-
Postów
4 413 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
206
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Zajac Poziomka
-
@Xune gold museum calf to niezbyt uniwersalny kolor, trudny do zestawienia i raczej do wiosennych/ letnich ubrań. Ja na Twoim miejscu dwa razy zastanowiłbym się czy na pewno będziesz miał z czym takie buty zestawiać, bo szkoda trochę używać butów tylko kilka razy w roku. @blekit W kwestii rozmiarówki zgadzam się @Aron. Zarówno lotniki jak i captoe oxfordy będą dobre, kwestia preferencji. Ja bym brał albo lotniki na kopycie U albo oksfordy, model "Old English" na kopycie F. A tak z innej beczki widzę, że Zaremba zaczął sprzedawać buty Vassa, online dostępne kilka modeli, cena 2500 PLN: https://zarembabespoke.com/pl/brand/vass-shoes-budapest/
-
Na zachętę dla niezdecydowanych, tak wyglądają dwuletnie lotniki na kopycie U. Wielokrotnie używane podczas deszczu, wiele razy chodziły po śniegu:
-
A jeżeli ktoś ma wąską stopę, to U jest idealnym kopytem do lotników. Również nie uważam, żeby szerokie kopyta (P w szczególności) nadawały się do lotników.
-
@mayor W większości się zgadzam, z tym że akurat EG rejects/subs można kupić(stacjonarnie) od czasu do czasu więc nie jest tak, że poddają je recyklingowi. Ceny kształtują się bodajże w okolicach 400-500 funtów. Jeszcze a propos tej rzekomo niskiej marży, Shoe Snob pisał kiedyś że koszt wyprodukowania butów C&J to około 130 funtów. Buty te kosztują w sklepie 350-400 funtów. Wnioski każdy może wyciągnąć sam.
-
[ZAREMBA] Vintage Ariston sportowa marynarka
Zajac Poziomka odpowiedział(a) na blueloafers temat w Bespoke
Według mnie przydałyby Ci się mniej dopasowane plecy w dolnej części. To nie wygląda dobrze, wydaje mi się że jednak bespoke powinno maskować mankamenty sylwetki, a nie je uwidaczniać. -
Kiedyś można było w pewnym zakresie modyfikować kopyta RTW, trochę masz o tym napisane na 7 stronie tego wątku w postach @Wodzu oraz moich, a dużo więcej na styleforum w wątku Vass. Niestety linka do konkretnej podstrony wątku na SF nie mogę podać, bo czytałem o tym dosyć dawno temu.
-
Nie ma tu żadnej tajemnicy, to są publicznie dostępne informacje. Jeszcze kilka lat temu buty EG kosztowały mniej niż 1000 dolarów, teraz kosztują ponad 1200. Narzekania i dyskusje na ten temat możesz przeczytać w wielu miejscach w Internecie, chociażby na styleforum w wątku EG: https://www.styleforum.net/threads/edward-green-appreciation-pictures-info-and-where-to-buy.291745/page-1901 Mówi też o tym wielu ich stałych klientów. Podwyżki wynikają między innymi z tego, że ich buty bardzo zyskały na popularności, między innymi dzięki modelom Dover i Galway, które w społeczności „klasycznej elegancji” stały się po prostu bardzo modne. Firma wielokrotnie w ostatnich latach podnosiła ceny, a popyt nie słabnie... to podnosi dalej. Ta sama historia przytrafiła się Saint Crispins, które podrożały kilkadziesiąt procent od kiedy stały się szerzej znane, podejrzewam że ich los podzieli wkrótce Meccariello. Ironia była niepotrzebna.
-
Można wiedzieć skąd masz te informacje? Jaką marżę według Ciebie ma EG? Z tego co ja wiem, te buty kosztują teraz około 30% więcej niż kilka lat temu, przy czym te podwyżki nie szły w parze z tak samo gwałtownym wzrostem kosztów. Wiele osób będących blisko przemysłu obuwniczego narzeka na to że EG kompletnie odjechało z cenami, ale jak rozumiem Ty masz inne informacje i wiesz że firma ta ma stosunkowo niskie marże... jeżeli mógłbyś uchylić rąbka tajemnicy i podać jakieś szczegóły albo zdradzić skąd masz takie informacje, będę zobowiązany.
