Manul Opublikowano Sobota o 13:27 Zgłoś Opublikowano Sobota o 13:27 Przepraszam bardzo , że być może nadużywam Waszej cierpliwości , ale jeszcze raz bardzo uprzejmie proszę o poradę . Otóż dziś ponownie wybrałem się na w/w sklepu i zauważyłem Duka w rozmiarze L. Okazał się ( w mojej ocenie ) w barkach i klatce niewiele ciaśniejszy od XL( która potem zamieniłem na XXL) Jest za to zwężony dołem w porównaniu do wzmiankowanego rozmiaru. Na samą koszulę ( i podkoszulkę pod spodem ) jest ok. Marynarka i gruby sweter już nie wejdzie . Ale jakiś cienki kaszmir , lub merynos z pewnością da radę . Wrzucę kilka fotek . Czy moglibyście obiektywnie ocenić czy nie jest za ciasna w klatce ? Zostawić jako drugą , czy zwrócić ? Cytuj
Velahrn Opublikowano Sobota o 21:16 Zgłoś Opublikowano Sobota o 21:16 @Manul zaraz, dobrze zrozumiałem, że XL-ka była za ciasna, więc wziąłeś XXL-kę, a teraz próbujesz L-ki ?! Cytuj
Manul Opublikowano Niedziela o 04:56 Zgłoś Opublikowano Niedziela o 04:56 XL była trochę niekomfortowa z marynarką , lub grubym swetrem , więc zamieniłem na XXL i teraz nawet z trzema warstwami pod spodem jest bardzo dobrze . Szczególnie za kierownicą , bo o to mi chodziło . Jest po prostu szeroko . Natomiast wczoraj podczas pobytu w sklepie zauważyłem L, przymierzyłem ją tylko na koszulę i oceniłem , że jest dopasowana , ale nie ciasna i w sam raz byłaby do miasta . Taki nazwijmy to sportowy styl . Cytuj
lubo69 Opublikowano Niedziela o 06:27 Zgłoś Opublikowano Niedziela o 06:27 W dniu 10.10.2026 o 15:58, Velahrn napisał(a): Taki nazwijmy to sportowy styl, kto bardziej rozciągnie… A szerokość na drodze - ważna rzecz... Cytuj
Manul Opublikowano Niedziela o 07:11 Zgłoś Opublikowano Niedziela o 07:11 Przepraszam bardzo , ale zależy mi na Waszej opinii, nie na ironii. Po prostu pytam czy ta L jest ok? Czy nie jest ok? . Swoją drogą na tej L, mniej czuć wosk w dotyku . Nie ma tego poślizgu i na dłoni nie zostaje „ tłuszcz „ Cytuj
Szydlowsky Opublikowano Niedziela o 07:54 Zgłoś Opublikowano Niedziela o 07:54 Te kurtki nie mogą być ultra dopasowane, nosiłem tak Ashby przez kilka lat na samą koszulę lub cieńszy sweter, jakakolwiek dodatkowa warstwa była problemem co mnie irytowało, przy okazji rękawy były minimalnie za krótkie Wg mnie lepiej mieć trochę luzu na warstwy, btw nikt za Ciebie nie stwierdzi czy jest ok Cytuj
Manul Opublikowano Niedziela o 08:07 Zgłoś Opublikowano Niedziela o 08:07 Dziękuję ps. Tak sobie wymyśliłem żeby mieć taką samą drugą kurtkę , już nie do auta, tylko tak do wyjść relaksacyjnych powiedzmy . I ta XL , niby ok, ale na jedną warstwę miala moim zdaniem zbyt rozkloszowany dół ( a może tylko miałem takie odczucie ) . W XXL mi to nie przeszkadza , bo jest komfortowa do samochodu i w ogóle nie czuć żadnego skrępowania z marynarką czy grubym swetrem . Natomiast ta L, a właściwie jej ścisłe dopasowanie , fajnie ( mimo mojego niemłodego wieku ) nadawałaby się stricte do miasta, lub parku . Dlatego prosiłem Was o opinię jak to wygląda z tą L ????? Cytuj
