Skocz do zawartości




Styl casual, zestawy koordynowane - dyskusje i porady


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
172 odpowiedzi w tym temacie

#81 Fingor

Fingor

    Aktywista

  • Użytkownik
  • 366 postów

Napisano 28 październik 2010 - 19:21

Teatr (oczywiście nie każdy, ale jednak przeważająca część) czy opera zawsze jednak są dla mnie miejscem, gdzie nie powinno się schodzić poniżej pewnego poziomu formalności, szczególnie wieczorem. Chinosy mi do tego standardu nie pasują, ale to tylko moja wizja ;) Zawsze lepsze to, niż dżinsy do "eleganckiej" czarnej bluzy i białych butów sportowych, typowego ostatnimi czasy widoku w teatrach.
  • 0

#82 Caporegime

Caporegime

    ლ(ಠ益ಠლ)

  • Moderator
  • 3724 postów
  • LocationWarszawa

Napisano 29 październik 2010 - 06:53

Ja za ten stan rzeczy winię ten pęd na nieskrępowany "luz". Większym faux pas stało się ubranie się zbyt elegancko ( chociaż ta granica niebezpiecznie w dół schodzi ) niż jak łajza.

Co do spodni to między jeansami a wełnianymi, zaprasowanymi w kant, jednobarwnymi spodniami jest cała plejada innych. Wystarczy skompletować 4-5 par i już mamy komplety praktycznie na każdą okazję.
  • 0

"Boć to nasze tylko na tym świecie, co zjemy dobrze i smaczno"

 


#83 bigblue

bigblue

    Zwykły

  • Użytkownik
  • 8 postów

Napisano 30 październik 2010 - 23:09

To jeszcze nawiązując do jeansu najwyższej jakości świetny film o człowieku, który samodzielnie, bez pomocy osób trzecich produkuje jeansy najbardziej tradycyjnymi metodami:

Oglądając takie filmy od razu wiem skąd bierze się cena, którą trzeba zapłacić za finalny produkt.

Pozdrawiam
  • 0

#84 Gość_Wrubel_*

Gość_Wrubel_*
  • Gość

Napisano 31 październik 2010 - 01:08

Dodam - choć głosem nieśmiałym, gdyż mam w pamięci, iż jest to forum o klasycznej elegancji - że rozumiem wątpliwości założyciela tematu.
Odnośnie odwoływania się do przeszłości, niestety, pewne - widoczne przez wszystkich - zmiany zaszły. Dlatego ubierając jeden strój do pracy i do teatru czy pubu "w ujęciu formalnym" mamy na sobie ten sam strój, ale "w ujęciu materialnym" zupełnie inny, bo w jednej sytuacji wyraża (przepraszam, jeśli błędnie zakładam, że ubiór ma coś wyrażać ;) ) po prostu akceptację reguł panujących w danym miejscu, w innym np. przywiązanie do "starych dobrych czasów" w innym wreszcie może być odbierany jako "wydziwianie". Kiedyś tej różnicy nie było. Czytając niektóre posty odnoszę wrażenie, że ich autorzy nie widzą, bądź uważają za nieistotną ową kwestię - dla mnie ma to jednak znaczenie.
Nie chodzi mi w tym poście o to, żeby chodzić w trampkach i dżinsach, ale raczej o to, by elegancki ubiór nie przyciągał wzroku w negatywny sensie - może podkreślać sylwetkę, pokazywać umiejętność zgrania kolorów, dobrania materiałów, dobry lub ciekawy gust, ale nie powinien szokować.
Żeby podać jakiś przykład - na mecz (nie licząc loży VIP) idzie się ubranym nie w garnitur, a w koszulkę w barwach klubu, zakłada się - ostentacyjnie nieelegancki - szalik, itd. Może podana sytuacja jest zbyt skrajna, ale pokazuje, że klasyczna elegancja nie jest już uniwersalna i istnieją okazje czy miejsca gdzie panuje swojego rodzaju dress code wymagający innego ubioru. Mając np. 30 lat można pozwolić sobie na wybicie się i kształtowanie zasad, ale mając lat 20 wypada się podporządkować i nie robić rewolucji w pewnym zastanym porządku. Niestety, nawet jeśli jest on niezgodny z klasyczną elegancją. Lepszym przykładem może być wspomniana w pierwszym w temacie poście domówka - za w pewnym sensie niestosowne uznałbym przesadne odróżnianie się ubiorem od gospodarzy.