-
Łukaszu, oczywiście ten przykład to tylko uproszczenie. Po prostu zwracam uwagę na to, ze czas wolny jest dla wielu osób ważniejszy niż potencjalne oszczędności kilkudziesięciu (czy nawet i kilkuset lub więcej dolarów). I to nie tylko wtedy kiedy możesz pracować tyle ile chcesz i potencjalnie zarobić w tym czasie więcej pieniędzy. Są też np. tacy którzy zarabiają na tyle dużo, żeby móc kupować w cenach regularnych i równocześnie mają na tyle mało czasu wolnego (np. pracują więcej niż 40 godzin tygodniowo), że wolą go spędzić z rodziną/zająć się hobby/pójść na spacer niż "polować na przeceny".
-
Moim zdaniem punkt drugi wynika w dużej części z trzeciego. Są też osoby, które nie mają dużo czasu wolnego i nie lubią przeglądać ofert w sieci i takie osoby często wolą kupić coś w cenie regularnej niż tracić czas na szukanie okazji. Bo stracony czas wolny może być dla nich więcej wart niż potencjalna oszczędność. Przykład: załóżmy, że przykładowa osoba zarabia 20 dolarów na godzinę. Załóżmy, że szuka przykładowej rzeczy, która kosztuje 200 dolarów. Po przejrzeniu oferty kilkunastu sklepów internetowych i dajmy na to stacjonarnego TK Maxx może i znajdzie tę samą rzecz do kupienia za 100 dolarów... ale jeżeli poświęciła na to więcej niż 5 godzin to też ma prawo "czuć się jak idiota i po prostu ostatni frajer". Oczywiście inaczej sprawa ma się w Twoim przypadku, bo dla Ciebie takie "polowanie na okazje" to nie jest strata czasu, lubisz to i sprawia Ci to przyjemność. Dodajmy do tego fakt, że nie wszystkie rzeczy bywają przeceniane, lub są już przeceniane w momencie kiedy zostają tylko bardzo duże i bardzo małe rozmiary. Jeżeli podoba mi się konkretny model butów C&J z nowej wiosennej kolekcji, to czekanie rok/dwa/trzy i liczenie na to, że MOŻE zostaną wtedy przecenione wydaje mi się też mocno dyskusyjnym postępowaniem.
-
@Beny23 wydaje mi się, że w ostatnim okresie w Twojej szafie wydarzyła się prawdziwa rewolucja jeżeli chodzi o krawaty i koszule. Od pewnego czasu na Twoich zdjęciach nie widać już z wąskich krawatów i mikroskopijnych węzłów, nie ma już kołnierzyków o brzydko zaginających się rogach. W zamian za to pojawiły się piękne, klasyczne krawaty i świetnie wyglądające koszule. Zmiana na duży plus! ???
-
Nie sądzę, żeby istniała jedna prosta odpowiedź. Najogólniej "po prostu tak czuję". Myślę, że to wypadkowa wielu rzeczy, żeby wymienić tylko kilka (na pewno nie wszystkie): mojego poczucia estetyki, wychowania, zarobków, środowiska w którym się obracam... Tego typu czynników jest bardzo dużo, trochę za dużo żeby nadać temu ścisłą formę funkcji, która w zależności od użytych argumentów zwróci maksymalną wartość jaką dana osoba jest w stanie wydać na daną rzecz. Chociaż w dzisiejszych czasach sieci neuronowych, logiki rozmytej i uczenia maszynowego...kto wie
-
Wydawało mi się, że z tego co napisałem jasno wynika, że według mnie nie ma co "racjonalizować" takich decyzji. Ja mam takie podejście, że jeżeli mi się jakieś ubranie podoba, stać mnie na nie i mam ochotę je kupić, to po prostu kupuję - bez dorabiania do tego ideologii i wmawiania sobie że to jest inwestycja i że na pewno mi się zwróci. Jedynym moim "zyskiem" jest przyjemność z noszenia takiego ubrania i jest to dla mnie wystarczające. Są też rzeczy które mi się bardzo podobają (np. drogie zegarki, czy buty John Lobb), ale nie na tyle żeby przyjemność z ich posiadania usprawiedliwiała dla mnie ich cenę - i takich rzeczy nie kupuję, bez dorabiania do tego historyjek. Akurat tak się składa, że w najbliższym czasie będę potrzebował kilku garniturów... i pewnie przynajmniej część z nich to będzie bespoke. Ale nie zamierzam się oszukiwać, że to usprawiedliwiony wydatek, bo "bespoke robi różnicę". Robię to tylko dla siebie, do pracy nadałyby się równie dobrze garnitury Vistula czy Bytom.
