suede Opublikowano 11 Czerwca 2025 Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2025 Godzinę temu, Manul napisał: W jakich butach chodzą najbogatsi ludzie Świata ? Wszyscy w Goodyearach ? Czy w wygodnym obuwiu ? Całkiem możliwe że jednak noszą buty GYW, ale pewnie ich lokaj ma ten sam rozmiar buta Cytuj
Manul Opublikowano 11 Czerwca 2025 Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2025 Czytałem , że Musk nosi Air Jordan . ? Cytuj
Velahrn Opublikowano 11 Czerwca 2025 Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2025 41 minut temu, suede napisał: Całkiem możliwe że jednak noszą buty GYW, ale pewnie ich lokaj ma ten sam rozmiar buta Elity (teraz - finansowe) już dawno przestały być wzorcami do naśladowania, jeśli chodzi o gust, kulturę ubioru czy modę męską. Krótka odpowiedź - "biedni bogaci", czyli niższa klasa wyższa, chodzą w mega obrandowanych markach luksusowych - dobrym przykładem jest tu Krzysztof Rutkowski. Naprawdę bogaci ludzie chodzą w czym chcą. Bezos tu ma kowbojki: A tu sneakersy: Elon Musk ma tu np engineer boots (prawdopodobnie Mr Lou od Wesco - swoją drogą znakomite buty) ale też ma pociąg do kowbojek nawet do garnituru! 1 Cytuj
Velahrn Opublikowano 11 Czerwca 2025 Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2025 Ostatni z panów, Mark Zuckenberg, jest totalnym abnegatem, jeśli chodzi o ubiór, prawie zawsze nosi sneakersy, z reguły w przedziale do 150 USD albo nawet klapki Cytuj
Manul Opublikowano 11 Czerwca 2025 Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2025 Czyli stawiają na wygodę . No Panowie , nikt mi nie wmówi , że goodyeary o klasycznym wyglądzie służą do wygodnego chodzenia przez cały dzień . Nawet jeden z Forumowiczów , który ostatnio się nie udziela , a jego kolekcja butów jest taka „ że klękajcie narody „ wspomniał kiedyś , że chodzi w New Balance’ ach i dopiero w biurze je zmienia .? Cytuj
Koval Opublikowano 11 Czerwca 2025 Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2025 Parafrazując niepoprawny politycznie żart o mniejszościach seksualnych - człowiek niezamożny w kiepskich/brzydkich/niezadbanych butach jest zwykłym niechlujem, a milioner jest po prostu (WOW!) ekstrawagancki... 2 4 Cytuj
mosze Opublikowano 11 Czerwca 2025 Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2025 Mam buty gyw, w których moje chodzić cały dzień, wliczając kilkugodzinną, intensywną wycieczkę po mieście (w sumie kilkanaście km). Ale takich butów, które w ciemno mogę brać na takie eskapady, mam niewiele. Kluczem jest wygodne kopyto, miękka skóra i jednak rozchodzenie butów (dopasowanie do stopy). Loafersy i derby są generalnie wygodniejsze od oksfordów. Oczywiście buty ze szmat i gumy są bardziej komfortowe od butów klasycznych, z wyłączeniem miękkich loafersów, ale... śmierdzą. A skórzane - nie. Cytuj
Manul Opublikowano 11 Czerwca 2025 Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2025 Ja swoje adidasy piorę w pralce i to nawet w 60 stopniach. Nic im się nie dzieje i serce mnie nie boli gdy to robię .? Natomiast buty skórzane nie śmierdzą ????? Pamiętam czasy lat 80 gdy byłem w wojsku i na noc cała kompania wystawiała buty na korytarz . Więcej nie będę pisał bo tu sami dżentelmeni ? Internet jest pełen porad jak zlikwidować zapach potu ze skórzanych butów . Do tego dochodzi pleśń i grzybica gdy są niewietrzone . Moim zdaniem najważniejszy jest umiar i złoty rozsądek . Że już nie wspomnę o znanym zjawisku racjonalizowania zakupu post factum . Przechodziłem kiedyś przez ten etap , więc wiem jak to działa w umyśle . Kończac ; Są buty do aktywności i są buty wizytowo - formalne . I tego trzeba się trzymać . ? Cytuj
