-
Postów
553 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez tomek
-
Nie wiem, jaki kierunek na politechnice studiujesz, jednak jeśli jest to kierunek wiążący się z "majstrowaniem" i taki, który w przyszłości będzie oznaczał np. pracę z maszynami albo na budowach, to nie dziw się, że biorą Cię za "overdressed". Każda branża ma swoją subkulturę i zwyczajowe stroje. Ostatnio odbierałem mieszkanie z pomocą kontrolera budowlanego (skończył budownictwo na politechnice), gość miał ze sobą drabiny, łatę (poziomnicę) i skrzynkę narzędzi; ubrany był w strój nieelegancki, ale ogólnie budził zaufanie jako fachowiec. Strój miał ułatwić mu wykonywanie pomiarów przez kilka godzin, w tym klęczenie na podłodze itd. W takiej branży garnitur może działać negatywnie - na etapie wyboru przez Internet specjalisty budowlanego od razu wykreśliłem jednego z potencjalnych kandydatów, bo na swojej stronie nie budził zaufania za sprawą zamieszczonych zbyt wielu klipów z mediów, w któych brylował elegancko ubrany. Było widać, że to nie człowiek "techniczny", tylko raczej medialno-zarządzający. Oczywiście być może wiedzą techniczną również dysponował, ale tego już się nie dowiem. W powyższej wypowiedzi raczej tłumaczę reakcję otoczenia na Twój strój; nie oceniam samego stroju - każdy ma prawo ubierać się tak, jak chce, tyle że nie powinien dziwić się reakcjom, jakie to powoduje.
-
Chłopie odpuść.
-
To i ja się wypowiem w tej "piwnej" dyskusji. Dżentelmen i moralność, monogamia itd - to nie ma moim zdaniem za wiele wspólnego. Weźmy takiego Jamesa Bonda, współczesny popkulturowy wzór agenta-dżentelmena. Szarmancki wobec kobiet, elegancki, a jednocześnie z zimną krwią mordujący wrogów i zmieniający dziewczyny jak rękawiczki. Czy James Bond nie jest dżentelmenem? Inny przykład to dżentelmeni sprzed powiedzmy dwustu lat, z błahego powodu pojedynkujący się i często przy tej okazji zabijający. Honor był dla dżentelmena najważniejszy, a nie moralność - czy to się komuś podoba, czy nie. Kto by tam rozliczał dżentelmena z monogamii, skoro nie tylko arystokracja, ale i sami królowie mieli wiele metres? W wyższych sferach było to wręcz w dobrym tonie. A co do naszego forum - to oczywiście jest jak zauważył Immune forum o szmatkach, nie dorabiajmy nadmiernej filozofii. W nazwie "klasyczna męska elegancja" też wszystko się zgadza, bo wszak o ubiór chodzi.
-
Spokojnie, wkrótce i u nas tyle zapłacisz, jeśli tempo wzrostu cen zostanie zachowane A odnosząc cenę garnituru bespoke od Zaremby i od G&H do średnich przychodów ludzi w Polsce i w Anglii to już dziś u nas jest drożej. Sytuacja podobna jak w nieruchomościach.
-
Czy przez "powyższe" masz na myśli Kenyanesy? Trudno powiedzieć o ich podeszwach "traktory", bo patrząc z boku na ich podeszwę żłobienia są minimalne. Na pewno duże żłobienia sporo dają na śniegu i lodzie, sprawdzałem nieraz organoleptycznie a wręcz plecoleptycznie
-
Do dżinsów jak najbardziej. W sumie to nie przekonują mnie te Kenyanesy - zamknięta przyszwa i jednocześnie bardzo masywnie wyglądająca plastikowa podeszwa, swoją drogą mogli chociaż dać antypoślizgowe commando jeśli już idziemy w tak masywną podeszwę.
-
Świetny pomysł. Co na to moderatorzy?
-
Tu raczej chodzi o to, że zdaniem wielu osób ciemny kolor "wyszczupla", a w przypadku większości mężczyzn lepiej wyszczuplić dół i powiększyć górę, niż zrobić na odwrót. Na tym forum były już dyskusje o tym, czy ciemny kolor aby na pewno wyszczupla i nie jest to oczywiste, na pewno jednak ciemne kolory pozwalają osłoniętym przez nie częściom ciała pozostać "w cieniu".
-
Szacunek. Podziwiam, wygląda nieźle, rzeczywiście dołem się dość mocno otwiera, no ale może to kwestia gustu.
-
Nowego Houellebecqa polecam, jak zwykle dołujący ale prawdziwy. Witkowski / Drwal właśnie rozpoczęty; zapowiada się nieźle, choć zapewne Lubiewa nie przebije.
