Skocz do zawartości

vinx78

Użytkownik
  • Postów

    23
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez vinx78

  1. Tęgość G, czyli normalna. Na moje odczucie zgodnie z rzeczywistością- zdecydowanie nie są „po włosku” wąskie, raczej powiedziałbym, że stosunkowo szerokie. Na stronie www piszą, że kopyto zostało zaprojektowane z myślą o charakterystycznej budowie polskiej męskiej stopy i coś w tym jest
  2. Jestem zbudowany. Reklamacja moich “wstecznie spatynowanych” loafersów przebiegła błyskawicznie i bez zakłóceń. Kontakt z właścicielem Clue natychmiastowy, a do tego rzeczowy i bardzo uprzejmy. Przesyłka zwrotna bezkosztowa. Decyzja o uznaniu reklamacji od razu, przeprosiny i wysyłka nowej pary. Tym razem ładnie i równo wybarwiona skóra, wszystko gra. Powiem tak: jakość i uprzejmość obsługi klienta sprawiły, że za jakiś czas zamówię brogowane oksfordy i/lub groszkowe chukka. Lubię być poważnie traktowany @stanwis - jakość dobra, wykończenie porządne. Estetycznie buty robią naprawdę dobre wrażenie. Co do wygody - jak dotąd zaliczyły jedno wyjście, więc trudno prognozować, ALE: w odróżnieniu od owianej legendą niewygody Berwicków (nie wiem, nie mam) loafersy CLUE od pierwszego założenia wygodne jak domowe pantofle. Czy to dobrze dla ich dalszego użytkowania, czas pokaże.
  3. Kupiłem ostatnio w preorderze loafersy z kolekcji Dandycore. Ładne i wygodne, choć cena 729 (regularna 799) wydaje mi się jednak wygórowana w stosunku do jakości wykonania. Niestety moja para miała wadę - na czubkach skóra jest bardzo niestarannie i nierówno pomalowana. Skontaktowałem się z firmą na czacie, wysłałem zdjęcia i zgodnie z sugestią odesłałem w ramach reklamacji. Zobaczymy, jak szybko zostanie rozpatrzona i jaki będzie efekt. Buty mają ocenić ich szewcy, ale co tu oceniać, skoro wyszedł im taki babol i kontrola jakości go przepuściła… Jakoś nie mam dobrego przeczucia, obym się mylił.
  4. vinx78

    Suit Supply

    Jakiś miesiąc temu chciałem je kupić, dokładnie w tym kolorze. Ostatecznie zdecydowałem się na brązowe Adidasy Stadt, bo mają dla mnie to "coś"; sneakersy SS wydały mi się cokolwiek "bezpłciowe", jakby zaprojektowała je AI. To rozdarcie utwierdza mnie w słuszności wyboru.
  5. vinx78