tryhp3 Opublikowano 12 Czerwca 2025 Zgłoś Opublikowano 12 Czerwca 2025 W czasach kiedy nie było butów klejonych ludzie chodzili cały dzień w szytych. Buty klejone powstały głównie z oszczędności a nie z potrzeby wygody (ale oczywiście klejone często będą już wygodne od półki sklepowej).. Szyte mają z reguły grubsze skóry i ogólnie solidniejszą konstrukcję która wymaga rozchodzenia, swoje też robi podeszwa ze skóry, ale jest też wiele modeli na gumowych podeszwach. Najlepiej kupować buty które są już przy pierwszym założeniu w miarę wygodne a nie liczyć że z bardzo niewygodnych staną się akceptowalne. Co do całodziennego chodzenia, to do dzisiaj można kupić szyte buty trekkingowe które głównie do takiego celu zostały stworzone. @Velahrntakie też ma. Ludzie bogaci ubierają się jak dziady, ponieważ mogą. Jak się dorabiali to chodzili w eleganckich garniturach, ponieważ nikt nie będzie prowadził poważnych biznesów z nieznanymi dziadami. Aczkolwiek te jego włoskie kaszmirowe golfiki teraz kosztują więcej niż niejedno bespoke. 3 2 Cytuj
Mamrot Opublikowano 13 Czerwca 2025 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2025 W dniu 11.06.2025 o 22:31, Manul napisał: Natomiast buty skórzane nie śmierdzą ????? Nie potrafię tego udowodnić, ale podśmierdywały mi buty klejone, czy też sztuczne. Obecnie mam wiele par z dobrych skór i jedyna woń jaką wydzielają to zapach skóry i kosmetyków. Ale ja buty rotuję, nie jak we wojsku przez dwa lata w jednych i tych samych. W dniu 11.06.2025 o 22:31, Manul napisał: Że już nie wspomnę o znanym zjawisku racjonalizowania zakupu post factum . Przechodziłem kiedyś przez ten etap , więc wiem jak to działa w umyśle . Tu nie chodzi o żadną racjonalizację, ale o komfort psychiczny. Ja się psychicznie lepiej czuję w rzeczach ładnych, zadbanych. Ładne buty nawet średnią stylizację podnoszą o kilka leveli w górę. W dniu 11.06.2025 o 22:31, Manul napisał: Kończac ; Są buty do aktywności i są buty wizytowo - formalne . I tego trzeba się trzymać . ? Jest całe spektrum butów, które nie są do aktywności i nie są butami wizytowymi. Swoją drogą mam kilka par, które pod względem komfortu wolę bardziej od butów sportowych. 3 Cytuj
Velahrn Opublikowano 13 Czerwca 2025 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2025 W dniu 11.06.2025 o 22:31, Manul napisał: Ja swoje adidasy piorę w pralce i to nawet w 60 stopniach. Nic im się nie dzieje i serce mnie nie boli gdy to robię .? Natomiast buty skórzane nie śmierdzą ????? Pamiętam czasy lat 80 gdy byłem w wojsku i na noc cała kompania wystawiała buty na korytarz . Więcej nie będę pisał bo tu sami dżentelmeni ? Internet jest pełen porad jak zlikwidować zapach potu ze skórzanych butów . Do tego dochodzi pleśń i grzybica gdy są niewietrzone . Moim zdaniem najważniejszy jest umiar i złoty rozsądek . Że już nie wspomnę o znanym zjawisku racjonalizowania zakupu post factum . Przechodziłem kiedyś przez ten etap , więc wiem jak to działa w umyśle . Kończac ; Są buty do aktywności i są buty wizytowo - formalne . I tego trzeba się trzymać . ? Ja również mam dokładnie odwrotne doświadczenia. Syntetyczne buty śmierdzą. Tak po prostu jest, syntetyki znacznie szybciej łapią zapach. Pranie w 60 stopniach nie jest niezbędne, aby zabić bakterie, wystarczy 40 C. Tak w ogóle, to pranie w pralce jest sprzeczne z instrukcją użytkowania chyba wszystkich znanych mi butów, może poza crocsami. Ryzykujesz ich zniszczenie, a na pewno utratę gwarancji. Natomiast nigdy nie miałem problemu z nieprzyjemnych zapachem moich skórzanych butów, ale mam wiele par i prawie zawsze używam wełnianych skarpetek, które zmieniam codziennie. Wojsko nie jest dobrym przykładem. Sam szczęśliwie uniknąłem poboru dzięki studiom (potem w ogóle zniesiono ten obowiązek), ale tata mi wspominał, że kąpali się raz w tygodniu, w soboty. No i nie wiem na ile higieniczne było używanie bawełnianych (?) onuc. Aha, no i ruscy i wojska im podległe używali podróbek skóry dużo wcześniej od innych, nazywało się to kirza https://pl.wikipedia.org/wiki/Kirza Stopa w takim bucie dużo bardziej śmierdzi. Cytuj
Szydlowsky Opublikowano 13 Czerwca 2025 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2025 w skórzanych butach nie mam żadnych problemów z przykrymi zapachami , w sportowych natomiast się pojawiają Cytuj
Manul Opublikowano 13 Czerwca 2025 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2025 W Polsce skóropodobny wyrób nazywał się skaja. W Polskim Wojsku za moich czasów buty były skórzane . Wymagano absolutnej czystości tego obuwia . Buty czyściło się nawet i pastowało kilka razy dziennie . Każdy żołnierz miał woreczek z pastą i dwiema szczotkami . Jedna służyła do nakładania pasty , druga do polerowania .Jeśli chodzi o onuce, to były bardziej komfortowe niż skarpety . Pod warunkiem dobrego zawinięcia na nodze . Ale tego uczyli i się ćwiczyło . W ogóle to żałuj Velahrn, że ominęła Cię męska przygoda . Wojsko pozwalało nawiązać wiele przyjaźni , wyrobić systematyczność , koleżeńskość , czystość i porządek . Gdy ja w wieku 21 lat zakończyłem służbę wojskową . ( Byłem wcielony w wieku niespełna 19 lat ) , to byłem już całkowicie samodzielnym i ukształtowanym mężczyzną . Mężczyzną , który nie pozwolił sobie dmuchać w kaszę, jak się to mówiło . W sumie 5 miesięcy spędziłem na poligonach . W tym dwa miesiące w zimę . A zimy były mroźne wówczas . Od rana do wieczora coś się działo .Mieszkało się w 10 osobowych namiotach . I trzeba było o pewne rzeczy samemu zadbać . W ogóle ludzie wtedy szybko dojrzewali i brali odpowiedzialność za swoje życie . Nierzadkie były przypadki moich kolegów z wojska , którzy w wieku 19 lat byli żonaci i mieli po dwoje dzieci . Gdy chodziło się do dziewczyny , to zazwyczaj pierwsze pytanie jej ojca brzmiało :” czy byłeś w wojsku ? „ Czy obecnie chłopcy w wieku 21 lat są samodzielni i gotowi do założenia i utrzymania rodziny ? Na pewno są wyjątki . Ale ogólnie ? Młodzież jest teraz lepiej odżywiona i wyższa niż 50 lat temu . Ale czy bardziej odporna psychicznie ? Cytuj
Mamrot Opublikowano 13 Czerwca 2025 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2025 52 minuty temu, Manul napisał: W sumie 5 miesięcy spędziłem na poligonach . W tym dwa miesiące w zimę . No i jak często Ty i twoi koledzy myli nogi w trakcie pobytu na poligonie? Ile Miałeś par butów? Cytuj
