dziko
Użytkownik-
Postów
775 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez dziko
-
Luxire też wysyła za pomocą DHL Express i żadnego cła/VAT-u się nie płaci (a oni teraz też nie przedpłacają) więc może by i tak i tak. Jak rozmawiałem kiedyś z infolinią DHL Express sprawie przekierowania paczki, to między wierszami dało się wyczytać, że w dużej mierze bazują na deklaracji wysyłającego i tych o mniejszej zadeklarowanej wartości nie clą. A w temacie, na Yooxie jest teraz promocja 50% na wybrane produkty do niedzieli. Poza high-fashion jest nią objętych całkiem sporo "normalnych" rzeczy, zwłaszcza na marynarkach i garniturach - takie, powiedzmy, marynarki Luigi Bianchi Mantova w cenie poniżej 200 euro to dobra okazja, bo to powiedzmy jakość SuSu. Jest też co nieco spodni Incotex w granicach 60-70 euro, trochę fajnych płaszczy za 200-300 euro itd.
-
Konsensus jest taki, że dużo bezpieczniej wymiary spodni. Tak czy siak trzeba się nastawić, że pierwsze spodnie będą pewnie miały jakieś wady, zwłaszcza w okolicy siedzenia, i dopiero przy drugich będzie z grubsza dobre dopasowanie.
-
No to w sumie wychodzi, że może tak strasznie się nie różnimy poglądami, tylko inaczej rozkładamy akcenty. Swoja drogą przepraszam kolegę @Haz, że mu takiego off-topa zrobiłem w wątku o bardzo ładnej przecież (pomimo moich subiektywnych zastrzeżeń, które mogą wynikać też z nadinterpretacji zdjęć) marynarce. Z tą wygodą to jest faktycznie bardziej skomplikowana sprawa, marynarki w kroju brytyjskim słyną wszak z rozbudowanej konstrukcji, ale też przecież obszerniejszego kroju i chyba nie są strasznie niewygodne, skoro lordowie chadzają w nich na polowanie a profesorowie spędzają po naście godzin na uczelni. Rożnym ludziom też różne rzeczy przeszkadzają, ja mam np. niską tolerancję na dopasowane koszule, ale już łamania cięższych jeansów się jakoś nie boję itd...
-
Rozumiem taki punkt widzenia. Ty niemniej, po pierwsze, jest on obciążony pewną dozą podwójnych standardów: nie raz mogliśmy usłyszeć (może nie dosłownie, ale o przekaz chodzi), że "ma być elegancko, nie wygodnie", czy "jak chcesz wygodnie, to noś dres", "tu nie chodzi o to, co ci się podoba, ale o pewne zasady" itd. itp. a nagle okazuje się, że jednak ma być przede wszystkim wygodnie i tak jak lubimy Po drugie, warto jednak zastanowić się nad ciekawym zjawiskiem: że o ile np. piękny zadbany zabytkowy samochód wzbudzi zachwyt nie tylko u koneserów, ale również u całkowitych laików, postronnych przechodniów, to z sartorialnymi kreacjami już wcale tak nie jest - określenie iGent jest w szerszym obiegu lekko prześmiewcze. Można to tłumaczyć sobie tym, że ludzie się nie znają, nie mają gustu, zazdroszczą i zbierać lajki w kabinie pogłosowej, ale można się zastanowić, czy może coś w środowisku idzie trochę nie tak. Po trzecie, jeszcze zabawniejszym paradoksem jest, jak dążenie do oryginalności i bespoke prowadzi do zaskakującej uniformizacji, niemal jak w tym dowcipie, gdy żona mówi do artysty "czy ty musisz być nonkonformistą, jak oni wszyscy" Takie tam przemyślenia, oburzajcie się.
-
Oczywiście nikt tutaj nie mówi w kategoriach "powinieneś to czy tamto" natomiast poniekąd zaskakujące jest, że komentowane są niuanse typu "1 cm za długa czy za krótka" przy jednoczesnym pominięciu fundamentów typu "czy ten krój pasuje do sylwetki". Cóż, być może zakładanie, że w pierwszej kolejności chodzi o to, by jak najlepiej wyglądać, jest jakieś naiwne, wręcz reakcyjne - że ważniejsze jest pokazanie, co można zrobić w takiej cz innej pracowni, pokazywanie, w czym się dobrze czujemy itd. Tak też można.