Żeby na koniec zaprzeczyć samemu sobie (jak też temu przesadnie długiemu wywodowi) napiszę, co następuje:
musicie drodzy forumowicze mieć świadomość, że jesteście absolutną elitą w zagadnieniu ubioru (zdecydowanie mniej niż setna część procenta). Z pośród spotkanych przeze mnie pracowników naukowych UJ zgodnie z ogólnymi wytycznymi omawianymi na tym forum ubiera się naprawdę niewielu. Ubierając krawat na okazję egzaminu (jestem studentem) zdecydowanie wyróżniam się na tle pozostałych osób. Nawet jeśli już ktoś zakłada garnitur, to zwykle towarzyszy mu zbyt wąski czarny krawat i koszmarne (rzadko dobrze wypastowane) buty. Naprawdę, wg moich obserwacji jest tak źle, że gorzej już być nie może. Cytując słowa Kurtza: "zgroza, zgroza"!
  • 0

#85 +Immune+

+Immune+

    Buty / Shoes / Scarpe / Chaussure / Schuhe

  • Użytkownik
  • 4773 postów
  • LocationWarszawa

Napisano 31 październik 2010 - 02:44

Nie zgodze się z Toba w wiekszosci kwestii. Etykieta przewiduje odpowiednie i eleganckie ubranie na prawie wszystkie rodzaje okazji, z ktorymi mozemy miec do czynienia w XXI wieku. Na tym polu niewiele zmienilo się przez ostatnie 100 lat. Kiedys krolowaly polo, golf i krykiet - dzisiaj to glownie pilka nozna, siatkowka oraz zuzel. Oprocz krawatow i marynarek istnieja jeszcze wygodne, sportowe i eleganckie blezery, kardigany, longsleevy, koszule typu polo i pullovery i kamizelki. Naprawdę wystarczy spojrzec na przyklad Wlk. Brytanii lub wschodnich stanow USA żeby dowiedziec się co to znaczy sportowy ubior w szafie eleganckiego mezczyzny. Czy odpowiednio dobrany zestaw wyklucza zalozenie sztybletow na ryby lub grzyby skoro tak wlasnie ubieraja się gentlemani na polowania i jazde konna? Osobiscie uwazam, że nauczenie się "zonglowania" kolorami, wzorami i dodatkami to dla osoby, ktora nie zostala wychowana w odpowiednim srodowisku, lata zmudnej i ciezkiej pracy. UJ to dla mnie żadna wykladnia, podobnie jest z UW i innymi polskimi publicznymi szkolami. Lepiej jest chociazby na wielu prywatnych uczelniach, chociaż tam bryluja osoby ktore posiadaja wylacznie pieniadze, ale brakuje im stylu. Jeżeli chodzi o wzorce to proponuje popatrzec chociazby na HEC w Paryzu czy Brown w USA. Nie wspomne już nawet o jeszcze bardziej elitarnych szkolach na swiecie gdzie ubior traktuje się jako wizytowke czlowieka i szacunek okazywany kadrze akademickiej, rozmowcom i kontrahentom. Jak ktos ma ochote zalozyc trampki na mecz ligowy - prosze bardzo, tylko nie rozumiem co zlego moze wyniknac z przyjscia na mecz z szalikiem, tylko w sztruksowych spodniach, golfach i pikowanej kurtce podczas jesiennych rozgrywek. Jeżeli bedziemy "zawsze" ulegac naciskom że strony naszych znajomych to za 20 lat trzeba bedzie zakladac do sandalow i letnich mokasynow, biale bawelniane skarpeto-getry z paskowana, kolorowa lamowka. Decydujmy za siebie i swoja wygode, bez patrzenia się na innych. Pamietajmy, że dla jednych Casual Friday w pracy to sportowa koszula i krotkie spodenki, a dla innych po prostu pozwolenie na bardziej wyszukana kratke i fakture marynarki oraz odd trousers. Przepraszam za niewyedytowany tekst, ale pisalem post na telefonie.
  • 0

