Piotr Kamiński Opublikowano 5 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2011 Witam serdecznie.Generalnie garnitury w kratkę nadają się dla osób z małą asymetrią ciała, ponieważ kratka spasowana idealnie na wszystkich szwach u osób z dużą asymetrią ciała pokazuje i uwydatnia wady postawy, powstają widoczne zmarszczenia i załamania. Jeśli chodzi o różną szerokość kratki na szwach w poszczególnych miejscach zszycia tkaniny to rzecz naturalna.Wszystkie cięcia w marynarce spełniają swoją rolę ,jeśli figura tego wymaga dokonuje się regulacji zarówno w pionie i poziomie.Pozdrawiam. Piotr Kamiński Cytuj
Ernestson Opublikowano 5 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2011 A co Pan myśli o plecach z jednego kawałka tkaniny uformowanych wyłącznie prasowaniem? Czy to się sprawdza tylko w przypadku tweedu? Cytuj
Piotr Kamiński Opublikowano 5 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2011 Myślę że prasowanie to półśrodki, ponieważ tkanina wróci po jakimś czasie na swoje miejsce albo jeszcze wcześniej ulegnie zdefasonowaniu przez nieumiejętne prasowanie.Poza tym im mniej cięc tym mniejsza możliwośc lepszego dopasowania do sylwetki. Cytuj
preux Opublikowano 5 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2011 Jeśli chodzi o różną szerokość kratki na szwach w poszczególnych miejscach zszycia tkaniny to rzecz naturalna. Oczywiście zgadzam się z Tobą, ale asymetria kraty na głównym szwie pleców jest niedopuszczalna i w żadnym wypadku nie ma wytłumaczenia w wadach antropometrycznych klienta. Cytuj
Piotr Kamiński Opublikowano 5 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2011 Jeśli chodzi o różną szerokość kratki na szwach w poszczególnych miejscach zszycia tkaniny to rzecz naturalna. Oczywiście zgadzam się z Tobą, ale asymetria kraty na głównym szwie pleców jest niedopuszczalna i w żadnym wypadku nie ma wytłumaczenia w wadach antropometrycznych klienta. Nie do końca zrozumiałem ,czy mówimy o spasowaniu kraty w poziomie na środkowym szwie pleców?jeśli tak to zgadza się krata powinna byc spasowana.Natomiast znalazłbym uzasadnienie co do szerokości kraty(oczywiście na tej marynarce nie do końca jest to równo zszyte,trochę za bardzo wypuszczone ) np. dla figury pochyłej o bardzo zaokrąglonych plecach.Wiemy, że wtedy są potrzebne dłuższe plecy niż miałoby to miejsce dla figury typowej.Natomiast linia łamana jest dłuższa od linii prostej (kształtem jest bardziej zbliżona do zarysu pleców) i uważam ,że tu jest wyjątek. Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 11 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Listopada 2011 A tu mamy brak szwu po środku pleców: Edwin DeBoise (Steed Bespoke) - http://www.steed.co.uk/ Cytuj
Kobe Opublikowano 22 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2012 Panowie, często przewija się temat fałdy "poznańskiej". Problem mnie nie dotyczył... do czasu. Mam taki defekt w nowej marynarce RTW, która poza tym leży przyzwoicie. Czas na krótkie pytanie: jak bardzo problematyczne jest usunięcie fałdy? Poradzą sobie z tym zwykłe osiedlowe "przeróbki krawieckie"? Czy lepiej uderzyć do krawca z prawdziwego zdarzenia? Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 22 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2012 Bardzo problematyczne w większości przypadków, bo jest to wypadkowa właściwości materiału i ramion. Praktycznie wymaga to wpłynięcia na wszystkie inne wymiary. Jeżeli jest to minimalna fałda, można spróbować lekko pobawić się kołnierzem. Jeżeli większa, to to co napisałem powyżej. Cytuj
