-
Postów
177 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Falk
-
Nie jestem chemikiem, ale skoro klej jest na zawiesinie skrobi w wodzie, to raczej kiepsko to wróży jego właściwościom wodoodpornym.
-
Z moich doświadczeń z Converse'ami mogę powiedzieć, że o ile to buty ładne w swojej kategorii, to ich podeszwa to zwykły kawałek gumy o właściwościach amortyzujących bliskich zeru. Skutek tego taki, że jeśli będziesz chciał się w nich wybierać na dłuższe spacery, zwłaszcza w miastach o dużej ilości brukowanych chodników, możesz to bardzo boleśnie odczuć. Nie mówiąc już o ewentualnym przełożeniu się tego na problemy z kolanami, jeśli masz takowe.
-
To samo było tutaj na Blind Guardian: power metal w najlepszym wydaniu, a tutaj... Wszyscy stoją i patrzą. Baptism to jeden z najlepszych utworów z drugiej płyty, bardzo go lubię. Na koncercie byłem w marcu (raptem dzień po odkryciu kapeli) i mogę Ci zagwarantować, że się nie zawiedziesz.
-
Ja właśnie tego oczekuję po koncercie rockowym czy, jak w w/w wypadku - heavymetalowym. Zawsze można też stać bardziej z tyłu: tam jest z reguły spokojniej.
-
Jestem zaskoczony, że ktoś poza mną zna tutaj CC. Dla mnie ten zespół był odkryciem. Kiedy pierwszy raz usłyszałem Crimewave, zrobiło to na mnie takie wrażenie, jak Take Me Out Franza Ferdinanda osiem lat temu: proste, ale jednocześnie w pewien sposób nowe. Szkoda, że takiej muzyki nie uświadczy się w radiu czy w lokalach. Trzeba jednak przyznać, że brzmienie CC, choć nowatorskie, może być zbyt surowe jak na masowe gusta. Na Open'erze nie byłem od dobrych dwóch lat. Najlepiej wspominam ten z 2006 roku z Franzem Ferdinandem i Ladytron - zabawa pod sceną na obu występach była szampańska. Niestety, festiwal ten był zbyt dobry jak ma moje muzyczne gusta i dwie kolejne edycje nie zrobiły już na mnie takiego wrażenia, choć Raconteursi w 2008 dali bardzo przyjemny koncert. Dead Weather mnie jakoś nie przekonali. Na Selectorze byłem tylko na pierwszej edycji, która była naprawdę dobra: Fisherspooner, Franz Ferdinand z nowym materiałem, Royksopp, Digitalism, Oszibarack. Ogółem, bardzo dobrej klasy elektronika. I luksus, że nie musiałem tłuc się do domu pociągiem, a mogłem wrócić spacerkiem przez Błonia Przy okazji muszę bardzo pochwalić polskie festiwale. W lecie ubiegłego roku byłem na Lollapalooza Festival w Chicago i uważam, że amerykańska publiczność jest bardzo... pasywna? Głównie stoją i patrzą. Straszny kontrast w porównaniu z Polską, gdzie na przykład na IM w 2005 roku pół płyty Stadionu Śląskiego skakało.
-
Watersa nie pożałujesz - niesamowity show.
-
1. Northwestern University. 2. Z reguły nie używam. Ale w tym wypadku, był to zabieg stylistyczny.
-
King Crimson bardzo lubiłem w klasie maturalnej, nawet udało mi się wyciągnąć rodziców na kocnert do Warszawy. Floydów też bardzo lubię, ale mniej psychodelicznym wydaniu (Wish You Were Here, Dark Side of the Moon i The Wall - na marginesie dodam, że koncert Watersa z tegorocznej trasy robi wrażenie i radzę się wybrać).
-
Nie wiem, czy akurat z powodu komuny studenci w Polsce nie są eleganccy - to chyba globalne zjawisko, dotyczący również Zachodu i USA. Muszę przyznać, że obśmiałem się jak norka. Akurat obecnie studiuję w USA i podstawowym elementem ubioru tutejszego studenta jest... dres. Ewentualnie jeansy. Jak ktoś, jak ja, nosi zwykłą koszulę, uchodzi za dobrze ubranego. Kiedy zdarza mi się założyć od czasu do czasu koszulę, marynarkę i krawat z dzianiny, wyglądam jak przybysz z innego świata. Chodzi mi jednak o włąsne samopoczucie, a nie o uczelnię, bo po studiach w Polsce alma mater to dla mnie .... (proszę nawet nie sugerować tego słowa na tym forum. Moderator) Korporacje studenckie nie istnieją chyba nigdzie poza Warszawą i traktowane są przez studentów jako totalny folklor. Zwłaszcza jak ma na sali sądowej togę, to ważne jest co ma pod spodem. Tak jest. Bywało, że jako praktykant byłem ubrany lepiej, niż mecenas Wystające spod togi jeansy i adidasy nikogo chyba w sądach nie dziwią. Spójrzmy prawdzie w oczy: arystokracji nie ma i nie będzie, a przynajmniej nie w formie, o której mowa. Już de Tocqueville pisał o tyranii równości. Oczywiście nie możemy zakładać, że był obiektywny, bo należał do klasy bezpośrednio zagrożonej przez demokrację
-
Szarmant.pl - antropologia męskiej elegancji
Falk odpowiedział(a) na zaki temat w Przewodnik miejski
Dodałem do listy obserwowanych -
Bczyn, jestem pod wielkim wrażeniem. Naprawdę oryginalnie, przypomina mi jednego z profesorów z mojej uczelni, bardzo dystyngowanego gentlemana.
