pomeranus Opublikowano 7 Kwietnia 2013 Zgłoś Opublikowano 7 Kwietnia 2013 Jak się ma 16 lat to zapewne tak. Cytuj
Gaste Opublikowano 7 Kwietnia 2013 Zgłoś Opublikowano 7 Kwietnia 2013 Myślę, że tego typu rzeczy nie są zależne od wieku, ale od indywidualnego odczucia. Koniec OT. Cytuj
Clovis Opublikowano 7 Kwietnia 2013 Zgłoś Opublikowano 7 Kwietnia 2013 Buty m. są fajne, dopóki się ktoś nie zainteresuje trzewikami z prawdziwego zdarzenia. Też kiedyś lubiłem marteny, chociaż gniot factor był jak na moje wymagania trochę przesadny. Ale w końcu dało się w nich jakoś chodzić. Natomiast są to buty toporne i pod względem designu nie dorównują dowolnym trzewikom niedrogich firm angielskich. Są to buty casualowe, które jednak mają wysokie wymagania wobec użytkownika. Jeśli komuś to odpowiada, top czemu nie. Ale warto zdawać sobie spraw, że nie mają wiele wspólnego z tymi samymi butami sprzed 20 lat. A my tu przecież jesteśmy zwolennikami tradycji. Cytuj
Papierowy Opublikowano 10 Lutego 2014 Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2014 Jako młody punk w opinaczach wojskowych marzyłem o prawdziwych Martensach model 1460. Juz ok 30 roku zycia wpadłem na pomysł spełnić młodzieżowe marzenie. Myślę, że kupiłem te z Chin... popękały choć smarowałem je tym sadłem co sprzedają w sklepach z Martenami. Dopiero potem poczytaem, że są z Chin i z UK ale już jestem na tyle obrazony na ta martkę i na tyle się wkręciłem w klasyczne obówie, ze predzej uzbieram na Cordowan niż na plastikowe glany. P.S. Nigdy nie zapomnę pastowania opinaczy... kochałem zapach pasty i pucowania szczotką na błysk czego inne młode punki nie rozumiały Cytuj
pol606 Opublikowano 10 Lutego 2014 Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2014 P.S. Nigdy nie zapomnę pastowania opinaczy... kochałem zapach pasty i pucowania szczotką na błysk czego inne młode punki nie rozumiały Nie tylko będąc punkiem, pamięta się zapach świeżo pastowanych opinaczy... 5-6 razy dziennie 1 Cytuj
arsen Opublikowano 10 Lutego 2014 Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2014 Nie tylko będąc punkiem, pamięta się zapach świeżo pastowanych opinaczy... 5-6 razy dziennie Dokładnie, ja to pamiętam z wojska 1 Cytuj
RadW Opublikowano 13 Lutego 2014 Zgłoś Opublikowano 13 Lutego 2014 No Panowie, czyli jeszcze jest 'kilku', którzy pamiętają życie koszarowe ...zapach pasy do butów, woreczek z trzema szczotkami - wspomnienia do końca życia Cytuj
Wincenty Opublikowano 19 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 19 Października 2016 Przyszły! Made in England 2 Cytuj
Jamjest Opublikowano 19 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 19 Października 2016 2 godziny temu, Wincenty napisał: Przyszły! Made in England Ale możesz jeszcze odesłać? 5 Cytuj
Velahrn Opublikowano 19 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 19 Października 2016 "Made in England" to jakaś specjalna seria? Bo podobno od pewnego czasu produkcja została przeniesiona do Chin i jakość drastycznie spadła... Cytuj
Zajac Poziomka Opublikowano 19 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 19 Października 2016 @VelahrnStronę wcześniej ktoś pisał, ze od 2003 roku cała produkcja jest przeniesiona do Chin. Nie miałem nigdy tych butów, natomiast koleżanka ma ich bardzo fajne zielone trzewiki (fajne w kategorii casualowych butów, oczywiście nie mają nic wspólnego z elegancją) chyba już 7 czy 8 sezon i wciąż wyglądają świetnie. A ona nie jest obuwniczym nerdem. Nie używa Saphira itp. do konserwacji butów - ot od czasu do czasu wypastuje je pierwszą lepszą pastą, w zimie zacieki po soli ściera... mokrymi chusteczkami dla niemowląt (muszę powiedzieć że jej argumentacja "skoro coś jest wystarczająco delikatne dla skóry niemowlaka, to i do skóry buta będzie dobre" nawet mnie trochę przekonuje). I mimo to buty trzymają się naprawdę dobrze. Według mnie świadczy to nie najgorzej o ich jakości i trwałości. Cytuj
Wincenty Opublikowano 20 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 20 Października 2016 Przeraża mnie ta niewiedza Cytuj
Velahrn Opublikowano 20 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 20 Października 2016 3 godziny temu, Wincenty napisał: Przeraża mnie ta niewiedza Tak, to naprawdę przerażające, że na forum o klasycznej męskiej elegancji nie znają się na czerwonych glanach... 1 Cytuj
Beny23 Opublikowano 21 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2016 Czyżbys kupił model damski? Widziałem dużo kobiet w czerwonych martensach ale faceta jeszcze nie. Cytuj
Wincenty Opublikowano 21 Października 2016 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2016 Dnia 20.10.2016 o 18:21, xkoziol napisał: A jednak proponuję przenieść się o dwie strony wcześniej. Cytuj
Marcous Opublikowano 16 Czerwca 2020 Zgłoś Opublikowano 16 Czerwca 2020 miałem dwie pary 1460 , jedne czarne, fajne były też minusy - skóra była mocno sztywna , - szybko przetarły sie na zgięciach . Drugą pare miałem brązową z olejowanego nubuku - te były doskonałe i nie do zajechania. Cytuj
Velahrn Opublikowano 18 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 18 Października 2020 Znalazłem bardzo ciekawą playlistę o Martensach youtubera Rose&Anvil Poza tytułowym śmiechowym połączeniem Martensów i Crocksów :), bebeszy on i przecina chyba wszystkie rodzaje tych butów. Przecina - dosłownie - na pół. Oraz testuje po bożemu, czyli na stopach. Wysuwa z tego następujące wnioski: - martensy to badziew - martensy made in England to też badziew - martensy ze "skóry" "ekologicznej" to zupełnie inne buty, co ciekawe, o całkiem przyzwoitej konstrukcji - Solovairy są właściwie we wszystkim lepsze 3 1 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.