vinx78 Opublikowano Niedziela o 09:51 Zgłoś Opublikowano Niedziela o 09:51 2 hours ago, Manul said: Dziękuję ps. Tak sobie wymyśliłem żeby mieć taką samą drugą kurtkę , już nie do auta, tylko tak do wyjść relaksacyjnych powiedzmy . I ta XL , niby ok, ale na jedną warstwę miala moim zdaniem zbyt rozkloszowany dół ( a może tylko miałem takie odczucie ) . W XXL mi to nie przeszkadza , bo jest komfortowa do samochodu i w ogóle nie czuć żadnego skrępowania z marynarką czy grubym swetrem . Natomiast ta L, a właściwie jej ścisłe dopasowanie , fajnie ( mimo mojego niemłodego wieku ) nadawałaby się stricte do miasta, lub parku . Dlatego prosiłem Was o opinię jak to wygląda z tą L ????? Cześć. Ja bym na Twoim miejscu jednak używał XL-ki jako tej bardziej dopasowanej kurtki. Z mojego doświadczenia wynika, że ścisłe dopasowanie kurtek/koszul wierzchnich/płaszczy itd. fajnie wygląda przy pierwszym założeniu. Masz wrażenie ubrania, które jest "tailored". A potem zaczynasz taką rzecz nosić, ruszać się, podnosić ręce, siadać itp., a czasem chcesz szybko wrzucić pod spód coś, co lubisz i wizualnie pasuje, a tu się okazuje, że ciasnota i niewygoda. Zdarzyło mi się w ten sposób niejednokrotnie albo kupić okrycie wierzchnie, które po krótkim czasie okazywało się niewygodnie przyciasne i krępujące ruchy, albo - co gorsza - popsuć fajną rzecz przez nieprzemyślane i pospieszne poprawki krawieckie (np. zwężenie w talii, co jeszcze da się cofnąć, albo spore skrócenie rękawów - co jest niestety nieodwracalne). Teraz, kiedy coś mi się wydaje "rozkloszowane" - nie mówię tu o marynarkach, tylko właśnie o okryciach wierzchnich - to najczęściej oznacza, że się będzie wygodnie nosić i dobrze układać w ruchu. Gdybym sobie robił zdjęcia, np. na Instagram albo dla potrzeb forumowych, pewnie by ten lekki luz rzucał się czasem w oczy. Sęk w tym, że większość takich zdjęć jest umiejętnie pozowana i powtarzana tyle razy, aż powstaje złudzenie świetnego dopasowania. No ale ja ubrania po prostu noszę, a nie fotografuję na sobie 2 2 Cytuj
Manul Opublikowano Niedziela o 10:18 Zgłoś Opublikowano Niedziela o 10:18 Dziękuję uprzejmie za opinię Cytuj
Kyle Opublikowano Niedziela o 13:30 Zgłoś Opublikowano Niedziela o 13:30 Tak sobie czytam i zacząłem się zastanawiać nad taką kurtką, akurat mieszkam blisko stacjonarnego sklepu Gomez i wczoraj sobie pomierzyłem, nawet fajnie to wygląda, ale czy do miasta, czy raczej na spacer do lasu czy na torfowiska... No właśnie-po pierwsze, to gdzie, w jakich okolicznościach te kurtki nosicie? Po drugie, rozumiem, że one są dobrze zaimpregnowane na wypadek opadów. A jak działa to w drugą stronę, czyli odparowanie wilgoci od ciała? Kiedyś kupiłem ortalion Alpinusa jako dodatkową warstwę na polar na wypadek mocniejszego deszcz. Od deszczu chronił super, tylko nie przepuszczał też wilgoci w drugą stronę, i przy noszeniu po jakimś czasie był cały mokry od środka. Przy tych olejakach tak nie będzie? Cytuj
eye_lip Opublikowano Niedziela o 13:53 Zgłoś Opublikowano Niedziela o 13:53 W olejaku sie gotujesz jak masz wysiłek fizyczny i jest trochę cieplej. 2 Cytuj
