Fingor
Użytkownik-
Postów
366 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Fingor
-
Cóż, ja się przychylam do opinii, że młodzi ludzie z fajkami wyglądają raczej śmiesznie Sam próbowałem, ale na razie zostaję przy cygaretkach. Papierosy palę bardzo rzadko, nie widzę w nich większych smakowych walorów. Cygara nigdy, ale przymierzam się od jakiegoś czasu. Co do tabaki - zażywam ją od dość dawna raz na jakiś czas i nigdy pobudzających efektów nie zauważyłem. Natomiast dobra takaba,a szczególnie modne ostatnio schmalzery są świetnym doświadczeniem dla konesera tytoniu. Choć faktycznie łatwo się ją zażywa, to spierałbym się, czy można z niej korzystać wszędzie. Zażywanie tabaki na ulicy jest nie tylko mało praktyczne, ale przyciąga uwagę. Ludziom wszystko, co wciągane nosem kojarzy się z narkotykami.
-
Smoking na początku był strojem nieformalnym, więc moim zdaniem frakowe wyłogi (skoro czepiamy się nazywania klap marynarki wyłogami róbmy to też w drugą stronę ) są bardziej formalne.
-
Szczerze mówiąc bardziej przemawia do mnie tłumaczenie, że nosząc parasol w ten sposób możemy obserwować szpic i mniej prawdopodobne jest, że kogoś nim trafimy Choć faktycznie można uznać taki chwyt za akcentujący gotowość, pozytywną agresję. Ja też nie rozumiem aktu nieotwierania parasola w czasie deszczu - owszem, pierwotną rola parasoli było osłanianie przed słońcem, jednak dzisiejsze produkowane są z myślą o chronieniu przed deszczem. Poza tym może i wygląda się majestatycznie stawiając czoła ulewie z jedynie podniesionym kołnierzem płaszcza, jednak ciężko to wrażenie utrzymać wkraczając do pomieszczenia z przemoczonym ubraniem i włosami
-
Powedziałbym, że to po prostu amerykanskie podejście Co do latte - dotychczas też tak uważałem, jednak w Karmie (bo tak nazywa się rzeczona kawiarnia) latte jest przyrządzane w sposób znacznie odbiegający od sieciówkowego standardu - bardziej przypomina właśnie tamtejsze flat white. Od typowego latte jest znacznie mocniejsza, ma mniej piany. Dodatkowo wspomniany blend jest naprawdę stworzony do takiego sposobu podania, mleko w żadnym stopniu nie gasi smaku kawy.
-
Syfon w polskiej kawiarni? Marzenie W Polsce, a przynajmniej w Krakowie też zaczyna się coś w tym kierunku ruszać. Jakiś czas temu odkryłem lokal serwujący doskonale przygotowaną kawę z blendu Revelation londyńskiego Union. Od tego czasu rzadko zdarza mi się pić kawę w domu, a zamiast espresso coraz częściej zamawiam latte. Dawniej uznałbym to za zdradę, ale tego po prostu trzeba spróbować
-
Znalezienie dobrej kawiarni w Polsce nadal jest w Polsce wyzwaniem. Sieciówki serwują często bardzo przyzwoitą kawę, polskie Coffeeheaven jest moim zdaniem tutaj chlubnym przykładem. Problem pojawia się, kiedy szukamy czegoś więcej.
-
Nie chodzi mi tylko o ubieranie ich do oficjalnego garnituru, raczej o ich miejsce (bądź jego brak) w szeroko pojętej "klasyce".
-
Szukając czegoś na blogu Macaroniego trafiłem na wpis o trampkach do garnituru, stąd pytanie - jak zapatrujecie się na najprostsze, klasyczne Chucks? W Polsce mimo rosnącej popularności nadal chyba kojarzą się głównie z chińskimi butami za grosze z hipermarketu. Są jednak wynalazkiem ledwie 15 lat młodszym od niezaprzeczalnie klasycznego trencza Burberry. Jakie jest Wasze zdanie?
-
Oczywiście, że tak jest. Podkreślając, że po zabiegu perfumy czuć było z bardzo małej odległości miałem na myśli dystans 2-3 cm. Męskie zapachy powinny być wyczuwalne przy naprawdę bliskim podejściu. Dodajmy, że mężczyźni wylewający na siebie perfumy w ogromnych ilościach mają często również wyjątkowo marny gust, jeśli o nie chodzi U kobiet dystans ten jest znacznie większy, jednak sporej ilości pań i tak udaje się go przekroczyć.
-
Na razie na brak letnich zapachów nie narzekam, skupię się więc na osaczaniu w Krakowie osoby, która ma Molecule 01 i CdG do rozlania
-
Na Boga, espresso, nie ekspresso Ciekawy jest również libański sposób przygotowania kawy. Zanim w ogóle wsypiemy do tygielka kawę, trzeba przyrządzić w nim cukrowy syrop ("moc" zależy od preferencji). Dopiero do takiej mikstury wsypujemy kawę. Jest nie tylko słodsza od typowej kawy po turecku - syrop ma wyższą temperaturę wrzenia, niż czysta woda. Przygotowana tak kawa jest mocniejsza, ale nie traci na smaku tak jak napar, któremu pozwoli się swobodnie wrzeć.
