Skocz do zawartości

Velahrn

Moderator
  • Postów

    4 159
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    296

Treść opublikowana przez Velahrn

  1. Pralnia chemiczna lub spryskać wódką i wywietrzyć.
  2. Velahrn

    Dżinsy

    Ciekawostka - kurtka ze SREBRNYMI (są ze srebra, próba 925) guzikami. Do tego można dokupić pasujące spodnie i mieć prawdziwe Canadian Tuxedo...
  3. Sprawdziłem na szybko swoje henleye i wymiary są dokładnie takie jak podane na stronie.
  4. Mam tak samo, ale USD --> PLN. Płatność będzie w złotówach. Kurs jest normalny rynkowy, tzn. nie oszukują na kursie (jak choćby Private White).
  5. Cześć! Nie ma sprawy, nawet więcej, bardzo miło, że wciąż są ludzie tym zainteresowani! Bo po polsku nic nie ma. Jeśli potrzebujesz informacji o stroju Indy'ego, polecam indygear.net, znajdziesz tam dziesiątki zdjęć ich realizacji (uwaga, to forum zamknięte, najpierw musisz poprosić o dołączenie). Nie ma obowiązku zamawiania mock-up jacket, ale polecam to rozwiązanie. S&J nie przyjmują zawrotów, a to jednak okaza, żeby niejako przymierzyć kurtkę, i wprowadzić poprawki. Płaciłem za to jakaś niewielką sumę, 40 USD, albo coś podobnego, dostawa była wliczona w cenę. Z tego co pamiętam, to płaciłem wszystko w dwóch transzach, zadatek, a potem resztę, po wykonaniu kurtki. Obie płatności były przez PayPala. Steele&Jones to sprawdzeni dostawcy, cieszą się w środowisku świetną renomą i zrealizowali już setki zamówień dla fanów Indiany Jonesa. Nie powinieneś się bać!
  6. Podobnie jak kolega powyżej nie sądzę, aby istniały jakieś ścisłe reguły. Moja ma dwa guziki w jednym rzędzie - tzn. istnieje opcja regulacji zapięcia rękawów (można zapiąć je luźnie albo ciaśniej) - polecam takie rozwiązanie. Guziki są te same wielkości na rękawach, jak i na korpusie.
  7. Velahrn

    Suit Supply

  8. Velahrn

    Suit Supply

    Twoja metka pozwala chociaż na pranie chemiczne. Swoją drogą, o co chodzi z tą Białorusią, mają tam zarejestrowaną siedzibę firmy?
  9. Velahrn

