Fingor
Użytkownik-
Postów
366 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Fingor
-
Różne są wersje, niektórzy twierdzą, że to angielski król nie mógł się dopiąć. Niemniej dzisiejsze marynarki krojone są z przeznaczeniem do zapinania guzika w punkcie środkowym i ew. powyżej w marynarce na trzy guziki.
-
Piękne buty, gccg
-
Nie używam na co dzień ze względów praktycznych, ale będę bronił pomady - żadna pasta, guma do włosów czy inny specyfik (o żelu nie wspomnę, nie wiem do czego się to nadaje, bo do włosów na pewno nie) nie utrwalają i dają takiej kontroli nad fryzurą, jak ona Nie jest też aż tak trudna w użyciu, a efekt może być świetny - vide zdjęcie Granta z góry tematu. To właśnie połysk pomady był jedną z przyczyn jej popularności
-
Umiejętnie użyta pomada i odpowiednio ścięte włosy pomagają tego uniknąć - ponownie Mad Men świeci tu przykładem Myślę, że warto spróbować. Nic nie daje takiej kontroli nad kształtem fryzury. Poza tym niektóre pomady są nasycane naprawdę świetnymi zapachami, a utrzymują je dużo dłużej - przyda się to szczególnie tym, którzy często zapominają użyć wody toaletowej przed wyjściem z domu
-
Nie zapominajmy, że buty w Vistuli są elementem raczej z marginesu kolekcji, i Vistula jest jednak w dużym stopniu marką fashion. Dla Loake klasyczne obuwie to specjalizacja. Zresztą i w Vistuli da się znaleźć całkiem ładne, klasyczne buty, niemniej z jakością bywa różnie.
-
Z chęcią, w pokazanym przez Ciebie wydaniu, czy w takiej postaci to świetna alternatywa
-
Dlaczego więc na zdjęciu nr 3 biodra nie są tak zaokrąglone? To oczywiście również kwestia kroju, druga marynarka ma mocniejsze wcięcie w talii, niemniej perspektywa też zrobiła tu swoje.
-
Najpopularniejszym wśród mężczyzn środkiem do stylizacji włosów od lat '30 do mnie więcej '60 na zachodzie była pomada, zwana także brylantyną. Jeśli mówimy o fryzurach z Mad Men - podstawowym produktem tam jest pomada American Crew. Wymaga jednak sporej wprawy i niesie za sobą szereg ograniczeń - przede wszystkim pomada jest ciężka i tłusta, stąd też charakterystyczny połysk. Może jednak powodować problemy ze skórą, w gorące dni plami ubrania (pomada to wosk i oleje mineralne, więc nie zasycha) i ciężko wypłukać ją z włosów - na gęstsze pomady, na przykład Murray's mało pomagają nawet specjalne szampony. W Polsce jest z tym bardzo ciężko, ale w dobrej cenie można je (a także klasyczne produkty do golenia, toniki do włosów, wszystkie atrybuty łazienki konserwatywnego mężczyzny ) nabyć w http://www.pomade-shop.eu/epages/61591627.sf/en_GB/?ViewObjectID=309454. Sklep jest niemiecki, ale wysyłają do Polski. Polecam jako eksperyment, ale używanie jej na co dzień wymaga solidnego samozaparcia
-
Podejrzewam, że to kwestia perspektywy, choć można się domyślać, że książę Karol ma z tym problemy - kieszenie bez patek pozwalają ująć optycznie nieco centymetrów w tych okolicach.
-
Na pewno nie pomaga zdjęcie - faktury materiału, czy drobniejszych wzorów trzeba się domyślać - jak z tymi skarpetkami Podciągnięcie spodni i poza na pewno uwypukliły jeszcze znaczną szerokość nogawki, ale mimo wszystko zwęziłbym je do tych 20 cm. Z jakiego materiału są zrobione? EDIT - właśnie zauważyłem coś w butonierce To czarna supełkowa spinka? Nie sposób odgadnąć to ze zdjęcia.
-
Nie wiem, może to kwestia gustu, ale niezbyt podoba mi się zestaw. Marynarka jest bardzo wąska w talii , a spodnie bardzo szerokie - w dodatku nawet opuszczone o te 1,5 cm będą moim zdaniem za krótkie na taką szerokość nogawki. Przede wszystkim jednak zestaw jest dla mnie przeładowany. Gustuję ostatnio w raczej monochromatycznych zestawach, z ew. jednym elementem w kontrastowym kolorze. Tutaj każda rzecz wydaje się być z innej bajki. Szczególnie zaś nie pasują mi skarpetki - zielony gryzie się z czerwonymi spodniami.
