Skocz do zawartości

Falk

Użytkownik
  • Postów

    177
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Falk

  1. Falk

    Klasyczne auto moich marzen

    Jego majstrowanie to nie zawsze (a raczej - calkiem sporadycznie) awarie. To typ majsterkowicza: sam przerobil szyberdach I szyby na sterowane elektrycznie, sam z kolegami wymienial silnik, etc.
  2. Sprawdziłem. Nic dziwnego, że nie wiedziałem, kto to
  3. Falk

    Klasyczne auto moich marzen

    Sympatyczny wóz, mój dobry przyjaciel wszedł w posiadanie swojej "bety" w podobnych okolicznościach, co Ty: wołgę już sprzedał, a jeździć czymś trzeba... Bardzo kocha to auto, majstruje w nim non stop - ostatnio wymieniał silnik. Dla mnie jednak jest za nowe. Wolę starsze modele, z pierwszej połowy lat 80.
  4. A tak właściwie, to kim są owi dobrzy ludzie?
  5. Zgadzam się. Takie łączenie wzorów to już ekstremalnie wysoka szkoła jazdy. Oczu oderwać nie można.
  6. Doskonale! Widzę, że strona rusza z kopyta. Oby tak dalej
  7. Ja nie Fingor, ale Ci powiem, że Miodowa
  8. Ktoś pytał o burbony. Nie jestem specjalistą, ale jak już tu wylądowałem, to staram się z nimi zaznajamiać. Mogę polecić bardzo dobrą Maker's Mark i tanią, ale bardzo dobrą Evan Williams. Oprócz tego mam jeszcze żytniego Jima Beama, ale używam tylko do >>Manhattanu<<.
  9. Na drążku, na klamce, na blacie stołu, na parapecie... Samych pompek jest mnóstwo wariacji (szerzej, węziej, chińskie, stukasy, etc.). Ja ćwiczę wyłącznie w warunkach domowych i muszę powiedzieć, że sprawia mi to sporą frajdę, a i o kontuzję, moim zdaniem, trudniej, niż przy ciężarach. Plus lubię takie minimalistyczne podejście. Obawiam się jednak, że muszę zaprząc jakieś aeroby, bo mięśnie ładnie się rozwijają, ale szczuplejszy nie jestem.
  10. Na drążku, na klamce, na blacie stołu, na parapecie... Samych pompek jest mnóstwo wariacji (szerzej, węziej, chińskie, stukasy, etc. Ja ćwiczę wyłącznie w warunkach domowych i muszę powiedzieć, że sprawia mi to sporą frajdę, a i o kontuzję, moim zdaniem, trudniej, niż przy ciężarach. Plus lubię takie minimalistyczne podejście. Obawiam się jednak, że muszę zaprząc jakieś aeroby, bo mięśnie ładnie się rozwijają, ale szczuplejszy nie jestem.
  11. Falk

    Muzyka dla naszych uszu

    Jeśli cztery razy na Maidenach, po razie na Blind Guardian i TSA to wystarczający staż, to miło mi
  12. Ja ze swojej strony mogę polecić książkę "Your body is your gym" marka Laurena (chodzi na amazon.com za bodaj $18). Bardzo proste ćwiczenia, bardzo - moim zdaniem - skuteczne i do robienia praktycznie wszędzie. No i - co najważniejsze - nie potrzeba żadnego sprzętu, a to dla mnie spora zaleta (nie lubię targać żelastwa).
  13. Próbowałem. Można Uważam, że wyglądają wtedy znacznie lepiej. No i zawsze jest jeszcze logo na drugim szkle, którego nie widać, jak się dokładnie nie przyjrzeć. Okulary spełniają równie dobrze swoją funkcję bez logo na lewym szkle, nie ma to wpływu na ich właściwości, a są mniej krzykliwe. No, ale ja jestem wyjątkiem, bo np. zaklejam taśmą izolacyjną oznaczenia na moim aparacie fotograficznym, a jak tylko kupię doń dony plecak, zapewne odpruję od niego logo producenta. Co do polaryzacji, to może coś pokręciłem, ale wiem, że z jakiegoś powodu się na nią nie zdecydowałem. Ford T
  14. Tylko z filtrami. Polaryzacja, z tego co pamiętam, była odradzana do samochodu, a ja nie chciałem się póki co rozdrabniać. Jak jesteś zainteresowany, przejdę się na dniach do sklepu optycznego i spisze ceny.
  15. Powiem szczerze, że ceny raybanów w Polsce sięgają absurdu. Ja za moje aviatory zapłaciłem koło $130. A jakość w istocie przednia: szkła ładnie ściemniają, mają bardzo ładny kolor, oprawki dobrej jakości, nie ma się do czego przyczepić.
  16. Falk

    Muzyka dla naszych uszu

    Nie wiem, czy Kolegom znana jest twórczość niejakiego Richarda Cheese'a. Człowiek ów wraz ze swoim zespołem Lounge Against the Machine specjalizuje się w lounge'owych aranżacjach muzyki rockowej. Oprócz zaskakującego częstokroć efektu, trzeba przyznać, że jest świetnym aranżerem i z tego typu aranżacji jest najlepszy (zdecydowanie bije, moim zdaniem, Paula Ankę). Oto przykład: jako rumba (?) - tu muszę przyznać, że nie orientuję się, co to za gatunek.
  17. Falk

    Żakiet

    Dzięki Wiedziałem, że Manhattan powstał pod koniec XIX wieku. Ale to tylko jedna z możliwości.
  18. Falk

    Żakiet

    Hmm... Nie wydaje mi się. W pierwszej chwili myślałem, że to termos i to by naprowadzało na wódkę, ale to chyba shaker. Hmm... Stawiałbym na jakiś klasyczny cocktail, może Manhattan?
  19. Falk

    Zapachy

    Mnie właśnie jeden wpadł do głowy. Zobaczę, czy podziała.
  20. Falk

    Zapachy

    Znajdź dla mnie radę, Wuju , kiedy moja marynarka też łapie zapach i czuć ją nim nawet kilka dni po.
  21. Ja jestem zdecydowanym przeciwnikiem męskiej biżuterii. Nie lubię i już. I tak było od zawsze, pamiętam, że jak dostałem na I komunię łańcuszek, to zrobiłem setną awanturę i odmawiałem jego noszenia. Jedynym chyba rodzajem, który noszę są spinki do mankietów, ale i one muszą być dla mnie stonowane i dyskretne.
  22. Doskonały zestaw, a i fotografie świetne.
  23. 6 cm na jedwabnym z Wólczanki (jak kupowałem, kosztował koło 100 złotych).
  24. Four in hand na krawacie i będzie git Moją ulubioną szerokością krawata jest 6 cm i four in hand niemal zawsze wygląda dobrze. Przy okazji polecam książeczkę 85 sposobów wiązania krawata panów Finka i Mao. Bardzo pouczające, moim zdaniem. PS. Znalazłem stronę ze skanami z książki. Z tego, co pamiętam i widzę na stronie, nicky i Kelvin też mogą pasować
  25. Tomek, zabrakło mi słów. Coś wspaniałego.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.