Kobe Opublikowano 22 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2012 Dzięki za odpowiedź, która nieco mnie zmartwiła. Fałda jest niestety dość duża, w każdym razie na tyle, że irytuje mnie, ilekroć zerknę w lustro. Swoją drogą przygladałem się intensywnie przed zakupem i wszystko było OK. Podobnie przy pierwszych 2-3 razach, kiedy nosiłem ten garnitur. Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 22 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2012 Materiał pracuje i dopasowuje się do sylwetki. Ja mam mała fałdę w marynarce od krawca, która pojawiła się po 1,5 miesiąca użytkowania. Nie jest duża, więc chodzę z nią po dziś dzień. Cytuj
mosze Opublikowano 22 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2012 Panowie, często przewija się temat fałdy "poznańskiej". Problem mnie nie dotyczył... do czasu. Mam taki defekt w nowej marynarce RTW, która poza tym leży przyzwoicie. Czas na krótkie pytanie: jak bardzo problematyczne jest usunięcie fałdy? Poradzą sobie z tym zwykłe osiedlowe "przeróbki krawieckie"? Czy lepiej uderzyć do krawca z prawdziwego zdarzenia? Nie powinno być problemu, ale zakład powinien mieć jakieś doświadczenie (najlepiej, jakby współpracował z jakimś salonem). Ja w swoich marynarkach likwiduję je skutecznie. Cytuj
Ernestson Opublikowano 22 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2012 Materiał pracuje i dopasowuje się do sylwetki. Ja mam mała fałdę w marynarce od krawca, która pojawiła się po 1,5 miesiąca użytkowania. Nie jest duża, więc chodzę z nią po dziś dzień. To ciekawe. Spodziewałbym się odwrotnego efektu tzn. z czasem lekkiego opadnięcia ramion (przez "uklepanie" wkładów) i w przypadku małej fałdy poznańskiej jej zniknięcia. Panowie, często przewija się temat fałdy "poznańskiej". Problem mnie nie dotyczył... do czasu. Mam taki defekt w nowej marynarce RTW, która poza tym leży przyzwoicie. Czas na krótkie pytanie: jak bardzo problematyczne jest usunięcie fałdy? Poradzą sobie z tym zwykłe osiedlowe "przeróbki krawieckie"? Czy lepiej uderzyć do krawca z prawdziwego zdarzenia? Nie powinno być problemu, ale zakład powinien mieć jakieś doświadczenie (najlepiej, jakby współpracował z jakimś salonem). Ja w swoich marynarkach likwiduję je skutecznie. @mosze, orientujesz się w jaki sposób się jej pozbywają? Cytuj
mosze Opublikowano 22 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2012 Panowie, często przewija się temat fałdy "poznańskiej". Problem mnie nie dotyczył... do czasu. Mam taki defekt w nowej marynarce RTW, która poza tym leży przyzwoicie. Czas na krótkie pytanie: jak bardzo problematyczne jest usunięcie fałdy? Poradzą sobie z tym zwykłe osiedlowe "przeróbki krawieckie"? Czy lepiej uderzyć do krawca z prawdziwego zdarzenia? Nie powinno być problemu, ale zakład powinien mieć jakieś doświadczenie (najlepiej, jakby współpracował z jakimś salonem). Ja w swoich marynarkach likwiduję je skutecznie. PS. Może być problem ze spasowaniem wzorów (po korekcie), o ile takie występują. Cytuj
waski Opublikowano 22 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2012 A moglibyście mi powiedzieć, a najlepiej pokazać na zdjęciu co to takiego "fałda poznańska"? (wyszukiwarka forum w zasadzie nic mi nie powiedziała) Cytuj
Ernestson Opublikowano 22 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2012 Pozioma fałda na plecach poniżej kołnierza. Powstaje u ludzi z poziomymi (wysokimi) ramionami. Ramiona marynarek RTW są dla nich zbyt opadające. Cytuj
mosze Opublikowano 22 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2012 Marszczenie się (nadmiar) materiału na karku, tuż poniżej kołnierza marynarki. Cytuj
Kobe Opublikowano 22 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 22 Sierpnia 2012 Materiał pracuje i dopasowuje się do sylwetki. Ja mam mała fałdę w marynarce od krawca, która pojawiła się po 1,5 miesiąca użytkowania. Nie jest duża, więc chodzę z nią po dziś dzień. To ciekawe. Spodziewałbym się odwrotnego efektu tzn. z czasem lekkiego opadnięcia ramion (przez "uklepanie" wkładów) i w przypadku małej fałdy poznańskiej jej zniknięcia. Zgadzam się i też mnie to dziwi. Zastanawiałem się nawet, czy nie jest to przypadkiem kwestia wyłącznie mocnego wyprasowania tych problematycznych okolic. Jednak moje zabiegi z żelazkiem nic nie pomogły. Ciekaw jestem, co będzie po prasowaniu w pralni. PS. Może być problem ze spasowaniem wzorów (po korekcie), o ile takie występują.Szczęśliwie nie Cytuj
