Skocz do zawartości

Najmniejszy

Użytkownik
  • Postów

    421
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez Najmniejszy

  1. Jak to jest z obsługą telefonó dotykowych w rękawiczkach? Tu i ówdzie można isę natknąć na rękawiczki niby do tego ,,dedykowane", ale zarówno moja para od Pana Jamrozińskiego, jak i poprzednia para jakaś no-name'owa, jak i replika rękawic spadochroniarzy Luftwaffe z IIWŚ, po paru dniach rozchodzenia, pozwalały mi na swobodne korzystanie z telefonu w rękawiczkach. Te rękawiczki niby do ekranó dotykowych to pic na wodę, czy po prostu ja mam jakieś magicnze dłonie i/lub szczęście do rękawiczek?
  2. Skrócenie krawata to kwestia góra dwudziestu złotych, ja bym sie nie przejmował.
  3. Nie wiem, co dokłądnie rozumiesz przez ,,osiedlowo". A co do ciasnoty, to wiadomo, że dla każdego jest inaczej, mi się wydaje że te policzone na ten moment 14 osób się zmieści bez problemu, ale też mam nadzieję, że jeszcze się nas znajdzie więcej i się okaże, że tam by było za ciasno
  4. Ja zasugerowałem Zegarmistrzowską, gdzie na moje jedyna wada jaką widzę, to bycie na końcu świata, na przeciwko pętli autobusowej Sadyba - z drugiej strony dla podróżujących komunikacją miejską, to wciąż nie jest najgorsza opcja, bo przynajmniej na pętlę i z powrotem latwo znaleźć dojazd.
  5. Kręcę moją małą głową na fakt, że najmniejszy rozmiar ,,dorosły" jest na mnie za duży, a największy dziecięcy za mały.
  6. Rozstaw guzików raczej nie pozwoli tego zrobić tak, aby ładnie się prezentowało. Poza tym bez klap kamizelka wieczorowa wygląda nieszczególnie. I dół mi jakoś nie gra, nie widzę tego w ogóle.
  7. Takich guzików, czyli jakich? O ile nie masz jakichś bardzo konkretnych na myśli, to wystarczy się przejść po pasmanteriach, aż znajdziesz jakieś zadowalające, albo zamówić w internecie, w internetowej pasmanterii albo internetowym sklepie z tkaninami, w niektórych mają i guziki.
  8. PRzy czym tamte szare były dużo ciemniejsze, tak jak i midnight blue to nie pierwszy z brzegu granat...
  9. Może Zegarmistrzowska? Na końcu świata, ale obok pętli autobusowej, więc skomunikowane nieźle. Do tego ceny przystępniejsze niż w Vitkacu, mniej przestronnie, ale nie ciasno - przytulnie.
  10. Ta kamizelka nie ma ze smokingiem nic wspólnego.
  11. Odważny sweter. Skąd?
  12. Najmniejszy

    less is more?

    Na moje brakuje kapeluszy i jest o jedną-dwie czapki za wiele
  13. Ja bardziej plebejsko degustowałbym piwa z kranów w Samych Kraftach albo vis-a-vis
  14. Jak już gdzies znajdziesz, z reguły za granicą, to są bez plecow, czego nigdy nie zrozumiem. Lepiej uszyć, Kamizelka jest na tyle prosta, że i mniej znani i wybitni krawcy są w stanie uszyć dość dobrą, tylko wtedy z reguły nie mają materiału na stanie i trzeba szukać. No i problem z guzikami obciągniętymi jedwabiem, też trzeba szukać.
  15. @Ataman Takie wysokie monki mi się nigdy nie podobały. Bond mnie nie przekonał, a nawet zniechęcił, a tu nagle się pojawiasz i żałuję, że nie mam takich w szafie. Gratuluję
  16. Ja skracam krawaty, o ile to zwykły 3-fold, to podejmę się skrócenia z gwarancją, że w wypadku uszkodzenia zwrócę wartość krawata z nawiązką, choć mogę obiecać, że nic się nie stanie. Jeśli jesteś zainteresowany to kontakt na priv.
  17. Są tacy, co sami sobie zwężają, choć sam sie jeszcze nie podejmowałem...
  18. Jasne, tylko zastanawia mnie, jak jest rozwiązana kwestia samej marynarki. Rozumiem, że sama marynarka, to jak mix&match, tylko w preorderze, żeby potem w salonie zestawów nie rozbijać? I jaka wtedy cena samej marynarki by była?
  19. A co, jeśli ktoś by sobie zażyczył Phoenixa albo innego Onyxa, z marynarką RTW w jakimś rozmiarze, ale spodniami już MTM na szelki? Czy jest to przewidziane, żeby np. przy jakimś preorderze zamowić marynarkę i dorobić spodnie już MTM?
  20. Najmniejszy