    Buty, trochę taniej

    Nawet bardzo fajne, zrobiłeś mi tzw. smaka. SprawdzIłem na oficjalnej stronie i tam, razem z przesyłką do Polski (z Niemiec, o ile dobrze widzę), wychodzi ok. 700 zł. Jakby nie patrzeć, stówkę taniej. https://www.pikebrothers.com/en/Online-Shop/Footwear/Boots/ EDIT: nie zauważyłem, że kolega już o tym napisał. Sorry za dubel.
  6. Racja, tak być powinno, ale niestety mało który producent koszul RTW postępuje w ten sposób. Co do kurczenia, to polecam wartościowy tekst pana Jana Adamskiego zahaczający o ten temat: https://janadamski.eu/2024/04/klopot-z-dlugoscia-rekawow-koszuli/ Fragment: "Na ogół panuje opinia, że bawełny najwyższej jakości, pochodzące z renomowanych tkalni, nie kurczą się wcale a jeśli kurczą, to w minimalnym stopniu. Tak jednak nie jest. Wszystkie tkaniny się kurczą natomiast prawdą jest, że jedne kurczą się bardziej a inne mniej." Zilustrowane zdjęciami koszul RTW, MTM i bespoke z bawełny Albini i Sidogras.
  7. Zgadzam się, że w koszulach M&M kurczenie jest losowe, natomiast nie zaobserwowałem generalnej tendencji. Z moich bodaj 7 zauważalnie skurczyła się jedna - nie OCBD, ale też z oksfordu. Nie jakoś dramatycznie, ale że po drodze przybrałem parę kilo, to w efekcie koszula zrobiła się bardzo dopasowana w klacie i chwilowo wisi w szafie czekając na efekty redukcji 😉 Pozostałe koszule M&M, w tym 3 OCBD, regularnie noszone i prane w pralce w 30 stopniach i 800 obrotach, trzymają rozmiar - niektóre straciły ok. 1 cm w obwodzie klatki, ale jest to w zasadzie nieodczuwalne (chyba, że ktoś wyjściowo brałby obcisłe koszule; może istnieją fani kostiumu Spidermana, nie wiem). Ważne: w życiu koszuli nie potraktowałbym suszarką ani wieszaniem na grzejniku. Mokra, średnio odwirowana, zostaje ręcznie lekko naciągnięta do gładkości i ląduje na wieszaku, gdzie spokojnie sobie schnie. Oksfordu po czymś takim nawet nie trzeba prasować. Koszule czasem kurczą się w praniu, to żadna rocket science, raczej prosta fizyka materiałowa. Moje “prestiżowe” RTW-ki typu Charles Tyrwhitt też zachowują się losowo - jedne nie stracą ani milimetra, innym zdarza się trochę zjechać na szerokości lub długości, ale nie aż tak, żeby przestały pasować. Z tym, że wyjściowo staram się kupić rozmiar zezwalający na ewentualną niewielką akomodację w pralce 🙂
  8. Mam - policzyłem właśnie - 7 koszul M&M - 3 OCBD, które istotnie są ich "flagowym" produktem, oraz 4 kenty. Oxford, twill, popelina, gładkie, prążkowane i w kratkę gingham, białe, niebieskie i różowe. Generalnie jestem z nich zadowolony z uwagi na relację jakość/cena. Są tanie, a na promocjach typu BF - bardzo tanie. Wizualnie i organoleptycznie prezentują się zaskakująco dobrze. Jakość wykonania nie budzi moich zastrzeżeń, nawet jeśli nie obraziłbym się za 2 guziki mankietowe albo wyciągane fiszbiny W praniu zachowują się godnie - kurczą się mniej więcej tyle, ile przyzwoita bawełna powinna, czyli odrobinę. Największą zaletą są 3 kroje - z reguły biorę slim, czasem super slim, co przy moim sporym obwodzie kołnierzyka i ponadwymiarowej klacie pozwala na uzyskanie dobrego dopasowania prosto "z wieszaka", a raczej - prosto ze szwalni Na czas realizacji nie narzekam - obiecują uszycie i wysyłkę w ciągu tygodnia i jak dotąd zawsze się z tego wywiązywali. Cieszyłbym się, gdyby poszerzyli portfolio tkanin o jakieś fajne brytolskie kratki w stylu Tyrwhitta, bo dotychczasowa oferta wzorów jest raczej oszczędna. No ale coś za coś.
  9. vinx78

    Buty, trochę taniej

    A byłbyś tak uprzejmy, żeby zmierzyć długość wkładki w centymetrach? Porównałbym sobie z tabelą rozmiarów na stronie, żeby się upewnić, co ona właściwie opisuje.
  10. vinx78

