Skocz do zawartości

mosze

Moderator
  • Postów

    6 282
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    43

Treść opublikowana przez mosze

  1. Marynarka mogłaby być ciut dłuższa, to fakt. Jednak do klasycznej długości brakuje jej ze dwóch-trzech cm, tak na oko patrząc. Moim zdaniem - przy współczesnych trendach (zdarza się rękaw równo z korpusem, a nawet dłuższy), na pewno trzyma poziom. Inna sprawa, że jest zrobiona z lnu - ciekawie, jak będzie wyglądać po 15 minutach od założenia.
  2. Zwróciłeś uwagę na długość tej marynarki? Długość jest dobra - model ma długie ręce.
  3. Mnie Mamusia uczyła, że na końcu prasuje się to, co ma się najmniej pognieść. Zatem moja kolejność jest nastepująca: mankiety, rękawy (z kantem, tak jest szybciej), kołnierzyk, karczek, tył, przód. Czas - ok. 5 min/szt.
  4. Bytom, z tego, co wiem, robi garnitury na sylwetkę "B", czyli dla "słusznych". Proponuję przed wykonaniem jakiegoś nerwowego ruchu odwiedzić salon Vistuli (krój slim, a zwłaszcza super slim); zobacz też ich sklep online http://sklep.vistula.pl/. Jeśli masz trochę czasu, to być może pojawi się możliwość zamówienia danego rozmiaru (jeśli trafisz krój, ale niewłaściwy kolor - możesz zamówić w innym kolorze).
  5. @4inHand Bardzo udany zestaw - spokojny, ale nie nudny. Garnitur wygląda świetnie (chociaż troszkę cwanie stanąłeś bokiem i nie widac dokładnie, jak leży ). Proszę przekazac koleżance pozdrowienia ode mnie - i zachęcic do prezentacji kolejnych zestawów, tych bardziej formalnych i tych mniej. @proceleusmatyk Bardzo ładna kolorystyka (klasyka - biel, błękit, szarości; chociaż na jednym zdjęciu marynarka wyszła beżowo-brązowa), dopasowanie też dobre. Jedyny mankament - potężne buty, tak to wygląda na zdjęciu. Jeśli rzeczywiście masz duże stopy (w porównaniu z całą sylwetką), wybieraj buty o zgrabnym kopycie (optycznie zmniejszającym stopę) i nieco jednak szersze spodnie. @gccg Zestaw, jak dla mnie, nieco szokujący. Już wszystkich przyzwyczaiłeś do swojego stylu (taki nonszalancko-luźno-rozpięty), jednak wg mnie ta koszula i te buty (nie w moim stylu, ale tak czuję) wołają o długie spodnie. Ładne kolory.
  6. @zaki Marynarka trzyma poziom - długość, punkt zapięcia, inne - ok, ale wydaje się być nieco zbyt luźna. Może tak ma być ("miejsce" na sweter). Jednak największe zastrzeżenia mam do ramion. Ze względu na moje ramiona (nieco opadające i nie trzymające linii prostej) sam mam niewiele marynarek, które leżą tu idealnie, więc zwracam bardzo na to uwagę. Twoja jest zbyt szeroka w barkach i nie trzyma linii - jakoś nieciekawie się załamuje po bokach. Być może owo załamanie wynika z tego, że jest tutaj zbyt obszerna. Oczywiście - nie jest tragicznie, ale doskonale na pewno też nie. Powiedziałbym, że dopasowanie w ramionach jest średnie, raczej na poziomie "wieszaka".
  7. Tak się wcinam nieco z ubocza, ale to chyba poważny błąd w sztuce? Przecież to buty na miarę, muszą być wygodne, bez jaj.
  8. Koszulę można wytaliować; można i skrócić rękawy. Kupujesz dobrą jakościowo do 100 zł, po czym taliujesz - dodatkowe ok. 30 zł.
  9. Spodnie leżą o niebo lepiej - to widać gołym okiem. Teraz poprawki marynarki - skrócenie rękawów i usunięcie fałdowania pod pachami.
  10. Akurat kilka użytkowanych przez parę lat koszul Willsoora raczej się pozbędę. Nie pasują mi za bardzo kolorystycznie, zbyt obszerny krój - to oczywiście moja wina, były to zakupy z początków mojej ubraniowej "transformacji", nieco bez głowy - ale materiał też jakoś zszarzał, jakby się nieco sprał, widać, że mają długą "historię". Problem z polskimi firmami jest taki, że można zaobserwować pewną sinusoidę jakościową - nie są to marki o ustalonej reputacji, po których od lat wiadomo, czego się spodziewać. Np. pomiędzy wspomnianą mechacąca się koszulą OH nabytą parę lat temu w outlecie (czyli z jeszcze wcześniejszej kolekcji) a kupioną ok. miesiąca temu koszulą z egipskiej bawełny (też OH) jest ogromna przepaść - to zupełnie inna półka jakościowa, inny materiał; wykończenie też jest lepsze.
  11. Ja również używam głównie polskich koszul (tzn. chyba wyłącznie). Najwięcej mam kilka koszul Próchnika, kupionych w outlecie po 49,50 za sztukę (kiedyś mieli taką akcję: koszula za 99 i do tego druga gratis). Za te pieniądze naprawdę warto. Takich ofert jednak już nie ma - pewnie wypchnęli wszystkie zapasy magazynowe. Moją ulubioną marką jest Otto Hauptmann - kupowałem ich koszule po 59-(lekko ponad) 100 zł. Jedna, ze zwykłej bawełny, jest kiepska - materiał się zmechacił i wygląda na zmęczony. Pozostałe - zwłaszcza two ply - uważam za bardzo dobre jakościowo, mam i używam od kilku lat, świetnie wyglądają i są starannie wykończone. Z wyjątkiem tej jednej są to moje ulubione koszule i nieźle leżą (slim fit). Nie mam jednak porównania z "wyższą półką".
  12. Moim zdaniem, bardzo ładnie. Dyskretnie i gustownie, przy pomocy prostych środków. Zwraca uwagę fakt, że marki nie robią wrażenia, a całość tak - często bywa odwrotnie, niespecjalny zestaw "posklejany" z bardzo markowych rzeczy. PS. Nie jest to jakaś aluzja do zestawu z tego wątku; powiedzmy, taki ogólny wniosek z różnych propozycji, które gdzieś w necie oglądałem.
  13. Przecież to Twój krawat. Podoba Ci się, to dlaczego miałbyś go nie zakładać?
  14. mosze