    Suit Supply

    Wreszcie znalazłem tu swój Święty Graal, czyli ekhm... płaszcz, który kiedyś rzucił mi się w oczy, a potem zniknął ze sklepu. Zapamiętałem go z powodu opisu: ... czyli trencz w kolorze jasny beż, który wg producenta NIE NADAJE SIĘ DO PRANIA. Jakiekolwiek, po prostu.
  10. Jasne, rozumiem. Generalnie, chyba będzie trudno o coś takiego - żonobijka jest (w przeciwieństwie do t-shirta) nadal traktowana prawie wyłącznie jak bielizna, więc ma spory dekolt.
  11. Może https://bronsonshop.com/collections/tank-top/products/military-cotton-tank-top-white?variant=43803551039704 Co prawda nie żebrowana, ale Bronson ma świetną jakośc.
  12. Sądzę, że każdy kaletnik się tego podejmę, na forum jest np. @JakubPe oraz @Zbyt
  13. Bardzo ciemny brąz - co najmniej o dwa odcienie. Jasny szary. Granatowy.
  14. Wg informacji ze stopki jest to Błogosławionego Czesława 37, Gliwice, o, ten budynek
  15. Ta sama. Btw, mając cokolwiek bawełnianego z Chin lub Vietnamu, masz ogromną szansę (Wikipedia podaje, ze 84 %), że jest to właśnie bawełna z Sinciang. Jest po prostu bardzo dobrej jakości (ekstra długie włókna) i tania.
  16. Postanowiłem napisać tu krótko o jednej z moich ulubionych marek odzieżowych, w Polsce chyba zupełnie nieznanej, jaką jest Bronson Mfg. https://bronsonshop.com/ Bronson to marka chińska, co więcej typu "od Chińczyka do Chińczyka". Istnieje kilkanaście lat, ale dopiero od dwóch sklep ma angielską wersję. Ja nie widzę w tym nic złego. Nie znoszę za to brandów, które próbują mnie oszukać co do pochodzenia swoich produktów - na przykład Belstaff nieustannie podkreśla swoją, pożal się Boże, "brytyjskość", podczas gdy obecnie żaden jego produkt nie powstaje na Wyspach. Podobnie jest z Fjallraven, gdzie cała w zasadzie produkcja odbywa się w Wietnamie/Chinach, a jedyne brand co ma "skandynawskie", to ceny. W każdym razie, Bronson to ciuchy projektowane w Chinach, szyte w Chinach z chińskich materiałów (choć są wyjątki - np. denim jest japoński), i wysyłane z Chin. Jedyne co nie jest potocznie "chińskie", to jakość, bo jest ona zdumiewająca! Malo kto o tym wie, ale Chiny są producentem doskonałej jakości bawełny, z prowincji Sinciang. Bawełna, co mało intuicyjne, jest tym lepsza, trwalsza, im delikatniejsza i gładsza w dotyku. Jej wytrzymałość i właściwości użytkowe są wprost proporcjonalne do długości włókien - czyli im dłuższe, tym lepsze. Bawełny poślednie, o krótszych włóknach, szorstkie i mniej przyjemne w dotyku, są również dużo bardziej nietrwałe. Nie wiem, jakich dokładnie dostawców ma Bronson, ale wszystkie bawełniane rzeczy, które miałem w rękach - t-shirty, bluzy, henleye - są bardzo wysokiej jakości. Gładkie, bardzo przyjemne, mięsiste, po prostu premium. Przewyższają WSZYSTKO co można kupić w polskich sieciówkach i dorównują moim zdaniem jakości wielu japońskich marek typu heritage/workwear... za trzykrotnie niższą cenę. Pozwólcie, ze posłużę się przykładem szarej bluzy z kapturem. W Decathlonie szara bluza z kapturem kosztuje 120 zł, czyli ~30 USD. Jest wykonana z dość cienkiego, lichego materiału o skaldzie ~60 % poliester, 40 % bawełna. Ma najtańszy możliwy suwak, pojedyncze szwy overlock itd. Bluza Bronsona kosztuje nieco więcej - 50 USD. dostajemy za to produkt z 100 % grubej tkaniny bawełnianej świetnej jakości, staranniej odszyty, z solidnymi metalowymi suwakami, z listwą zabezpieczającą przed przypadkowym zakleszczeniem się materiału w suwaku, w wielu miejscach z podwójnymi szwami itd. OK, powiecie, że Bronson jest prawie dwa razy droższy od Decathlonu , jednakże 200 zł za bluzę to wciąż nie są duże pieniądze, a różnica jakościowa jest GIGANTYCZNA. Teraz parę słowo o ofercie i stylistyce. Bronson Mfg. specjalizuje się w reprodukcjach odzieży z lat '30, '40 i '50 (choć nie tylko!) XX wieku, zarówno cywilnej i wojskowej. Są to, według mojej wiedzy, próby wiernej rekonstrukcji, a nie tylko rzeczy "stylizowane na". Czyli autentyczne kroje vintage - spodnie z wysokim stanem, krótkie kurtki, długie ściągacze przy rękawach itd. Idą przy tym tak daleko, że np. przy reprodukcji koszulek z przełomu XIX i XX wieku nie stosują elastycznych ściągaczy (Rib-knit cuff fabric uses the weaving method of the old times, 100% cotton, no spandex, etc., fully use the ductility of the fabric itself, the advantage is comfortable to touch, no pilling, the disadvantage is that the elasticity will be weak, but this is the characteristics of the old times.). Ceny są bardzo zróżnicowane, ale w większości bardzo przystępne. Od t-shirtów za nieco ponad 20 USD, do kurtek skórzanych z końskiej skóry za 800 USD. Nas w bańce klasycznej męskiej elegancji powinno zainteresować większość ich produktów, od wspomnianych bardzo dobrych basiców, po rzeczy workwear/military, które dawno weszły do kanonu, jak kurtki M-65 czy kaszkiety. Darmowa wysyłka od 100 USD. Zwrot do Chin to stały koszt 7 USD, pobieranych z wartości zamówienia. Co bardzo ważne, ceny do państw UE podane są brutto, czyli już z opłaconym VAT-em i cłem. Przesyłka przychodzi prosto do domu z pominięciem tych upierdliwych "customs". Kolekcje są krótkie i szybko się wyprzedają. Mają dużo nowości, czasem wracają do starszych projektów. Generalnie to polecam! Swoich zdjęć nie wklejam, bo na stronie każdy może zobaczyć, robione profesjonalnie, a nie ziemniakiem. Oddają rzeczywistość, nie są retuszowane.
  17. Jak wszystko zawiedzie, zostaje jeszcze Domestos :). Ja wybieliłem tym kilka "nieusuwalnych" plam z fartuchów. Wada jest taka, że równie dobrze może Ci przepalić tkaninę na wylot, więc to próba ostatniej szansy, no i tylko białe rzeczy.
  18. Wiem o tym - zgłosiłem sprawę administratorowi od razu po pojawieniu się. Jedynie żywię nadzieje, że wyprostowanie tego zajmie mniej niż rok temu :).
  19. Polecam firmę https://propercloth.com/shop/shirts/polo-shirts
  20. Velahrn

    Suit Supply

    Że co? W sensie na polski adres nie da się zamawiać produktów z promocją? to w ogóle leglane w Unii?
  21. Dyskusję o koszulach przeniosłem tutaj:
  22. Mnie nieodmienne fascynuje, że na rynku są MTM-y szyjące koszule w ~10 dni (Proper Cloth) i takie szyjące w ~1 rok (Zaremba). Co prawda różnią się trochę docelową grupą klientów, ale nie aż tak bardzo.
  23. Mogło się to oczywiście zmienić, ale kiedy ja zamawiałem koszule (było to z 10 lat temu?), Maciek Zaremba mówił, że szyją gdzieś we Włoszech. Na stronie Zaremby widnieje taka informacja "UBRANIA ZAREMBA MTM POWSTAJĄ W NIEWIELKIEJ MANUFAKTURZE WE WŁOSZECH", więc równie teraz się z tym nie kryją. Taki podwykonawcy bardzo często szyją dla wielu klientów, więc może rąbnęli się i wszyli nie tę metkę, co trzeba? Z ciekawości, ile Zaremba wziął za koszulę?
  24. No to Zaremba na pewno nie szyje ich w swojej pracowni, ani nie szyje ich też sam oczywiście, bo nie jest krawcem. Ale chyba nie mówił Ci, że jest inaczej? IMO na 99 % to odcięta metka oryginalnej szwalni.
  25. Rozumiem, że to prawy dolny róg, czyli chowasz te część w spodnie? Generalnie nie powinna, ale nie ma to żadnego znaczenia. IMO opcje są dwie. Albo wypadek przy szyciu, albo krawiec udaje, że szyje sam, a korzysta z usług podwykonawcy i jest to metka szwalni. Kto jakoby uszył tę koszulę?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.