    Buty, trochę taniej

    Może i taki sobie. Zależy od jakości skóry, wykończenia, trwałości, dopasowania itd. Na forum, o ile się orientuję, dominują zwolennicy GYW, ale ja nie kwestionuję wyższości szycia nad klejeniem - zauważam jedynie, że za 7 stówek porządne szyte buty to raczej trudno dostać. Ja kiedyś na próbę kupię jakieś buty od Clue (pewnie w przedsprzedaży lub promocji, żeby zaoszczędzić 50 zeta ) i sam się przekonam. Najwyżej będę niezadowolony lub rozczarowany, co przy kupowaniu butów w sieci i tak zdarza mi się częściej niż rzadziej. A zmieniając temat i pozostając przy GYW. Czy ktoś z Panów kupił kiedyś buty od NPS? Pytam, bo ceny niewygórowane, firma z tradycjami, a estetyka linii Heritage bardzo mi odpowiada (oksfordami z linii Essential też bym nie pogardził): https://eu.nps-solovair.com/collections/nps-heritage-collection/mens https://eu.nps-solovair.com/collections/nps-essential-collection/mens
  11. vinx78

    Buty, trochę taniej

    No to teraz, A.D. 2026, kosztują - na prawie ciągłej wyprzedaży - między 250 a 350 zł (albo jeszcze mniej, bo często dochodzą jakieś kupony promocyjne, kody itd.). Cena wyjściowa, czyli ta, za którą się nie kupuje, to jakieś 550-650 zł. Dziesięć (!) lat później. To chyba tłumaczy się samo przez się
  12. vinx78

    Buty, trochę taniej

    Co do butów GR w pełni podtrzymuję opinię szacownych kolegów - szkoda wyrzucać na nie jakiekolwiek pieniądze. Z mojego (niedużego na szczęście) doświadczenia - nie dość, że nieładne i bardzo słabo wykonane, to jeszcze w ch*** niewygodne. Powtarzam - dla mnie buty Ryłko (przy wszyskich swoich ewidentnych słabościach) są przynajmniej wygodne, GR nie ma nawet tego. Jeśli zaś chodzi o buty sprzedawane pod marką polskich sieciówek (Wittchen, Vistula, czy też inny Bytom), no to cóż... Nigdy takowych nie kupowałem, wystarczyło mi obejrzenie ich w salonie. Wiesz - jeśli kupisz buty sprzedawane pod jakąś porządną, np. brytyjską czy niemiecką marką odzieżową, to po pierwsze nie będą one tanie, a po drugie - ich szycie jest często zlecane bardzo dobrym producentów obuwia, np. z Northamptonshire. Wtedy to ma sens. Ale ja nie wiem, komu Wittchen zleca wyprodukowanie "swoich" butów - sądząc po cenach i organoleptycznej jakości, musi to być straszne (straszne!!!) badziewie. Wiesz, ja z natury jestem oszczędnym i szukającym okazji człowiekiem, ale jeszcze nigdy nie udało mi się za niewielkie pieniądze kupić porządnych butów (chyba, że przypadkowo trafiłem na coś w TKMaxxie albo na Vinted czy eBay-u). Za to nie raz mocno wtopiłem i w efekcie wyrzuciłem pieniądze do śmieci. Naprawdę porządne buty oznaczają naprawdę porządny wydatek. Co w przypadku czarnych oksfordów, które większość zwykłych użytkowników zakłada max. kilka razy w roku na kilka(naście) godzin, oznacza, że warto wydać przynajmniej 1000-1200 zł (np. w Klasycznych Butach albo w Poszetce) na coś, co w takim modelu użytkowania posłuży Ci długo zachowując dobry wygląd i zwiększając komfort w miarę noszenia. I nie będziesz się musiał przez ładnych parę lat zastanawiać nad kupnem oksfordów przy każdym kolejnym ślubie czy pogrzebie, bo po prostu będziesz miał je w szafie. Mogę także zasugerować jedną opcję, ale od razu zaznaczam, że (jeszcze) żadnych butów tej - polskiej - (mikro)marki nie mam. Opinie w Internecie są generalnie niezłe (choć nie na tutejszym forum), ale nie wiem, na ile miarodajne. No i cena to obecnie 719 zł, czyli znacznie więcej niż 500, ale też znacznie mniej niż 1 czy 1.2K. https://clue-shoes.pl/oxfordy P.S. Jeśli któryś z kolegów odsądzi mnie od czci i wiary za tę sugestię, to chętnie wysłucham sprawdzonej opinii o produktach Clue, bo mam ochotę kupić tam groszkowe Chukka, tudzież mające się pojawić wiosną brogowane oksfordy.
  13. vinx78

