paparazzo Opublikowano 26 Października 2012 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2012 Dzieki za wskazowki. Musze tylko dobrac odpowiedni kolor. Pochwale sie wynikami Cytuj
saphir.pl Opublikowano 26 Października 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Października 2012 No właśnie o jakość oraz wydajność chodzi Już gdzieś przytaczałem słowa jednego z Szewców, który stwierdził, że kupuje od nas NAJTAŃSZE pasty na świecie. Pytam- jak to? Chyba wręcz przeciwnie (bo o Medaille d'Or chodziło). "Wydajność młody, wydajność niesamowita" Z resztą sam się łapię na takim skrótowym myśleniu przy zakupach chociażby środków do samochodu ... grunt, że po chwili się prostuję pozdrawiam Cytuj
White Haven Opublikowano 28 Października 2012 Zgłoś Opublikowano 28 Października 2012 Mości Saphir Jak widać za oknem zima już dość intensywnie zaczyna dawać znać o sobie. Mógłbym prosić o jakiś krótki tutorial jak najlepiej przygotować skórzane trzewiki (skóra licowa, podeszwa gumowa) i zadbać o nie już w trakcie zimy? Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 28 Października 2012 Zgłoś Opublikowano 28 Października 2012 Było, piskać Nano Cytuj
Velahrn Opublikowano 28 Października 2012 Zgłoś Opublikowano 28 Października 2012 Było, piskać Nano Naprawdę polecasz nano protector vs śnieg, błoto i sól? Czy sprawdza Ci się to w przypadku butów licowych? Jestem ciekaw Twojej opinii, zwłaszcza jeśli użytkujesz ten preparat więcej niż jeden sezon. Ja buty na zimę impregnuje potrójnie, to znaczy, najpierw płynnym olejem do skór, potem mieszaniną dubbinu i oleju z norek (nazywa się to Tucan), a na koniec regularnie woskuje. Odporność na śnieg i sól bardzo dobra, zakładając, że zaczniemy przed sezonem. Moje główne "śniegowe" buty przetrwały poprzednią zimę nieuszkodzone, teraz szykują się do drugiego roku . Cytuj
saphir.pl Opublikowano 28 Października 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Października 2012 Opinie są różne. Ja osobiście do licowych trzewików na zimę polecam zazwyczaj zaprawę tłuszczową, choć uwielbiam zabawę z NANO (kropelki są w dechę) Jeżeli uznamy, że Pommadier Cream niedostatecznie odżywi skórę na zimowe warunki i zależy na jeszcze większej wodoodporności, sięgamy po Dubbin Natomiast jeżeli chodzi o zamszaki, nubuki i skóry łączone (które czasem ciężko w całości dubbinem potraktować) - Tu NANO Protector jest nieoceniony. Jeżeli zaś chodzi o usuwanie zacieków solnych z naszych obuwia (skóry licowe, zamszowe, nubukowe): - Saphir Hiver Winter http://multirenowacja.pl/odsalacz-antys ... aphir.html lub - Tarrago De Salter http://multirenowacja.pl/de-salter.html pozdrawiam Cytuj
pirat Opublikowano 28 Października 2012 Zgłoś Opublikowano 28 Października 2012 Ja buty na zimę impregnuje potrójnie, to znaczy, najpierw płynnym olejem do skór, potem mieszaniną dubbinu i oleju z norek (nazywa się to Tucan), a na koniec regularnie woskuje. Tak za jednym posiedzeniem? Skóra to wciąga? Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 28 Października 2012 Zgłoś Opublikowano 28 Października 2012 Było, piskać Nano Naprawdę polecasz nano protector vs śnieg, błoto i sól? Czy sprawdza Ci się to w przypadku butów licowych? Jestem ciekaw Twojej opinii, zwłaszcza jeśli użytkujesz ten preparat więcej niż jeden sezon. Ja buty na zimę impregnuje potrójnie, to znaczy, najpierw płynnym olejem do skór, potem mieszaniną dubbinu i oleju z norek (nazywa się to Tucan), a na koniec regularnie woskuje. Odporność na śnieg i sól bardzo dobra, zakładając, że zaczniemy przed sezonem. Moje główne "śniegowe" buty przetrwały poprzednią zimę nieuszkodzone, teraz szykują się do drugiego roku . Tłuszczem smaruje buty jak czuję dotykając, że skóra stała się lekko przesuszona. Jednak dla większości butów jest to okres około 3-4 kwartałów odstępu. Problem z tłuszczem jest jednak taki, że powoduje, że skóra nie przyjmuje za bardzo innych środków, w tym odżywczych. Jeżeli skóra nie jest jakoś strasznie przesuszona (po zimie może być właśnie, jak sól wyciągnie z niej wodę, po to jest Nano by się przed tym bronić), to lepsze efekty daje mi używanie Pommadier Cream zmieszane z Delicate Cream. Cytuj
pirat Opublikowano 28 Października 2012 Zgłoś Opublikowano 28 Października 2012 ... lepsze efekty daje mi używanie Pommadier Cream zmieszane z Delicate Cream.Czy nie sądzisz, że jesli taka mieszanka dawałaby super efekty to laboratoria Saphira sprzedawałyby ją oddzielnie? Tym bardziej, że jak spojrzysz na wiadomoą stronę gdzie masz ocenę działania: połysk, odżywienie, czyszczenie, koloryzacja, wodoodporność to nie widać wprost wartości dodanej takiej mieszanki. Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 28 Października 2012 Zgłoś Opublikowano 28 Października 2012 Ten krem dla skór delikatnych rozmiękcza wyschnięty krem (a już tak od połowy puszki mam te kremy strasznie suche), no i pasuje do każdego koloru Ja mówię o tym co organoleptyczne zaobserwowałem. Co tam sobie Francuzi wymyślą to inna para kaloszy Cytuj
pirat Opublikowano 28 Października 2012 Zgłoś Opublikowano 28 Października 2012 Aha, to zupełnie jak ze schodami na Stadionie Narodowym Cytuj
Velahrn Opublikowano 29 Października 2012 Zgłoś Opublikowano 29 Października 2012 Tak za jednym posiedzeniem? Skóra to wciąga? Nie wciąga "na jeden raz", zresztą nakładanie wszystkiego tuż po sobie nie pozwoliłoby na odpowiednie wchłonięcie się i osadzenie składników kolejnych impregnatów. Taka porządna impregnacja tłuszczowa to zabawa na pięć dni, bo potrzebne są 24-godzinne przerwy . 1. dzień - olej 2. dzień - olej 3. dzień - tłuszcz stały (ja stosuje Tucana, a próbowałem różnych, ten po prostu jest najlepszy, choć dedykowany do obuwia trekkingowego ) 4. dzień - tłuszcz stały 5. dzień - wosk (próbowałem od wosku Coccine do Saphire Medaille d'Or, sprawują się podobnie) Potem odnawiam warstwę piątą, co jeden-dwa dni niewielką ilość. Tak zaimpregnowane buty, zakładając ze cholewka jest z dobrej skóry, wytrzymują wszystko, włącznie z zapadaniem po kolana w śniegu i przedzieraniem się przez wilgotną trawę. Gwarantuje, że takie hardkorowe warunki zdejmą nano (i każde inne psikadło) w jedną godzinę. Pytanie czy wasze buty będą wystawione na taki terror? Ja niestety, mieszkając w stołecznym mieście i jeżdżąc pociągiem, muszę odpowiedzieć twierdząco . Cytuj
Remy Opublikowano 1 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 1 Listopada 2012 Przed pierwszym użyciem Na nowe buty najpierw był nałożony: Nappa 75ml SAPHIR Medaille D'or po kilkudniowym oczekiwaniu bardzo cienko nałożona pasta: Pasta do butów / wosk SAPHIR Medaille D'or Na czubkach oczywiście więcej- woda, pasta i w miarę dobry efekt. Struktura skóry nie jest idealnie gładka, żeby zrobić super lustro. Tak wyglądają buty po pierwszym użyciu: Skóra się pozałamywała, czym posmarować? Pasta, krem ? Cytuj