pirat Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2012 Idealna marynarka a raczej wręcz przeciwnie: http://www.voxsartoria.com/post/3025092 ... and-angeli Cytuj
Misza Opublikowano 31 Października 2012 Zgłoś Opublikowano 31 Października 2012 Przeniesione. viewtopic.php?f=1&t=823&p=85576#p85576 Cytuj
Misza Opublikowano 1 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2013 "1. Klapy zbyt wąskie nie mają związku z tak zwanym "włoskim stylem", czym określa się pewne podejście w przypadku garniturów mocno taliowanych i przylegających do ciała (w szczególności dla szczupłych panów). Nawet taki garnitur nie powinien mieć tak "wąskich klap". 2. Specjalnie węższych klap nie potrzeba dla szczupłego i niskiego pana. Szczupły i niższy pan potrzebuje marynarki mniejszego rozmiaru. W normalnych klasycznych modelach klapy są automatycznie dopasowywane do mniejszych rozmiarów. Jaka wobec tego powinna być szerokość klap? Właściwa. Proporcjonalna do sylwetki. Naturalnie niższy i szczuplejszy pan będzie miał marynarkę z "mniejszymi klapami", ale nie z "za małymi klapami". A takie niestety są w najnowszych modelach Vistuli." http://mrmlody.blogspot.com/2012/12/was ... urach.html Cytuj
jamro Opublikowano 25 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 25 Stycznia 2013 Przód i plecy w dwurzędowym garniturze Michaela Aldena z lekkiej tkaniny na lato. Czy taka sama zasada tyczy się marynarek jednorzędowych z otwartymi klapami? Linia wyznaczona przez wcięcie w wyłogach ma być na poziomie węzła krawata? Cytuj
Misza Opublikowano 27 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2013 "Taliowany" nie znaczy "za ciasny" "Popatrzmy na przykład na Daniela Craiga. Tak wygląda w chyba zbyt szerokiej marynarce w Casino Royale: Tak wygląda w garniturze lekko za ciasnym (co widać po zbyt dużych marszczeniach przy guziku). A tak wygląda w garniturze właściwym. Lekkie załamanie materiału jest dopuszczalne, jeśli jest delikatne (i nie ma kształtu litery "X") Załamania wcale nie są koniecznie, co doskonale widać w idealnie dopasowanym smokingu Daniela Craiga:" http://mrmlody.blogspot.com/2013/01/tal ... iasny.html Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 27 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 27 Stycznia 2013 Smoking rządzi się swoimi prawami pod względem dopasowania - tutaj jest już nastawienie całkowicie na wygląd i dopasowanie, kosztem wygody: bardzo wysoko krojona pacha, brak luzu przy kieszeniach. Jest to zrozumiałe (w obecnych czasach), ponieważ jest to strój typowo galowy i na wystawne przyjęcia, gdzie nie rozwalamy się wygodnie przed biurkiem W marynarce "idealnej" żadne łamanie się materiału nie jest dopuszczalne przy guziku. Wymaga to pewnego kunsztu ze strony krawca. A w praktyce to niestety przy idealnym dopasowaniu łatwo je utracić przy wahnięciach wagi, ale tutaj wina jest po stronie klienta Słowo "taliowany" jest jednakże również używane w innym kontekście. Garnituru, który nie tylko jest dopasowany do sylwetki, ale jest tak zrobiony, że bardziej przylega jego posiadacza (określa się to nieraz jako "styl włoski").Znów zwracam uwagę na to, że taliowanie to zabieg podkreślenia talii i jest to część procedury szycia dopasowanego garnituru. Samo taliowanie (poprawka krawiecka) to takie szybkie pójście na skróty. Taliowanie wchodzi w skład dopasowania, ale nie są to terminy zamienne! To tak jakby zmycie naczyń nazwać sprzątnięciem całego domu. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.