-
Tutaj też bym się zgodził. Sama idea marynarki (materiał, krój) jak i wykończenie są bardzo dobre, natomiast np. na zdjęciu obok manekina i pierwszym parę postów wyżej wygląda, jakby biodra były szersze od ramion, co jest efektem w męskim ubiorze raczej niepożądanym - po co szyć na miarę ubranie, które nie niweluje, ale wręcz podkreśla (tu przed naturalne ramiona, czy tzw. skirt flare) słabe strony sylwetki?
-
Hehe, trzymam dokładnie taką (tylko rozm. 48) od miesiąca w Dreamboxie, great minds think alike Swoją drogą to święta prawda i swoisty włoski fenomem, że jedna firma może mieć naprawdę spory rozstrzał estetyczny a nawet (jeszcze dziwniejsze) jakościowy - tak jest też np. z Doucal's. Z takich polecanek na szybko, to naprawdę dobre wrażenie robi marka własna Yooxa "8" - w przeciwieństwie do np. marek własnych Zalando, jest ona pozycjonowana trochę wyżej, ale za to w pewnych momentach bardzo mocno przeceniana. Mam od nich dwurzędowy płaszcz, boat shoes, kaszmirowy szal i skórzaną (zamszową) bomberkę - wszystko bardzo zacne (np. w bomberce świetny mięsisty zamsz, bawełniana podszewka, ciężki włoski zamek, a dałem ledwie 119 euro w jakiejś szczytowej przecenie). Warto próbować. Jak ktoś przymierza się do zakupów, to za parę dni mamy Black Friday/Cyber Monday - na Yooxie to oznacza zniżki rzędu 25%, na cały asortyment.
-
-
Skarpety (skarpetki), podkolanówki - dyskusje i porady
dziko odpowiedział(a) na Parmigiano temat w Męska elegancja
Będę w Lizbonie służbowo w styczniu, to mogę spróbować jakieś warszawskie zamówienie klubowe ogarnąć A jak już się wątek skarpetkowy ożywił, to takie doświadczenia, może dla kogoś przydatne: Z TKMaxxa: John Partrige - znane tutaj i cenione, bawełna z domieszkami, grube, nie do zdarcia. W TKMaxxowie cenie (40 zł za pięciopak) to super okazja. Duchamp - maj jedne z cienkiej bawełny, sprawują się dobrze. Marc'o'Polo - bawełna z domieszkami.Tutaj rozczarowanie, brałem, bo podobał mi się wzór (romby) ale jakość słaba, na jeden sezon, ściągacze nieprzyjemnie ciasne. Inne: Bardzo przyzwoite eleganckie skarpety robi polska firma Filmar, z linii Fenomem - skład to 91% bawełna merceryzowana plus odrobinę poliamidu/elastanu. Ja kupowałem w sklepie w CH Land po 27 zł, eleganckie, dobrze się trzymają, w porównaniu do Calzedonii w tym samym rozmiarze chyba odrobinę dłuższe. Kunert, podkolanówki wełna z kaszmirem, najwyższa linia Black. Upolowane za 20 zł. Dla mnie najlepsze skarpety, jakie kiedykolwiek spotkałem: eleganckie, ciepłe, przyjemne, świetnie się trzymają na nodze, praktycznie nie chłoną zapachów. Chucham, dmucham i piorę ręcznie, taki skarb -
Jak najbardziej, jedną z funkcji krawiectwa jest poprawianie "ułomności" sylwetki, zbliżenie jest do ideału "V-power man" - ten aspekt jest tutaj zaskakująco rzadko podkreślany. IMHO w płaszczu @Tanatos70 (bardzo fajnym zresztą, choć do samego materiału się chyb nie przekonam) lewe ramię jest jeszcze całkiem akceptowalne, dopiero na prawym jest zbyt duże załamanie. Dobry krawiec bez problemu skoryguje szerokość, robiłem to wiele razy u Pana Józefa Mazura w Warszawie (a jako ciekawostkę dodam jeszcze, że ostatnio Panu Mazurowi udało się nawet świetnie skorygować odstający kołnierz, co zdaniem wielu blogów męsko-modowych jest niemożliwe). Pierwsze zdjęcie z instagramu Zaremby to chyba tzw. pagoda shoulder - rzecz rzadko spotykana, ale nie będąca jakimś fikuśnym udziwnieniem. Wypełnione, poszerzone ramiona mają na forum trochę złą prasę zapewne przez to, że wielu ludziom kojarzą się z pancernymi kreacjami Bytomia, ale przecież rozbudowana góra w wykonaniu dobrych krawców angielskich czy włoskich to zupełnie inna bajka, co widać np. w niektórych stylizacjach @blueloafers.
