Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ja po paru miesiącach użytkowania (dość sporadycznego, bo u mnie dość ciepło, dopiero teraz się znacznie ochłodziło) bardzo sobie chwalę tkaninę (10% kaszmir, 90% wełna) i generalny fit (był nieco zwężany w talii). Na minus wszycie rękawów i guziki. Generalnie bardzo dobry zakup mimo wszystko, a dałem 900. Na paryskich ulicach wyróżniam się pozytywnie.

Opublikowano

Panowie O.v.K oraz artisan - to jest nas trzech zadowolonych.

 

I Wieniawa 2 i Olza mi się podobają na fotkach :)

 

Widzę, że Wieniawa 2 też ma górne guziki nie rozsunięte na boki, ale klapy nie są ekstremalnie szerokie. Zryw ma klapy b. szeroki i górne guziki mogłyby być bardziej rozłożone na boki - byłyby lepsze proporcje wobec klap - bo tak płaszcze troszkę przypomina wizualnie długi prostokąt z trójkątem na górze :) Ale nie jest to przesadne.

 

Artisan, ta Marynarka jest taka krótka jak na zdjęciach Sklepu?

Opublikowano

@Miro, 

Artisan pisząc o dwurzędówce miał chyba na myśli płaszcz :)

 

Nie wiem, jak Wellington (tylko kilka razy przymierzałem), ale Olza jest faktycznie krótka, poły sięgają minimalnie niżej, niż rękawy. Zdaniem koneserów będzie po prostu za krótka i tyle.

Ale też zdjęcia ze strony Próchnika przekłamują (chyba model nosi spodnie bardzo nisko), moim zdaniem nie jest aż tak krótka - siedzenie zakrywa ;)

 

Jak pisałem, ja jestem zadowolony i to przy świadmomości jej słabostek.

Materiał 70/30% wełna i poliester, podszewka 45/55% wiskoza i poliester, mimo to jest całkiem miła w dotyku i lekka. W ramionach, rzecz jasna, są poduchy i niestety lekko zaburzają linię ramion. Mam idealny dla siebie rozmiar a poduchy i tak lekko odstają, ale nie na tyle, żeby bić tym w oczy. W egzemplarzu przymierzanym w Warszawie guziki były rozmieszczone perfekcyjnie, tu musiałem jeden lekko przesunąć, żeby złagodzić "rozgwiazdę". No i rękawy; co prawda jak na moje bardzo skromne doświadczenia pacha nie jest jakoś szczególnie nisko, ale same rękawy są wszyte mocno "do przodu", stojąc swobodnie marszczą się w tylnej części, a głądkie są przy lekkim "podaniu" ramion ku przodowi. O krótkości pisałem... 

 

Czas chyba na zalety  :P

Przede wszystkim to moja pierwsza dwurzędówka i jestem nią absolutnie zauroczony, apetyt na kolejne został rozbudzony  :-D

Mimo składu nie gotuję się w niej, marynarka leży ładnie i czuję się w niej naprawdę swobodnie. Na plecach mam lekką fałdę poznańską, ale jak na RTW jest naprawdę przyzwoicie. Rękawy są dobrej długości (może skrócę o 1cm ale to wszystko) i optymalnej szerokości. Marynarka jest całkiem łądnie wytaliowana i tu się raczej nie będę bawił. Co mnie mile zaskoczyło, to to, że przy rozmiarze dobranym idelanie do noszenia na samą koszulę, mieści mi się pod nią wełniany sweter i to bez "napinania się". Na zimę super.

 

Przyznaję, że tak naprawdę polowałem na jednego z Wellingtonów (granatowego lub brązowego w kratę) ale mój rozmiar wyszedł zanim zorganizowałem stosowne, wolne środki i nie sądzę, żeby jeszcze wrócił, więc nie moglem przepuścić tej okazji ;)

 

Aha, guziki - są plastikowe i marne. Myślę, czy by ich nie wymienić na marynistyczne i uzyskać taką "od biedy" klubówkę.

Jak sądzicie?

  • Oceniam pozytywnie 1
Opublikowano

Wiem, oczywiście, że miałeś na myśli płaszcz, ja też miałem na myśli Twój płaszcz :) I rozstaw górnych guzików w Twoim płaszczu i w Zrywie.

 

O.v.K, ja kupiłem też garnitur jednorzędowy i też jestem zadowolony, odczucia podobne do Twoich, choć fałdy akurat nie mam. Ramiona podobne, choć ja mam ("szczęśliwie") ramiona z natury do przodu lekko poddane - więc jest OK.