-
Aforyzm Makuszyńskiego zacytowany powyżej należy traktować z przymrużeniem oka. Nie zgodzę się, że mieszkanie z sążnistą biblioteką znamionuje mądrość właściciela, a bezksiążkowe - prostotę. Należy rozdzielić czytelnictwo od zbieractwa. Znane mi osoby czytające bardzo dużo po prostu chodzą do bibliotek, a w ich mieszkaniach stoi mniej książek, niż w moim ; przy dużym przerobie to najlepsze wyjście (oczywiście w bibliotekach o nowości trudniej, ale samej klasyki jest w końcu też sporo). Wspomniane przez Arkadyjczyka oprawianie wszystkich posiadanych książek jednakowo, albo ex librisy - trzeba tu uważać, by nie narazić się na posądzenie o drobnomieszczański snobizm.
-
Ja bym uważał ze stwierdzeniem, że polscy krawcy są za tani. Cena za usługi bespoke w Polsce wydaje się tania głównie z powodów podatkowych. Polscy krawcowie płacą ryczałt (kartę podatkową) w wysokości 200-300 zł miesięcznie i nie płacą VAT, więc w efekcie praktycznie cała suma zapłacona przez klienta trafia im jak najbardziej legalnie do kieszeni. W przypadku firmy MTM sama konieczność zapłacenia VAT i CIT/PIT pochłania kilkadziesiąt procent końcowej ceny towaru. Wystarczy, że państwo opodatkuje krawców tak, jak normalnych przedsiębiorców, a cena igły wzrośnie o 51%, by nadal mogli mieć tyle samo "na rękę" (1*1,23/0,81). Trochę upraszczam nie uwzględniając tego, że PIT obniżyliby wrzucając pewne rzeczy w koszty, więc w praktyce byłaby to bardziej podwyżka 45%, niż 51%. Nie wiem, czy tak samo ryczałtowo opodatkowani są krawcowie np. w Anglii - wątpię. Tak więc moim zdaniem niskie ceny bespoke w Polsce wcale nie rzutują na niskie zarobki krawców - bo ponieważ nie obejmują ich podatki, to i tak zarabiają bardzo dobrze. Podejrzewam, że polski krawiec szyjący garnitur za 4000 zł zarabia na rękę więcej, niż angielski szyjący garnitur za 8000 zł. A przecież w Polsce za taką sumę można żyć znacznie lepiej, niż w Anglii.
-
Wiele osób korzysta np. z rad żon co do ubioru, i w takich przypadkach pomoc asystenta / stylisty mogłaby mieć sporo sensu. Na pewno nie jest to usługa dla użytkowników tego forum, dość pewnych siebie co do ubioru.
-
Moim zdaniem kluczowa jest decyzja, czy ten płaszcz ma być na okres przejściowy, czy na mrozy. Ja mam dwa płaszcze od krawca, jeden krótszy i nieocieplany na okres przejściowy (gdybym dziś go zamawiał, to byłby jeszcze krótszy) i drugi długi ocieplony na całej długości na mrozy; uważam że taki zestaw to niezbędne minimum (chyba że człowiek w ogóle nie spędza czasu na dworze, tylko porusza się pomiędzy parkingami podziemnymi w pracy i w domu). Rzeczywiście długi płaszcz przy +10 wygląda dziwnie, ale za to przy -10 jest nieodzowny, przynajmniej dla takiego zmarźlaka jak ja, który jednak i zimą lubi długie spacery. Warto zauważyć, że we Florencji zimą jest jednak cieplej, niż w Polsce, i tam rzeczywiście człowiek w długim płaszczu i futrzanej czapie wyglądałby dziwnie. Stąd brak takich płaszczy na zdjęciach.
-
Chyba Uxkull-owi nie podoba się, że w dzisiejszych czasach garnitur nie jest strojem przeznaczonym do pracy, tylko na pokaz. Wielokroć się na tym forum wypowiadał, że dla niego to "tylko strój do pracy". Moim zdaniem nie ma tu racji, bo garnitury od zawsze nosiła również klasa próżniacza - arystokraci i dandysi. Oni nosili garnitury dokładnie na pokaz, dyktowali trendy i mieli istotny wpływ na to, jak dzis garnitur wygląda. Dziś garnitur wiele osób (np. ja) zakłada właśnie nie do pracy, ale po niej - na randkę, do restauracji, na imprezę. W pewnym sensie wykorzystanie garnituru przez takie osoby przypomina wykorzystanie garnituru przez owe klasy próżniacze. Czym zatem zdaniem Uxkulla powinniśmy się kierować przy projektowaniu pach w naszych próżniaczych garniturach? Komentarz o "cóś" to z kolei jak rozumiem delikatna aluzja, że tak postępujące osoby mówią gwarą, a więc pochodzą "z ludu". Tym bardziej jest to błędne rozumowanie - wszak klasy próżniacze noszące garnitury na pokaz często były wręcz arystokratycznego pochodzenia.
