-
Postów
4 167 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
296
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Velahrn
-
Mogę jedynie domniemywać - błąd przy naciąganiu skóry na kopyto? Wygięta stalka? Błąd przy zszywaniu?
-
Serio myślisz, że ta firma kiedykolwiek się poprawi? IMO musiała by zmienić właścicieli, albo zostać oddana w nowy zarząd.
-
Nie jest to normalne.
-
Zwrócić. Jeśli buty nie pasują, nie trzymaj ich na siłę. Doszedłem do tego po latach błędów
-
Nigdy nie miałem takiego problemu, nie myślę, aby było to możliwe.
-
Ja dodam, że śmiałem się z takich "przemądrzałych" rad, dopóki nie skręciłem kostki tuż przed wejściem do własnej klatki schodowej, właśnie na lodzie. Prawdziwa Dainite (czyli podeszwa o nazwie studded sole firmy Dainite, bo oni produkują też wiele innych) jest cholernie twarda i śliska - mam taką w Trickersach. Podeszwa typu Dainite - czyli gumowa z tymi wypustkami - produkowana przez inną firmę - wcale taka być nie musi! Mam trzewiki z podeszwą typu Dainite, która jest dużo bardziej miękka i lepiej trzyma się terenu, jednak również bym nie wychodził w niej na oblodzony chodnik. Dodajmy, że na prawdziwy oblodzony teren - czyli tzw. gołoledź (stan który powstaje np. po szybkim zamarznięciu deszczu) - żadna podeszwa się nie sprawdzi, zostają tylko raki. I tak, mam zestaw, i nosze gdy jest naprawdę źle (czyli z reguły około tygodnia w ciągu roku)
-
Każda będzie spoko, z wyjątkiem poliestrowej. Szantung to ekstrawagancja, nie realna potrzeba.
-
To ja! Szantung w podszewce spisuje się bardzo dobrze, przynajmniej jako podszewka dla kaszkietu jesienno-zimowego. Dodatkowy, wydaje się być naprawdę wytrzymały - nie ma śladów zużycia po roku.
-
Cześć, witaj po latach! Ja, po latach doświadczeń, uważam, że nie ma skutecznego sposobu, aby właściwie zabezpieczyć buty przed solą. Solankowa "kąpiel" (a właściwie - to wytrącające się kryształy soli, powstające podczas suszenia) nieodwracalnie uszkadza skórę, co wbrew pozorom nie jest takie proste, bo to bardzo wtrzymały materiał. Ostatnio zimy były bardzo łagodne i właściwie nie soliło się chodników. Zwykłem jednak w takich warunkach, w latach poprzednich, używać tanich butów turystycznych od Hanzela, dodatkowo impregnowanych tłuszczowo. Nie będę niszczył butów za 2 tysiaki chodząc w nich po solnej brei, bo jakiś randomek napisał, że tak w ogóle to wydając 250 zł na środki odsalające i poświęcając na to 4h, być może da się je potem uratować. Ech...
-
Buty górskie na razie bym zostawił bez niczego, z reguły takie buty mają porządną fabryczną apreturę. Moja żona ma Aku i jest z nich zadowolona, poza tym, że po latach odpadła z nich podeszwa ;). Docelowa pielęgnacja na przyszłość to impregnowanie tłuszczowe, najpierw tłuszcz płynny, a potem dubbin / wosk. Poszukaj https://multirenowacja.pl/zestaw-by-axe316-tluszczowa-impregnacja-butow-trekkingowych.html i o metodzie tego użytkownika (AXE316). Stosuje ją od wielu lat w butach górskich i naprawdę, daje radę! HP Oil to tłuszcz w sprayu, dedykowany do skór, nie nadaje się na tekstylia. Za to do zamszu, nubuku, skóry licowej itd - jest naprawdę spoko. Nano Protector nadaje się do wszystkiego, bo on tak naprawdę nie impregnuje (=nie wnika w strukturę materiału i nie zmienia jego właściwości), tylko tworzy na jego powierzchni cieniutką hydrofobową warstwę. Możesz więc tym hydrofobizować skórę, tekstylia, papier, drewno, plastik itd. Btw, jeśli jest to rzeczywiście nubuk olejowany, to szczotkę bym odradzał. Szczotka jest do nubuku "suchego", którego (z racji braku lepszych określeń) bliżej do zamszu.
-
To zależy, czego oczekujesz od tych butów. Buty nr 1 i 3 nigdy nie będą w pełni wodoodporne, bo mają części tekstylne. Buty nr 2 (AKu) mają też zupełnie inne zastosowanie - to rasowe buty turystyczne, do chodzenia po górach, choć oczywiście, nikt nie sprawdza, czy nie chodzisz w nich po mieście xD. Ja bym zaryzykował, że w przypadku pary 1 i 3 jedyne, czego potrzebujesz na start, to jakiś protektor w sprayu, np NanoProtector od Tarrago. Z butami nr 2 początkowo w ogóle nic bym nie robił. Zakładam, ze wszystkie pary kupiłeś normalnie i nie leżały gdzieś 10 lat w jakimś magazynie itp. Do codziennej pielęgnacji sztybletów - np. raz na miesiąc lub raz na 2 tygodnie - polecał bym dowolny krem do skóry. Jeśli chcesz zachować matowość butów nr 1, to właściwie masz tylko jeden wybór - Saphir Onguent. Do butów nr 3 właściwie dowolny krem, może być bezbarwny, może być w kolorze. Pamiętaj, że żadna z tych par nie będzie naprawdę odporna na solna breję, jeśli tak się zdarzy, że zaczną solić w tym roku, i buty ulegną zniszczeniu.