-
Spodnie mają na dole 20 cm i są to najwęższe spodnie, jakie posiadam. Zdjęcia trochę przekłamują proporcję, bo świeżo po wyjęciu z pudełka spodnie są bardzo spłaszczone wzg. osi szwów (coś jakby odwrotność zaprasowania na kant) przez co patrząc en face wydają się szerokie. Widać to dobrze, jak porówna się zdjęcie z przodu/tyłu ze zdjęciem z profilu. Dla ciekawostki, tu są spodnie o szerokości na dole 22 cm, które z przodu mogą (złudnie) wyglądać na węższe niż te jeansy: Temat zresztą wałkowaliśmy w innym wątku, mi bardzo nie podobają się spodnie opięte na łydkach, cenię sobie proste linie, poza tym ważna jest proporcja góra-dół (u mnie góra musi być jaka jest, bo mam masywne uda) i unikanie tzw. carrot fit (zbyt wąski dół w relacji do góry).
-
Postanowiłem przetestować kolejną usługę Luxire, jaką jest kopiowanie ubrania wg wzoru. O ile nie mam większych problemów ze znalezieniem w RTW fajnych spodni garniturowych czy chinosów, o tyle w przypadku jeansów marudzę: chciałem w miarę wysoki stan, jednolity kolor, 100% bawełny, ale nie raw denim (nie mam ochoty się siłować z rozbijaniem i paćkać w indygo), a to wszystko bardzo zawęża dostępne opcje. Mam w Luxire dość dobrze ustalony krój spodni garniturowych, ale jeansy rządzą się jednak innymi prawami jeśli chodzi o styl i dopasowanie, dlatego nawet nie próbowałem modyfikować go pod denim. Miałem za to spodnie włoskiej marki Zanella (z Yooxa, rzecz jasna ), które całkiem dobrze leżały a jednocześnie były wykonane z nietypowego materiału – mieszanki bawełny z poliamidem, bez elastanu – nierozciągliwego i „łamliwego”, co dość nieźle naśladowało układanie się denimu. Jedyne potencjalne ryzyko wiązało się z tym, że spodnie do kopiowane były lekkie (gramatura ca 220 gsm) a zamawiany denim (selvege dark indygo) dużo cięższy (15 oz), no ale jakiś margines na wymiarach był, więc OK. Technicznie rzecz biorąc, zamawiane w ten sposób spodnie były hybrydą, bo choć materiał jest niewątpliwie jeansowy, pewne elementy stylu (np. kieszenie) czy wykończenia (podszewka) są wzięte z chinosów. Proces kopiowania jest taki, że zamawia się to jako „additional service” $25 i Luxire generuje etykietę DHL do wydrukowania, kurier zabiera paczkę i etykietę. Ostatnimi czasy, niestety, indyjski urząd celny zatrzymuje te przesyłki i czasem trzeba jeszcze zapłacić $11 (jest o tym na StyleForum) więc suma summarum koszt tej usługi to $25 lub $36 w zależności od szczęścia. Dopłacałem jeszcze $20 za „fade wash” – było o tej usłudze w wątku wcześniej przy koszulach. Na StyleForym są mieszane opinie o trafności usługi kopiowania, generalna konkluzja jest taka, by kopiować „dokładnie 1:1” i unikać modyfikacji wymiarów (np. stanu spodni) bo to może być niejednoznacznie wyegzekwowane. Ja nie wprowadzałem żadnych modyfikacji wymiarów, poprosiłem za to o modyfikację stylu w paru miejscach, typu większe szlufki czy dodatkowa kieszonka na monety. W międzyczasie kontaktowali się ze mną raz, czy podwójne przeszycia typu „chainstitch” mają być tak takie jak w oryginalnych spodniach (bardzo wąskie, 3mm) czy takie jak typowe (0,25”), prosiłem o oryginalne. Cały proces trwał dwa miesiące z haczykiem, na co zapewne złożyły się dwie czasochłonne operacje: kopiowania wzoru i spieranie materiału. Przesyłka do Polski jak po staremu, czyli $10, nieoclona, choć była całkiem spora, dwa pudełka w folii DHL. Spodnie (odpowiednik jeansowego rozmiaru ca 34-30) ważą 820 g. Na początku dość sztywne, ale bez tragedii, po dwóch-trzech założeniach powinny się ładnie dopasować. Jeśli jeszcze chodzi o sam kolor sprania, to trzeba się liczyć z tym, że nie utrafią perfekcyjnie – o czym