victordeleco2 Opublikowano 9 Marca Zgłoś Opublikowano 9 Marca Czy wymieniał ktoś podeszwę w butach GYW? Czy zrobi to "zwykły szewc z dobrymi opiniami" czy może jednak trzeba wysyłać gdzieś w Polskę za połowę ceny buta? Cytuj
Velahrn Opublikowano 9 Marca Zgłoś Opublikowano 9 Marca 2 minuty temu, victordeleco2 napisał(a): Czy wymieniał ktoś podeszwę w butach GYW? Czy zrobi to "zwykły szewc z dobrymi opiniami" czy może jednak trzeba wysyłać gdzieś w Polskę za połowę ceny buta? W sumie też podłączam się do pytania, zwłaszcza ze Wielki Shoe zmienił właściciela, a tutaj pokazano również nieudaną IMO renowację z tego zakładu. Cytuj
saphir.pl Opublikowano 10 Marca Zgłoś Opublikowano 10 Marca Zwykli szewcy teraz nie zawsze sobie poradzą z taką usługą. Wielu trzaska tylko fleki i proste usługi. Trzeba pytać. Na pewno robią to: - Kielman - Jacek Kamiński (chyba przyjmuje teraz też w dawnym warsztacie Pana Januszkiewicza na Chmielnej dzieląc warsztat z chłopakami od renowacji butów - Reboot) - Wielki Shoe Miałem jeszcze kilka punktów, ale musiałbym odkopać i sprawdzić czy aktualne, bo warsztaty znikajà z mapy kraju dość szybko niestety Cytuj
Manul Opublikowano 10 Marca Zgłoś Opublikowano 10 Marca A ile może kosztować taka usługa ? Czy 500 złotych wystarczy ? Zastanawiam się nad tym w kontekście sensu ekonomicznego . Cytuj
metius Opublikowano 10 Marca Zgłoś Opublikowano 10 Marca Czy możecie podzielić się namiarami na sprawdzonych szewców za granicą? Mam na myśli takich, którzy oferują swoje usługi zdalnie /wysyłkowo. Cytuj
saphir.pl Opublikowano 10 Marca Zgłoś Opublikowano 10 Marca 26 minut temu, Manul napisał(a): A ile może kosztować taka usługa ? Czy 500 złotych wystarczy ? Zastanawiam się nad tym w kontekście sensu ekonomicznego . Najlepiej wysłać zdjęcie butów do zakładu w celu wyceny, bo może być bardzo różnie. Cytuj
Manul Opublikowano 10 Marca Zgłoś Opublikowano 10 Marca Czyli można zaryzykować stwierdzenie , że z powodu kosztów wymiany podeszew po zużyciu , buty GYW to taka pewnego rodzaju fanaberia dla tych bogatszych ? 😎 Cytuj
lubo69 Opublikowano 10 Marca Zgłoś Opublikowano 10 Marca Jeśli kupisz buty GYW za 600zł, z twardą cholewką ze skóry korygowanej, wtedy tak. Jeśli kupisz buty idealnie dopasowane, ze skóry która z czasem nie wygląda gorzej, a nawet lepiej, wtedy nie. 1 Cytuj
mosze Opublikowano 10 Marca Zgłoś Opublikowano 10 Marca Dlatego buty na skórzanych spodach się zeluje. Zelówka chroni przed zużyciem podeszwy, a jej wymiana jest tania, chociaż nie każdy szewc potrafi ją dobrze zrobić (wpasować i tak przykleić, żeby się nie odklejała). Generalnie jest to decyzja po zakupie - zeluję i mam spokój albo nie zeluję i za czas jakiś będę miał problem z naprawą lub wymianą podeszwy. 1 Cytuj
Manul Opublikowano 10 Marca Zgłoś Opublikowano 10 Marca 13 minut temu, mosze napisał(a): Dlatego buty na skórzanych spodach się zeluje. Pamiętam że gdzieś na przełomie lat 60/70 moja mama kupiła nowy dywan . A że był to wówczas wydatek niebagatelny , przynajmniej dla nas, dywan ten był na co dzień przykryty czymś w rodzaju foli- w celu uniknięcia jego zniszczenia . Folię te zdejmowaliśmy tylko , gdy mieli przyjść goście . Z własnej pamięci wiem, że było to praktykowane w wielu domach . Już nawet nie chodziło o koszta dywanu , tylko o to , że była to rzecz trudna wówczas do kupienia . I to profilaktyczne zelowanie nowych skórzanych podeszew , nasuwa mi właśnie analogię z zabezpieczaniem tego dywanu . Trochę to chyba nie ta epoka moim zdaniem . 1 1 Cytuj