-
Też polecam ten sklep. Szyją również krawaty bespoke. Ja np. z tego samego powodu (pogrzeby) zamówiłem sobie o nich czarny krawat z grenadyny o właściwej dla mnie długości (czyli 143 cm; przy spodniach z wysokim stanem te standardowe 150 cm to pomyłka).
-
To też trafna uwaga. Smoking to strój, który mamy okazję założyć bardzo, bardzo rzadko. A w przypadku smokingu tropikalnego ta okazja musi wypaść jeszcze w lato...
-
Wg mnie jest spoko.
-
Piękny krawat kto go zrobił?
-
Jak się ubierają gwiazdy, politycy, celebryci- zdjęcia, opisy
Velahrn odpowiedział(a) na saphir.pl temat w Męska elegancja
Marynarka wygląda bardzo dobrze, prawie na pewno jest szyta na miarę. To z dodatkami jest problem. -
Jonatan Staniec - tradycyjne rzemiosło skórzane
Velahrn odpowiedział(a) na Zbyt temat w Ogłoszenia rzemieślników i firm
Piękne zamknięcie - co to takiego? -
Bo przejęli ich salony, poza tym katowickim, a więc te m.in. w Warszawie i Krakowie. zresztą Poszetka pisała tu na forum, że to ich (były) partner biznesowy, z którym zakończyli współpracę. Przejrzałem ofertę Herse widzę kilka mocnych stron: 1. Bogata rozmiarówka, są m.in. rozmiary L (long), których większość marek nie robi, bo to utopione pieniądze. 2. Konstrukcja marynarek half-canvas, prawie wszyscy polscy producenci tylko kleją. 3. Fajne materiału - wyłącznie naturalne: włoskie wełny, kaszmiry, alpaka, lama; podszewki z bembergu i cupro Ceny faktycznie wysokie. Rynek zweryfikuje.
-
Kapelusze i inne - wszystko o eleganckim nakryciu głowy
Velahrn odpowiedział(a) na elegant temat w Męska elegancja
Akurat nie mam nic z Witleather, ale jak ze wszystkim sklepami online, możesz zamówić i odesłać w ciągu 14 dni bez podania przyczyny. Jeśli masz czas, to zmierz sobie głowę i zamów odpowiedni rozmiar + jeden większy/mniejszy aby zobaczyć jak czapka leży - czasem rozmiarówki bywają podstępne. Co do uszanek/traperek mam tylko dwie rady: 1. Unikaj jak ognia "sztucznego futra" i podobnych wynalazków, sprawują się fatalnie. Jeśli więc idziesz w ten styl, IMO w grę wchodzą tylko i wyłącznie naturalne materiały. Przejrzałem ofertę Witleather i oferują chyba tylko prawdziwe futro - to dobrze. 2. Są to bardzo ciepłe czapki, raczej do temperatury 0 C i poniżej, czyli na najzimniejszy okres roku, przez co tracą na uniwersalności. Ja mam taką czapkę z rysia (wybrałem specjalnie, aby wkurzać moich znajomych kociarzy) ... i jest naprawdę bardzo ciepła. Nosze może kilka tygodni w roku. Niemniej jednak, bardzo ją lubię, futro jest super, nie zbiera lodu, nie zamarza i wytwarza wokół głowy taki specyficzny "mikroklimat" - syntetyki nie mają nawet startu. -
Kurtki woskowane, olejaki - Barbour, Filson i inne.
Velahrn odpowiedział(a) na Żorż Ponimirski temat w Męska elegancja
Kurtka, do której linka wkleiłeś, to kurtka typu husky, a więc lekka pikowana kurtka wykonana z poliestru. Nie jest ona ani fabrycznie nawoskowana, ani nie nadaje się do samodzielnego nawoskowania. Poliester, jak to tworzywo sztuczne, nie wchłania niczego, zatem nie przyjmie wosku. Wosk z linku jest poprawny, natomiast służy on do przywracania wykończenia już nawoskowanych kurtek, a nie woskowania ubrań de novo. Ja woskuje raz na dwa lata. Jedna puszka wosku wystarcza na nawoskowanie dwóch-trzech kurtek. Jest to banalnie proste - nakładasz wosk na kurtkę tak, jak nakładasz pastę na buty, masz tylko dużo większa powierzchnię do zrobienia. Potem finisz suszarką do włosów i kurtka wygląda jak nawoskowana fabrycznie. Kiedyś sklep w Konstancinie sam woskował (nie wiem jak Kielman), ale sklep już nie istnieje. Podejrzewam, że u Kielmana mogło by przekroczyć to połowę ceny nowej kurtki z Internetu ;). Olejaki Barboura to naprawdę bardzo fajne kurtki, kup sobie jakąś na Zalando - maja tam najtaniej - i nie baw się w samodzielne próby woskowania od zera. -
-
Może mój test sprzed lat coś ci pomoże Ja tradycyjnie polecam Wielkiego shoe
-
Ba, był nawet kiedyś taki blog, "Szarmant - antropologia męskiej elegancji", poświęcony tylko temu ;).
-
Twoja prawa ręka (na zdjęciu po lewej) trochę się marszczy - jeśli to płaszcz miarowy, to krawiec powinien to poprawić. Rękawy bym zostawił, lubię w płaszczu trochę dłuższe. Poza tym, jest to OK płaszcz smart casual.