    Buty, trochę taniej

    Wymienione przez Ciebie marki odradzam. W kwocie do 500 zł mieszczą się np. takie oxfordy od Ryłko - jakość i trwałość wybitnie nienajlepsze, ale przynajmniej powinny być od razu wygodne: https://www.rylko.com/czarne-wizytowe-polbuty-meskie-39139 https://www.rylko.com/czarne-eleganckie-polbuty-meskie-typu-oxfordy-39132 Miałem/mam kilka par Ryłków, choć nie oxfordy (brogsy, chukka, trzewiki), więc piszę z doświadczenia. Wygodne jak kapcie, ale marna jakość, szybko się zużywają i nieładnie starzeją (kiepskie skóry, szybko ścieralne podeszwy). Główną zaletą są ceny - ale tylko te promocyjne/wyprzedażowe. Więcej tam zakupów nie zrobię, chyba że jakieś sneakersy czy zamszowe loaferso-żeglarze z promocji na letnie wakacje do szybkiego zajechania przy intensywnym chodzeniu
  14. Zależy, co i jak lubisz nosić. Ja mam jeden aranowy kardigan z merynosa - lużny i długi, za tyłek właśnie. Wygląda i nosi się super, ale aranowe swetry niejako z definicji powinny trącić oversize'm. EDIT: sprawdziłem, jednak do połowy tyłka, to spora różnica. Mam też sweter z szalowym kołnierzem z tej samej merynosowej dzianiny, on sięga za tyłek i jest po prostu za długi - muszę go jakoś nielegitnie wyprać, żeby się skurczył Ten kardigan ze zdjęcia - na moje oko - spokojnie mógłby być krótszy i lepiej by się wtedy układał.
  15. vinx78

