Koval Opublikowano 3 Stycznia 2017 Zgłoś Opublikowano 3 Stycznia 2017 Tak. Przeróbka polega na wypruciu mankietu, odcięciu nadmiaru i ponownym wszyciu, Nie wiem jak to dokładnie wygląda od strony technicznej, ale na 'chłopski rozum' to ten pozostały mankiet wystarczy przed wszyciem obrócić o 180 stopni (prawa strona pozostaje prawą). Cytuj
SSlave Opublikowano 6 Stycznia 2017 Zgłoś Opublikowano 6 Stycznia 2017 Czyli pojedynczy mankiet na spinki nie jest zarezerwowany tylko do fraka? 1 Cytuj
wa000 Opublikowano 6 Stycznia 2017 Zgłoś Opublikowano 6 Stycznia 2017 7 godzin temu, SSlave napisał: Czyli pojedynczy mankiet na spinki nie jest zarezerwowany tylko do fraka? Macaroni pisał kiedyś o casualowych koszulach na spinki: http://macaronitomato.blogspot.co.nz/2013/03/spinko-guzik.html 1 Cytuj
bosstonne97 Opublikowano 13 Stycznia 2017 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2017 Panowie, kupiłem sobie koszulę Lantiera. Zastanawia mnie, czy przed pierwszym użyciem wyprać ją? Co o tym sądzicie? Cytuj
White Haven Opublikowano 13 Stycznia 2017 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2017 Kiedyś nie prałem, ale ostatnio zacząłem żeby przyspieszyć proces kurczenia koszuli przed ewentualnymi poprawkami krawieckimi. Cytuj
bosstonne97 Opublikowano 13 Stycznia 2017 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2017 Jednak czy jest to dobry wybór? Ja nie mam zamiaru patrzeć jak maleje mi ona w oczach, jeszcze przed studniówką- tak ważnym wydarzeniem. Teraz leży bardzo dobrze, szczególnie kołnierzyk jest w odpowiednim rozmiarze przez żadnych ucisków. Jednak myślałem, że istnieje pewna zasada która mówi "pierz chłopie!" Cytuj
Wodzu Opublikowano 13 Stycznia 2017 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2017 Jeśli studniówka będzie udana, to tuż po jej zakończeniu istnieje tylko jedna zasada - pieprz chłopie! Cytuj
White Haven Opublikowano 13 Stycznia 2017 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2017 Dlatego nie kupuje się koszul dopasowanych na styk. Przecież i tak będziesz ją prał po użyciu Koszula kurczy się zazwyczaj symbolicznie, z mojej praktyki po 2-3 praniach, dalej masz spokój. A względy higieniczne oczywiście są ważne. Cytuj
bosstonne97 Opublikowano 13 Stycznia 2017 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2017 Po napisaniu tych słów domyśliłem się że tak zostanę one użyte To teraz dopiero się dowiaduję żebym kupował większe koszule... Zawsze myślałem, żeby ją dopasować i będzie dobrze a nigdy nie chciałem ryzykować kupując trochęwiększa koszulę z myślą o tym, że będzie źle leżała jednak, to może być dobry sposób. Najwyżej później można wyprać w trochę większej temperaturze i będzie dość dopasowana. Człowiek jednak cały czas się uczy. Jednak słuchaj. Mam już jedną Lantiera, prałem już kilka razy i nadal leży dobrze. W sumie nie zauważyłem żeby rozmiar się zmienił- naprawdę. Tzn nie wiem jaki był kołnierzyk na początku, teraz jest na styk, mógłby być nawet 0,5 cm większy- jednak ogólna ocena jej po ponad roku i niejednej imprezie jest dośc pozytywna bo się w nią mieszczę, ciągle leży dobrze. Rękawy raczej też się nie skróciły zbytnio. Cytuj
White Haven Opublikowano 13 Stycznia 2017 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2017 Może inaczej żeby nie wprowadzić cię w błąd, koszula jeżeli nie jest z ciulowego materiału kurczy się nieznacznie - finalnie ok. 0,5 -1 cm maks. W moim przypadku ma to głównie znaczenie przy kołnierzyku, czasem przy rękawach jeżeli są na styk. I nie każda na 100% się skurczy. Zwyczajnie lepiej brać na wszelki wypadek lekką poprawkę. EDIT Ale są wyjątki - mam kilka koszul Ralpha Laurena (na oko popelina) z TK Maxxa - kurczyły się długo i sukcesywnie po każdym praniu. Teraz mogę je nosić tylko z podwiniętymi rękawami. Dobrze że to typowy casual i brałem ze sporym zapasem Cytuj