Też musiałem o 1 cm przeszyć guzik, a jeszcze 1 cm luzu by się przydało, ale jeszcze jest w normie.

Dłuższa marynarka by mogła być o 3 cm, jest bardzo na styk, ale też pośladki zakrywa. I co ciekawe, przy identycznej długości, co Vistuli (nie Red) - guzik lepiej położony, nieco niżej. Rękawy dobrej szerokości długości.

Pacha dużo lepsza niż w Bytomiu, podobnie do Lantiera, może odrobinę niższa.

Gdyby tę długość poprawili, ciut popuścili w tali (nie da się poszerzyć, byłem u krawcowej obadać), oraz o 2 cm stan spodni podwyższyli - to byłoby naprawdę dobrze (w cenach 500-700 wyprzedażowych za wełniane). No i klapy ma tylko 7 cm, ale inne modele mają często szersze.

 

W każdym razie po tym płaszczu i garniaku widzę, że Próchnik mi lepiej leży spasowaniem (a i stylistyka tych dwóch modeli mi jak najbardziej pasuje) - więc będzie separacja z Vistulą, tym bardziej z Bytomiem.

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Forumowiczom z Łodzi polecam w wolnej chwili zajrzeć do sklepu Próchnika na Kilińskiego. Ciągle trwa wyprzedaż związana ze zmianą logo, więc ceny odzieży pochodzącej sprzed rebrandingu są znacząco niższe. Ceny koszul zaczynają się od 10 zł (aczkolwiek rozmiary są nieco przebrane), garniturów od 300zł.

Opublikowano

Ja bym raczej przestrzegał przed huraoptymizmem związanym z produktami przed rebrandingiem - są to produkty w znacznej przewadze szyte w Chinach i jak przyznała Pani z Próchnika, wypuszczane bez należnej kontroli jakości. Dowiedziałem się tego przy okazji reklamacji koszul w Próchniku, które zbiegły się prawie o 10 cm po pierwszym praniu (opisane na początku wątku).

  • Oceniam pozytywnie 1
Opublikowano

Nie jestem hurraoptymistyczny, ale byłbym skłonny przypuszczać, że sytuacje, w których koszule kurczą się o rozmiar należą raczej do rzadkości, a cena zdaje mi się atrakcyjna nawet po uwzględnieniu ryzyka (zresztą nikogo nie namawiam, a jedynie udzielam informacji). Po rebrandingu Próchnik przestał szyć w Chinach i poprawił kontrolę jakości?

Opublikowano

Forumowiczom z Łodzi polecam w wolnej chwili zajrzeć do sklepu Próchnika na Kilińskiego.

Byłem tydzień temu, szału nie ma. W sklepie outletowym przy fabryce głównym asortymentem są garnitury z poprzednich kolekcji. Z aktualnej są pojedyncze sztuki, które w razie potrzeby są wysyłane ludziom zamawiającym przez sklep internetowy. Pojedyncze fajne marynarki, niestety nie posiadam sylwetki zgodnej z ich modelem. W większości są szare i trochę granatowych garniturów, w cenie 299zł i 399zł - szału nie ma, dobre opcja na woła roboczego lub dla kogoś kto potrzebuje na szybko gajeru na wesele lub chrzciny. Zaawansowanego użytkownika forum nie wiele rzeczy zainteresuje. Zdarzają sie też ubrania z błedami, typu zle wszyty rekaw, dziura itp - cena dość smiszenie, na odd jacket, lub trousers się może nadadzą. Dużo też koszmarków, ale polska moda weselna sprzed kilku lat.

Kupiłem granatowy szal, 100% jedwab, za 56żł i krawat za 15zł z starej kolekcji, bo był szerszy, mięsisty i z ładnego jedwabiu.

Była cytrynowa marynarka z lnu, z nakładanymi kieszeniami. Niestety len tkany w ścisłą jodełkę, przez to wydawał się zwarty i słabo "oddychalny". Zajrzę kiedyś jeszcze po nią, jeśli cena spadnie to może ją kupie, bo wymagała dla mnie poprawek.

Opublikowano

Widziałem wcześniej te koszulę po 9,99 w firmowym outlecie ale pomny doświadczeń Hargina nawet o tym nie wspominałem na forum. Za to na pewno warto wpadać tam od czasu do czasu, chociażby ze względu na płaszcze.

  • 4 miesiące temu...
Opublikowano

No właśnie dziś wpadłem do sklepu outletowego i trafiłem na wyprzedaż koszul Otto Hauptman po 39 zł. Kupiłem na próbę dwie koszule. Nie miałem wcześniej koszul tej firmy i w sumie jestem ciekaw jak będą się sprawować.