    Buty, trochę taniej

    Ja bym to bardziej widział jako odpowiednik sztybletów, co zresztą skłoni mnie pewnie kiedyś do zakupu, bo sztybletów nie trawię
  21. Kładziesz na desce obrus, na obrusie krawat, na krawacie drugą połowę obrusu i prasujesz w niskiej temperaturze. możesz też poprzeciągać nad parą, żeby trochę się samo rozprostowało, ale panaceum to nie jest. A poza tym, to na pewno jest to odpowiedni temat do zadania tego pytania? Edyt. MOD: Już odpowiedni, przeniosłem.
  22. O ile dobrze rozumiem to, co tu i ówdzie czytałem, to najformalniejsza jest marynarka bez rozcięć/szlic, dalej z dwoma, a taka z jednym po środku najmniej. Jednocześnie też tu i ówdzie napotkałem wzmianki, że da się to zaszyć i przerobić skrajnie nieformalną pod tym względem marynarkę na skrajnie formalną- sam nie miałem jednak z tym do czynienia, więc nic więcej powiedzieć nei jestem w stanie, ani ręczyć za powodzenie tej operacji. Jeśli zabrzmiało to jak pewna rada czy cokolwiek tego pokroju, to przepraszam - jest to rada z szeroko pojętych ,,internetów", jednak przewijająca się w takich źródłach, że dopuszczam, iż może być możliwa do zrealizowania. Mam nadzieję, że dość rozwinąłem
  23. Idąc dalej tym tropem, to niepotrzebnie kolega zadał pyanie, a przecież tak nie jest - skoro na forum o klasycznej męskiej elegancji zadaje pytanie o odpowiedniość czegoś, to najwyraźniej chce się wpisa właśnie w te klasyczne kanony. Kolega na weselu w loafersach tutaj nie zadałtakiego pytania dlatego właśnie, żę nie musiał - ma z tematem dużę doświadczenie i potrafi świadomie nagiąć zasady, a jak ktoś zadaje tutaj pytania, to najwyraźniej jeszcze nie porusza się w tym środowisku tak płynnie. Nie twierdzę, żę będzie wyglądał źle, ale nie o same wrażenia estetyczne chodzi. A odnosząc się bezpośrednio do pytania - wspomniana wcześniej faktura i do tego jedno rozcięcie z tyłu dyskwalifikują według klasycznych prawideł ten garnitur. Może po zaszyciu rozcięcia z tyłu, o ile jest możliwe w dość estetyczny sposób, się nada, ale ciężko mi po samym zdjęciu ocenić fakturę, musiałbym dotknąć - ale to już tylko moje zdanie i przy tym wszystkim, sam bym raczej nie zreflektował na ten garnitur.
  24. Ja bym spróbował przy Targowej, po przeciwnej stronie ulicy od Dworca Wileńskiego, kawałeczek tylko trzeba rzejść, jest w bloku, trzeba zadzwonić domofonem. Jest wystający szyld ,,Pralnia express" a kawalek dalej jest Carrefour czy jak sięto pisze express, jak idziesz od strony Wileńskiego i mijasz go, to znaczy że pralnię już minąłeś. Prałem tam parę rzeczy, z kapeluszami włącznie, i niezadowolony jestem tylko z tego, jak mi zaprasowano klapy w marynarce raz - choć tutaj to w dużej mierze pewnie i wina Vistuli, że taką marynarkę wyprodukowali.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.