Kyle Opublikowano Niedziela o 14:38 Zgłoś Opublikowano Niedziela o 14:38 No tak, to nie brzmi dobrze, bo dużo i raczej szybko chodzę, jest mi zwykle ciepło w związku z tym (nie mówiąc o tym, że jestem generalnie zimnolubny). W praktyce, dodając, że te kurtki najfajniej wyglądają z grubszym swetrem, to oznaczałoby noszenie takiej kurtki przy temperaturach powiedzmy koło zera i mniej. Jak one się zachowują na mrozie? Cytuj
lubo69 Opublikowano Niedziela o 14:55 Zgłoś Opublikowano Niedziela o 14:55 W dniu 6.07.2018 o 11:41, lubo69 napisał(a): Jak było już wcześniej powiedziane (nie w tym wątku, bo on jest stosunkowo nowy), w minusowych temperaturach woskowane kurtki zachowują się mniej więcej tak: Wosk sztywnieje i pacjent czuje się jak rycerz w zbroi, w dodatku nawet najbardziej oddana narzeczona nie przytuli się do takiego zimno-mokrego sztywniaka. To jest jednak odzież do lasu na +5 w wilgotny dzień, na samotne spacery z psem. Tak oto. 1 1 Cytuj
Manul Opublikowano Niedziela o 14:56 Zgłoś Opublikowano Niedziela o 14:56 Nie wiem jak na mrozie , ale dziś rano ok godziny 6 wyszedłem pochodzić . Temperatura była wg aplikacji ok 7 st C . Miałem pod spodem tylko koszulę . Nie było mi zimno, ale komfortu cieplnego nie odczułem . A trzeba pamiętać że ten Duke jest ocieplony . Co prawda to ocieplenie nie jest duże . Może też wpływ na to odczucie miał rozmiar kurtki, bo wyszedłem w tej XXL , no i ona jest na mnie luźna dołem . Innych doświadczeń z woskowanymi kurtkami nigdy nie miałem . Cytuj
Szydlowsky Opublikowano Niedziela o 15:15 Zgłoś Opublikowano Niedziela o 15:15 Przy kilku stopniach normalnie można nosić 😁, sztywnienie tych kurtek to jakiś mit, tak samo jak ich niezniszczalność Cytuj
Manul Opublikowano Niedziela o 15:24 Zgłoś Opublikowano Niedziela o 15:24 Moim zdaniem , Cała ta klasyczna męska elegancja jest zbudowana z mitów . 😎 Cytuj
lubo69 Opublikowano Niedziela o 15:25 Zgłoś Opublikowano Niedziela o 15:25 8 minut temu, Szydlowsky napisał(a): Przy kilku stopniach normalnie można nosić 😁, sztywnienie tych kurtek to jakiś mit, tak samo jak ich niezniszczalność Komu nie sztywnieje, temu nie sztywnieje… jak jest problem ze sztywnieniem, to trzeba kupić… wosk, i nawoskować, będzie sztywna na mrozie… Cytuj
Kyle Opublikowano Niedziela o 15:28 Zgłoś Opublikowano Niedziela o 15:28 "To jest jednak odzież do lasu na +5 w wilgotny dzień, na samotne spacery z psem" Nie mam psa, nie mam lasu. (@Velahrn musisz kawał lasu mieć na te pięć kurtek, nieźle). W wilgotny dzień przy +5 mogę iść co najwyżej pobiegać. Sam argument, że fajnie wyglądają, to za mało, zwłaszcza, że to "fajnie" jest w określonych okolicznościach, bo w drodze do metra w centrum Warszawy to się trochę ociera o przebranie, a nie ubranie. No to chyba sprawa dla mnie jasna. Odchudziłem trochę szafę dzięki Vinted, miałem środki z tego w ramach surogacji zdefraudować na olejaka, ale pójdą na co innego. Cytuj
