Kooba Opublikowano 21 Marca 2013 Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2013 Prócz stylu guziki mają jeszcze jedną niezaprzeczalną zaletę - niezawodność. Prawdopodobieństwo jest niewielkie ale zamek błyskawiczny może się zepsuć zawsze. To może być wyjątkowo niekomfortowe. Bieganie z otwartym rozporkiem w pewnych okolicznościach może się skończyć mniejsza lub większą kompromitacją. Cytuj
Vislav Opublikowano 21 Marca 2013 Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2013 Prócz stylu guziki mają jeszcze jedną niezaprzeczalną zaletę - niezawodność. Prawdopodobieństwo jest niewielkie ale zamek błyskawiczny może się zepsuć zawsze. To może być wyjątkowo niekomfortowe. Bieganie z otwartym rozporkiem w pewnych okolicznościach może się skończyć mniejsza lub większą kompromitacją.jeżeli coś ma pójść źle, pójdzie na pewno i to w najmniej oczekiwanym momencie. Jednakowoż utrata jednego guzika mniej skutkuje, niż utrata jednego ząbka w zamku błyskawicznym, a jest ich więcej Cytuj
Velahrn Opublikowano 21 Marca 2013 Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2013 Osobiście nie przepadam za bawełną. Spodnie gniotą się straszliwie, a nie są to fajne zagniecenia jak na lnie. Bawełna tak, jak lubisz machać często żelazkiem przed wyjście z domu Najmniej gniecie się wełna, szczególnie ta z dodatkiem moheru, który nadaje tkaninie sprężystość. Bo cienka bawełna to w ogóle pomyłka, zwłaszcza ta o splocie twill. Miałem dwie pary takich chinosów. nie dość, że gniotły się jak cholera, to jeszcze było w nich strasznie gorąco w lato (kiepska wentylacja) i zimno w dni chłodniejsze (bo były cienkie). Natomiast gruba bawełna jest naprawdę ok, tylko na chłodniejsze dni... Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 21 Marca 2013 Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2013 No właśnie, to skąd wzięła się idea bawełny na marynarkę na lato? Istnieje jakiś super-specjalny splot / rodzaj, który nagle zapewnia dobrą wentylację, nie łapie zapachów (a w lato to jednak dość ważne) i się nie gniecie? Cytuj
mosze Opublikowano 21 Marca 2013 Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2013 Bawełna na lato jest jak najbardziej ok, przynajmniej do momentu, kiedy nastanie prawdziwy tropik. Wtedy jest ciężko i trzeba sięgnąć po lżejszy kaliber (len albo wełna, bez podszewki, a czasami i to nie pomaga). Cytuj
Velahrn Opublikowano 21 Marca 2013 Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2013 Bawełna na lato jest jak najbardziej ok, przynajmniej do momentu, kiedy nastanie prawdziwy tropik. Wtedy jest ciężko i trzeba sięgnąć po lżejszy kaliber (len albo wełna, bez podszewki, a czasami i to nie pomaga). Ja od 25 C i wyżej nosze spodnie lniane, długie. Dużo lepsze niż krótkie, tak popularne na naszych ulicach, bo dodatkowo chronią od słońca. Generalnie, nie istnieje żadna lepsza alternatywa na upał niż cienka, luźno tkana, jasna tkanina. I nie mówię tu o męskiej elegancji, tylko w ogóle. Jest to nawet bardziej komfortowe niż chodzenie nago. Cytuj
mosze Opublikowano 21 Marca 2013 Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2013 Panowie, ostatnio przez dłuższy czas nurtuje mnie taki problem - czy i w jakich warunkach można uzyskać idealną (bądź zbliżoną do idealnej) linię spodni, nie marszczących się zwłaszcza w okolicach kolan, i do tego wygodnych w praktycznym noszeniu? Czy to jest kwestia budowy nóg (naturalnie wygięte do tyłu łydki utrudniają), odpowiednio szerokich nogawek, tkaniny? Na przykład - czy drugi od lewej pan jest w stanie w tych spodniach usiąść (wg mnie bliskie ideału w sensie linii i marszczenia, ale bardzo dopasowane): http://4.bp.blogspot.com/-Ky3_VH8ZmxY/UQPgki26Q6I/AAAAAAAADiY/kBOiu0-tKOk/s1600/GANT-Rugger-SpringSummer-2013-Campaign-featuring-TEAMAMERICANO-Photographed-in-Italy.jpg Cytuj
