dziko
Użytkownik-
Postów
775 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez dziko
-
Krzysiek_W, mój beznadziejny aparat nie odda urody tych spodni, no ale taka poglądowa fotka: Ktoś już na forum chwalił chyba Vigano i faktycznie wygląda na to, że warto polować na spodnie tej marki.
-
Na Marszałkowskiej sporo nowych rzeczy, np. znów marynarki Boglioli. Ruch bardzo mały, bo Śródmieście opustoszało przez Szczyt NATO, więc tym większa szansa, że coś się ostatnie. Ja upolowałem piękne spodnie Vigano z jasnoszarej wełny, z zakładkami, bilonówką, niewykończonym dołem i ręcznym stębnowaniem kieszeni za jedyne 99,99
-
-
Po Zachodnim Internecie od paru dni krąży taka historia: https://heatst.com/life/intern-dress-code-petition-is-why-everyone-hates-millennials/ W skrócie: grupka stażystów została wyrzucona z firmy za bunt przeciw obowiązującemu tam "dress code", ale warto przeczytać całość, bo kontekst okazuje się nieco komediowy
-
Koszule - dyskusje i porady, jakość, ulubione marki
dziko odpowiedział(a) na temat w Męska elegancja
To jeszcze jako ciekawostkę a porpos Lidlowych koszul mogę dodać, że widziałem w ich ulotce dla letnich koszulek info w stylu "jakość kołnierzyków gwarantuje Wendler". A Wendler to dostawca wypełnień do kołnierzyków/mankietów również dla producentów, których koszule kosztują po kilkaset dolarów za sztukę. Czyli jakość nie musi być droga. A propos polityki uznawania reklamacji, to ja z CT miałem tak: po pierwszym praniu koszuli bardzo pomarszczyły się szwy, zrobiłem zdjęcie i wysłałem do supportu, szybko przeprosili i wysłali nową koszulę, zaznaczyli przy tym, żebym starej nie odsyłał bo wada na zdjęciu jest oczywista. -
Tanatos70, dobrze widzę, ze marynarka to Boggi? Widziałem ten model na żywo, faktycznie bardzo fajny i faktycznie trochę "trudny", choć w Twoim pośpiesznie zmontowanym zestawie wygląda dobrze (tylko kieszenie w białych spodniach bardzo prześwitują, nie przeszkadza Ci to?)
-
Ja widziałem kiedyś ładny dwurzędowy garnitur w dziale Gold Label na Marszałkowskiej, A jak już jesteśmy na Marszałkowskiej, to sypnęło tam letnimi marynarkami René Lezard (len, len + bawełna, len + wełna) - z firmą nie miałem do czynienia, ale wygląda to nie najgorzej, naturalne materiały, klasyczny krój bez dziwactw. Ceny bodaj 279 przecenione z 1300-1400 zł. Ciekawe jest źródło tego towaru - np. widziałem jedną metkę jakby wypisaną flamastrem odręcznie, a na innej był dopisek PROTOTYPE.
-
He, he, no właśnie wracam od Pana Józefa Mazura, gdzie zaniosłem do poprawek i zgodnie tam stwierdziliśmy, że np. talia jest idealna ale w biodrach to nawet się 1,5 cm poszerzy, a w ramionach faktycznie - jednak fachowe oko forumowiczów - minimalnie się zwęzi U mnie generalnie straszna bieda z dopasowaniem RTW bo sylwetkę mam taką, że np. noszę marynarki 46 i spodnie 50, przy czym - choć dół dwa rozmiary większy od góry - jestem raczej szczupły
-
IMHO nie jest, ma zaledwie 44 cm w ramionach (mniej niż niejedna 46-ka) i wbrew temu, co może sugerować perspektywa zdjęcia, szew naramienny "opiera" się na ciele, a nie zwisa w powietrzu. Inna rzecz, że rękaw ma dość wyraźne marszczenie i tu jest odrobina "luzu", ale dla mnie akceptowalna.
