Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

To proszę wskaż mi sensowne zespoły i twórców którzy ewidentnie są zainspirowani właśnie stylem Nirvany, bo ja kojarzę właśnie jakieś Nikielbaki i inne paździerze. Tutaj już nie chodzi o zdanie, chodzi o fakty kto na muzykę wpłynął a kto nie, Nirvana wpłynęła w jakiś sposób na ludzi, ale nie na muzykę jako taką, w latach 90' na muzykę dużo większy wpływ miały takie grupy jak RATM, Pantera, Killing Joke, Faith No More, The Prodigy, nawet Radiohead (chociaż ja ich nie lubię), a po Nirvanie została legenda Kurta Cobaina i Grohl co się gdzieś ciągle kręci ale jego Foo Fighters jest fatalne, tylko czasem na jakiś pobocznych projektach coś ciekawego stworzy, nic oprócz tego, więc nie miało to wpływu na muzykę.

Nirvana to naprawdę nie było nic wyjątkowego, zespół trafił do nastolatków zbyt "wygodnickimi" żeby zostać punkami, zbyt mało radykalnych by zostać metalowcami i zbyt chcących być modnymi by zostać powiedzmy "hipisami" (skrót myślowy), takie coś dziwnego, a że po latach 80' w muzyce powstało dużo takiej właśnie dziwnej przestrzeni, a młodzież lubi się identyfikować z jakąś subkulturą, to powstała subkultura "granż", gdzie w sumie były ze cztery zespoły, każdy zupełnie inny i pełno naśladowców, Nirvana z tej czwórki (Pearl Jam, Soundgarden, Alice in Chains) była najsłabsza, najnudniejsza, taki anemiczny punk, ale nie anemiczny na modłę The Cure czy Joy Divison, ale po prostu anemiczny, ta "anemiczność" nie tworzyła klimatu, to nie była wartość dodana jak w przypadku cold wave/gotyku, a zwyczajna nuda, gdyby ta muzyka powstała 10 lat wcześniej gdy przestrzeni dla "bylejakości" było mniej, nie osiągnęliby takiego sukcesu. Dziennikarze lubią się rozpływać nad Nirvaną, ja się im nawet nie dziwię, zajmują się zwykle tylko mainstreamem, a Nirvana w mainstreamie była jakąś tam ważną "postacią", dużo bardziej mnie dziwi dlaczego ten zespół stał się taką "postacią", a nie stał się nią np świetny Killing Joke.

Opublikowano

Appart w cooperacji z Soap&Skin ( lubię ją bardzo za jej ciężkawy styl ).. teledysk złożony z niemego filmu Szpiedzy, Fritza z 39 roku bodajże.. mam i czeka na obejrzenie, już ponad rok.. zupełnie jak niektóre moje ubrania do których noszenia dojrzewam :)

Jak miałem z 12 lat ( 18 lat temu ), zdecydowałem się na zakup jasnych butów skórzanych, traperów, zauważyłem takie w Jurasic Park u głównego bohatera.. no i były dla mnie świetne, aż wstydziłem się w nich chodzić.. i w końcu wyrosłem z nich.. o dziwo dopiero niedawno zacząłem konfrontować się z tym negatywnym uczuciem.

Niemniej miłego słuchania ;)

Opublikowano

Dziś setne urodziny Witolda Lutosławskiego. Z tej okazji proponuję wysłuchać kilka jego wczesnych kompozycji, które być może nie będą dla Was zbyt trudne. :)

Bukoliki na altówkę i wiolonczelę:

Pozdrawiam, Dr

Opublikowano

Skoro znasz się na jazzie, to może polecisz mi coś Dave'a Brubecka? - najlepiej z jego kwartetem. ;) Przesłuchałem już Time Out, Time Further Out i Jazz Impressions of Eurasia, jest coś, co jeszcze powinienem znać? :)

Pozdrawiam, Dr

Opublikowano

Rzeczywiście, tych płyt było całkiem sporo. Myślałem konkretnie o tej nagranej w Carnegie Hall, trochę w stylu płyt 'best of' (które najczęściej są straszne), ale słucha się z ogromną przyjemnością :)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.