-
Numerów z kremami próbowałem już parę razy, zazwyczaj z mizernym efektem - zapach był wyczuwalny tylko z bardzo małej odległości. Co do "przyzwyczajania się" - prawda, jednak w tak ekstremalnym przypadku nie zaryzykowałbym kupna w nadziei, że tak się stanie Miałem tak z Lacoste Essential, początkowo zapach szybko przygasał, teraz trzyma się mnie stosunkowo długo jak na delikatną nutę.
-
Burberry Summer okrutnie mi się podoba, niestety w ogóle nie chce się trzymać mojej skóry, nie mam pojęcia czemu. Znika zupełnie w przeciągu pół godziny.
-
Wydaje mi się, że porównywanie tych w kategoriach lepsza/gorsza jest trudne. Kwestia gustu, byłbym w stanie zrozumieć osobę, która wolałaby kawę przygotowaną na modłę arabską od espresso. To trochę jakby porównywać tradycje herbaciane świata arabskiego z chińskimi czy japońskimi. Każda ma swoich zwolenników Rytuał przyrządzania kawy w ten sposób jest dla mnie świetny, a sam napój uznałbym za nie mniej szlachetny od espresso, choć to, jak wspomniałem, dwie różne kategorie.
-
Zdarzyło mi się, ale nie wiem, czy chciałbym pić taką kawę codziennie
-
W domu ostatnio korzystam z kapsułkowego systemu, z oszczędności czasu. Ale chętnie przerzuciłbym się na zwykły ekspres, albo mało znaną metodę parzenia w syfonie do kawy Jeśli chodzi o próbowane przeze mnie ziarna, to ostatnio moim absolutnym faworytem są blendy UNION Coffee. Dla "świadomych" dodatkowym plusem może być fakt, że jest to kawa fair-trade, palona w małych partiach w pozbawionym automatyzacji procesie. Warto jednak spróbować przede wszystkim dla smaku, który naprawdę ciężko równać do popularnych marek. Blendy Starbucksa to bardzo ciekawa rzecz - ich barowa kawa jest raczej przeciętna, natomiast wśród mieszanek do kupienia zdarzają się perełki
-
Nie spotkałem się z czymś takim w życiu - bardzo możliwe, że masz rację, materiał faktycznie drapuje przy krawędzi kieszonki w podejrzanie regularny sposób.
-
Cóż, mi w oczy bardziej od staromodnych guzików rzuciła się poszetka i ciekawy detal w butonierce - moim zdaniem udane przełamanie sztywnej poprawności korporacyjnego uniformu
-
Eleganckie dyscypliny sportowe. Stroje i akcesoria.
Fingor odpowiedział(a) na wojvv temat w Sala klubowa
Najprostszy kontrprzykład - piłka nożna. Na Wyspach zaczynała jako sport dla plebsu, pierwsze zasady pochodzą z połowy XIX wieku. Chłopi może i niezbyt przyczynili się do rozwoju sportu (chociaż myślę, że znalazłoby się parę dyscyplin z nimi związanych, zwłaszcza na południu Europy), nie można jednak zapomnieć o mieszczaństwie. -
No cóż, czego innego można się był spodziewać po wcześniejszych komentarzach odnośnie kandydatury Macaroniego? The Social Network jest zresztą moim zdaniem świetnym filmem
-
Świetne, zwłaszcza C&J i Johnston & Murphy, Floresheim wyglądają również ciekawie
-
Nie masz może jakiegoś adresu ze sprawdzonymi saddle shoes?
-
Rozumiem, nie da się ukryć, że ma to sens
-
@frankenstein - pierwsze saddle shoes są moim zdaniem bardzo ładnymi, casualowymi butami A to patriotyczne zacięcie!
-
Moim zdaniem ciężko o narzucenie standardu - jeśli szukamy poparcia w językach obcych, to w niemieckim, angielskim i francuskim słowo Manschette/manchette/cuff odnosić się może zarówno do mankietów koszuli, jak i spodni. Moim zdaniem możemy pozostawić tu dowolność, którą mają przywoływani jako autorytety obcokrajowcy . Jeśli jesteśmy w tematyce lingwistycznej - z ciekawości, czemu nazywasz ten wzrór kratą "Prince de Galles", Üxküll? Rozumiem użycie angielskiej nazwy "Prince of Wales check", polskiej "kraty Księcia Walii", ale francuskiej? W temacie - uważam, że mankiety są bardzo stylowym detalem, szczególnie w spodniach noszonych na co dzień. Jestem wysoki, więc nie mam problemów z pozornym skróceniem linii nóg, uważam wręcz, że wysokim osobom mankiety służą - dają bazę, solidną podstawę dla wysokiej sylwetki. Nie zgodzę się, że źle wyglądają ze spodniami o wąskim kroju, moim zdaniem nie ma to szczególnego znaczenia - spodnie od Ambrosiego, które pokazał Macaroni, czy ostatnie spodnie eye-lipa od Kruszewskiego mogą tutaj służyć jako przykłady.