-
Na Marszałkowskiej sporo fajnej włoszczyzny, między innymi nowy rzut Boglioli, upolowałem taką (sorry za jakość zdjęcia): Rozmiar 48 (zwykle noszę 46) len (81%) + jedwab (19%), podszewka (cupro) tylko na rękawach, guziki z masy perłowej. Rękaw oczywiście za długi, ale łatwo skrócić (imitacje dziurek, niektóre inne marynarki tej firmy miały dziurki funkcjonalne). W talii akurat leży dobrze, na zdjęciu się napina przez TKMaxxową blokadę (kabelek przeciągnięty przez całą marynarkę, to co wystaje z rękawa). Kolor na zdjęciu oddany niewłaściwie, w rzeczywistości to ciepła szarość z zielonym overcheck. Przeceniona z 3000 na 599 zł Była jeszcze jedna bardzo fajna brązowa w dużą kratę wełna + moher +coś tam jeszcze za 999 zł, rozmiar 50, też jakieś garnitury i jedna dwurzędówka w większym rozmiarze. Z innych firm: bardzo ładny letni garnitur Pal Zileri szary w kremowy prążek, wełna 70% + moher 30%, rozmiar 50 (przy czym takie większe, regular raczej niż slim) za 999 zł.
-
Widzę, że firma przewija się tu od czasu do czasu w wątkach, acz chyba jednak za rzadko. Ostatnio w Paryżu wpadłem na chwilę do Lafayette Homme, tak na zasadzie "rzucić okiem na wielki świat" - na trzecim piętrze galerii jest klasyczna moda męska jak Zileri, Zegna czy nawet Kiton (marynarki zaledwie 4500 euro, to chyba jakaś tańsza linia ) A dla nie-milionerów był tam też salon Boggi i muszę przyznać, że marka słusznie zbiera dobre opinie. Generalnie mogę powtórzyć, co już napisano - o ile buty niewarte uwagi, to już marynarki/garnitury jak najbardziej, bardzo fajne i rozsądnie wycenione akcesoria, zwłaszcza krawaty i plecione paski. W nowej kolekcji bardzo ładne kraty len/bawełna i ultralekkie marynarki z bawełnianej kory (seersucker). Ergo, jak ktoś ma okazję zajrzeć/przymierzyć to naprawdę warto. Co ciekawe, choć Lafayette to ultradroga galeria, w Boggi ceny mieli standardowe (tzn. takie same jak w sklepie internetowym), a na dodatek jeszcze jakaś specjalna promocja: 30-40% obniżki na wybrany asortyment. Jedna marynarka kusiła, ostatecznie nie kupiłem i trochę żałuję - no ale przynajmniej przetestowałem dopasowanie i wiem na co polować w internecie przy przecenach.
-
Parę lat temu wszedłem w posiadanie jasnego letniego garnitur MTM z wełny bodaj 120s. Generalnie jestem zadowolony z garnituru jako takiego, acz zakładam go bardzo rzadko, choćby z obawy przed łatwym zabrudzeniem. Pomyślałem, że fajnie byłoby go rozkoordynować, ale nie jest to proste (nie był szyty z takim założeniem), ze względu na barwę i fakturę. Generalnie materiał wygląda tak: Tutaj w dużym przybliżeniu, zdjęcie raczej dobrze oddaje kolor, który nawet nie wiadomo jak się nazywa (odpowiednik ang. "light taupe" albo coś jeszcze dziwniejszego): No i właśnie szukam podpowiedzi, czy dałoby się marynarki z jakimiś np. chinosami połączyć. Szybkie próby domowe wskazują, ze odpadają wszelkie szarości, odcienie niebieskiego, khaki czy zwykły brąz. Tak zgaduję, że może by coś spróbować ze rdzawym kolorem (prążek) acz jeszcze nie testowałem, bo akurat żadnych spodni w tym odcieniu nie mam. No ale może Wy macie jakieś jeszcze intuicje, z czym by to mogło się zgrać?