Opublikowano

Wziąłeś te oznaczone jako seconds? A może wprowadzili do sprzedaży w outlecie egzemplarze bez wad?

Kupiłem ostatnio w outlecie dwie po 39 i są całkowicie bez wad. Jedna w kartę PoW, druga krata Vichy.

Opublikowano

Wziąłeś te oznaczone jako seconds? A może wprowadzili do sprzedaży w outlecie egzemplarze bez wad?

W zasadzie nie zwróciłem na to uwagi ale nie były oznaczone jako seconds, w każdym bądź razie wyglądają na pozbawione widocznych wad.

Opublikowano

Kupiłem ostatnio w outlecie dwie po 39 i są całkowicie bez wad. Jedna w kartę PoW, druga krata Vichy.

Ja się skusiłem na dwie w kratkę Prince of Wales, różową i błękitna, bardzo ładne, dlatego je wziąłem mimo że w zasadzie mam już nadmiar koszul.

  • 2 miesiące temu...
  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Próchnik, który w tym sezonie mocno starał się zniechęcić mnie do jakichkolwiek więcej zakupów u siebie, chyba próbuje się rechabilitować...

W sklepie internetowym pojawiło się sporo propozycji dwurzędowych - i naprawdę całkiem ciekawych! Materiały wierzchnie 100% bawełny lub wełny. Podszewki zpewne w próchnikowym standardzie, ze sporym udziałem plastiku, ale to jeszcze można przeboleć.

Opublikowano

Tegoroczna tak od zewnątrz jak i zewnątrz woniała plastikiem na milę, nawet lniano-jedwabny garnitur dostał tak "zacną" podszewkę.

Ale jest nadzieja, że nowy rzut dwurzędówek jest lepiej podszyty...

Opublikowano
On 10.02.2016 at 4:45 PM, Szary Człowiek said:

Nie jestem hurraoptymistyczny, ale byłbym skłonny przypuszczać, że sytuacje, w których koszule kurczą się o rozmiar należą raczej do rzadkości, a cena zdaje mi się atrakcyjna nawet po uwzględnieniu ryzyka (zresztą nikogo nie namawiam, a jedynie udzielam informacji). Po rebrandingu Próchnik przestał szyć w Chinach i poprawił kontrolę jakości?

Potwierdzam opinię @Hargin, koszule z logo "PRC by Próchnik" skracają się o jeden rozmiar, a swego czasu były nawet w ofercie... Biedronki. Pochodzą z okresu działalności Próchnika przed przejęciem przez Rafała Bauera.

Opublikowano

Tak jest, kupiłem taki stock tych koszul, jak były w Biedronce, że mam do tej pory i nawet czasem noszę. Mają niebrzydki kołnierzyk, ale faktycznie rękawy szybko się zrobiły za krótkie. Kosztowały chyba ze 29 PLN, więc i tak uważam, że zrobiłem dobry interes.

Co do podszewki, to u mnie w płaszczu camelowym wełna+kaszmir (to była jakaś perełka, ta tkanina, zresztą malutko było tych płaszczy i szybko się rozeszły) jest wiskoza. Swoją drogą - brązowa, a na zdjęciu na stronie była granatowa; nawet chciałem robić aferę przez to, ale odpuściłem. Chociaż granatowa by była ładniejsza :).

Opublikowano
Dnia 11.11.2016 o 19:21, swordfishtrombone napisał:

Tak jest, kupiłem taki stock tych koszul, jak były w Biedronce, że mam do tej pory i nawet czasem noszę. Mają niebrzydki kołnierzyk, ale faktycznie rękawy szybko się zrobiły za krótkie. Kosztowały chyba ze 29 PLN, więc i tak uważam, że zrobiłem dobry interes.

Co do podszewki, to u mnie w płaszczu camelowym wełna+kaszmir (to była jakaś perełka, ta tkanina, zresztą malutko było tych płaszczy i szybko się rozeszły) jest wiskoza. Swoją drogą - brązowa, a na zdjęciu na stronie była granatowa; nawet chciałem robić aferę przez to, ale odpuściłem. Chociaż granatowa by była ładniejsza :).

Jakiś czas temu były nawet w cenie 9,99 zł. Płaszcz zaś z Próchnika mam jeden i w zasadzie jestem b. zadowolony, skład właśnie wełna plus kaszmir, podszewka wiskoza, jedynie przeszkadza mi wszycie rękawów.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.