    Nowe nabytki

    Za to po ciemku będzie bardzo czarny
  15. Indeks szerokości - tzw. fitting (E,F,G itp.). Szerokość bezwzględna zwiększa się wraz z rozmiarem buta.
  16. Ta sama szerokość (w sensie indeksu), ale większy numer - czyli szerokość bezwzględna (wyrażona w centymetrach) będzie większa. Na pewno w bucie będzie więcej miejsca; czy wystarczająco, nie wiem. Jeśli but będzie lekko zbyt luźny, to są zaproponowane już na forum nalepki na część tylną buta, które rozwiązują problem.
  17. mosze

    Wyprzedaże

    Ma, na co zasłużył
  18. Dla mnie takim "nigdy w życiu" są klasyczne pantofle-lakierki z kokardką (nie znam fachowej nazwy, ale na pewno kojarzycie), jako jedna z alternatyw do smokingu. Wg mnie są bardzo-bardzo kobiece, w dodatku raczej dla wdów i to mocno po pięćdziesiątce. Silnie preferuję obuwie wiązane; jeśli mokasyny, to niech mają choć rzemyk (w typie boat shoes), choć nie wiem, czy to byłyby jeszcze mokasyny. Za mokasynami również nie przepadam; jeśli już, to w typie driving mocs.
  19. Proste - wrzuć do gugla "Loake last" i już. Np. ja dla ostatnio nabytych butów Loake Oban od razu widzę, że kopyto ma numer 1639 (ale generalnie warto zweryfikować i otworzyć link).
  20. mosze