bosstonne97 Opublikowano 13 Stycznia 2017 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2017 Jasne, rozumiem. Jednak dziekuję Ci za tę uwagę, jest cenna. Jednak wiesz, minimalne się jej zmniejszenie raczej nie psuje całego odbioru. Bo gdyby wzią rozmiar większy, koszula wtedy znacznie inaczej wygląda. Zależy też pewnie czy jest akurat na styk. No tak, pewnie jesteś dość szczupły. Jeśli chodzi o kołnierzyk, mam podobnie. Kołnierzyk w prawie wszystkich markach muszę mieć 38 bo wtedy jest dość dopasowana i leży dobrze. Jak widać, można dość felernie trafić Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 13 Stycznia 2017 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2017 Wszystkie koszule po zakupie należy od razu wyprać, by pozbyć się chemii, nawet te topowe. Zawsze czuć, że ktoś założył nieprana, świeżo kuoiona koszule, bo te chemikalia w materiale dość charakterystycznie reagują z potem Cytuj
Najmniejszy Opublikowano 13 Stycznia 2017 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2017 Ja już nie wiem, w co wierzyć, jak przy stałych wymiarach szyi (a przynajmniej na to wskazuje dopasowanie pozostałych paru koszul), dwie koszule, które przez wcześniejszy około rok były regularnie prane bez żadnych zmian rozmiaru, w ciągu miesiąca nagle obie skurczyły się tak, że w szyi były już obcisłe (wedle zasady, że nie ma ubrań za ciasnych, są tylko seksownie obcisłe). Więc najwyraźniej Lamberty kurczą się przy dokładnie siedemnastym praniu, alboco Cytuj
White Haven Opublikowano 13 Stycznia 2017 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2017 A to faktycznie dziwne. Może coś z ustawieniami pralki pokręciłeś? Cytuj
bosstonne97 Opublikowano 13 Stycznia 2017 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2017 Pierzecie koszule w pralce? Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 13 Stycznia 2017 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2017 A prasujesz z dużą ilością pary? Ja tak mam jak żona co skapi pary uprasuje mi koszule Cytuj
Koval Opublikowano 13 Stycznia 2017 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2017 @bosstonne Oszalałeś???!!! 1 Cytuj
bosstonne97 Opublikowano 13 Stycznia 2017 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2017 Ależ skąd. To chyba podchodzi pod profanacje koszuli Jednak użytkownik White Haven z tymi ustawieniami pralki w tmeacie koszule mnie bardzo zaniepokoił Cytuj
pi_senny Opublikowano 13 Stycznia 2017 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2017 Pierzecie koszule w pralce? Pierzemy w rzece. 6 Cytuj
Najmniejszy Opublikowano 13 Stycznia 2017 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2017 Pranie było zawsze wykonywane tak samo, podobnie jak prasowanie, więc pozostaje to dla mnie zagadką. Ale lubię koszule dopasowane i w szyi, więc nie płaczę, tylk ot, dzielę się ciekawostą. Cytuj
bosstonne97 Opublikowano 13 Stycznia 2017 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2017 2 minuty temu, xkoziol napisał: ... ale tylko gdy poranna rosa pokrywa nadrzeczne łąki, po których biegają boso błękitnookie dziewice. To w ostateczności wy pierzecie czy te dziewice? Bo to robi ogromną różnicę. Cytuj
bosstonne97 Opublikowano 13 Stycznia 2017 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2017 1 minutę temu, xkoziol napisał: W ostateczności jak rozumiesz to co napisałem? Jedynie mogłem domyślać się co też mogłeś ukryć w tej dygresji. A nóż obowiązki prania koszuli przechodzą- jak to zazwyczaj ma miejsce- na kobietę; wtedy te piękne rączki będą zapracowane dopieraniem niebywale delikatnej bawełnianej koszuli, uszytej z najwyższej jakości włoskich materiałów przez równie piękne kobiece dłonie gdzieś w zachodniej części Europy. Cytuj
pi_senny Opublikowano 13 Stycznia 2017 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2017 Nie, one po prostu czekają na skurczone koszule. Cytuj
Koval Opublikowano 13 Stycznia 2017 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2017 Źle, źle, źle - koszule piorą dziewice! A jeśli koszule się skurczą to znaczy, że dziewice ktoś pohańbił i potrzebujesz nowych dziewic... Cytuj
bosstonne97 Opublikowano 13 Stycznia 2017 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2017 Coś tak czułem że to te dziewice piorą! Jednak, drogi przyjacielu, proszę nie zwalać całej winy na dziewicze rączki- materiał był po prostu funta kłaków wart. Naprawdę, dla dobrego własnego lepiej to zgonić na niedopracowanie makaroniarzy. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.