#86 NewB87

NewB87

    Zwykły

  • Użytkownik
  • 36 postów

Napisano 31 październik 2010 - 08:28

W ubieraniu się, jak we wszystkim, trzeba znać umiar. Jeśli komuś klasyczne, dobre ubieranie się przychodzi z lekkością, jeśli czuje się w garniturze na codzień jak w drugiej skórze to nie widzę w tym nic złego. Trzeba mieć jednak świadomość tego, że moda klasyczna też podlega zmianom i bynajmniej forpocztą tych zmian nie są użytkownicy tego forum lecz masy. Można oczywiście być w tej materii takim konserwatystą jak autor bloga ModaMęska.info, jednak trzeba się liczyć z faktem, iż z czasem będzie się uchodzić za coraz większego dziwaka, którego ubieranie się stanowi sztukę dla sztuki. Pamiętajmy o tym, że ubiór ma być nie tylko odpowiedni do pogody i okoliczności, ale też służyć naszej komunikacji w ramach społeczeństwa. Mam wrażenie, że trzymając się twardo i szczegółowo klasycznych reguł ubioru formalnego można w wielu sytuacjach narazić się na śmieszność i osiągnąć efekt odwrotny od zamierzonego i tym samym zaszkodzić naszej komunikacji z innymi.
  • 0

#87 +Immune+

+Immune+

    Buty / Shoes / Scarpe / Chaussure / Schuhe

  • Użytkownik
  • 4773 postów
  • LocationWarszawa

Napisano 31 październik 2010 - 09:45

Inicjatorami zmian sa zazwyczaj giganci mody, ktorzy promujac na swoich pokazach nowe trendy, przecieraja szlaki dla nowych kolekcji sieci masowych takich jak H&M lub Zara. Masy tylko mysla, że kreuja wlasny styl, podczas gdy wciska im się za niemale pieniadze produkt (specjnie pisze produkt, bo jest to typowy wyrob tasmowy, nie posiadajacy zadnych znamion rzemieslniczego wytworstwa), ktorego protoplasta krolowal na wybiegach kilka sezonow wczesniej. Dla mnie klasyczny styl to forma obrony przed zjawiskiem utraty cennego indywidualizmu i oryginalnosci na rzecz szarosci i "miejskiego umundurowania". Jeżeli chodzi o dziwactwa to prosze zauwazyc, że najczestsza forma ataku na kazdego z nas tutaj jest zazwyczaj wysmiewanie się z wygody noszonych przez nas ubran oraz ich ceny. Jeżeli chodzi o wygode to nie bede się tutaj rozpisywal, bo oczywistym jest że dla kogos kto kupuje koszule z papieru w Tesco, ten element ubioru bedzie się kojarzyl wylacznie z komunia lub stypa. Co do ceny, to dobrze jest porownac ceny popularnych marek butow sportowych i dobrej jakosci klasycznego obuwia skorzanego. Ja nie widze tutaj duzej lub wcale roznicy. Warto czasami sprawdzic ile moze kosztowac ubranie się od stop do glow "na sportowo" w markowym sklepie z najnowsza kolekcja.
  • 0

#88 bar_open

bar_open

    Aktywista

  • Użytkownik
  • 227 postów

Napisano 31 październik 2010 - 12:06

Jeżeli chodzi o dziwactwa to prosze zauwazyc, że najczestsza forma ataku na kazdego z nas tutaj jest zazwyczaj wysmiewanie się z wygody noszonych przez nas ubran oraz ich ceny.


