Koledzy pomóżcie!
Chciałbym kupić sobie klasyczny i elegancki zegarek. Problem polega na tym, że nie mogę się zdecydować... Może Wasze uwagi i opinie pomogą mi podjąć decyzję.
1) Hamilton intra-matic 38 mm
Chyba obecnie mój faworyt.
Plusy:
- bardzo elegancki
- świetna, prosta tarcza
- podobno bardzo dobra ETA (nie jestem fachowcem, opinia powtarzana na wielu forach)
- dosyć niespotykany
- ten charm wprost z Mad Mena
Minusy:
- może aż nazbyt elegancki? Czy do zestawu marynarka + chinosy nie będzie już zbyt dostojny i elegancki?
- brak wskazówki sekundowej, nie można na nudnym spotkaniu patrzeć sobie jak pięknie płynie...
- w sumie najdroższa z opcji (ale to tak na siłę, bo różnice między 1 a 3 nie są specjalnie wielkie).
2) Tissot visodate
Plusy:
- wygląd, w szczególności za stare logo i ogólną estetykę
- podoba mi się kształt i profilowanie wskazówek
- też dobra ETA w środku
Minusy:
- sam nie wiem czy jednak nie za bardzo casual... Odwrotnie niż z intra-matic. Ten do dżinsów byłby super, a do garnituru tak w sumie też się nada...
- Tissotów wszędzie pełno, mam wrażenie, że to będzie taki nowy Le Locle
3) Seiko SARB065
Plusy:
- No ma coś w sobie urzekającego, nie potrafię tego opisać
- solidny rozmiar jak na SARBY
Minusy
- ja wiem, że japońskie mechanizmy i wykonanie są super, ale nie mam jeszcze nic z napisem swiss made na tarczy (a 2 opcej powyżej taki mają )
- hardlex
4) Orient Bambiono
Plusy:
- cena
- design
Minusy:
- odrobinę za duży rozmiar jak na mój 16,5 cm nadgarstek
- pasek od razu do wymiany, a on w uszach niepopularne 21 mm ma
- gorsza jakość wykonania w stosunku do konkurencji (?)
- nie ma swiss made
I co tu robić Panowie Koledzy? Co Wy byście wybrali, co Wam się podoba? Może macie jakieś własne doświadczenia z którymś z powyższych elegantów? Pomóżcie się zdecydować....