Skocz do zawartości

Dobrze ubrany mężczyzna


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jaka jest Wasza definicja dandysa? Bo Szymanowski na tym zdjęciu jest ubrany jak przeciętny mieszkaniec przedwojennej Warszawy.

W najobszerniejszym, współczesnym słowniku języka polskiego (red. Witold Doroszewski, PWN, t. 1-11, 1958-1969, CD-Rom 1997) można pod hasłem dandys przeczytać: "Szymanowski nie miał na scenie konkurenta w rolach grywanych przez siebie. Wszystkich zblazowanych dandysów, lalusiów, filutów - nikt tak nie odtwarzał, jak on!".

Opublikowano

Dandys w moim rozumieniu to osoba, która dba, prawie że przesadnie, o swój ubiór, zawężając oczywiście zbiór ubrań do klasycznej elegancji. Dandys nie musi mieć poszetki, to co go wyróżnia to to, że całość stroju jest odpowiednio skomponowana, a każdy szczegół wypieszczony. Nie musi to być nawet kolorowe ubranie, ale nie może być ponure.

To jest moja definicja i każdy może dysponować inną.

Dlaczego moim zdaniem Szymoanowski na tym czarno-biały zdjęciu prezentuje się jak dandys? Bo jego strój ma w sobie to coś, co czyni go wyjątkowym. To jest moim zdaniem prawdziwa sztuka.

Opublikowano

Dandys w moim rozumieniu to osoba, która dba, prawie że przesadnie, o swój ubiór, zawężając oczywiście zbiór ubrań do klasycznej elegancji. Dandys nie musi mieć poszetki, to co go wyróżnia to to, że całość stroju jest odpowiednio skomponowana, a każdy szczegół wypieszczony. Nie musi to być nawet kolorowe ubranie, ale nie może być ponure.

Dlaczego moim zdaniem Szymoanowski na tym czarno-biały zdjęciu prezentuje się jak dandys? Bo jego strój ma w sobie to coś, co czyni go wyjątkowym. To jest moim zdaniem prawdziwa sztuka.

Byłby dandysem na tle dzisiejszych Polaków z pewnością, jednak zapewne wiesz jak ubierała się warszawska i nie tylko ulica w latach 30-ch?
Opublikowano

Nie, nie wiem, ponieważ taki stary nie jestem, aby móc pochwalić się, że widziałem warszawską ulicę lat 30 na własne oczy, a jednocześnie zdaje sobie sprawę, że ciężko jest wierzyć przekazom z tamtych lat. Zdjęcia wtedy nie było tak łatwo robić jak teraz, by móc nieskrępowanie fotografować realne, codzienne życie, a opisowe przekazy należy traktować z duża dawką rezerwy (zresztą jak każde słowo pisane).

Dodatkowo, nie mam interesu w debatowaniu nad tym, czy rzeczywiście ów osobnik może być dandysem, czy nie. Jeżeli według Ciebie nie jest, akceptuję to.

Opublikowano

Nie chcę się kłócić, po prostu trzeba sobie uświadomić fakt, że jeszcze na początku XX wieku w Anglii robotnik chodził do pracy do fabryki w 3-częściowym garniturze i pod krawatem.

Ja nie muszę wierzyć jedynie przekazom, bo miałem okazję wiele razy oglądać rodzinne fotografie, a pochodzeniem szlacheckim szczycić się nie mogę. Poza tym dość dobrze realia przedwojennej Warszawy oddają liczne filmy nakręcone w ostatnich 20 latach w Polsce i na świecie.

Opublikowano

Ja nie muszę wierzyć jedynie przekazom, bo miałem okazję wiele razy oglądać rodzinne fotografie, a pochodzeniem szlacheckim szczycić się nie mogę. Poza tym dość dobrze realia przedwojennej Warszawy oddają liczne filmy nakręcone w ostatnich 20 latach w Polsce i na świecie.

Podpowiem, że ponad 150 tysięcy zdjęć z Polski międzywojennej można bezpłatnie oglądać i kopiować z Narodowego Archiwum Cyfrowego:

http://www.nac.gov.pl/

Opublikowano

Szymanowski byl uwazany za jednego z lepiej ubranych Warszawiakow w latach trzydziestych, pisal o tym Iwaszkiewicz i Waldorff.

Zgadzam się, przejrzałem kilka zdjęć i był świetnie ubranym mężczyzną, nawet jak na ówczesne czasy kiedy to poprzeczka była zawieszona niebotycznie wysoko w porównaniu do teraźniejszości. Moim zdaniem nie był jednak dandysem, o ile posługujemy się taką samą definicją tego określenia.

Ot, pierwszy z brzegu przykład jak prezentowali się warszawscy demonstranci w 1930 roku (można porównać z obecnymi uczestnikami Marszu Niepodległości i jego przeciwnikami):

post-1-13658921472521_thumb.jpg

  • Oceniam pozytywnie 1
Opublikowano

Nie wiem czy umieścić to w dandysach czy tutaj. Co sądzicie?

http://1.bp.blogspot.com/_9KqaGwLTV34/T ... igcrop.jpg

Ronald Reagan był ostatnim dobrze ubranym prezydentem Stanów Zjednoczonych. Na zdjęciu pod podanym linkiem jest ubrany w stylu Ivy. Marynarka jest uszyta z tweedowej tkaniny o nazwie blackwatch. Stylowi Ligi Bluszczowej (ang. Ivy Leaugue) poświęcony jest blog:

http://www.ivy-style.com/

Reagan przesadą w ubiorze nie grzeszył, więc pod zjawisko dandyzmu nie podpada. :)

Opublikowano

Ten strój też nie jest przesadzony? taka marynarka, do niej złote guziki, złote spinki do mankietów i dziwna złota spinka do krawata [moneta?]

Sama tkanina marynarki może być uznana za mocno kontrowersyjną.

Opublikowano

Ten strój też nie jest przesadzony? taka marynarka, do niej złote guziki, złote spinki do mankietów i dziwna złota spinka do krawata [moneta?]

Sama tkanina marynarki może być uznana za mocno kontrowersyjną.

Tkanina w żaednym wypadku nie jest kontrowersyjna. Wszystko - jak słusznie zauwazyl kol. Üxküll

- trzyma sie pewnej konwencji. Mnie nie szokuje i przyznam, że kiedyś starałem sie z tego stylu dużo czerpać.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.