-
Sklepy w Polsce: jakość, kompetencje sprzedawcy
tomek odpowiedział(a) na gribojedow temat w Męska elegancja
Otwory na ramiona w marynarkach z wieszaka są specjalnie projektowane szerokie - bo wtedy marynarka pasuje na większą liczbę potencjalnych klientów. -
No ale na jaką pogodę ma być ten płaszcz? Jeśli na jesień i wiosnę, to mógłby być krótszy. Jeśli na zimę, to pozostałbym przy takiej długości, bo w krótszym będzie na mrozie za zimno w nogi. Zapewniam, że siarczysty mróz powoduje, że długi płaszcz przestaje wyglądać na za długi, bo wszyscy wokół są tak samo otuleni w ciepłe, często długie, stroje
-
Obszycie dziurek na pomarańczowo mogłoby lepiej wyglądać np. w granatowym casualowym garniturze z ekscentryczną kratą i śmiałymi dodatkami. Tutaj nieco nie pasuje do charakteru (biznesowy) i koloru ganituru (szary) i do stylizacji (czarne buty itd). Gdyby nie dyskusje, forum byłoby nudne
-
Sklepy w Polsce: jakość, kompetencje sprzedawcy
tomek odpowiedział(a) na gribojedow temat w Męska elegancja
Kiedy to prawda - poliestrowa koszula mniej się gniecie, podobnie jak poliestrowy garnitur. Tyle, że kosztem oddychalności i elegancji... -
Długość rękawów w marynarce przy rękach o różnej długości
tomek odpowiedział(a) na mosze temat w Męska elegancja
Mam analogiczny problem z nogami - w wyniku skoliozy lędźwiowej jedna noga wydaje się centymetr krótsza od drugiej. W związku z tym w każdych spodniach mam jedną nogawkę krótszą - tak, aby obie równo leżały na butach. Tak więc jestem za pełną korekcją; w końcu po to jest bespoke, by się dopasować do człowieka. Rzeczywiście problem wystąpi w przypadku zastosowania tak intensywnej kraty, jak we wspomnianej marynarce. Czy każdy jednak z tak dużą różnicą długości rąk potrzebuje tak intensywnej kraty na marynarce? Całkiem na serio też, jeśli różnica wysokości ramion wynosi bardzo dużo, rozważyłbym konsultację u rehabilitanta - może mieć miejsce jakiś przykurcz spowodowany nadmierną pracą przy komputerze albo dźwiganiem, którego usunięcie poprawi samopoczucie i zlikwiduje nierówność. -
W poszetka.com mają jakieś szale, ja dotychczas kupowałem u znanej z naszego forum Dandy oraz w TK Maxx i w Peek & Cloppenburg oraz w jakichś dziwnych sklepach z artykułami "country" w Anglii. Lubię szale w ciepłych kolorach, często z wzorami, bo ożywiają moje szare płaszcze. Czarne i granatowe szale za bardzo się imho zlewają. Ale to oczywiście kwestia gustu i tego, co chcemy uzyskać.
-
Ten bal wygląda mi na dość polityczny w charakterze - kierunek dyskusji o nim wyraźnie na to wskazuje. Dalsze rozmowy o nim proponuję zatem przenieść do sali klubowej, do wątku o polityce. Nie każdy ma ochotę na takie spory na głównym forum...
-
Nigdy nie wiadomo, czy to marynarka jest idealnie skrojona, czy model nie przybrał specjalnej pozycji do zdjęcia, która zatuszowała niedociągnięcia... Dodatkowo druga marynarka wygląda na uszytą ze znacznie grubszego materiału, niż pierwsza - to zwykle powoduje znacznie lepsze układanie. Podsumowując - tak samo dobrze skrojona marynarka, ale z różnych materiałów i na osobach przybierających różne pozy do zdjęcia (naturalne vs przeprost), może wyglądać całkowicie różnie.
-
Jednak przy tak jednoznacznej ocenie przydałaby się jakaś ilustracja; skoro miałeś tę marynarkę u siebie, to może zrobiłeś jakieś zdjęcia?
-
Takie buty moim zdaniem jak najbardziej pasują.
