Petrikauer Opublikowano 7 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2011 Ponadto można mieć szelki lub spodnie od krawca, które powinny dobrze się trzymać "same z siebie". Cytuj
Andrzej Opublikowano 7 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2011 Ponadto można mieć szelki lub spodnie od krawca, które powinny dobrze się trzymać "same z siebie".Oczywiście, że można ominąć ten problem, ale moje pytanie było teoretyczne i zadane z ciekawości. Pasek może być czarny, ale powinien być utrzymany w tonacji ubrania. Czyli przy brązowym garniturze może być brązowy. W przypadku butów o nietypowych kolorach, barwach nie musimy trzymac się żelaznej zasady jednolitego koloru dodatków. Przeciez do butów zwęzowej skóry nie musisz mieć wężowego paska. Wszystko zależy od tzw. ogólnego wrażenia, kompozycji całości.Tak sądziłem, ale zawsze lepiej zapytać mądrzejszych Cytuj
NastyKanasta Opublikowano 7 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2011 koszula tylko i wyłącznie biała, krawat najlepiej jednolity o neutralnym kolorze. Garnitur granatowy, szary lub czarny. Buty czarne. podsumowując, przykładowy zestaw: czarny garnitur, biała koszula, czarne buty i jednolity (czarny?) krawat Nikt za brązowe buty, niebieską albo pasiastą koszulę albo krawat w spokojny wzór nie przekreśli na rozmowie, a jeżeli przekreśli, to dobrze, bo lepiej u takich nie pracować. Na blogu macaroniego był kiedyś wpis o początkach kompletowania garderoby (http://macaronitomato.blogspot.com/2010 ... eroba.html) i jest aktualny w tym przypadku Kolego, proponuję czytać ze zrozumieniem. Po pierwsze napisałem, że wszystko zależy od branży a jeśli rozmawiamy o korporacji (tylko na ten temat się wypowiadam) to moja rada to trzymanie się tej koncepcji. Po drugie jeśli jednolity krawat o neutralnym kolorze to dla Ciebie synonim czarnego to współczuję. Generalnie piszę opinię opartą wyłącznie na swoich doświadczeniach w pracy w korporacjach (międzynarodowych a nie lokalnych). Miałem przeróżne szkolenia zwłaszcza za granicą z biznesowego savior-vivre a praktykę nabyłem podczas spotkań z managementem wszystkich poziomów i zasada jest jedna - liczy się biznes. Ma być prosto, schludnie i efektywnie - czyli tak jak opisałem. Kolorowe koszule przy takich okazjach uważane za "lekkomyślne", o kolorowych skarpetkach już nie wspomnę. Wiem, że wydaje się to smutne ale tak to jest, Zdaje się, że wyszło to z obowiązkowego stroju pracowników IBM z lat 80-tych, którzy utożsamiani byli z sukcesem korporacji (największe korpo swego czasu), profesjonalizmem, stabilnością itp. Ludzie po prostu podświadomie tego oczekują. Warto trzymać te zasady przy oficjalnych okazjach (takich jak rozmowa o pracę). W późniejszym etapie, jak już wyrabiasz sobie renomę to już nie jest takie istotne - liczą się efekty Twojej pracy. Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 7 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2011 Ubierać należy się stosownie do okazji. A rozmowa o pracę to jedna z tych sytuacji, w których epatowanie własnym "stylem" nie jest najszczęśliwsze. Rozmówca po drugiej stronie nie musi być koniecznie fanem zabawy strojem. Chociaż co do poszetki to ja na różnych rozmowach zawsze ją miałem, dla mnie to naturalna część stroju. Zwykła biała, złożona w tv-fold i ledwo wystająca z kieszonki moim zdaniem właśnie dodaje dodatkowego formalizmu całości, a o to nam chodzi. Jeszcze wypada dodać, że jednolity krawat warto aby miał kolor raczej stonowany, najlepiej niebieski lub czerwony, bo popularne, walące po oczach żółte / zielone krawaty całkowicie potrafią skupić na sobie uwagę rozmówcy Cytuj
NastyKanasta Opublikowano 8 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2011 Jeśli czarny garnitur to tylko w fakturę, np granatowe paski, do tego dobrany krawat (nie czarny), nie widzę problemu, choć osobiście nie mam czarnego garnituru. W pracy zdecydowanie wolę navy lub szary. Dodatkowy materiał - http://vimeo.com/20544296 (choć osobiście na pierwszą rozmowę nie użyłbym poszetki, poszetka jednak zwraca uwagę, zwłaszcza w naszym społeczeństwie) Cytuj
