-
Postów
419 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Najmniejszy
-
A jako gość, to możesz szaleć, byle nie za jaskrawo i byle nie formalniej od pana młodego. A jak wnioskuję, nie planuje iść w Stresemannie ani żakiecie, więć w obrębie garniturów to w zasadzie ,,wszystkie chwyty dozwolone". No i jako gość masz większą swobodę, więc jak dla mnie złamanie tego granantu jakąś czerwienią albo właśnie bordo jest jak najbardziej na porządku dziennym. Podobnie shantung i grenadyna, jako bardziej lub mniej delikatne zdeformalizowanie i podkreślenie swojej roli jako tylko gościa, ale tam z kolei bym jednak zalecił bardziej zachowawcze kolory. Dla mnie - bierz pierwszy krawat, jest w sam raz stonowany, ale z tym elementem kontrastowym pasów bordowych, czy co to za kolor (godzina późna i światło słabe i przy zdjęciu nigdy nie wiadomo ), no i wciąż wygląda ładnie, a nie trzeba inwestować. Tym niemniej wciąż, przy pytaniu na takim forum musisz zawsze się liczyć z różnorodnością opinii, bo są i ludzie bardziej konserwatywni. Taka łatwa zasada szacunkowa jest taka, że jeśli czujesz, że lepiej, jeśli zapytasz, to powinieneś być bardziej zachowawczy i słuchać głosów bardziej odwołujących się do tradycji, więc może nie powinieneś mnie słuchać w ogóle.
-
Zależy od poziomu formalności ślubu, ja jestem może nie tak konserwatywny w tej sprawie jak koledzy, ale sądzę, że jak chcesz wyglądać elegancko, a nie spełniać normy formalności dla samej zasady, to nadadzą się oba - żaden nie jest na tyle wyrazisty, żeby odwracać uwagę i wagę uroczystości dewaluować, choć i nie podkreślają. Tym niemniej ani grenadyna, ani shantung nawet w tej konwencji nie wydają mi się odpowiednie. Grenadyna drobniejsza może jeszcze, choć nie sądzę i musiałbym obejrzeć całość zestawu, jeśli miałbym się wypowiedzieć. No i skoro argumentem jest jednokolorowość i nuda, to musisz się zastanowić, na ile przy tej okazji ważne jest bycie ciekawym i podkreślanie indywidualizmu, a na ile ważna jest waga wydarzenia i tradycja, której warto się w pewnych sprawach podporządkować.
-
Szczerze, to jeśli mamy dobrą jakość i do niej dokładamy przeróbki, to całkowita cena może wyjść porównywalna do szycia na miarę - tylko że szycie na miarę szyciu na miarę nierówne, bo mamy krawców droższych i tańszych, co też nie zawsze znaczy lepszych i gorszych. Ja bym się porozglądał, mi się udało znaleźć krawca na dość solidnym poziomie, którego ceny wygrywają z wszystkimi sieciówkami, poza wyprzedażami i marynarkami z bawełny.
-
Nie jest to przypadkiem bardzo zbliżone do tartanu Blackwatch, dość powszechnego w strojach z jakimiś szkockimi koneksjami, tylko że tutaj w znacznie mniejszej niż zwykle skali i te błękitne guziki... Może warto poszukać stylizacji od tej strony?
-
Twój styl a opinia ludzi: ubierasz się "normalnie"?
Najmniejszy odpowiedział(a) na zaki temat w Męska elegancja
A ja z kolei z gołą szyją z domu nie wychodzę. Jak nie krawat, to fular. Za to w marynarkach rzadziej, głównie w uwagi na deficyt ich w szafie, przy moim znikomym budżecie. -
A to heca, mojemu krawcowi na marynarkę z klapami i pełnymi plecami starczył kawałek 0,8 na 1,5 metra, i to z pewnym zapasem. 370 zł za igłę, normalnie jest taniej, ale sobie ubzdurałem szalony fason, postaram się wkrótce zrobić zdjęcia i pochwalić się.
-
Kapelusze i inne - wszystko o eleganckim nakryciu głowy
Najmniejszy odpowiedział(a) na elegant temat w Męska elegancja
Mi się szyte kapelusze podobają tylko w pepitkę, jako atrybut warszawskiego emeryta. W najbliższym czasie chyba zakupię -
Kapelusze i inne - wszystko o eleganckim nakryciu głowy
Najmniejszy odpowiedział(a) na elegant temat w Męska elegancja
Papier papierowi nie równy, są i takie, co wytrzymają dłużej. Wciąż nie całe życie, ale 2, może nawet 3 sezony. Przy czym ja zawsze na dworze jestem w berecie i kapeluszu, a jak gdzieś jadę, to zajmują mi sporą część bagażu, więc jest duża rotacja, a jak się bierze tylko taki jeden na cały wyjazd, to się oczywiście zużyje szybciej. No i oczywiście pierwsze zmoczenie to dla niego wyrok śmierci. Ale jeden mój znajomy ma na przykład ten sam papierowy kapelusz już bodajże trzeci rok, przy czym właśnie nie zakłada go codziennie, choć i tak całkiem często. -
Cóż to za kapelusz, jeśli można wiedzieć?