Manul Opublikowano 10 Marca Zgłoś Opublikowano 10 Marca Dokładnie tak samo miałem zabezpieczone piloty od magnetowidu i telewizora , które kupiłem za dolary w Pewexie na przełomie 80/90. Zresztą jeśli nie prawie wszyscy , to większość tak dbała o sprzęt . Można powiedzieć , że takie były czasy . 👍 Cytuj
Manul Opublikowano 10 Marca Zgłoś Opublikowano 10 Marca Godzinę temu, lubo69 napisał(a): Jeśli kupisz buty GYW za 600zł, z twardą cholewką ze skóry korygowanej, wtedy tak. Jeśli kupisz buty idealnie dopasowane, ze skóry która z czasem nie wygląda gorzej, a nawet lepiej, wtedy nie. Ale na przykład ja za swoje nowe GYW topowych brytyjskich i włoskich firm ( tak ocenianych na tym forum) , zwykle nie płaciłem więcej niż 800 zł . Poza małymi wyjątkami gdy było to niewiele więcej . Tylko za buty jednej z nazwijmy to , legendarnych brytyjskich firm , która tu na tym forum jest na ścisłym podium, jeśli nie nr 1, zapłaciłem w okolicach 2 tysięcy . Tak na próbę , zobaczyć co to jest i jak się w tym chodzi . I teraz załóżmy chcę dorabiać nowe podeszwy . Rozumiem , że ta kwota 500 zł , którą strzeliłem tak na próbę w ciemno , jest zbyt niska . Ok, niech to będzie 1000 zł za tę robotę . Pewnie 1000 zł jest bardziej realne za taką usługę. ?Chociaż nie zdziwiłbym się , gdyby nie starczyło . Ale to równowartość nowych butów , lub połowa tych butów nr 1, które kupiłem . ??? I jaki ma to sens ekonomiczny ? Może mieć tylko sens sentymentalny . Ale na sentymenty trzeba mieć zasobny portfel . Oczywiście piszę tu tylko o sobie i swoich opiniach i odczuciach . Cytuj
lubo69 Opublikowano 10 Marca Zgłoś Opublikowano 10 Marca Równowartość ma sens, kiedy chcesz dalej chodzić w ulubionych butach, a nie da się kupić identycznej pary. Połowa ma sens tym bardziej; podeszwa to praktycznie połowa buta. Ja buty tańsze czy mniej wygodne wyrzucam / utylizuję / oddaję po zużyciu podeszwy, ale w ulubionych i drogich planuję wymienić w miarę możliwości. 1 2 Cytuj
Manul Opublikowano 10 Marca Zgłoś Opublikowano 10 Marca Czyli kierujesz się głównie sentymentem. Cytuj
lubo69 Opublikowano 10 Marca Zgłoś Opublikowano 10 Marca Nie tylko. Powiedzmy: mam buty od p. Januszkiewicza, następnych nie będę miał, bo szewc nie żyje. Mam kupione i dobrane w Stanach buty Alden’s, w Polsce ich nie ma, do Stanów się już nie wybieram. Mam buty John Lobb albo Edward Green za 4 tysiące. Mam buty z egzotycznej skóry, która zdrożała znacznie. Mam model już nieprodukowany. Mam buty od 15 lat, a rozchodzenie cholewki było bolesne. W każdym z tych scenariuszy wymieniałbym podeszwę. 3 3 Cytuj
mosze Opublikowano 10 Marca Zgłoś Opublikowano 10 Marca 3 godziny temu, Manul napisał(a): I to profilaktyczne zelowanie nowych skórzanych podeszew , nasuwa mi właśnie analogię z zabezpieczaniem tego dywanu . Trochę to chyba nie ta epoka moim zdaniem . Nie widzę analogii. Dywan jest po to, żeby się po nim przyjemnie chodziło, np. gołą stopą, żeby było ciepło i miękko. W przypadku butów to, że są podzelowane, w żaden sposób nie wpływa negatywnie na użytkowanie buta. Poza ochroną podeszwy zelowanie zapobiega również poślizgowi na mokrej powierzchni; kto się poślizgnął, to wie, o czym piszę. Analogią trzymania pilota czy dywanu w folii byłoby chodzenie w kaloszkach nakładanych na buty, które w praktyce całkowicie zapobiegałyby uszkodzeniu zarówno podeszwy, jak i cholewki buta. Cytuj
