-
Postów
553 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez tomek
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 20
-
Wiwisekcja, którą wskazałeś, wytyka też niedopasowanie wzorów na marynarce - tymczasem w sieci jest też wiele zdjęć marynarek z A&S, gdzie wzory są dopasowane, a na swojej stronie podkreślają (w jednym z filmów), że dużą rolę do tego przywiązują. Więc trudno powiedzieć, czy rzeczywiście otrzymasz od nich tak dziadowsko wykończony produkt, jak owa zwiwisekcjowana marynarka. Prestiżowo firmy z SR stoją znacznie wyżej od polskich pracowni, bo zna je cały świat, na co głównie wpływa to, jak długo działają (za sprawą umiejętnego kształcenia następców). W Warszawie żeby było śmieszniej najdroższe pracownie krawieckie są chyba jednocześnie tymi najkrócej działającymi (uwzględniając ciągłość działania i kadry).
-
Torba weekendowa "But w Butonierce" - Komentarze
tomek odpowiedział(a) na gamrot temat w Sala klubowa
T. Januszkiewicz zapakował mi raz buty po reperacji w taką właśnie torbę Boss (serio). -
Trudno porównywać ceny z SR z polskimi dlatego, że u nas w ogóle nie ma odpowiedników dla takich firm jak A&S czy Huntsman. To wyższa półka, niż nasi rodzimi krawcy, plus nieporównywalnie większy prestiż. Dlatego ceny nawet proporcjonalnie do zarobków są tam wyższe, niż tu.
-
Jeśli to pierwsze zamówienie, to czasem może coś wyjść nie tak. Ale powinni to skorygować. Próbowałeś negocjować poprawienie tych mankamentów?
-
spotkanie w spr. torby weekendowej "but w butonierce" 1 wrz
tomek odpowiedział(a) na damiance temat w Sala klubowa
Cześć! Mimo zainteresowania projektem nie dam rady wpaść. Życzę Wam dobrej zabawy. -
Ten sklep istniał jeszcze za komuny, trzyma się zadziwiająco dobrze, asortyment to takie Royal Collection plus "moda ślubna" w popularnym znaczeniu tego słowa.
-
Wykończenia i nierozciętych dziurek bym się nie czepiał. Natomiast z marynarką pojechałbym do krawca z żądaniem poprawienia. Jeśli nie jest "zakapiorem", to powinien przynajmniej poprawić za długie rękawy i zebrać w talii.
-
Zamiast odpowiedzieć, sam przyłączam się do pytania.
-
Są ok, ale czy warte swej ceny? Niedawno odwiedził mnie Anglik, który zdziwił się, że w Polsce herbaty Twinings są obecne i w dodatku ceny ich są nienajniższe. Twierdzi, że u nich jest to marka typowo popularna; ot takie nic specjalnego.
-
[WARSZAWA], Tadeusz Januszkiewicz – artysta wśród szewców
tomek odpowiedział(a) na cez temat w Przewodnik miejski
Erea: Może TJ jest po prostu zarzucony zamówieniami, i stąd wyższa cena? On ma dość małe moce przerobowe i jest już emerytem, który musi o siebie dbać. Albo Twoje zamówienia są trudne? Mi czasem udawało się wynegocjować niższą cenę u TJ pod hasłem, że jestem stałym klientem (wiele par uszytych na przestrzeni ostatnich 10 lat, serwisowanie obuwia, itd). Nie sądzę jednak, żeby poza tym TJ wyznaczał cenę "od czapy", w oderwaniu od specyfikacji zamówienia, tylko powiedzmy na podstawie wyglądu klienta. Na temat aktualnych cen nie mogę się wypowiedzieć, bo ostatno razem zamawiałem jakieś półtora rok temu. Na pewno było to mniej, niż 2200. Ogólnie ceny butów na miarę w Warszawie szybują coraz bardziej w kosmos (znacznie powyżej inflacji - nie tak dawno temu szyłem u Wielądka za 500, obecnie jest bodajże 3 razy drożej; u TJ kilka lat temu para butów kosztowała 1200) i pewnie za niedługi czas zrównają się z zachodnimi. Mimo rzekomego kryzysu ludzie zamawiają coraz więcej butów i garniturów na miarę (chociażby Twój przykład: 3 pary naraz), a jest raptem kilka osób, które się na tym znają. Mam wrażenie, że mogliby podnieść ceny o kolejne kilkadziesiąt procent, a i tak mieliby klientów. -
Uważam, że comiesięczna Masa Krytyczna tylko niepotrzebnie antagonizuje przeciwko sobie "hardkorowych" cyklistów i ludzi, którzy akurat w tych godzinach zmuszeni są dojechać gdzieś samochodem. Tworzenie sztucznego podziału "kierowcy kontra rowerzyści" jest kompletnie absurdalne, bo ci sami ludzie często jeżdżą i rowerami, i samochodami - zależnie od okoliczności, potrzeby i zdrowia. Być może w Masie Krytycznej biorą udział normalni, rozsądni ludzie - ja jednak postrzegam ich jako lekkich oszołomów - mimo że sam bywałem hardkorowym cyklistą (dojeżdżałem rowerem do pracy całorocznie wiele kilometrów niezależnie od deszczu, śniegu i mrozu; obecnie zdrowie nie pozwala).