-
Nie zamawiałem, ale współczuję, mocno dziwaczna sytuacja. IMHO nic tam nie ma, że wysyłają z USA, fragment "Espadrillestore takes care of all customs fees in Canada and the United States. For all other countries, please check with your local custom office." bynajmniej tego nie sugeruje, już prędzej, że sprzedawca bierze na siebie opłacenie podatków w tych krajach, co jest technicznie możliwe i czasem stosowane. Masz za to w menu poniżej ceny w euro, oraz niższy koszt dostawy i szybszy termin dostawy dla krajów europejskich niż pozaeuropejskich, wreszcie zwroty do Hiszpanii - na zdrowy rozum każdy by zakładał, że to sugeruje wysyłkę z Europy. Swoją drogą, jest też chyba technicznie możliwe, że towar ma inną klasyfikację celną niż wynika z kraju wysyłki - miałem tak kiedyś ze sklepem z Hong-Kongu, który wysyłał co prawda rzeczy z magazynu ze Szwecji, ale oznaczone specjalną pieczęcią, że "nie podlegają pod europejski obszar wolnego handlu" czyli niby wysłane w obrębie UE, ale przechodziły przez Urząd Celny. Ciekawe, czy możliwe jest to w drugą stronę. Siedziby firmy z miejscem wysyłki to bym w ogóle nie wiązał, bo tak to większość ciuchów by docierała z Bermudów, Wysp Dziewiczych czy Cypru
- 1 674 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- wspólne zakupy
- zakupy
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Pasek niemal identyczny (albo i całkiem identyczny, nie mam pod ręką) do tego CK udało mi się parę miesięcy temu kupić w TKMaxxie - tyle że sygnowany logo Pierre Cardin, przeceniony na bodaj 59 z 250 zł. Na żywo wygląda świetnie (podoba mi się zwłaszcza całkowicie pleciona końcówka, bez jakiejś doklejki z kawałka skóry) w trakcie noszenie się lekko rozciąga - trzeba czasem dopiąć w środku dnia, no ale tu akurat płynna regulacja. Teraz już ich raczej nie ma, no ale warto polować, może takie lub podobne wrócą.
-
No fular wymaga pewnego przełamania, ja na razie raz w życiu nosiłem, cały dzień, na wyjeździe (hehe), nikt mnie nie rozstrzelał więc będę próbował dalej. Wydaje mi się, że niska popularność tego w sumie świetnie wyglądającego dodatku wynika z faktu, że bardzo kojarzy się on ze światem artystycznym (aktorzy, literaci) i przez to "gryzie" się z formalnością biurowo-korporacyjną, z którą forumowicze (w większości zapewne) mają na co dzień do czynienia. Bo fakt faktem, "fular w biurze" to, ja wiem, jak "smoking w biurze" - niekompatybilne strasznie. Ale weekendowo, na wyjście do restauracji czy teatru - jak najbardziej.
-
[James Button] Koszula w granatowe szerokie pasy (twill)
dziko odpowiedział(a) na Aron temat w Testy i recenzje produktów
No Bez przesady z tym, jak niby wygląda 39-slim. Olymp 39 Body Fit (ich odpowiednik slim) ma 110 cm (w "Modern Fit" ma 120 cm, a mają jeszcze większy krój "Comfort Fit"), Salville Row Company w 39 Slim ma 110 cm, Profuomo w 39 slim też 110 cm, więc naprawdę to żaden wyjątek... -
Dołączam się do grona zadowolonych klientów Pana Józefa Mazura z Chmielnej. W kupionym parę lat temu "roboczym" garniturze Próchnika rękawy był ciut za długie, nawet mimo skrócenia dołem (guziki funkcjonalne), no to pomyślałem, że zaryzykuję i dam do skrócenia górą (ca 2,5cm). Pan Mazur przy okazji zaproponował sam z siebie, że może również nieco zwęzić ramiona, które były fakt-faktem też odrobinkę (z 1cm) za duże. Tyle się słyszy, żeby czego jak czego, ale ramion nie ruszać, ta marynarka miała jeszcze na dodatek dość masywną konstrukcję, a tymczasem wyszło całkiem dobrze Miłym bonusem było też, że marynarkę odebrałem idealnie (dosłownie idealnie) wyprasowaną. Za całość 200 zł, niby niemało, ale to właściwie było zmniejszenie rozmiaru - dla mnie bezcenna perspektywa, bo jestem na styku mało popularnego 46 i dużo bardziej dostępnego w RTW 48. Swoją drogą, w pracowni Pana Józefa widziałem ze trzy marynarki/garnitury Suit Supply do poprawek, pogadałem chwilę i Pan Józef powiedział, że ma klienta, który "choć młody, to już sześć takich garniturów przerabiał" - ciekawe, który to z forumowiczów
-
Niby tak, tylko dużo odporniejszy na rozrywanie i nieco elastyczny (np. karty z początku wchodzą do takiego portfela "na ścisk". potem jest lepiej). Robi się z tego np. kombinezony ochronne czy izolacje.