Manul Opublikowano 13 Czerwca 2025 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2025 Buty każdy miał po jednej parze , plus ciepłe gumofilce noszone podczas mrozów . Na poligonie kąpiel była w soboty w budynku administracji poligonu. Natomiast na co dzień każdy sobie radził jak umiał . Ja np często nacierałem się śniegiem .Na kuchni polowej gotowali wodę itp itp . W każdym razie nikt nie chodził brudny. Rano na apelu sprawdzano stan higieny i czystość umundurowania . Byliśmy młodzi , zahartowani , zdrowi i czyści . Ja bardzo miło wspominam ten czas , bo byłem MŁODY. Cytuj
Rudolf Opublikowano 13 Czerwca 2025 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2025 1 godzinę temu, Velahrn napisał: Aha, no i ruscy i wojska im podległe używali podróbek skóry dużo wcześniej od innych, nazywało się to kirza Mała uwaga techniczna: kirzy używano (zwykle) tylko do cholew. Tutaj widać różnicę w materiale. 1 1 Cytuj
Velahrn Opublikowano 13 Czerwca 2025 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2025 Godzinę temu, Rudolf napisał: Mała uwaga techniczna: kirzy używano (zwykle) tylko do cholew. Tutaj widać różnicę w materiale. Rozumiem, że kirza idzie tak: Jeśli tak, to ja bym normalnie tego nie zauważył. Założyłbym, że buty sowieckie są szyte po prostu byle jak i w fabryce nie dbają o spasowanie skóry. Cytuj
Rudolf Opublikowano 13 Czerwca 2025 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2025 Dokładnie tak. Może dorzucę jeszcze jedno zdjęcie wygrzebane z internetów. Na żywo lepiej to widać, a już szczególnie przy bardziej zużytych butach. Kirza nie miała całkowicie zastąpić skóry, tylko ograniczyć jej użycie. Cytuj
suede Opublikowano 14 Czerwca 2025 Zgłoś Opublikowano 14 Czerwca 2025 W dniu 13.06.2025 o 10:57, Velahrn napisał: Syntetyczne buty śmierdzą. Tak po prostu jest, syntetyki znacznie szybciej łapią zapach. Czasami wystarczy przejść holem galerii handlowej obok sklepu z obuwiem typu CCC. Sam zapach już odrzuca od zakupu, nawet maskowanie odświeżaczami nie zawsze wychodzi. 2 1 Cytuj
Jerzy01 Opublikowano 26 Czerwca 2025 Zgłoś Opublikowano 26 Czerwca 2025 Zastanawiam się nad zakupem butów TLB z głównej lini. Jako, że firma ma już parę lat, może któryś z forumowiczów może się odnieść co do jakości tego obuwia? Szczególnie byłbym zainteresowany porównaniem do marek takich jak carlos santos, yanko, meermin, berwick, loake czy alfred sergent gdyż z nimi miałem do czynienia. Cytuj
suede Opublikowano 27 Czerwca 2025 Zgłoś Opublikowano 27 Czerwca 2025 Niestety nie mam na stałe butów z głównej/zwykłej linii, ale mogę powiedzieć coś więcej o TLB Artista. Moim zdaniem ładne kopyto, dobrej jakości skóra, a w skrócie.. kupiłbym drugi raz Z wymienionych przez Ciebie marek, na podstawie moich doświadczeń wybrałbym TLB. Zwykłą linie Carlos Santos również poleciłbym (nie miałem okazji nosić CS Handgrade). Berwicki odrzucam na starcie, miałem kilka par i zawsze kończyło się rozczarowaniem i bolącymi stopami. Yanko lubię nosić, ale jakość zamszu w moim modelu jest mocno średnia. Natomiast do Loake mam neutralny stosunek. 1 Cytuj