    Pasty i smarowidła DIY

    Nie znamy się osobiście, ale już Cię lubię Mam bowiem słabość do zapalonych, ciekawskich eksploratorów - subspecies rzadko spotykanego, acz bardzo polepszającego ogólną kondycję homo (rzekomo) sapiens. Będę z uwagą śledził Twoje eksperymenta, niech Twe kurtki i buty żyją jak najdłużej!
  16. Jest krótka, choć pan model na zdjęciu ma - proporcjonalnie do swojego wzrostu - jeszcze krótszą ?. Nasze czołowe sieciówki mają okropne zdjęcia, jeśli chodzi o odsłanianie sempiterny - a naprawdę da się dużo lepiej zaprezentować ubrania, wystarczy spojrzeć na foty Poszetki i Herse (bo u Macaroniego marynarki wyglądają na fotach jak crop topy). Ja bym na Twoim miejscu spróbował 182/100. Zakryje siedzenie, co da ładniejszy wizualnie efekt i nada stylizacji odpowiedniej gravitas. Rękawy będą zapewne minimalnie za długie, ale nadające się do ładnego skrócenia. Zastanawia mnie natomiast jedna rzecz. Ramiona, klatka, plecy, talia - wszędzie całkiem dobrze leży. Natomiast ewidentnie jest coś nie tak z szerokością rękawa (chyba jest za wąski) i wszyciem go do korpusu pod pachą. I to nie jest kwestia Twojej budowy, bo na panu modelu też się rękawy nieładnie w tym miejscu układają.
  17. Dziękuję. Teraz wiem na pewno, żeby brać tę długość i skracać. Czyli w razie czego da się kwestię podwójnego VATu i cła odkręcić. To pozytywna wiadomość
  18. Trochę mnie zmartwiła ta historia z dodatkowymi opłatami, ale chyba nie zniechęciła, żeby spróbować. Zapytam więc: 1) Te 38" obwodu to jeszcze przed naciągnięciem gumki w pasie? 2) Jak wypada faktyczna długość wewnętrznej strony nogawki w zamówionym przez Ciebie rozmiarze? I czy nogawka ma sensowny zapas do wydłużenia? Bo nie wiem, czy brać 33" i prawdopodobnie skracać, czy 31" licząc na możliwość wydłużenia. EDIT: doczytałem wyżej w postach ravine'a o zapasie w nogawce, ale i tak zapytam o rzeczywistą długość
  19. No i jak tam, idzie przesyłka?
  20. Moim zdaniem marynarka jest rozmiarowo dobra i - jak na RTW z wieszaka - naprawdę ładnie leży. Jest klasycznie długa, ale na pewno nie za długa. Ja bym na Twoim miejscu nie brał mniejszej. Chyba, że nie chodzi Ci o garnitur, a o trykot Spidermana...
  21. Opcji jest mnóstwo, pewnie koledzy wskażą jakieś dużo lepsze marki. Ja ze swojej strony mogę podpowiedzieć 2 budżetowe opcje, z których w ostatnim roku korzystałem: Charles Tyrwhitt i polski Martin&Moore. Sporo taniej niż 400 (Ch.T. w promocjach, M&M w regularnych cenach). Z obu jestem zadowolony, bo oferują różne kroje pozwalające na naprawdę dobre dopasowanie w moim przypadku. Jakość wykonania i trwałość - jak dla mnie wystarczające.
  22. Robert Badura, ul. Garncarska 3/2a. Przez ostatnie 2 lata przerobiłem u niego chyba ze 12 albo 13 marynarek, część trochę (zwężenie/poszerzenie w talii, skrócenie/wydłużenie rękawów), część bardzo mocno - ze zwężaniem w ramionach, skracaniem korpusu, wymianą całej podszewki itd. Jak dotąd jestem bardzo zadowolony z efektów - powiedzmy 9/10, bo czasem przyniesiona przeze mnie marynarka jest wyjściowo taka, że się z niej idealnego dopasowania nie wyciągnie - ale zawsze po przeróbkach nadaje się do noszenia i wygląda dobrze. Uwaga: tanio nie jest, a terminy też niekiedy parotygodniowe. No ale Robert (jesteśmy już po imieniu) szyje na codzień ubrania dla czołówki biznesowej i prawniczej, tudzież dyplomatów, więc takie drobiazgi przeróbkowe nie są u niego na liście priorytetów Natomiast ma takie "oko" i doświadczenie, że paroma pociągnięciami kredy i wpięciem szpilek potrafi od razu ocenić, jakie przeróbki będą konieczne. Plus zawsze fajnie nam się rozmawia, o krawiectwie i nie tylko. Jakby mnie było stać na szycie miarowe u niego, to nie wahałbym się ani chwili. Ale to nie moja półka finansowa Proponuję też sprawdzić pracownię krawiecką ArteMateria na Brackiej 15. Dwie przesympatyczne panie krawcowe - mama i córka. Marynarek (jeszcze) u nich nie przerabiałem (pytałem, pani mama się tym zajmuje), ale spodnie, koszulę i płaszcz dopasowały bardzo dobrze i szybko, tudzieź niedrogo.
  23. Daj - proszę - znać w tym wątku, kiedy już przyjdą. Chcę kupić dokładnie ten sam model sztruksów w identycznym rozmiarze (i, żeby było śmieszniej, to też potrzebuję nogawki 32"), tylko w innym kolorze (a właściwie kolorach, bo wziąłbym 2 pary - szarą i bordową). Ciekaw jestem rzeczywistych wymiarów talii i nogawki w cm. Chciałem je zamówić ze strony brytyjskiej, bo ta kontynentalna nie obejmuje Polski. Zaskoczyłeś mnie tym, że da się po rejestracji zmienić adres. Jeśli to faktycznie działa, to świetna sprawa.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.