Manul Opublikowano Niedziela o 15:52 Zgłoś Opublikowano Niedziela o 15:52 17 minut temu, Kyle napisał(a): No to chyba sprawa dla mnie jasna. Odchudziłem trochę szafę dzięki Vinted, miałem środki z tego w ramach surogacji zdefraudować na olejaka, ale pójdą na co innego. Ja też znacznie odchudziłem szafę i także z podobnych środków zakupiłem kilka nowych rzeczy . A odchudzić musiałem, bo u mnie jest ponad 38 kg obywatela mniej . Jeszcze w lipcu 2024 ważyłem 128 kg . W tej chwili tak od wakacji , moja waga to poniżej 90 kg . Musiałem kupić oczywiście ewolucyjnie , tak po trochu, prawie wszystko . Sprzedałem też wszystkie buty na skórzanych podeszwach . Nie zarzekam się na siłę , ale nie mam zamiaru już takich nabywać . Nie są praktyczne na nasz klimat ( poza kilkoma tygodniami w roku w sumie ). 1 Cytuj
Velahrn Opublikowano Niedziela o 16:45 Zgłoś Opublikowano Niedziela o 16:45 48 minut temu, Manul napisał(a): Ja też znacznie odchudziłem szafę i także z podobnych środków zakupiłem kilka nowych rzeczy . A odchudzić musiałem, bo u mnie jest ponad 38 kg obywatela mniej . Jeszcze w lipcu 2024 ważyłem 128 kg . W tej chwili tak od wakacji , moja waga to poniżej 90 kg . Musiałem kupić oczywiście ewolucyjnie , tak po trochu, prawie wszystko . Sprzedałem też wszystkie buty na skórzanych podeszwach . Nie zarzekam się na siłę , ale nie mam zamiaru już takich nabywać . Nie są praktyczne na nasz klimat ( poza kilkoma tygodniami w roku w sumie ). Skórzana podeszwa jest bardzo dobra, tyle że podzelowana. Ma bardzo dobrą sztywność i elastyczność, dostosowuje się do stopy, nie śmierdzi, wchłania wilgoć, oddycha. Taka podeszwa jak tutaj - gruba skórzana plus solidna fabryczna zelówka - to w ogóle mój ulubiony typ podeszwy, MTO zamawiam tylko takie. Gratuluje schudniecia! 1 Cytuj
Velahrn Opublikowano Niedziela o 16:51 Zgłoś Opublikowano Niedziela o 16:51 Godzinę temu, Kyle napisał(a): "To jest jednak odzież do lasu na +5 w wilgotny dzień, na samotne spacery z psem" Nie mam psa, nie mam lasu. (@Velahrn musisz kawał lasu mieć na te pięć kurtek, nieźle). W wilgotny dzień przy +5 mogę iść co najwyżej pobiegać. Sam argument, że fajnie wyglądają, to za mało, zwłaszcza, że to "fajnie" jest w określonych okolicznościach, bo w drodze do metra w centrum Warszawy to się trochę ociera o przebranie, a nie ubranie. No to chyba sprawa dla mnie jasna. Odchudziłem trochę szafę dzięki Vinted, miałem środki z tego w ramach surogacji zdefraudować na olejaka, ale pójdą na co innego. Ja mam zbyt dużo ubrań i dobrze mi z tym. Ale gdybym miał ograniczyć szafę tylko do dwóch kurtek, to byłby to Barbour Beaufort i parka Canada Goose. Barbour sprawdza się w temperaturach 5-20, w zależności od tego, co mamy pod spodem, Canada Goose poniżej 5 stopni (przy 5 C na samą koszulę, poniżej 0 dokładam podkoszulek, poniżej -10 C sweter). Od bardzo, bardzo dawna (patrz popularność terminu Sloane Ranger w UK) Barboury to nie są już kurtki do lasu. Obecnie są, kurczę, niestety, modne!, i stały się częścią streetwearu, kultury hiphopowej, są też absolutnymi klasykami męskiej elegancki (patrz stylizacje Poszetki w tych kurtkach). Nadają się do wszystkiego, poza intensywnym wysiłkiem fizycznym. Dodatkowo, można nosić je niezależnie od pogody, bo są deszczoodporne. Założysz je i na marynarkę jako warstwę wierzchnią, i do zupełnego casualu. Aha i - przynajmniej te starsze modele - są bardzo, bardzo dobrze zaprojektowane z punktu widzenia ergonomii, i bardzo wygodne. Cytuj
