pirat Opublikowano 25 Października 2012 Zgłoś Opublikowano 25 Października 2012 Tak i to jest oczywiste, kamień by się nad tym nie zastanawiał. Chodzi o sam fakt, że ludzie pracujący w zawodach bez dress codu, piszą o łamaniu dress code'u pokazując różne przykłady jak to zrobić. A dla ludzi na których ten dress code jest wymuszony w oficjalny lub nieoficjalny sposób, może to nie być takie proste.Zupełnie jak (podkreślenie moje): Oscar Wilde, swego czasu hiperdandys. Dla tych co zawzięcie dyskutują o być albo nie być brustaszy we fraku, którego nie posiadają, mogą dostrzec białą poszetkę w dwurzędowym, wizytowym surducie. Cytuj
Mr.Consigliere Opublikowano 25 Października 2012 Zgłoś Opublikowano 25 Października 2012 Czasem dress code może się sprowadzać do stwierdzenia: w pracy wymagamy chodzenia w garniturze. I wtedy takie porady mogą być przydatne. Bez żadnych dalszych wskazówek wszyscy wiemy co można zaobserwować. Ja spędziłem ostatnio trochę czasu w US, wśród urzędników nie pierwszej linii, ale mających kontakt z petentem. Gdyby ktoś chciał zrobić parodię The Sartorialist - nie ma lepszego miejsca Cytuj
Marek2011 Opublikowano 8 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2012 Wiem, że teczka w ciemnym brązie załatwia sprawę. Zdumial mnie tylko tok myślenia: praca = czarne buty. Cytuj
Stormont Opublikowano 8 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2012 Szczerze mówiąc, to do pracy w ciemnobrązowych butach pozwalają sobie chodzić ludzie, którzy raczej świadomi są zasad i estetyki klasycznej męskiej elegancji. Bez przesady. Cytuj
lodzermensch Opublikowano 8 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2012 Wiem, że teczka w ciemnym brązie załatwia sprawę. Zdumial mnie tylko tok myślenia: praca = czarne buty. mnie też. myślę, że to przerysowanie związane z generalna zasadą dla strojów formalnych. Idąc tym tokiem myślenia brązowe buty zarezerwowane były by tylko na "po godzinach". Cytuj
bigbadwoof Opublikowano 8 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2012 Wiem, że teczka w ciemnym brązie załatwia sprawę. Zdumial mnie tylko tok myślenia: praca = czarne buty. O dresscodzie mówimy w przypadku korporacji, a więc instytucji bardzo zhierarchizowanych i nie premiujących (wręcz karzących) za nonkonformizm. Trochę jak w wojsku. Jeżeli ktoś się decyduje na taką pracę, to powinien się pldporządkować. Wiem, też się kiedyś buntowałem Ale potem doszedłem do wniosku, że jednak w pracy podstawą ubioru jest pewnego rodzaju understatement. Czyli możesz wygladac dobrze, nawet lepiej od innych, ale jednocześnie zbytnio się nie wyróżniać. Ten kto ma dostrzec na pewno dostrzeże i doceni Ekstrawagancje (a klasyczny dresscode jednak jako ekstrawagancje traktuje brązowe buty) są nieprofesjonalne. Oczywiście wszystko zależy gdzie pracujesz, jakie masz stanowisko i z kim się w pracy spotykasz. Na przykład im wyżej jesteś w hierarchii tym mniej Ci wypada ale więcej wolno, aż do momentu gdy jesteś tak wysoko, że już Ci wszystko wolno/wypada Cytuj
Koval Opublikowano 8 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2012 Koźle - możesz rozwinąć? (proszę ) Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 8 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2012 To ile ci wolno tak naprawdę zależy tylko od ciebie Cytuj
rafikens1000 Opublikowano 9 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2012 Miałem okazję pracować w tym samym wieżowcu co E&Y w Warszawie i Wam powiem,że ten cały dresscode to jedna wielka ściema Pracownicy tejże firmy należeli raczej do osob psujących wizerunek miejsca (polowki,kolorowe koszule casual na wierzchu,dżinsy, smycz z kartą wejściowa na szyi przez wszystkie dni w tygodniu). Tylko wśród wyżej sytuowanych pracowników widziałem starania utrzymania biznesowego ubioru, ale to też z różnym skutkiem. Ogólnie ludzie pracujący w korporacjach raczej się odziewają,aniżeli ubierają. A Polacy mają takie dobre zdanie o sobie,że pomimo kilku oczywistych rodzynków w sprawach ubioru, nie robią na nich wrażenia i postrzegają je za wyraz "dandysowatości". Pozdrawiam Cytuj
White Haven Opublikowano 9 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2012 U mnie to samo, a pracuję w dziale obsługi prawnej dużej, polskiej korporacji. Cytuj
Kyle Opublikowano 9 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2012 Miałem okazję pracować w tym samym wieżowcu co E&Y w Warszawie i Wam powiem,że ten cały dresscode to jedna wielka ściema Pracownicy tejże firmy należeli raczej do osob psujących wizerunek miejsca (polowki,kolorowe koszule casual na wierzchu,dżinsy, smycz z kartą wejściowa na szyi przez wszystkie dni w tygodniu). Tyle że pracownicy E&Y mający na codzień kontakt z klientem najczęściej są w terenie, więc trudno ich spotkać w owym wieżowcu, a ich właśnie przede wszystkim tyczy się DC. Być może widywałeś ludzi od IT, HR, PR i innych liter alfabetu . Cytuj