bartazz Opublikowano 21 Marca 2013 Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2013 Na to, czy spodnie marszczą się w kolanach, ma na pewno wpływ szerokość nogawek. Jeżeli nogawki są za wąskie na odcinku poniżej kolana, to w trakcie używania będą się marszczyć. Kwestię wygięcia łydek niweluje się w pewnym stopniu poprzez odpowiednie modelowanie spodni żelazkiem. Dodatkowo na marszczenie materiału może mieć wpływ materiał spodni. Cytuj
Jan Opublikowano 21 Marca 2013 Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2013 czy drugi od lewej pan jest w stanie w tych spodniach usiąść (wg mnie bliskie ideału w sensie linii i marszczenia, ale bardzo dopasowane) Pewnie jest w stanie, ale wygodne to nie jest. Ja nie lubię jak spodnie opinają mi łydkę, więc mam szersze, które bardzo lubię i te węższe, które lubię, bo "dynamiczniej" w nich wyglądam Cytuj
dsc Opublikowano 21 Marca 2013 Zgłoś Opublikowano 21 Marca 2013 Zawsze mozna isc w skrajnosci: http://3.bp.blogspot.com/-0TMNVXh7dBY/U ... oes+01.jpg Pozdrawiam, dsc. Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 24 Kwietnia 2013 Zgłoś Opublikowano 24 Kwietnia 2013 Mały eksperyment (w nawiązaniu do http://forum.butwbutonierce.pl/topic/1072-ciekawe-rozwiązania/?p=93867), ale za to bardzo udany. Jaka jest praktyczna różnica? Spodnie są o wiele wygodniejsze, ma się wrażenie oparcia się na dopasowanym krześle. Wyzwanie podjął Sebastian Żukowski 5 Cytuj
bartazz Opublikowano 24 Kwietnia 2013 Zgłoś Opublikowano 24 Kwietnia 2013 Bardzo fajnie wyszło. Jak byś chciał jeszcze poeksperymentować, to często szyje się "ogon" razem z tylnią częścią spodni (tzn. pas nie jest oddzielnym kawałkiem materiału, tylko jest przedłużeniem tylnej nogawki). Materiał wtedy trochę inaczej pracuje.Z ciekawości - ile cm brakuje spodniom do osiągnięcia wysokości talii z przodu? Cytuj
pirat Opublikowano 24 Kwietnia 2013 Zgłoś Opublikowano 24 Kwietnia 2013 Bardzo fajnie. Moze przetestuje rowniez. Przy okazji pytanie: tak wykonczone spodnie to w sumie tylko z szelkami wiec po co gurta/y? Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 24 Kwietnia 2013 Zgłoś Opublikowano 24 Kwietnia 2013 Z ciekawości - ile cm brakuje spodniom do osiągnięcia wysokości talii z przodu? Sięgają wysokości mniej więcej 3 cm pod pępkiem. Mam też dwie pary do pępka, ale te 3 cm niżej nie robią różnicy w wygodzie, a wizualnie jest o wiele lepiej w moim przypadku. Przy okazji pytanie: tak wykonczone spodnie to w sumie tylko z szelkami wiec po co gurta/y? Szelki nie szelki, spodnie muszą przylegać przecież, a wahania wagi potrafią o dobre 5-8cm zmniejszyć obwód w tym miejscu Cytuj
arektk Opublikowano 16 Września 2013 Zgłoś Opublikowano 16 Września 2013 Mały eksperyment (w nawiązaniu do http://forum.butwbutonierce.pl/topic/1072-ciekawe-rozwiązania/?p=93867), ale za to bardzo udany. Jaka jest praktyczna różnica? Spodnie są o wiele wygodniejsze, ma się wrażenie oparcia się na dopasowanym krześle. Wyzwanie podjął Sebastian Żukowski Pytanie, czy guziki podtrzymujace szelki nie powinny byc na zewnatrz? Mam podobne spdnie z tkaniny moleskin uszyte przez (wlasciwie powinieniem napisac w fabryce) Davida Saxby'ego. I tam sa na zewnatrz. I przy okazji, witam wszystkich, gdyz to moj pierwszy post. Cytuj
Ravic Opublikowano 16 Września 2013 Zgłoś Opublikowano 16 Września 2013 Zależy to tylko i wyłącznie od preferencji zamawiajacego. Cytuj
damiance Opublikowano 17 Lutego 2014 Zgłoś Opublikowano 17 Lutego 2014 Osobiście o wiele bardziej wolę guziki w spodniach ze względu na niezawodność i trwałość, oraz za to, że przy odpowiednim umieszczeniu dodatkowych guzików spodnie się lepiej układają. Popierając opcję "zamkową" poniżej zdjęcie rozwiązania które powoduje, że listwa rozporka przylega idealnie płasko, ponieważ końcówka suwaka chowa się na wysokości pasa (dokładnie pod klamerką paska). Nie wiem czy takie rozwiązanie było dyskutowana na forum, nie wiem czy jakieś firmy "z półki" stosują takie rozwiązanie, ale pomysł jest dobry. Czy wasi krawcy stosują taki patent? Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.