-
[WARSZAWA], Tadeusz Januszkiewicz – artysta wśród szewców
tomek odpowiedział(a) na cez temat w Przewodnik miejski
Mam 5 par butów od TJ i gdyby nie to, że mam obecnie inne wydatki na głowie, to bym zamówił kilka par butów "na zapas", póki jeszcze szyje. Bo wydaje mi się, że prędzej czy później - z racji wieku - przestanie. W sumie to przez krótki czas pisania tego postu przemyślałem sprawę i chyba jednak w tym roku coś znów zamówię -
Można podpisywać umowy o dzieło z podmiotami zagranicznymi, ale będziesz musiał samodzielnie co miesiąc rozliczać się z fiskusem i odprowadzać comiesięczne zaliczki na PIT. Jeśli usługi świadczysz osobom prywatnym i nieregularnie, to rejestrowanie działalności ma minusy nie tylko w postaci kosztów jej prowadzenia, ale także dlatego, że do usług będziesz musiał doliczać 23% VAT, którego osoby prywatne nie będą mogły odliczyć. A zatem z ich punktu widzenia staniesz się o 23% droższy, sam zaś będziesz zarabiał po staremu. Jeśli z kolei usługi świadczysz podmiotom biznesowym, to lepiej mieć działalność albo skorzystać z cudzej, bo firmy zwykle będą chciały od Ciebie faktur (a VAT ich nie boli).
-
Uważam, że aby odnieść sukces jako przedsiębiorca w jakiejś branży, trzeba zacząć od zdobycia szlifów w bardzo dobrej firmie z tej branży. Dopiero poznawszy standardy i sposoby pracy, a także nawiązawszy kontakty i nauczywszy się pracy zespołowej, warto przejść na swoje, pozatrudniać ludzi i z sukcesem sprzedawać swoje usługi. Chyba, że do końca życia chcemy być tzw. 'freelancerem' rozumianym jako ktoś do dorywczych, mało prestiżowych i słabo płatnych chałtur wykonywanych w domu. Oczywiście istnieją wyjątki, ale większość znanych mi osób, które ominęły tzw. etat, radzi sobie znacznie gorzej niż ci, którzy "pańszczyznę" odpracowali.
-
Osobiście wolałbym otrzymać CV napisane pod kątem stanowiska, na które rekrutuję, niż nie do końca pasujące CV plus dedykowany list. List trochę traktuję jako lanie wody...
-
Ostatnio rekrutowałem. Na etapie filtrowania CV rolę odgrywało to, czy dana osoba ma doświadczenie dokładnie takie, jakie mi jest potrzebne. Chodzi wręcz o zacytowanie wymagań z ogłoszenia, które publikowałem. Oczywiście w CV niektórzy 'ściemniają'. To jednak mi nie szkodzi - jeśli ktoś w wysłanie mi CV włożył dodatkowy wysiłek na 'podrasowanie' go pod kątem stanowiska, to jest to argument na jego korzyść, bo przynajmniej się wyslił. Większość osób śle wszędzie to samo CV, które nieraz pasuje do wielu stanowisk, a zarazem do żadnego. Podczas rozmowy oprócz weryfikacji umiejętności praktycznych wykazanych w cv zwracałem uwagę na: 1) nastawienie - czy kandydat chce coś firmie zaoferować, czy głównie ma postawę roszczeniową; jeden człowiek odpadł głównie dlatego, że prezentował postawę arogancką - a ja nie będę miał siły ani ochoty się z kimś takim użerać; 2) czy uda się go zatrzymać na dłuższą metę - niektórzy wyrażali potrzebę silnego awansu, a niekiedy nie ma takiej możliwości - bo firma mała - albo od razu widać, że kandydat poradzi sobie wprawdzie na stanowisku, ale nie nada się nigdy do awansowania z powodu ograniczeń merytorycznych lub osobowościowych - jeśli wówczas jednocześnie ma parcie na awans, to lepiej mu od razu podziękować; 3) znajomość języka obcego - to żałosne, ile osób podających w cv angielski ma problem z szybkim i sprawnym napisaniem specjalistycznego tekstu w tym języku.
