Czytam właśnie, że to nie jest wada i dziwi mnie to troszkę. Bynajmniej nie polemizuję, ale jakoś to mi nie pasuje. Nie mam wielkiego doświadczenia "organoleptycznego" z butami lepszej klasy, ale to co na razie widziałem nie miało tego typu niedopracowań. Jeśli to normalne, nawet w butach za 5000 zł, szkoda.
Ale to widać tak samo jak z samochodami. Siadasz w Bentley'u, trzaśniesz zamknięciem schowka i otwiera się popielniczka. A w Octavii nie (uprzedzając komentarze, wolę siedzieć koło właściciela Astona Martina i słuchać opowieści o jego problemach z przegrzewaniem hamulców, niż koło właściciela Passata i męczyć się słuchając o niskim spalaniu jego dwulitrowego diesla)
Pozdrawiam