-
Nie miałem doświadczenia z marką, może i ma to sens
-
Mnie bardziej martwią pseudozapinane mankiety, o ile dobrze widzę.
-
spotkanie forumowiczów BwB - 15 czerwca, Warszawa
Najmniejszy odpowiedział(a) na damiance temat w Spotkania regionalne BwB
To o 18:00 wpadnę na chwilę i się zmyję, najwyraźniej -
spotkanie forumowiczów BwB - 15 czerwca, Warszawa
Najmniejszy odpowiedział(a) na damiance temat w Spotkania regionalne BwB
Ja o 21:00 dopiero wychodzę, więc bym się załapał na chwilę ledwie, więc obawiam się, że nie za bardzo ma to sens i będę musiał zajść innym razem -
spotkanie forumowiczów BwB - 15 czerwca, Warszawa
Najmniejszy odpowiedział(a) na damiance temat w Spotkania regionalne BwB
Do której planujecie przesiadywać? Ja mam wtedy zajęcia z tańca, na których być muszę, ale potem z chęcią bym jeszcze wpadł -
Koszule - dyskusje i porady, jakość, ulubione marki
Najmniejszy odpowiedział(a) na temat w Męska elegancja
Ja jestem adwokatem szelek i spodni z wysokim stanem. Jeśli chodzi o ,,shirt stays", czyli właśnie te rzeczy mocowane do koszuli i ud/skarpet, to ja znalazłem jeden sklep, który to oferuje - beastyler.pl A jeśli chodzi o dalsze zwężanie koszuli, to nie mam pojęcia, na ile pomoże, wydaje mi się, że z wyłażeniem ze spodni to ledwo co, ale lepsze dopasowanie nigdy chyba nie zaszkodzi. -
Kapelusze i inne - wszystko o eleganckim nakryciu głowy
Najmniejszy odpowiedział(a) na elegant temat w Męska elegancja
Ja też chętnie zobaczyłbym jakieś swoje zdjęcie - niestety, jestem pozbawiony aparatu, a z reguły jak jest jakaś okazja, że robią zdjęcia, o już jest bardziej elegancko i jest marynarka i kapelusz. Ale jak się jakieś pojawią, to na pewno nie omieszkam wrzucić tutaj -
Kapelusze i inne - wszystko o eleganckim nakryciu głowy
Najmniejszy odpowiedział(a) na elegant temat w Męska elegancja
Ja do zestawów bez marynarki, regularnie chodzę w beretach w wojskowym stylu, a bardziej klasyczny, w stylu baskijskim, planuję kupić od dłuższego czasu, ale zawsze mi wypadały jakieś ważniejsze rzeczy i budżet się rozpełzał. Za to w kaszkietach się w ogóle nie widzę - tylko berety i kapelusze -
Głównie chyba poznanie nowych ludzi osobiście, a nie tylko na forum i pogadanie, bo już mamy co najmniej jeden wspólny temat, a jak często się okazuje, zbiega się to i z wieloma innymi. No i poznaje się nowe lokale, bo ktoś lepiej obeznany z reguły sugeruje, gdzie się ma to odbyć. A poza tym, to we Wrocławiu nie mieszkam, ale mam tam sporo znajomych i gdzie spać i często przyjeżdżam, więc w zależności od terminu, może też bym dotarł.