Manul Opublikowano 10 Marca Zgłoś Opublikowano 10 Marca 4 minuty temu, mosze napisał(a): Nie widzę analogii. Dywan jest po to, żeby się po nim przyjemnie chodziło, np. gołą stopą, żeby było ciepło i miękko. Co do dywanów i pilotów to Jesteśmy z różnych epok i tu się nie porozumiemy . Natomiast w mojej opinii , zelowanie gumą , czy innym tworzywem podeszwy skórzanej odbiera jej cały urok i jest , tak uważam, bardzo obniżające formalność buta . No bo załóżmy siedzisz sobie na jakimś wybitnym bankiecie z nogą założoną na nogę i siłą rzeczy inni dżentelmeni oglądają to Twoje profilaktyczne zabezpieczenie skórzanej podeszwy . To właśnie takie trochę słabe , jak z tym dywanem z nie zdjętą folią gdy przyszli goście. Kiedyś wynikało to z biedy i trudności w zaopatrzeniu . Uważam , że podeszwa skórzana jest do wnętrz , a na zewnątrz są gumowe podeszwy . Zresztą firmy robią większość modeli w obu wariantach . No ale guma też się wytrze i przetrze i znowu dylemat ; wyrzucić czy wymieniać podeszwę na nową . ??? Cytuj
Velahrn Opublikowano 10 Marca Zgłoś Opublikowano 10 Marca 2 godziny temu, lubo69 napisał(a): Nie tylko. Powiedzmy: mam buty od p. Januszkiewicza, następnych nie będę miał, bo szewc nie żyje. Mam kupione i dobrane w Stanach buty Alden’s, w Polsce ich nie ma, do Stanów się już nie wybieram. Mam buty John Lobb albo Edward Green za 4 tysiące. Mam buty z egzotycznej skóry, która zdrożała znacznie. Mam model już nieprodukowany. Mam buty od 15 lat, a rozchodzenie cholewki było bolesne. W każdym z tych scenariuszy wymieniałbym podeszwę. Mam takie samo podejście. Poza tym, w skrajnych przypadkach, rozchodzenie butów (np. takich, ja ja nosze ostatnio, Pacific North West) może trwać nawet do 100 h. JEŚLI problem jest tylko zużyta podeszwa, a cholewka jest w dobrym stanie, to wymiana podeszwy za połowę wartości buta jest raz, że ekonomicznie uzasadniona, dwa że racjonalna (bo oszczędza nam niewygody rozchodzenia). Są buty i buty, przepraszam za takie truizmy, ale np. w tych, które mam na sobie, cholewka jest uszyta z grubej na 3 mm (to absurdalnie dużo jak na skórę, większość butów to jakoś 1,2-1,5 mm) skóry z garbarni Seidel typu rough out. To tak dobra jakościowo i mocna skóra, że potrafi przetrwać 10, a nawet i 15 lat - w tym czasie zużyje się kilka podeszew, Cytuj
Manul Opublikowano 10 Marca Zgłoś Opublikowano 10 Marca Czy skóry z polskich garbarni są gorsze niż te z zagranicznych ? Czy tam operują jakąś tajemną wiedzą .??? O ile pamiętam to nieżyjący Mistrz Pan Januszkiewicz często polecał na szyte przez siebie buty polskie skóry . Nie był też fanem podeszew pewnej znanej w świecie firmy . Jak to się mówi „ macałem” też hinduskie skóry . W mojej ocenie są doskonałe . Takie jak parędziesiąt lat temu, czy więcej te europejskie . Cytuj