-
Ja go kupiłem akurat na targach, gdy firma się wystawiała w Poznaniu, ale to jest Spocket - mają sklep i stronę w Internecie. W kwestii technicznej - sama tkanina jest biała, a wzory są drukowane, sprzedawca mówił i pokazywał na używanym modelu, że podczas użytkowania nadruk będzie się z czasem przecierał na zgięciach, podobnie jak denim, to właściwie główny minus, bo poza tym wynalazek bardzo fajny.
-
Mikroportfel wykonany z tkaniny Dupont Tyvek. Mieści sześć kart kredytowych i banknoty, ma blokadę RFID, waży siedem (!) gramów, można być prany w pralce Nie do końca superelegancki, ale w pewnych sytuacjach życiowych na pewno przydatny...
-
He, he, ja widziałem ten sam garnitur (już wtedy z tak asymetrycznie skróconą marynarką) dwa tygodnie temu w BlueCity, więc widać sobie miedzy TKMaxxami wędruje
-
Z Profuomo Sky Blue jest ten problem, że raczej szybko znikają, nie pamiętam, bym na tym wieszaku z koszulami (nie tej półce z zafoliowanymi) widział jakąś dwa razy pod rząd podczas kolejnych wypadów - a zaglądam zwykle dwa razy w tygodniu, bo mam po drodze z pracy. Przy czym ja oglądam tę część z rozmiarami S i M i najczęściej chyba widziałem 40-tki, mniejsze rozmiary dużo rzadziej.
-
Zaszedłem dziś po pracy na Marszałkowską, przekonany, że w długi weekend będzie luźniej, a tymczasem dzikie tłumu, kolejki do przebieralni itd. Jest trochę nowego towaru, ale mało ciekawych rzeczy. Z dużych rozmiarów 50-54 parę marynarek Barutti, w tym bardzo fajny jedwab w kratkę (taki a la tweed), sporo przyzwoicie wyglądających kurtek skórzanych. Zajrzałem na formalne koszule "wolno-wiszące" a tam tylko dwie S-ki, w tym jedna biała Profuomo Sky Blue 37. Byłem przekonany, że za mała dla mnie, ale okazało się, że to regular fit i nawet kołnierzyk w rzeczywistości 38 cm, więc ostatecznie fajny nabytek ze świetnego twillu Albini W większych rozmiarach dużo większy wybór generalnie, jakieś Sky Blue widziałem też na tych półkach z zafoliowanymi koszulami.
-
Nie demonizowałbym tego poliestru w spodniach, mam jedne takie z M&S 60% wełny, 40% PE i ze względu na bardzo luźny, komfortowy krój, to raczej mniej mi się w nich cosiik-tam gotuje niż np. w bardzo dopasowanych jeansach. Co ciekawe, w najdroższych spodniach z kolekcji zimowej, z pięknej 100% granatowej wełny (cena wyjściowa ponad 500 zł za parę) M&S zastosował podszewkę 100% poliester - idąc Waszym tokiem rozumowanie, to jakieś czyste wariactwo, no ale może jednak nie? Co do zaopatrzenie, to faktycznie w polskich sklepach jest mniejszy wybór niż np. w brytyjskim online M&S, ale trafiają się też o dziwo rzeczy, których w brytyjskim sklepie już nie ma, zapewne pozostałości z poprzednich kolekcji (np. wspomniana już, bardzo linia seria koszul "heritage shirts" z twillu). Na duży plus M&S trzeba wymienić za to politykę cenową - wiele towarów jest w Polsce tańszych niż ma Zachodzie (po policzeniu kursów z metki w EUR czy cen online z GBP), podczas gdy w innych międzynarodowych sieciówkach jest raczej odwrotnie.
-
Ważny update - na Marszałkowskiej jest trochę białych i niebieskich koszul w rozmiarach 37 i 38 (czy de facto 38 i 39, M&S zaniża) z najwyższej linii Savile Row Inspired (była tu kiedyś wspominana, klasa wyżej od CT itd.), mankiety francuskie, też po 35 zł (!!!). Żeby było śmieszniej, tych koszul tam wcześniej (przed wyprzedażą) nie było. Niebieskie koszule oznaczona są jako Egyptian Cotton, białe z tkaniny Ashton (Albini Group).