Manul Opublikowano 3 Lipca 2025 Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2025 Przepraszam bardzo , że się odzywam . Nie mam żadnych zasług dla tego Forum. Ot jestem takim uczestnikiem ad hoc . Ale , jaką część męskiej społeczności interesują poruszane tu tematy ? Może kilkudziesięciu panów w skali Kraju . Ilu Panów interesuje odległość guzika od brzegu mankietu , czy długość zaszewki , ewentualnie szerokość manszetów i czy mają być proste czy po skosie ? Czy zalety buta za dwa czy trzy tysiące ? Co z tego , że teoretycznie takie buty mogą służyć 10 lat przy wymianie podeszew . Ale ilu mężczyzn chce użytkować 10 letnie buty? . I je zelować? I jeszcze wymieniać podeszwy za ok 1000 zł ( taką cenę podał niedawno kolega Velahrn) . Jak się znudzą , czy zniszczą buty za 300 zł to się je wyrzuca i kupuje nowe . I to jest bardzo racjonalne ekonomicznie podejście . Zresztą czy buty za 300 zł nie posłużą 10 lat ? Zdarzają się takie przypadki i nie są rzadkie . A kwestia koszul ? Jakieś dziwaczne bawełny , ściegi , kołnierzyki itp . Ludzie w swojej większości idą do sklepu w galerii i kupują koszulę z półki . Ludzi zajmuje codzienna praca , byt dzieci , raz do roku wakacje , ubezpieczenie i naprawa samochodu , opłaty za mieszkanie , zakup żywności dla rodziny .itp . Przepraszam , ale to takie dywagacje człowieka z ludu czyli moje . Cytuj
suede Opublikowano 3 Lipca 2025 Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2025 41 minut temu, Manul napisał: Moje klejone Ecco używam , któryś tam sezon . W deszcz i śnieg . Zapewne ku zgrozie purystów . Ale one , tzn te buty, nie chcą się rozwalić . Dobijam je gdzie tylko mogę , a one wciąż całe choć klejone . Pytanie kiedy dokonałeś zakupu tych butów? Niedawno bylem w sklepie Ecco w galerii handlowej. Jakość bardzo mocno spadła, a rzeczywiście kilka lat temu marka sprzedawała całkiem znośne produkty. Teraz jest mega słabo, to widać od razu po wzięciu buta do reki z wystawy. W sumie tez i czuć (doprecyzowując, mam na myśli zmysł węchu). 46 minut temu, Manul napisał: Gdybym się uparł, to kupiłbym w tej cenie 30 par skórzanych butów z galerii, nawet z tej dwoiny której nienawidzisz ( tak na złość Tobie ?) i co miesiąc je zmieniał . Co miesiąc miałbym nowe buty , bez zelowania , martwienia się że zarysowałem o krawężnik , nawet bez czyszczenia . Mokrą szmatą bym wycierał i chodził . Czy tylko mnie relaksuje kremowanie i pastowanie butów? 1 Cytuj
lubo69 Opublikowano 3 Lipca 2025 Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2025 Upał, to i gorąca dyskusja. Polak nie ma na buty, bo wszystko wydał na choinkę o zapachu kokosowym. Auto musi być zadbane, bo auto to symbol prestiżu, nie to co garnitur czy zegarek; ten ostatni w ogóle niepotrzebny, bo w telefonie jest godzina. Auto ma być takie, żeby sąsiada skręciło. Ch*j tam s150, ważne żeby było TDI 5.0. Druga rzecz to wesele. Na bogato ma być. Co prawda trza być w butach na weselu, ale obojętne w jakich. Podobno są tacy odklejeńcy na jakimś forum czy czymś, którzy twierdzą, że brązowe buty nie mogą być. Nie wiem, czy to prawda. Tak słyszałem. A z tym overlockiem to byłem ja. Jarząbek. I jeszcze takie pytanie retoryczne: czy lepiej zjeść jeden stek z wołowiny wagyu, czy trzydzieści karminadli z psa pomielonego z budą? 6 Cytuj
Manul Opublikowano 3 Lipca 2025 Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2025 Znowu pedagogika wstydu . To już nie działa . Ludzie podróżują i widzą jak się ubiera i zachowuje ten mityczny dawniej Zachód . Wrzuć na luz chłopie . Zmień narrację . ?? Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.