-
Na pierwszym zdjęciu w tym wątku rękawiczki moim zdaniem wyglądają ok, na drugim - zwisając - nieco gorzej. Gość powyżej to tragedia, bo rękawiczki strasznie pomięte. W żadnym z płaszczy nie mam takiej kieszonki, gdybym miał - kto wie? - może bym i czasem poeksperymentował. Nie podzielam zdania dsc, że to pomysł z natury zły. Po to jest kieszeń, żeby z niej korzystać, rękawiczki wypychające boczne kieszenie płaszcza to nielepszy estetycznie widok.
-
Jak wpłynie ACTA na forum, blogi i na rynek mody
tomek odpowiedział(a) na Tabletka temat w Sala klubowa
Załóżmy, że producentowi butów nie podoba się jakaś recenzja jego wyrobu, zamieszczona na naszym forum. W takim przypadku ACTA pozwoli na to, by ten producent powołał się na jakieś rzekome złamanie jego praw, np. że na forum zamieszczono jakieś jego zdjęcie, i wtedy dostawca internetu będzie zobowiązany odciąć cały serwis. Dopiero później ewentualnie rozpatrzy to sąd. Smutne, ale prawdziwe. Jak to zmieni Internet? Nie mam pojęcia, ale na pewno mocno zmieni. Dokładnie dlatego firmy za tą regulacją lobbowały, a konsumenci protestowali... Po prostu ustawa zaknebluje konsumentom usta. W praktyce właściciele forów będą musieli posłusznie cenzurować je zgodnie z wytycznymi producentów dyskutowanych tam produktów - w przeciwnym razie pójdzie donos, że nie zareagowali na złamanie praw autorskich, i całe forum zostaje odcięte. -
Ja bym odpuścił granatowe buty, jeśli nie jesteś znawcą, który sam z siebie wie, do czego je nosić. Klasyczne kolory to czerń i brąz i takich bym się trzymał.
-
Nie ma reguły z podeszwami od TJ; jedne miałem bardzo wytrzymałe, a inne mniej. Sam Mistrz twierdzi, że trafiają się różne skóry; jedne się lepiej noszą, inne gorzej.
-
Moim zdaniem na wieczór warto rozważyć ciemniejszy strój. Zresztą nawet na dzień dałbym ciemniejsze spodnie do tej marynarki.
-
W Polsce trzeba mieć i kartę, i gotówkę. Z jednej strony, np. w Wittchen jest rabat 10% przy płatności kartą kredytową wybranych banków. Z drugiej strony, w wielu sklepach przy płatności kartą jest doliczana dodatkowa opłata, albo na odwrót przy płatności gotówką można mieć rabat. Na pewno eleganckie jest dawanie napiwków i wtedy w grę wchodzi tylko gotówka, a tak poza tym - cóż to za różnica dla elegancji?
-
Sklepy w Polsce: jakość, kompetencje sprzedawcy
tomek odpowiedział(a) na gribojedow temat w Męska elegancja
Ja dla komfortu psychicznego zawsze korzystam z pralni, którą poleca mój krawiec. Po pierwsze - jest sprawdzona jakość, po drugie - gdyby coś się stało, to możesz mieć pretensje również do krawca. bialykolnierzyk to dobry wybor; z 5 a sec mam złe doświadczenia. -
Przechodzień - przyzwyczajaj się do zdziwienia, bo jeśli pójdziesz jako programista do pracy w krawacie, to zdziwienie ze strony otoczenia będzie takie samo - i to niezależnie od tego, czy będziesz miał lat 25, czy 55 (wiem co mówię, bo pracuję w branży programistycznej). Jedyni programiści w krawatach to albo konsultanci siedzący na projekcie u klientów, albo z tacy z ambicjami do szybkiego awansu z programisty na dyrektora działu programistów Zazwyczaj jednak jeśli programista pojawi się w pracy w krawacie, to od razu wiadomo, że wieczorem idzie na rozmowę o pracę w innej firmie i dlatego się tak wystroił
-
Sklepy w Polsce: jakość, kompetencje sprzedawcy
tomek odpowiedział(a) na gribojedow temat w Męska elegancja
Krótki, z dużym wycięciem pod szyją, obcisły i raczej nieocieplany - moim zdaniem to typowy płaszcz na okres przejściowy; nie chciałbym w nim spacerować po mrozie. Tym niemniej na forum jest spora grupa osób dobierających płaszcz zimowy pod kątem jeżdżenia samochodem, wtedy na zimę i taki pewnie wystarczy.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 20