    Wyprzedaże

    Jest to możliwe. Widziałem kiedyś marynarkę Pal Zileri w Royal Collection, cena ok. piętnastu (!) tauzenów, aż strach dotknąć. Moja zabawna przygoda w TkMAxx sprzed paru miesięcy - zobaczyłem ładną, sztruksową marynarkę D&G, no i myślę sobie - nieźle, mój rozmiar, całkiem ładna, a poza tym prestiż i szyk Cena - 199 zł. W sumie nieźle, zmierzyć mogę. Zmierzyłem, ładnie leży (chociaż cholernie mocno wytaliowana, może to taka moda). materiał jak na sztruks miękki, w sumie można kupić. Jednak jako człowiek chorobliwie podejrzliwy rzuciłem jeszcze raz okiem na metkę - TYSIĄC sto dziewięćdziesiąt dziewięć Jedynki były bez pochyłego "daszka" z przodu i ta pierwsza jakoś się zlewała z resztą.
  21. mosze

    Wyprzedaże

    Niebywałe, a takie rozsądne ceny tam mieli. Pamiętam, bo pytałem o spodnie - chinosy jakieś - cena pińcet czy sześćset, nie pamiętam dokładnie. Skoro jednak garnitury kosztują 1000-1500 zł, to górna granica zakresu obniżki (-80%) musi dotyczyć skarpetek.
  22. Węzeł ma być lekko w bok, co spowoduje przesunięcie krawata w bok - tak jest "dandy" i tak ma być.
  23. Może Nie wiem, jaka jest przyczyna, ale wystarczy popatrzeć na dzisiejsze zestawy z wątku "Co mam dziś na sobie" i widać, jak powinny leżeć spodnie - zarówno wąskie, jak i szerokie mogą leżeć o niebo lepiej, niż w tym wypadku.
  24. Dzięki za odpowiedzi. Zdaję sobie sprawę, że przyklejanie gumy, nawet cienkiej, zmienia mechanikę pracy buta, że się tak "inżyniersko" wyrażę. Pojawia się przy okazji wątpliwość, czy obcas też należy podnieść (żeby zachować oryginalną linię poziomu buta). Pytam oczywiście z chęci przyoszczędzenia po "inwestycji" w buty. Zmniejsza się komfort i przewiewność, ale but się "mniej zużywa". Mam dwie pary podklejonych butów - w półbutach Gino Rossi (widzę szydercze uśmiechy, ale buty jak na tę firmę wyjątkowo udane) podeszwa tak szybko się zużywała, że nie miałem wyjścia, bo za chwilę by się rozpadły (zaczęły się przecierać szwy). Po podklejeniu nieco się usztywniły, trochę podniosły, ale wciąż są wygodne i da się chodzić. Drugie to sztyblety, które eksploatowałem zimą. Wymiana podeszwy, z uwagi na wspomniane koszty, kompletnie się nie opłaca - chyba, że ktoś się zakocha w butach. Zatem można albo chodzić "do końca", buty zużyć i wyrzucić, albo w pewnym momencie je podkleić. Do czego się obecnie skłaniam.
  25. Ja również uważam, że zestaw z tą intensywnie niebieską koszulą jest niezgorszy. Dobierz jakąś poszetkę (szukałbym czegoś w odcieniach szarości lub niebieskiego, koszula jest intensywna, więc poszetka może być stonowana), a następnie idź do krawca i - skróć rękawy marynarki - zrób coś ze spodniami!!! 60 cm to nie jest tragedia, sam mam niewiele mniej, ale te spodnie zupełnie nie leżą. Jakieś takie , pofałdowane, workowate, zepsują cały efekt. Krawiec uzyje szpilek i zobaczysz, czy Ci się podoba.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.