espresso Opublikowano 8 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2011 Na rozmowe kwalifikacyjna proponuje ubrac: kozuch pewnosci, worek doswiadczenia, przepasany profesjonalizmem zawodowym i plaszczyk cierpliwosci z nutka odwagi...... Tak wszyscy macie racje. po co te emocje ..... NastyKanasta juz napisal zalezy od branzy, Mundurek zawodowy wazny ale osoba noszaca jest najwazniesza.... Drobna odchylka od normy mysle jest wskazana tylko po to zeby odzdielic te wszystkie sztandarowe wzory i wykluczyc ludzi silnych, odwaznych i pewnych siebie !!! Przy tak duzej ilosci Fachowcow w Polsce czlowiek musi sie lekko odrozniac...... Moze sie myle,moze inni zaraz sie po mnie przejada a niech im tam (zlewam,ale szanuje krytyke TYLKO KONSTRUKTYWNA) Powodzenia w pracy. d.s. Cytuj
miszel Opublikowano 8 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2011 Jeśli czarny garnitur to tylko w fakturę, np granatowe paski, do tego dobrany krawat (nie czarny), nie widzę problemu, choć osobiście nie mam czarnego garnituru. W pracy zdecydowanie wolę navy lub szary. Dodatkowy materiał - http://vimeo.com/20544296 (choć osobiście na pierwszą rozmowę nie użyłbym poszetki, poszetka jednak zwraca uwagę, zwłaszcza w naszym społeczeństwie) Po za tym wydaje mi się że granatowe paski ledwo byłoby widać na czarnym garniturze. Mimo wszystko ciemny granat będzie najbezpieczniejszą opcją. Cytuj
NastyKanasta Opublikowano 8 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2011 OT: Przy okazji znalazłem archiwum IBMa gdzie widać jak DC zmieniał się przez lata. Ciekawie wyglądają zwłaszcza wczesne fotki: http://www-03.ibm.com/ibm/history/exhib ... ore_2.html Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 9 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2011 http://www-03.ibm.com/ibm/history/exhib ... re_23.html To są dopiero klapy! Cytuj
White Haven Opublikowano 9 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2011 Kupiłem okazyjnie na zimę brązowy, wełniany (jesionka) płaszcz. Wydaje mi się jednak, że przy moim wzroście (176 cm) jest zdecydowanie za długi - sięga daleko poza kolana, niemalże do łydek. Najchętniej oddałbym go do skrócenia, ale czy to nie zaburzy całości kroju ? Cytuj
Ernestson Opublikowano 9 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2011 Wstaw lepiej zdjęcie na którym stoisz w tym płaszczu. Łatwiej będzie doradzić. Cytuj
Bartek Opublikowano 9 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2011 Ja bym skrócił, wymienił klamrę i guziki. Cytuj
Apatura Iris Opublikowano 9 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2011 Nawiązując do czerwieni, kilka postów wyżej, chciałem się zapytać, czy mogę kolorystycznie zestawić czerwone skarpetki, do np. wystającego spod swetra kołnierzyka od czerwonej koszuli w kratę vichy? Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 9 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2011 Ja czasami zakładam czerwone skarpety, pomimo, że ten kolor nigdzie indziej w stroju nie występuję. Tak od czapy, wali po oczach w zestawieniu z grafitowym garniturem, ale strasznie mi się podoba taki kontrast z tym kolorem. Cytuj
White Haven Opublikowano 9 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2011 Co do klamry się zgadzam, ale co jest nie tak z guzikami? Dość długo szukałem właśnie takich drewnianych. Zdjęcie wrzucę jakoś pod wieczór. Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 9 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2011 Co do klamry się zgadzam, ale co jest nie tak z guzikami? Dość długo szukałem właśnie takich drewnianych. Zdjęcie wrzucę jakoś pod wieczór.Takie drewniane, wypukłe guziki uznawane są za coś mniej więcej ala kołnierzyk button down do krawatu. Ale to takie konserwatywne spojrzenie. Cytuj