-
Bardzo ładny zestaw, uwagę zwracają przede wszystkim piękne buty
-
Jakiś czas temu słyszałem anegdotkę, być może nieprawdziwą, że Vacheron Constantin wprowadził jakiś rodzaj mikroskopijnych oznaczeń po tym, jak grupa firmowych ekspertów mająca odróżnić oryginalny zegarek od wysokiej klasy podróbki, wybrała ten drugi Niemniej owszem, da się stworzyć niezwykle wierną, a znacznie tańszą podróbkę. Będąc w Turcji odwiedziłem fabrykę biżuterii i zegarków. Oprowadzający nas pracownik opowiadał, że fabryka weszła w jakiś sposób w posiadanie projektu Rolexa. Jego angielski był daleki od doskonałości, więc nie do końca zrozumiałem jak Wyprodukowali więc serię zegarków opartych o ten projekt, z wielką dbałością o szczegóły (część fabryki odpowiedzialna za zegarki była już raczej manufakturą, i to całkiem profesjonalnie wyglądającą, choć nie jestem ekspertem ). Jednocześnie koszt takich zegarków stanowił około 1/4 ceny egzemplarza z logiem Rolexa.
-
Sam Amazon obsługuje, powyżej 25 funtów nawet darmowo Ograniczenia pochodzą raczej od SW.
-
Ja tak samo, zapach jest dla mnie raczej mydlano-mdły
-
Najpopularniejsze określenie takiej podeszwy to moim zdaniem słonina - sprzedawcy powszechnie je rozumieją Moim zdaniem jest bardzo w wygodna, faktycznie jest miękka i nieco "lejąca", jednak jeśli o komfortowe, casualowe buty na wiosnę zamszowe desert boots na słoninie nie mają sobie równych Choć na długie spacery faktycznie się nie nadają.
-
Inverness Cape to nie sama pelerynka, lecz płaszcz z taką pelerynką. Jak widać na ostatnim obrazku Inverness Coat ma nie pelerynę, lecz szerokie, czasem rozcięte rękawy.
-
Mam buty z Venezii i Kazara i obie pary pozostawiają wiele do życzenia. Venezie wykonane całkiem porządnie, skóra też przyzwoitej jakości, ale znaleźć u nich klasyczne, proste półbuty to cud - problemem są przede wszystkim kwadratowe noski. Co innego buty casualowe, co sezon znajdzie się jakaś perełka, a ceny mają atrakcyjne. Co do Kazara - w tym roku nagle potrzebowałem nowych butów, nie było czasu na zamawianie przez internet, a i budżet był mocno ograniczony. Najlepszymi butami, jakie udało mi się znaleźć były lotniki z Kazara właśnie. Kopyto jest całkiem ładne, skórzana podeszwa podzelowana gumą, skóra sprawiała wrażenie niezłej. Okazało się, że cały but jest jednak bardzo delikatny, po 4-5 dniach noszenia obcas jest bardzo mocno wytarty, skóra bardzo łatwo się rysuje. Jak na taką cenę nie są złe, niemniej gdybym miał czas, wolałbym poszukać czegoś innego.
-
Jeszcze rok, może dwa lata temu widziałem u lokalnego fryzjera brzytwę.
-
Nie widzę możliwości, nawet sieci w stylu Venezia czy Kazar nie schodzą bez przecen poniżej 300 zł. A klasyczny design jest niestety w 99% przypadków obcy tym sklepom, a jak już się coś trafi - jakość nie jest wysoka.
-
gccg, ostatnio każda Twoja propozycja sprawia, że chcę ruszyć swoje wszelkie rezerwy
-
Wydaje mi się, że to jednak kwestia praktyki - mój dziadek od zawsze goli się właśnie maszynką na żyletki i posługuje się nią perfekcyjnie. Mnie też to kusi, maszynka na żyletki (używana z wprawą) jest ponoć lepsza dla skóry, mniej jest problemów z zarostem itd. Poza tym to kawał metalu, a nie pusta aluminiowa zabawka
-
Szkoda tylko, że nie wysyłają do Polski
-
Penny Loafers wyglądają naprawdę dobrze
-
Każde źródło podaje inną informację - jedni twierdzą, że to konkretna nuta zapachowa, inni że to "wspomagacz" wykorzystywany powszechnie w perfumach. Muszę wypróbować osobiście, ale zanim to zrobię chętnie zapytałbym kogoś, kto miał z tym do czynienia