stock Opublikowano 9 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2012 Miałem okazję pracować w tym samym wieżowcu co E&Y w Warszawie i Wam powiem,że ten cały dresscode to jedna wielka ściema Pracownicy tejże firmy należeli raczej do osob psujących wizerunek miejsca (polowki,kolorowe koszule casual na wierzchu,dżinsy, smycz z kartą wejściowa na szyi przez wszystkie dni w tygodniu). Tyle że pracownicy E&Y mający na codzień kontakt z klientem najczęściej są w terenie, więc trudno ich spotkać w owym wieżowcu, a ich właśnie przede wszystkim tyczy się DC. Być może widywałeś ludzi od IT, HR, PR i innych liter alfabetu . Oczywiście, że tak. I z tych wymienionych na taki każual mogli sobie pozwolić najczęściej tylko pracownicy IT. Ścisły dresscode to ściema, ale garnitur jest (najczęściej) obowiązkowy. Cytuj
Karczmarz Opublikowano 9 Listopada 2012 Zgłoś Opublikowano 9 Listopada 2012 Jesli chodzi o dress code, to potrafi czasem byc mylacy. Ostatnio bylem na wyjezdzie sluzbowym w Londynie, w biurze wszyscy w garniturach (abstrahujac od tego czy dobrych, dobrze dopasowanych etc. - pod tym wzgledem bywa roznie), poznaje pierwszy raz szefa mojego szefa, wyglada nienagannie, garnitur z wysokiej polki etc. mysle sobie spoko. Jakiez bylo moje zdziwienie gdy na towarzyskie spotkanie po pracy gosc przyszedl w wiszacym, rozciagnietym i wysluzonym dresie, zjechanych tenisowkach itp. kompletnie inny czlowiek mozna by powiedziec Pierwsza reakcja to dosc silny dysonans i lekkie zmieszanie Cytuj
pirat Opublikowano 5 Września 2013 Zgłoś Opublikowano 5 Września 2013 Proper fuckin’ conservative business attire, this is what it looks like. No droopy shoulders, no sprezzy PS, no bullshit. Refreshing to see it done right. Franco Carraro & Barnabo Bocca. http://italianindustrialist.tumblr.com/ Cytuj
Bartek Opublikowano 5 Września 2013 Zgłoś Opublikowano 5 Września 2013 Ale szara perła (albo coś podobnego) w butonierce jest. Cytuj
pirat Opublikowano 12 Września 2013 Zgłoś Opublikowano 12 Września 2013 Pojawiło się w temacie Humor ale sądzę warto by przynajmniej część tu trafiła (pomimo, że to "Pochwała lemminga w pełnej krasie") jak powinien ubierać się początkujący bankier?http://www.businessinsider.com/how-to-dress-the-part-on-wall-street-2013-8 If you aren’t confident in your innate fashion sense, keep the shoes black when wearing a suit. There’s no need to attempt hazel Bottega Venetas and a matching belt with a monastral blue suit. In most cases, you can’t pull it off. Cedar shoetrees are an absolute must. Leave the pink Richard James socks at home. Calvin Klein or Giorgio Armani makes some great calve-high plain black socks that never change with the season. And just as Michael Jordan insisted on a new pair of shoes every game, you need to keep the socks fresh. The ‘no socks’ look is disgusting, and is actually a stated violation of many corporate dress codes, particularly for banks. You can’t go wrong with two-button, notched-lapel, and single-breasted. Skip the three-button suit altogether. No need to go above 160 per inch thread count. Between the abrasive Herman Miller chairs and the drunken nights out, they don't last. And it goes without saying; buy as many suits as you can reasonably afford. But don’t waste your money buying off-the-rack at Barney’s or Bergdorf; go bespoke. (mój ulubiony punkt) It’s a cliché because it’s true; the most expensive suit is the one you wear the least. Thanks to Hank Paulson, Nike running watches and Livestrong bracelets were to 2004 what Lloyd's stubble beard has been to 2012-13. There are quite a few senior guys that still wear a Nike sport watch, intentionally, or even no watch at all. #1: Not wearing a watch is the new Patek. Pocket squares are for washed-up, unemployable ex-bankers, turned CNBC guest pundits, i.e. a guy who takes himself far too seriously and has a massive chip on his shoulder. Wedding rings, watches, and cufflinks are the only acceptable form of jewelry for a man. Unless the Dalai Lama gave you that bracelet, leave it at home. Read more: http://www.businessinsider.com/how-to-dress-the-part-on-wall-street-2013-8#ixzz2efmNs31t Cytuj
kubao Opublikowano 12 Września 2013 Zgłoś Opublikowano 12 Września 2013 Ten poradnik służy do wyśmiania stylu bankierów z Wall Street. Więcej tutaj: http://www.esquire.com/blogs/mens-fashion/business-insider-goldman-sachs-dressing-0813 Cytuj
pirat Opublikowano 12 Września 2013 Zgłoś Opublikowano 12 Września 2013 Tak, wiem o tym. Natomiast wybrałem punkty, które moim skromnym zdaniem, mają sens. Upraszczają proces decyzyjny przed wyjściem do (korpo)pracy czyli miejsca gdzie indywidualizm nie jest pożądaną cechą u młodszego (czasami nie tylko) pracownika. You also need to remove from your life the day-to-day problems that absorb most people for meaningful parts of their day. “You’ll see I wear only gray or blue suits,” he said. “I’m trying to pare down decisions. I don’t want to make decisions about what I’m eating or wearing. Because I have too many other decisions to make.” http://www.vanityfair.com/politics/2012/10/michael-lewis-profile-barack-obama Cytuj
bigbadwoof Opublikowano 19 Września 2013 Zgłoś Opublikowano 19 Września 2013 Nie wyśmiewałbym stylu "bankierów z Wall Street". Zarówno w NY jak i w Londynie "bankierzy" ubierają się daleko lepiej niż średnia naszego forum. Gordon Gekko w filmie też. Nie widzę też niczego wartego wyśmiania w przytoczonych powyżej zasadach. 2 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.