ceny? :shock: - jak często zdarza wam się opowiadać o cenie ... to nieco żenujące (nawet, na tak eleganckim forum)
wygody? :shock: - tego też nie rozumiem
  • 0

#89 zaki

zaki

    Stowarzyszenie

  • Stowarzyszenie
  • 1754 postów
  • LocationWarszawa

Napisano 31 październik 2010 - 14:19

Jeżeli chodzi o dziwactwa to prosze zauwazyc, że najczestsza forma ataku na kazdego z nas tutaj jest zazwyczaj wysmiewanie się z wygody noszonych przez nas ubran oraz ich ceny.


ceny? :shock: - jak często zdarza wam się opowiadać o cenie ... to nieco żenujące (nawet, na tak eleganckim forum)
wygody? :shock: - tego też nie rozumiem


Nie wiem w jakim środowisku społecznym się obracasz ale +Immune+ pisze o stereotypach związanych z ubieraniem się klasycznie i elegancko. Oponenci zwykle mówią że taki strój jest mało wygodny, drogi i z innej epoki.

Przemyślałem sprawę i wychodzi że nie da się walczyć z otoczeniem. Należy przywyknąć i oswoić, pokazać że wbrew pozorom nie jest to takie drogie, tudzież nauczyć się ciętej riposty. Nie ulegać presji otoczenia, ale też dobierać odpowiednio strój do okazji. Noszenie casual garnituru, krawatu i poszetki to przesada podczas wyjścia na piwo z kolegami, którzy chodzą w bluzach, jeansach i tenisówkach. Efekt przebieranki murowany nawet jeśli wszystko wygląda tak jak trzeba i garnitur jest uszyty na miarę, krawat pochodzi z Neapolu a poszetka jest ręcznie wykończona :) Na taką okazję można ubrać się elegancko zakładając brązowe angielki (najlepiej ażurowane brogues), jeansy, koszulę button down i sweter typu v-neck.
  • 0

Szarmant po angielsku http://szarmant.tumblr.com/

 

 

 

 


#90 +Immune+

+Immune+

    Buty / Shoes / Scarpe / Chaussure / Schuhe

  • Użytkownik
  • 4773 postów
  • LocationWarszawa

Napisano 31 październik 2010 - 14:57

Jeżeli chodzi o dziwactwa to prosze zauwazyc, że najczestsza forma ataku na kazdego z nas tutaj jest zazwyczaj wysmiewanie się z wygody noszonych przez nas ubran oraz ich ceny.


ceny? :shock: - jak często zdarza wam się opowiadać o cenie ... to nieco żenujące (nawet, na tak eleganckim forum)
wygody? :shock: - tego też nie rozumiem


Bar_open, nie mialem na mysli opowiadania o cenie. Mi po prostu zdarzylo się kilka razy kupic cos przy znajomychi wtedy czest pojawiaja się komentarze.

Co do wygody, to czy nigdy nie zdarzylo Ci się żeby jakis znajomy namawial Cie do zdjecia marynarki bo jest "goraco" albo "niewygodnie"? Mnie bardzo często się to zdarza.

Na taką okazję można ubrać się elegancko zakładając brązowe angielki (najlepiej ażurowane brogues), jeansy, koszulę button down i sweter typu v-neck


To wlasnie mialem na mysli piszac powyzej o eleganckim stroju w stylu casual, co nie zawsze musi się wiazac z zakladaniem marynarki.
  • 0

#91 bar_open

bar_open

    Aktywista

  • Użytkownik
  • 227 postów

Napisano 31 październik 2010 - 16:51

+Immune+ dziękuję za sprostowanie :) i wybacz - nie zrozumiałem (a masz całkiem rozsądne wcześniejsze wpisy)

przez chwilę poczułem się jak kilka lat temu jak w pewnej instytucji na Książęcej, gdzie część niezwykle "szacownego" grona paradowało z niezwykle eleganckimi naszywkami na rękawach marynarek garniturów ...
  • 0