-
Przyznam szczerze, że muzyka popularna to moja pasja i kiedy tylko mogę, włączam wieżę bądź podpinam słuchawki do laptopa. Moje gusta muzyczne są dość zmienne. Ostatnio zagłębiam się w muzykę elektroniczną od klasyków typu Kraftwerk (rok temu upolowałem "Trans Europa Express" na winylu; niestety, tylko reedycja), Jean Michelle Jarre przez wykonawców bardziej tanecznych jak Digitalism, Justice, a kończąc na zahaczających już o noise Crystal Castles czy industrialnych 6a2a9 (na tych jednak muszę mieć nastrój). Oprócz tego wieczorami słucham znacznie spokojniejszego Air i ich świetnego debiutu "Moon Safari". Poza tym słucham dużo polskiego rocka ze szczególnym uwzględnieniem Republiki, Klausa Mitffocha i Lecha Janerki solo. Lubię też klasyczny heavy metal spod znaku Black Sabbath i Iron Maiden.
-
Noszenie zerówek kojarzy mi się ze średniej jakości książkami szpiegowskimi
-
Znów wyraziłem się nieprecyzyjnie. Miałem na myśli, że Macaroni pisał o rozchodzeniu się klap od górnego guzika, zamiast wprasowania ich na płask. Natomiast klapy marynarki saint benji wywijają się w miejscu, o którym piszesz.
-
Tu chodzi chyba o miejsce nad guzikami, gdzie klapy się zaczynają rozchodzić, a nie o klapy jako takie.
-
Ślub studniówka chrzciny i inne - dyskusja i porady
Falk odpowiedział(a) na PrzemoC temat w Męska elegancja
O 22:08 dokładnie, w czasie przesilenia. No ale jakby tylko po zmroku mieli nosić, to w niektórych rejonach nie mogliby nosić przez pół roku, za kołem podbiegunowym, gdzie jest dzień polarny i noc polarna. Ma to sens. Dziwne, jak tam byłem w końcu czerwca, to jeszcze o 23.30 było całkiem jasno. No, chyba, że mylę teraz z Helsinkami. ------------------------ Co do czarnego garnituru, to rób tak, jak uważasz: to Twój ślub. Poza tym, jak to mawiają: mądry nic nie powie, a głupi pomyśli, że tak ma być -
Eleganckie dyscypliny sportowe. Stroje i akcesoria.
Falk odpowiedział(a) na wojvv temat w Sala klubowa
Jak się tak cofamy w przeszłość, niebawem dojdziemy do rzutu dyskiem, zapasów i pankrationu -
Eleganckie dyscypliny sportowe. Stroje i akcesoria.
Falk odpowiedział(a) na wojvv temat w Sala klubowa
O, Henryk IV Prawy -
Ślub studniówka chrzciny i inne - dyskusja i porady
Falk odpowiedział(a) na PrzemoC temat w Męska elegancja
Pewnie z takiej, że w Sztokholmie słońce w czerwcu zachodzi koło 23.30 -
Ja moje bardzo lubiłem, ale ortopeda zakazał mi w nich chodzić.
-
Kwestia preferencji. Czy chciałbyś po śmierci powrócić jako malownicze zombie? Sądzę, że byłoby mi to już wysoce obojętne Wszystko rzecz gustu. Ta Warszawa, oprócz grilla i felg, jeszcze jak dla mnie obleci. Z dwojga złego, niech popracuje jeszcze ku chwale swojego właściciela.
-
Grilla ma, fakt, tandetnego. Ale z dwojga złego: lepiej, żeby jeździła taka, czy żeby ją rdza żarła na jakimś złomowisku?
-
Tkaniny i inne materiały: wzory, sploty i inne
Falk odpowiedział(a) na Bartek temat w Męska elegancja
Ja nie lubię zbyt kolorowych krawatów (preferuję czarne i szare), więc taka kolorystyka jak najbardziej mi odpowiada. Mam z nim zresztą mały problem, bo nie gra z moimi marynarkami. Powinienem był kupić coś bardziej szaro-niebieskiego. Niemniej jak będę w Krakowie, odwiedzę "Janinę" i kupię chyba jeszcze jeden albo dwa podobne krawaty. Co do ceny, to przyznam szczerze, że dokładnie nie pamiętam. Wydaje mi się, że droższy, niż 150 złotych nie był. -
Kupiłem je kilka lat temu na wyprzedaży w Dieslu razem z ich czarnymi bliźniakami i jestem bardzo zadowolony. Wyglądają całkiem zgrabnie, a do tego są bardzo lekkie.
-
Sam wiesz, że rzeczywistość jest ciut bardziej skomplikowana. Po prostu śmieszy mnie taka postawa, podobnie, jak bawią mnie ludzie, którzy chcieliby żyć w średniowieczu, bo wydaje im się, że byliby rycerzami.