mosze Opublikowano 10 Marca Zgłoś Opublikowano 10 Marca 8 minut temu, Manul napisał(a): Natomiast w mojej opinii , zelowanie gumą , czy innym tworzywem podeszwy skórzanej odbiera jej cały urok i jest , tak uważam, bardzo obniżające formalność buta . No bo załóżmy siedzisz sobie na jakimś wybitnym bankiecie z nogą założoną na nogę i siłą rzeczy inni dżentelmeni oglądają to Twoje profilaktyczne zabezpieczenie skórzanej podeszwy . Można do tego tak podchodzić i to jest w zasadzie jedyny argument przeciw zelowaniu. Jednak okazji do oglądania podeszwy od spodu za wiele nie ma, a jeśli się pojawia, to... podzelowana podeszwa wygląda bardziej estetycznie, niż zużywająca się podeszwa skórzana. Cytuj
Velahrn Opublikowano 10 Marca Zgłoś Opublikowano 10 Marca 21 minut temu, Manul napisał(a): Czy skóry z polskich garbarni są gorsze niż te z zagranicznych ? Czy tam operują jakąś tajemną wiedzą .??? O ile pamiętam to nieżyjący Mistrz Pan Januszkiewicz często polecał na szyte przez siebie buty polskie skóry . Nie był też fanem podeszew pewnej znanej w świecie firmy . Jak to się mówi „ macałem” też hinduskie skóry . W mojej ocenie są doskonałe . Takie jak parędziesiąt lat temu, czy więcej te europejskie . Polskie garbarnie są w stanie produkować doskonałe skóry. Natomiast zdecydowana większość skórzanych butów jest szyta ze skór kiepskiej jakości. O luźnej strukturze, z mocno korygowanym licem, robionych "na szybkości" (skraca się proces garbowania, aby przerobić jak najwięcej skóry w jak najkrótszym czasie), bardzo cienkich (bo wtedy z jednego kawałka skóry robimy dwa). I nie ma czego takiego jak "najlepsza skóra". Skórę zawsze ocenia się w stosunku do zastosowania. Inną skórę potrzebujesz na eleganckie oksfordy, a inną na buty robocze. Seidel robi jedne z najlepszych skór na świecie w zastosowaniu na obuwie robocze właśnie. Są bardzo wytrzymałe, grube, solidne, full grain, dodatkowo w wersji rough-out (lico do środka, mizdra na zewnątrz) wykazują niezrównaną odporność na tarcie i zarysowania. Taki zamsz na sterydach. Co do podeszew skórnych, Januszkiewicz używał chyba portugalskich. Były bardzo dobrej jakości - tak mogę stwierdzić na podstawie bardzo małej próbki, czyli jednej mojej pary od pana Tadeusza :). Natomiast IMO Rendenbach też był znakomity. Spośród ~10 butów a skórzanej podeszwie, które posiadam, właśnie te dwie zachowują się najlepiej. Cytuj
Manul Opublikowano 10 Marca Zgłoś Opublikowano 10 Marca 44 minuty temu, Velahrn napisał(a): 16 minut temu, Velahrn napisał(a): Co do podeszew skórnych, Januszkiewicz używał chyba portugalskich. Były bardzo dobrej jakości - tak mogę stwierdzić na podstawie bardzo małej próbki, czyli jednej mojej pary od pana Tadeusza :). Tak , proponował krupony portugalskie . Cytuj
Jarek85 Opublikowano 10 Marca Zgłoś Opublikowano 10 Marca 2 godziny temu, Manul napisał(a): Natomiast w mojej opinii , zelowanie gumą , czy innym tworzywem podeszwy skórzanej odbiera jej cały urok i jest , tak uważam, bardzo obniżające formalność buta . No bo załóżmy siedzisz sobie na jakimś wybitnym bankiecie z nogą założoną na nogę i siłą rzeczy inni dżentelmeni oglądają to Twoje profilaktyczne zabezpieczenie skórzanej podeszwy . W sumie to nawet eskarpiny (opera pumps) mogą mieć elegancką gumową zelówkę https://www.skolyx.com/p/yanko-black-patent-leather-opera-pumps Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.