#92 poznański

poznański

    Zwykły

  • Użytkownik
  • 16 postów

Napisano 13 kwiecień 2011 - 08:49

Białe spodnie:
- jakiego koloru pasek?
- jakiego koloru skarpety?
- Czy pasuje taki zestaw białe spodnie, biała koszula, granatowa marynarka?
  • 0

#93 pirat

pirat

    Masters

  • Stowarzyszenie
  • 3049 postów

Napisano 13 kwiecień 2011 - 08:52

Białe spodnie:
- Czy pasuje taki zestaw białe spodnie, biała koszula, granatowa marynarka?

http://macaronitomat... ... users.html
  • 0

#94 bobwoj

bobwoj

    Zwykły

  • Użytkownik
  • 44 postów

Napisano 06 maj 2011 - 12:12

Panowie, w największym skrócie jakie to są spodnie odd trausers, czy oddtrousers - spotkałem się z takimi pisowniami.
  • 0
"Zdziwiło was, panowie, żeście usłyszeli z moich ust słowo "Bóg", lecz zapewniam was, że pojęcie Boga i cześć jaką mam dla niego opieram na podstawach tak pewnych jak prawdy z dziedziny fizyki." - Michael Faraday

#95 Ernestson

Ernestson

    Stowarzyszenie

  • Stowarzyszenie
  • 1374 postów

Napisano 06 maj 2011 - 12:28

To po prostu spodnie które nie są częścią garnituru. Analogicznie do odd jacket.
  • 0

#96 kset

kset

    Aktywista

  • Użytkownik
  • 966 postów
  • LocationKraków

Napisano 24 maj 2011 - 21:58

czy zestaw marynarka klubowa + spodnie można nazwać garniturem? jest to przecież skodyfikowany zestaw, ale nie z tego samego materiału.
  • 0

#97 Dr Kilroy

Dr Kilroy

    Stowarzyszenie

  • Stowarzyszenie
  • 1939 postów
  • LocationOstrowiec Świętokrzyski

Napisano 24 maj 2011 - 22:01

Nie robiłbym tego. W sumie, jeżeli ktoś poprosi Cię o założenie garnituru, a Ty przyjdziesz w marynarce klubowej, będziesz lekko underdressed. Taki zestaw to po prostu zestaw koordynowany.

Możesz też założyć garnitur klubowy, czyli ze złotymi guzikami. :)

Pozdrawiam, Dr
  • 0
Formal Style

HASTINGS: Why don't you get yourself some turned down collars, Poirot? They're much more the thing, you know.
POIROT: The turned down collar is the first sign of decay of the grey cells!

#98 maciek-2

maciek-2

    Początkujący

  • Użytkownik
  • 3 postów

Napisano 26 maj 2011 - 20:40

Czy dwurzędowa marynarka klubowa jest czymś bardzo niemodnym i przestarzałym? Pytam, bo chciałem sobie taką kupić, a skończyło się na tym, że obszedłem dwie galerie handlowe, łącznie ze 30 różnych sklepów, i nie znalazłem ani jednej.
  • 0

#99 andershep

andershep

    Aktywista

  • Użytkownik
  • 1104 postów

Napisano 26 maj 2011 - 20:44

dwurzędowa marynarka klubowa jest czymś ponadczasowym.
  • 0

#100 Dr Kilroy

Dr Kilroy

    Stowarzyszenie

  • Stowarzyszenie
  • 1939 postów
  • LocationOstrowiec Świętokrzyski

Napisano 26 maj 2011 - 20:47

A ponadczasowe rzeczy bardzo rzadko da się znaleźć w sklepie. :)

Pozdrawiam, Dr
  • 0
Formal Style

HASTINGS: Why don't you get yourself some turned down collars, Poirot? They're much more the thing, you know.
POIROT: The turned down collar is the first sign of decay of the grey cells!




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych


Opiekę nad serwisem sprawuje Stowarzyszenie But w Butonierce