Fingor
Użytkownik-
Postów
366 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Fingor
-
Stylistyczne koszmary - aktorzy, piosenkarze, politycy
Fingor odpowiedział(a) na Brzydalllo temat w Sala klubowa
Kolejny przykład twórczego podejścia do użycia czarnej koszuli -
Stylistyczne koszmary - aktorzy, piosenkarze, politycy
Fingor odpowiedział(a) na Brzydalllo temat w Sala klubowa
Może i może wyglądać ok, ale zdecydowanie klasyczne zestawienie to to nie jest W ogóle ciężko moim zdaniem o miejsce dla czarnej koszuli w klasycznych zestawieniach. -
Przez ostatnie kilka sezonów przechodziłem kilka par espadryli i bardzo je sobie chwalę - miałem je na sobie nawet dziś, niestety nie robiłem zdjęć Swoje zdobywam przez znajomych podróżujących co roku do południowej Francji. Kosztują w granicach 5-10 euro i jakością zdecydowanie przebijają te dostępne w polskich sieciówkach. To buty typowo na jeden sezon, oczywiście jasne szybko się brudzą (aczkolwiek przemycie lnianego/bawełnianego płótna, z którego są wykonane nie jest wielkim problemem) i podeszwa po jakimś czasie się wypacza. Ciężko jednak o bardziej przewiewne obuwie. Moim zdaniem doskonały wybór do nieformalnych, letnich stylizacji. EDIT. Bląd logiczny
-
Jak powiedziałeś - nudny i szary Pisałem o tym kiedyś na forum - rzecz w tym, że garnitury, czy nawet sportowe zestawy trzeba umieć nosić. Na niemal wszystkich licealistach i zdecydowanej większości studentów koordynowane zestawienie marynarka+odd trousers to będzie za dużo. Konserwatywne, brytyjskie podejście do kwestii kolorystyki i dopasowania tylko pogorszy sprawę. Znam kilku miłośników angielskiego stylu w przedziale wiekowym 16-24, kilku też pojawiło się na forum. Mój wniosek jest taki, że rzadko przynosi to dobre efekty. Ubranie w ich przypadku zaczyna być przebraniem. Styl preppy jest moim zdaniem optymalną opcją dla eleganckiego studenta, ponieważ jest skrajnie nieformalny. Marynarka na co dzień nie jest obowiązkowym elementem, fit, kolory i desenie są dopasowane do młodych ludzi. Jak pisał dsc - trzeba mieć wyczucie i umiar, ale można to powiedzieć o niemal każdym stylu.
-
To drugie
-
http://morris.se/collection.html Bardzo ciekawa, współczesna interpretacja stylu preppy. Dla niektórych pewnie zbyt fashionable, ale moim zdaniem to propozycja dla studenta zdecydowanie ciekawsza
-
Moim zdaniem w zamówieniu, niezależnie od metody, najważniejszy jest rezultat. Możemy bronić polskich krawców, ale niestety fakty są brutalne - na forum sporo jest przykładów słabo spasowanych marynarek od polskich krawców. Nie widzę w czym taki produkt jest lepszy od dobrego, a nawet jedynie przyzwoitego MTM. Poza tym z wypowiedzi na forum można wywnioskować, że panowie z Balthazara dużo lepiej, niż większość popularnych na forum krawców starej daty, doradzają w kwestiach stylu czy dopasowania. Można się oczywiście kłócić, czy opłaca się zamawiać w MTM w cenie wyśmienitego polskiego bespoke - szczególnie, że ze stylem neapolitańskim eksperymentuje również Zaremba. Niemniej MTM Balthazara pod względem efektów (i oczywiście również ceny) przewyższa znacznie poziom sporej części pojawiających się na forum krawców bespoke.
-
Ślub studniówka chrzciny i inne - dyskusja i porady
Fingor odpowiedział(a) na PrzemoC temat w Męska elegancja
Khaki to właśnie odcień brudnego beżu. To nie przypadek, że za wielką wodą na chinosy (głównie te standardowe, beżowe, choć nie tylko) mówi się khakis Istnieje także w palecie X11 odcień ciemny, który faktycznie jest zielony. -
Mucha coraz częściej pojawia się jako akcesorium w segmencie fashion, budzi więc coraz mniejsze emocje. Jeszcze jedna moja obserwacja co do noszenia muchy. Jeśli chcemy zakładać muchę do marynarki na dwa guziki (kwestia długiego rozcięcia u góry), to lepiej wybrać koszulę z krytymi guzikami. Długi rząd białych guzików nad zapięciem marynarki wygląda moim zdaniem kiepsko. W ogóle zakładając muchę trzeba szczególnie bacznie zwracać uwagę na proporcje nad zapięciem marynarki. EDIT. Muchę bez marynarki trzeba nosić z dużą pewnością. Owszem, zwraca uwagę, ale po prostu trzeba nie dać się przytłoczyć. Moim zdaniem takie zestawienie trafia do wora z marynarkami w dumne kraty czy w nietypowym kolorze - trzeba mieć twarz, która się spod nich przebija.