-
Ślub studniówka chrzciny i inne - dyskusja i porady
Najmniejszy odpowiedział(a) na PrzemoC temat w Męska elegancja
Na moje oba są poprawne, ale czerwony krawat ładniejszy, w końcu czerwień żywsza, radośniejsza, a chyba na ślub jest jednak radosny. Tym niemniej wiem, że równie wielu, jeśli nie więcej jest purystów, którzy podkreślą powagę i formalność okazji, więc sam musisz zdecydować (chociaż ja tak szepnę, że skoro i tak to nie żakiet ani Stresemann, ba, nawet widzę biletówkę, to i krawat może być żywszy). A, no i goździk głębiej w butonierce, ma wystawać to, co ładne, a nie z całą zieleniną. Trzeba trochę się postarać, ale powinno się dać - albo butonierka jest sklepowo, ledwo co rozcięta, ale to można łatwo naprawić samymi nożyczkami do paznokci, a przynajmniej mi się udało w moim garniturze rozciąć do całej długości, która jest obszyta, bez zniszczenia tegoż obszycia. -
1. Jest piękna 2. Uważaj, żeby nie chować patki do kieszeni, jak na tym zdjęciu (a przynajmniej nie jednej naraz, walorów posiadania patek, ale chowania ich, nie będę roztrząsał, skwituję tylko tym, że ja sądzę, że jak już są, to mają być na wierzchu) 3. Co do chinosów w kant trudno mi się wypowiedzieć ,ale jeśli chodzi o ogólniejsze sugestie, z czym łączyć, to jak dla mnie świetnie się sprawdzą fulary w prawie wszystkich kolorach i wzorach, świetnie nawiążą do casualowego charakteru tej pepitki. Ciemny nawiąże do ciemnego, jasny do jasnego, kolorowy ładnie się odznaczy - ciężko mi znaleźć jakiś, który by był w góry zdyskwalifikowany. Szelki z tweedu Thurstona któraś firma swego czasu oferowała, chyba byłyby świetne, ale ta cena... No cóż, jak większości szelek Thurstona w Polsce. buty i inna skóra - szedłbym w brąz. Kapelusz - jak dla mnie świetnie sprawdzi się melonik, albo jakiś kapelusz szyty, a nie filcowy. Ewentualnie fedora zawsze dobra, ewentualnie fedora z podwiniętym rondkiem (zowie się taki fason ,,Alpine", o ile dobre mam źródła) też powinna zadziałać świetnie.
-
Zależy, czy masz na myśli uniwersalny, jako pasuje do różnych stopni formalności, czy uniwersalny, jako do różnych rzeczy w obrębie garniturów i zestawów koordynowanych, czy głębszego jeszcze casualu. Do tego pierwszego poleciłbym homburga i do tego drugiego w zasadzie też, bo je kocham, ale poza tym, to fedorę. Fedorę z nieprzesadnie szerokim rondem, ani nie trilby. Jeśli chodzi o kolor, to szary, ewentualnie trochę mniej uniwersalnie czarny i brązowy (czarny przy kapeluszach sprawia mniej problemu niż przy większości elementów ubioru, myśl bardziej że to jak czarne buty, niż czarny garnitur). No i klasyką pozostaje bardzo ciemny granatowy homburg, ale znów może to moje osobiste preferencje przesłaniają mi trochę prawdę. No i uniwersalne, dopóki jest lato, zarówno jeśli chodzi o stroje trochę bardziej formalne, jak i te mniej, lub w ogóle, pozostają kanotiery albo panamy.
-
No właśnie, powinny. Ale niestety, cywilizacja upadła - ludzie chodzą bez kapeluszy. Byłem we wszystkich chyba sklepach z męskimi nakryciami głowy w stolicy i wciąż bezskutecznie. Jak już się trafiają, to takie, jak z tej strony - albo z większymi jeszcze tymi ,,wadami" - cudzysłów z uwagi na to, że jest to po prostu trochę inny fason, z założenia bardziej damski, albo co najmniej unisex, a nie męski. Tym niemniej dziękuję za wsparcie i dobre chęci, ale cóż- mówi się trudno i szuka dalej,
-
Republic of Ties
Najmniejszy odpowiedział(a) na Republic of Ties temat w Ogłoszenia rzemieślników i firm
Przepraszam, ale przy wzroście ok. 180 cm posiadam jeden krawat długości (uwaga, złapcie się mocniej foteli) 114 cm i noszę go z niejaką regularnością, jakkolwiek węższy koniec wypada na wysokości brustaszy. Więc ja te ,,dziecięce" krawaty bez problemu jestem gotów nosić, zwłaszcza że 6 cm do dla mnie często szerokość znacznie odpowiedniejsza, niż standardowe ok. 8 cm. Czekam tylko na poszerzenie oferty, bo niestety lisy i kotwice to nie dla mnie.- 498 odpowiedzi
-
- republicofties.com
- krawaty
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Też to widziałem i rozważałem zakup, ale wydaje mi się, że główka nie jest tak płaska, jak w tradycyjnych męskich kanotierach, no i rondko jest mało sztywne, opada. Rozważam ostatecznie zakupienie i najwyżej zwrócenie kapelusza, ale liczę, że jeszcze uda mi się znaleźć jakiś lepszy przed połową lipca.
