiednio skomponowana, a każdy szczegół wypieszczony. Nie musi to być nawet kolorowe ubranie, ale nie może być ponure. Dlaczego moim zdaniem Szymoanowski na tym czarno-biały zdjęciu prezentuje się jak dandys? Bo jego strój ma w sobie to coś, co czyni go wyjątkowym. To jest moim zdaniem prawdziwa sztuka. Byłby dandysem na tle dzisiejszych Polaków z pewnością, jednak zapewne wiesz jak ubierała się warszawska i nie tylko ulica w latach 30-ch? Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 14 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 14 Stycznia 2012 Nie, nie wiem, ponieważ taki stary nie jestem, aby móc pochwalić się, że widziałem warszawską ulicę lat 30 na własne oczy, a jednocześnie zdaje sobie sprawę, że ciężko jest wierzyć przekazom z tamtych lat. Zdjęcia wtedy nie było tak łatwo robić jak teraz, by móc nieskrępowanie fotografować realne, codzienne życie, a opisowe przekazy należy traktować z duża dawką rezerwy (zresztą jak każde słowo pisane). Dodatkowo, nie mam interesu w debatowaniu nad tym, czy rzeczywiście ów osobnik może być dandysem, czy nie. Jeżeli według Ciebie nie jest, akceptuję to. Cytuj
+Immune+ Opublikowano 14 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 14 Stycznia 2012 Nie chcę się kłócić, po prostu trzeba sobie uświadomić fakt, że jeszcze na początku XX wieku w Anglii robotnik chodził do pracy do fabryki w 3-częściowym garniturze i pod krawatem. Ja nie muszę wierzyć jedynie przekazom, bo miałem okazję wiele razy oglądać rodzinne fotografie, a pochodzeniem szlacheckim szczycić się nie mogę. Poza tym dość dobrze realia przedwojennej Warszawy oddają liczne filmy nakręcone w ostatnich 20 latach w Polsce i na świecie. Cytuj
Üxküll Opublikowano 14 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 14 Stycznia 2012 Ja nie muszę wierzyć jedynie przekazom, bo miałem okazję wiele razy oglądać rodzinne fotografie, a pochodzeniem szlacheckim szczycić się nie mogę. Poza tym dość dobrze realia przedwojennej Warszawy oddają liczne filmy nakręcone w ostatnich 20 latach w Polsce i na świecie. Podpowiem, że ponad 150 tysięcy zdjęć z Polski międzywojennej można bezpłatnie oglądać i kopiować z Narodowego Archiwum Cyfrowego: http://www.nac.gov.pl/ Cytuj
Parmigiano Opublikowano 14 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 14 Stycznia 2012 Szymanowski byl uwazany za jednego z lepiej ubranych Warszawiakow w latach trzydziestych, pisal o tym Iwaszkiewicz i Waldorff. Cytuj
+Immune+ Opublikowano 14 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 14 Stycznia 2012 Szymanowski byl uwazany za jednego z lepiej ubranych Warszawiakow w latach trzydziestych, pisal o tym Iwaszkiewicz i Waldorff.Zgadzam się, przejrzałem kilka zdjęć i był świetnie ubranym mężczyzną, nawet jak na ówczesne czasy kiedy to poprzeczka była zawieszona niebotycznie wysoko w porównaniu do teraźniejszości. Moim zdaniem nie był jednak dandysem, o ile posługujemy się taką samą definicją tego określenia. Ot, pierwszy z brzegu przykład jak prezentowali się warszawscy demonstranci w 1930 roku (można porównać z obecnymi uczestnikami Marszu Niepodległości i jego przeciwnikami): 1 Cytuj
roland Opublikowano 15 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 15 Stycznia 2012 Nie wiem czy umieścić to w dandysach czy tutaj. Co sądzicie? http://1.bp.blogspot.com/_9KqaGwLTV34/T ... igcrop.jpg Cytuj
Üxküll Opublikowano 16 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2012 Nie wiem czy umieścić to w dandysach czy tutaj. Co sądzicie? http://1.bp.blogspot.com/_9KqaGwLTV34/T ... igcrop.jpg Ronald Reagan był ostatnim dobrze ubranym prezydentem Stanów Zjednoczonych. Na zdjęciu pod podanym linkiem jest ubrany w stylu Ivy. Marynarka jest uszyta z tweedowej tkaniny o nazwie blackwatch. Stylowi Ligi Bluszczowej (ang. Ivy Leaugue) poświęcony jest blog: http://www.ivy-style.com/ Reagan przesadą w ubiorze nie grzeszył, więc pod zjawisko dandyzmu nie podpada. Cytuj
roland Opublikowano 16 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2012 Ten strój też nie jest przesadzony? taka marynarka, do niej złote guziki, złote spinki do mankietów i dziwna złota spinka do krawata [moneta?] Sama tkanina marynarki może być uznana za mocno kontrowersyjną. Cytuj
frankenstein Opublikowano 16 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2012 Ten strój też nie jest przesadzony? taka marynarka, do niej złote guziki, złote spinki do mankietów i dziwna złota spinka do krawata [moneta?] Sama tkanina marynarki może być uznana za mocno kontrowersyjną. Tkanina w żaednym wypadku nie jest kontrowersyjna. Wszystko - jak słusznie zauwazyl kol. Üxküll - trzyma sie pewnej konwencji. Mnie nie szokuje i przyznam, że kiedyś starałem sie z tego stylu dużo czerpać. Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 16 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2012 Gdyby był na zdjęciu młodszy o 30 lat to można by się przyczepić, ale jak wiadomo, im mężczyzna starszy tym mu więcej wolno - tutaj wygląda dobrze i naturalnie. Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 16 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 16 Stycznia 2012 Naprawdę? A ja myślałem, że to młodość ma prawo się wyszaleć Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 19 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2012 Racja Ekskuza: Na chwilę obecną nie dysponuję zdjęciem dobrze ubranego mężczyzny Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 19 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2012 Ha, to się nazywa nieprzemijający styl! Jedynie trochę posiwiał. Cytuj
zaki Opublikowano 19 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2012 Jan Karski urodził się w okresie, kiedy garnitury, poszetki i krawaty były modne. Więc mu łatwiej. Cytuj
pszemau Opublikowano 19 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2012 Ale! Pierwsza fotka taka se. Druga - klasa! To się nazywa patyna.. Cytuj
Petrikauer Opublikowano 20 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2012 Jeszcze jeden przykład "patyny". Książę Michael z Kentu. Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 20 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2012 O tym już było, ale jego zamiłowanie do tego węzła jest równie ponadczasowe, co jego styl Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.