Apatura Iris Opublikowano 9 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2011 Ja czasami zakładam czerwone skarpety, pomimo, że ten kolor nigdzie indziej w stroju nie występuję. Tak od czapy, wali po oczach w zestawieniu z grafitowym garniturem, ale strasznie mi się podoba taki kontrast z tym kolorem. Do tego świetnie taki kolor współgra z brązowymi butami, np. lotnikami. Cytuj
Bartek Opublikowano 9 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2011 Co do klamry się zgadzam, ale co jest nie tak z guzikami? Dość długo szukałem właśnie takich drewnianych. Zdjęcie wrzucę jakoś pod wieczór. Nie przejmuj się, po prostu najbardziej lubię standardowe, duże guziki z rogu. Na zdjęciu guziki wyglądały na skórzane: http://artystyczny.com.pl/Skorzane_Wielkie_Guziki_2_szt-3041.html Cytuj
QuaD Opublikowano 9 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2011 Podepnę się. Co z takimi skórzanymi guzikami konkretnie jest nie tak? Mam takie w jednej tweedowej marynarce i nie wiedziałem, że są uznawane za 'złe'. Cytuj
Ernestson Opublikowano 9 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2011 Podepnę się. Co z takimi skórzanymi guzikami konkretnie jest nie tak? Mam takie w jednej tweedowej marynarce i nie wiedziałem, że są uznawane za 'złe'. Zdania są podzielone. Więcej tutaj: http://forum.bespoke.pl/viewtopic.php?f ... den#p20116 Cytuj
QuaD Opublikowano 9 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2011 O, dzięki. Jakoś mi to umknęło. Cytuj
NastyKanasta Opublikowano 9 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2011 ciekawostka: http://nymag.com/daily/intel/2010/08/go ... ploit.html Cytuj
Kobe Opublikowano 10 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Listopada 2011 Moim zdaniem współcześnie wszelkie uniwersalne rady, dot. ubioru na rozmowę o pracę mogą niekiedy przynieść więcej szkody niż pożytku, a w najlepszym razie prowadzić do nieporozumień między dającymi tego typu rady. Przytoczę 2 anegdoty: 1. Na studiach (w czasie, gdy jeszcze, delikatnie mówiąc, nie interesowałem się męską elegancją) wybierałem się na rozmowę kwalifikacyjną do państwowej instytucji kultury. Spytałem koleżanki, która już tam pracowała "mam się wygłupiać z garniturem, czy niekoniecznie?" Absolutnie nie! - odpowiedziała. Na rozmowę wybrałem się w dżinsach, t-shircie i sweterku. Pracę dostałem. 2. Moja dziewczyna starała się o staż w największej firmie badawczej w Polsce (części międzynarodowej korporacji). Na rozmowę wybrała się w dżinsach, bluzce i jakiejś damskiej marynarce (czyli raczej casual niż klasyczna elegancja, bo nie był to nawet kostium). Prowadzący rozmowę jeden z dyrektorów pojawił się w... szortach. Dostała się, ale na koniec spotkania usłyszała "mam nadzieję, że jutro już ubierze się pani normalnie?". Wniosków parę natury ogólnej: - wszystko zależy od miejsca/branży - nic nie zastąpi własnego wyczucia sytuacji - nie wiesz, jak się zachować? Przyglądaj się innym - nikt nie oczekuje od studenta/absolwenta, że pojawi się na rozmowie w doskonale dopasowanym garniturze na miarę - nawet jeśli ubierzesz się fatalnie w kontekście obowiązującego w danym miejscu pracy DC, to nie powinieneś zostać przekreślony, jeśli wykażesz się odpowiednimi kompetencjami - od początkującego nawet w branżach, w których jednak elegancja jest wymagana, oczekuje się właśnie elegancji + schludności, a nie doskonałego, szykownego stylu Cytuj
Apatura Iris Opublikowano 23 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2011 Czy do czerwonego swetra pasuje kołnierzyk w kolorze bordowym? Trochę mi się to zlewa ze sobą. Czy zakładać, że kołnierzyk winien być jaśniejszy od (np.) swetra? Cytuj
Petrikauer Opublikowano 23 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2011 Czy do czerwonego swetra pasuje kołnierzyk w kolorze bordowym? Trochę mi się to zlewa ze sobą. Czy zakładać, że kołnierzyk winien być jaśniejszy od (np.) swetra? Nie ma takiej zasady. Jeżeli wydaje ci się, że się zlewa, to pewnie tak jest. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.