Velahrn Opublikowano 1 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 1 Listopada 2012 Używałeś produktów bezbarwnych? Bo tak właśnie wygląda np. nadmiar "bezbarwnego" wosku w zagięciach. Cytuj
Mr.Consigliere Opublikowano 1 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 1 Listopada 2012 Hmmm, mogę się mylić, ale moim zdaniem skóra była wcześniej przesuszona i ta pierwotna konserwacja była jednak niewystarczająca. Spróbowałbym bardziej odżywić skrórę. Cytuj
Remy Opublikowano 1 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 1 Listopada 2012 Na pierwszy raz poszedł: Nappa SAPHIR Medaille D'or http://multirenowacja.pl/pasta-nappa-do ... aphir.html On takie ślady zostawia. Pytanie- posmarować jeszcze raz, dać coś innego- pastę, krem ? Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 1 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 1 Listopada 2012 Hmm no ale to jest naturalny dość efekt przy niektórych skórach, w nowych butach, jeżeli pasta nie jest idealnie takiego samego koloru (a przeważnie nie jest). Po paru cyklach smarowania kremem i pastą oraz chodzenia w bucie, powinno to już się w miarę zrobić kolorystycznie spójne. A i ten krem bardzo uwydatnia szczeliny (jak każdy bezbarwny środek). Ja w ogóle nie stosuję na skórę do butów samodzielnie, jedynie jako lekki rozmiękczasz do kremów. Na pierwsze użycie stosuje się tylko krem + pastę. Tłuszcz tylko w jakiś bardzo rzadkich przypadkach przesuszenia skóry, bo blokuje wtedy wchłanianie kremu Cytuj
Remy Opublikowano 1 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 1 Listopada 2012 To zmieszać Nappe z kremem, a może z pastą? Pasta i krem oczywiście w kolorze butów. Cytuj
saphir.pl Opublikowano 1 Listopada 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Listopada 2012 Nie wszystkie skóry dobrze znoszą bezbarwny wosk. Proponuję usunąć to co zalega na skórze Renomatem. Cholewkę wraz z zagięciami traktować Pommadierem w kolorze. Czubki i pięty Pate de luxe w kolorze (chyba, że połysk nie jest pożądany - wtedy poprzestać na Pommadierze). Cytuj
Remy Opublikowano 2 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2012 Dziękuję za info. Miałem je patynować, ale ostatecznie zostawiłem oryginalny kolor. Cytuj
White Haven Opublikowano 6 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2012 Czym można zamaskować/usunąć takie załamanie/zmarszczenie? Buty miały to od nowości. Krem i pasta trochę to zamaskowały, ale jak widać nie do końca. Cytuj
Bartek Opublikowano 6 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2012 Nic z tym nie zrobisz, wygląda na wadę produkcyjną. Cytuj
saphir.pl Opublikowano 6 Listopada 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2012 Faktycznie może być ciężko, ale jak chcesz powalczyć ... hmmm ... można spróbować Renowatorem w kremie, czasem pomaga w beznadziejnych sytuacjach http://depiedencap.leforum.eu/t15829-Re ... agique.htm Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 6 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2012 Czy to były zacieki z soli? Cytuj
White Haven Opublikowano 6 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2012 Faktycznie może być ciężko, ale jak chcesz powalczyć ... hmmm ... można spróbować Renowatorem w kremie, czasem pomaga w beznadziejnych sytuacjach A tan produkt nie dałby rady? http://multirenowacja.pl/krem-do-rennow ... aphir.html Spodobały mi się efekty renowacyjne z Twojej ostatniej prezentacji Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.