-
@Kamil1987 Pisałeś o kupowaniu garniturów za 1000+ dolarów. Ja wiem, że dobrze dopasowany, ładny garnitur warto mieć. Ale na rozmowę o pracę w 99,5% przypadków naprawdę starczy dopasowany garnitur (np. SS) za 300-400 dolarów. Dlatego pisałem, że kupowanie takiego za 1000 to żadna inwestycja (w sensie - nie przynosi wymiernych korzyści). A o branży naukowej w USA jakieś tam pojęcie mam (choć nie o biotechnologii)
-
@Whitesnake Nie chciałem demonizować, nie pracowałem nigdy w Londynie i opierałem się na tym co słyszałem od znajomych i na różnych artykułach, które czytałem. Ale raczej z wiarygodnych źródeł, typu BBC, a nie internetowych pudelków. Pierwszy z brzegu artykuł na ten temat: http://www.bbc.co.uk/news/uk-37244180
-
O wiele bardziej niż skóra groszkowa russian calf przypomina skóra typu hatch grain, np. Utah od EG: (zdjęcie sklepowe https://gentlemensfootwear.com/products/pre-order-edward-green-dover-in-burgundy-utah)
-
Koszule - dyskusje i porady, jakość, ulubione marki
Zajac Poziomka odpowiedział(a) na temat w Męska elegancja
https://camiceriaolga.it/en/camicie/build/fabrics/10 Np. materiały Q-0116 Q-0115 TQ-0209 TQ-0217 I cała masa innych. Ceny 55-75 EUR (te za 75 to głównie tkaniny Thomas Mason), dodatkowo za 8 EUR możesz mieć perłowe guziki. Wyslimowane mogą być jak tylko chcesz, w końcu to online MTM. Wykonanie dobre ale bez szału, to nie są koszule premium. Tym niemniej są dużo lepiej wykonane od CT. Powiedziałbym, że po prostu warte swojej ceny. Jakbyś zamawiał, daj znać może też bym coś wziął i moglibyśmy się podzielić kosztami wysyłki. -
Bez urazy, ale na rozmowie kwalifikacyjnej raczej nie będzie miało znaczenia czy masz garnitur za 1000+ dolarów, czy za 300 dolarów. Są oczywiście wyjątki np. banki inwestycyjne (i to nie wszędzie, raczej w miejscach typu Londyn). A nawet i tam trzeba być ostrożnym, bo ich "dress code" jest dużo bardziej skomplikowany niż po prostu "ubierz się bardzo drogo i elegancko". Często bardzo drogich garniturów i zegarków "nie wypada" nosić zanim nie osiągniesz odpowiedniego szczebelka w korporacyjnej hierarchii. Oczywiście nie zniechęcam do kupowania drogich i ładnych ubrań, tylko nie nazywajmy tego proszę "inwestycją w siebie i w przyszłą pracę". No chyba że akurat pracujesz w jednej z nielicznych branż w jednym z nielicznych miejsc, gdzie marka garnituru naprawdę ma znaczenie.
-
@Tanatos70 gdzieś czytałem, że w Cleverley mieli prawo pierwokupu tych skór, potem kupowali inni twórcy bespoke (np. Bemer), a do marek RTW trafiały już najgorsze kawałki i że skóra tych New&Lingwood które chciałeś kupić wygląda na żywo fatalnie, dużo gorzej niż russian calf używana do butów bespoke.
-
Brzydkie buty, ja bym zwrócił.
-
Szczerze mówiąc to nie przychodzi mi do głowy żadna inna konfiguracja, do której te buty by pasowały. Ale tu faktycznie wyglądają świetnie.
-
@Kamil1987 jeżeli chodzi i bespoke, to przepięknych split toe derby jest całe mnóstwo. Obłędne robi Hiro Yanagimachi.
-
@Tanatos70 świetne buty, gratulacje! Z C&J bardzo ładny jest jeszcze model Hardwick. Natomiast najładniejsze w mojej opinii split toe derby RTW robią Saint Crispin (mod 575 w Russian Calf) oraz Edward Green (Dover). Na trzecim miejscu postawiłbym ex aequo Vass Kaan oraz J.M. Weston demi-chasse, które akurat dziś mam na sobie:
-
Show Me Your...(Benevento) Pants, a powiem Ci kim jesteś :)
Zajac Poziomka odpowiedział(a) na Benevento temat w Konkursy i licytacje
@dziko świetnie leżą na Tobie te spodnie, zazdroszczę!- 63 odpowiedzi
-
Show Me Your...(Benevento) Pants, a powiem Ci kim jesteś :)
Zajac Poziomka odpowiedział(a) na Benevento temat w Konkursy i licytacje
- 63 odpowiedzi
-
- 9
-
-