Manul Opublikowano Niedziela o 17:12 Zgłoś Opublikowano Niedziela o 17:12 24 minuty temu, Velahrn napisał(a): Skórzana podeszwa jest bardzo dobra, tyle że podzelowana. Ma bardzo dobrą sztywność i elastyczność, dostosowuje się do stopy, nie śmierdzi, wchłania wilgoć, oddycha. Taka podeszwa jak tutaj - gruba skórzana plus solidna fabryczna zelówka - to w ogóle mój ulubiony typ podeszwy, MTO zamawiam tylko takie. Gratuluje schudniecia! To nie jest skórzana podeszwa , tylko hybryda gumy ze skórą . Kolejna sprawa to mit o oddychaliście skórzanej podeszwy . Jak ona ma oddychać , skoro między nią , a stopą jest mieszanina korka i kleju i jeszcze inne różne warstwy ? . Sama podeszwa to też gruby kawał skóry . Cytuj
Manul Opublikowano Niedziela o 17:18 Zgłoś Opublikowano Niedziela o 17:18 21 minut temu, Velahrn napisał(a): Nadają się do wszystkiego, poza intensywnym wysiłkiem fizycznym. Dodatkowo, można nosić je niezależnie od pogody, bo są deszczoodporne. Założysz je i na marynarkę jako warstwę wierzchnią, i do zupełnego casualu. Aha i - przynajmniej te starsze modele - są bardzo, bardzo dobrze zaprojektowane z punktu widzenia ergonomii, i bardzo wygodne. Inne kurtki można użyć dokładnie w ten sam sposób .Moim zdaniem jest to raczej zjawisko z tej dziedziny zachowań ludzkich , w której za niewielką sumę, można kupić sobie marzenia i w wyobraźni zrównać się z najzamożniejszymi i tymi najbardziej w naszym mniemaniu atrakcyjnymi . Zresztą na tej samej zasadzie funkcjonuje , w mojej opini, cała reszta tego biznesu . Ale tu powinni wypowiedzieć się antropolodzy . Cytuj
Velahrn Opublikowano Niedziela o 18:14 Zgłoś Opublikowano Niedziela o 18:14 52 minuty temu, Manul napisał(a): Inne kurtki można użyć dokładnie w ten sam sposób .Moim zdaniem jest to raczej zjawisko z tej dziedziny zachowań ludzkich , w której za niewielką sumę, można kupić sobie marzenia i w wyobraźni zrównać się z najzamożniejszymi i tymi najbardziej w naszym mniemaniu atrakcyjnymi . Zresztą na tej samej zasadzie funkcjonuje , w mojej opini, cała reszta tego biznesu . Ale tu powinni wypowiedzieć się antropolodzy . Nie zgodzę się. Wszystkie kurtki krótsze - nie da się założyć na marynarkę, bo marynarka wystaje spodni kurtki, a to wygląda naprawdę głupio. Wszystkie kurtki dopasowane - nie da się założyć pod spód więcej niż koszulę. inaczej będą niewygodne (a i tak czesto są niewygodne i krępują ruchy). Wszystkie kurtki przemakalne - no, przemogą w deszczu, nie ochronią przed wodą. Kurtki bez kieszeni na ręce po skosie - nie da się wygodnie schować rąk. Kurtki z małym kapturem - nie da się założyć czapki i kaptura (tfu, to na ciebie, budrysówko Gloverall). Itd. itp. Barbour Beaufort ma wiele naprawdę fajnych detali i jest naprawdę dobrze zaprojektowana. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.