-
Ja co prawda prezentuję niepopularne wśród młodszych użytkowników podejście do elegancji (mianowicie podejście lekko zdystansowane), ale mucha bardzo podoba mi się w stylizacjach nieformalnych. Szczególnie w takiej roli przekonuje mnie w letnich stylizacjach, nawet (o zgrozo!) bez marynarki. Poza tym dużo łatwiej niż w przypadku krawata można wprowadzić ją do takiego nieformalnego stroju. Z nieznanych mi przyczyn w smart casualowym otoczeniu nie budzi takich skojarzeń z elegancją, jak rzeczony krawat.
-
Tak czy siak - w sytuacji, która nie wymaga niezwykle formalnego i zgodnego z zasadami podejścia (jak okazje, na które zakładasz smoking) takie rozwiązanie będzie bardzo niepraktyczne. Moim zdaniem w tym wypadku lepiej kierować się oczywistymi względami wygody użytkowania niż faktem, że w latach '30 takie rozwiązanie nie było jeszcze stosowane.
-
Myślałem raczej o czymś internetowym, względnie niewymienionym na liście - Jan rozwiał moje nadzieje
-
Janie, masz jakieś namiary na sklep sprzedający buty Wolverine? 1000 Mile Boot śnił mi się po nocach, ale nie mogłem znaleźć sprzedawcy.
-
Pomijając fakt, iż strona Pitti Immagine nie podaje żadnych informacji o targach w październiku, to wyjazd na Pitti Uomo wiąże się z pewnym problemem - bilety dostępne są jedynie dla osób z imiennym zaproszeniem, albo związanych z branżą. Niestety nie ma wejściówek dla zwiedzających.
-
Z Krakowa, ale na jednym treningu się w moim wypadku skończyło
-
Jan trafił w sedno.
-
Ja bym to poważnie przemyślał - dwurzędówka bez szliców będzie mało praktyczna. Dostęp do kieszeni jest utrudniony, marynarka potrafi dziwnie układać się przy siadaniu. O ile przy smokingu jest to do przeżycia, to w garniturze do częstszego użytkowania moim zdaniem to niezbyt sensowne posunięcie.
-
Ja zdecydowanie wybrałbym brązowe z polaryzacją - polaryzacja zdecydowanie zwiększa komfort widzenia, tak samo jak (przynajmniej w moim przypadku) brązowe szkła.
-
Wybrałem się kiedyś z ciekawości na trening frisbee ulitmate, zabawna sprawa
-
Bardzo preppy, podoba mi się
-
Mi chodzi właśnie o grubość podeszwy i kształt kopyta, kolor jest moim zdaniem ok
-
@Proceleusmatyk Podobają mi się Twoje eksperymenty i Twój styl - jest bardzo sharp, kojarzy mi się ze stylizacjami z Vogue Uomo To kolejny Twój udany zestaw. Jedyne, co nie do końca mi pasuje to ciężki dół - "mankiety" są moim zdaniem nieco za szerokie o dobry centymetr, a buty również nie należą do szczególnie smukłych. Na moje oko średnio to gra z bardzo dopasowaną resztą. Poza tym moim osobistym zboczeniem jest niechęć do szarych koszul, ale to poboczna kwestia. Mimo wszystko jestem jak najbardziej na tak
-
Szarmant.pl - antropologia męskiej elegancji
Fingor odpowiedział(a) na zaki temat w Przewodnik miejski
Nie twierdzę, że trzeba być klasycznie i formalnie ubranym, żeby móc pretendować do miana "dbającego o wygląd". Sam ubieram się na co dzień raczej casualowo i "modnie", chociaż wykorzystuję bardzo dużo klasycznych elementów. Jest wyraźna różnica między założeniem szortów i t-shirtu w podróży (chociaż elegant wybrałby pewnie polo ), a traktowaniem czarnego t-shirtu i butów przeznaczonych (jak sama nazwa wskazuje) nie do chodzenia po mieście jako swojego codziennego szkolnego uniformu. To nie jest kwestia mitologizacji stroju, lecz budowania swojego wizerunku. Trzeba pogodzić się z faktem, że komfort nie jest najważniejszą i decydującą właściwością stroju w każdej sytuacji. Gdyby tak było, sandały ze skarpetkami, przyduże tureckie sweterki i polary powinny być uznawane za doskonały wybór. Prawie całe to forum traktuje przecież o tym, że styl jest nie mniej ważny od wygody. Argument ceny również mnie nie przekonuje - sam często poluję w second-handach, na wyprzedażach, w outletach. Jeśli komuś się chce, to się da. Problemem jest właśnie chęć, której zwolennikiem całorocznych i uniwersalnych butów górskich i czarnych t-shirtów brakuje. -
Moim zdaniem zaproponowane przez andershepa "spodnie w kancik" są strzałem w dziesiątke - celny, zrozumiały i dość wiernie oddający znaczenie termin
-
Tak tak, oczywiście cover Led Zeppelin, nie wiem czemu pominąłem w opisie! Mnie w soundtracku najbardziej zaskoczyło właśnie to, że można jednak zrobić udany cover takiego klasyka