zresztą uprzedzają – u mnie wyszedł pół tonu jaśniejszy, niż prosiłem, ale to żaden problem. Tak wyglądają jeansy od Luxire na tle spodni wzorcowych. Na ile jestem w stanie ocenić i wymierzyć, kopiowania jest bardzo dokładne. Luxire od siebie dodało „kieszonki w kieszeniach”, co jest u nich standardem i jest bardzo fajne. Jak widać, nawet styl i układ przeszyć jest skopiowany (szlufki, jak pisałem, były modyfikowane). Tylne kieszenie w tych spodniach to dość nietypowa hybryda, są to klasyczne kieszenie z workami, ale dodatkowo przeszyte z zewnątrz, by wyglądały jak nakładane. To taki kompromis jeśli chodzi o casualowy wygląd, układanie się spodni i ich ewentualne parowanie z marynarką. Jak widać nawet takie detale jak wewnętrzne zapięcie i podszewka są dość wiernie skopiowane. Tak spodnie się układają „z pudełka”. IMHO naprawdę dobrze. W następnym zamówieniu na tym wzorcu to chyba tylko zmienię styl przednie kieszenie na klasyczne jeansowe „frog pockets” i to będzie taki domyślny krój dla luźniejszych spodni z denimu czy canvasu. Podsumowując zatem, sama usługa jest fajna, tylko ze wspomnianym zastrzeżeniem ze StyleForum, że lepiej się trzymać dokładnego kopiowania wymiarów ubrania wzorcowego.
-
Ano właśnie, z tym 2,5 guzika to może być problem, mało jest takich modeli. W przypadku Yooxa należy tez pamiętać, że dany produkt może jeszcze potanieć oraz prędzej czy później załapać się na jakąś promocję rzędu minus 25%, ale wtedy może szybko zniknąć, więc to taka zabawa w polowanie. Masz oczywiście rację z "dobrą wełną" vs "przeciętny kaszmir", widać to dobrze w dzianinie czy akcesoriach. Miałem kiedyś płaszcz 100% kaszmiru (Baumler, upolowany w TKMaxxie) i jest to fajna rzecz, ale przetrwał jakieś dwa sezony (w miarę często używany, jakby był "pomocniczym" to zapewne dłużej). Z drugiej strony Loro Piana tak "obrabia" kaszmiry, że nawet burze i ulewy im nie straszne, no ale ceny wtedy też z kosmosu. Warto też chyba rozważyć inne domieszki, np. alpakę (ponoć bardzo ciepła).
-
Ale bierz poprawkę na to, że SuSu ma zdjęcia profesjonalnie retuszowane, a Yoox nieprofesjonalnie beznadziejne. Są na Yooxie piękne płaszcze, choć oczywiście trochę trzeba wydać, choćby Caruso (przy czym tam zapewne konstrukcja full-canvas i dużo ręcznego wykończenia) np. https://www.yoox.com/pl/41720489RN/item#dept=men&sts=ip_baynote&bnwidget=PDSameDesigner&bnslot=1&bnpid=41720489&cod10=41720489RN&sizeId=&sizeName
-
Z tą krótkością włoskich marynarek to: Primo: Włosi są średnio 2cm niżsi od Polaków, nie tak wiele, ale jednak. Secundo: włoskie marynarki są, owszem, krótkie, ale w określonym kroju (neapolitańskim), z tańszych linii (np. CC Corneliani), bądź najbardziej casualowe (np. L.B.M.1911). Ekskluzywne marynarki z topowych linii (Corneliani mainline, Luigi Bianchi Mantova Sartoria) bywają już całkiem długie, nawet 77 cm w rozmiarze 50.
-
The Shine - malowanie oraz patynowanie obuwia
dziko odpowiedział(a) na arsen temat w Ogłoszenia rzemieślników i firm
Ostatnio stwierdziłem, że mam chyba wystarczająco pasków (remanent wykazuje siedem plecionych i kilkanaście zwykłych), no ale te 3,5 cm bardzo kusi, nie powiem -
Może Yoox chce Ci coś zasugerować A tak serio, to jeśli pojawia się błąd wyszukiwania czy sięgnięcia po coś z bazy danych, to wówczas Yoox resetuje stronę i wrzuca na dział damski, opisywałem ten błąd w Yooxowym wątku. Ta ich strona jest tak po włosku humorzasta, czasem coś tam znika by się za moment znowu pojawić, mam jeden konkretny przedmiot w dreamboxie, który co drugi dzień figuruje jako wyprzedany, by znowu wrócić z dostępnością kilku egzemplarzy, to nie może być zakup i zwrot, tylko ewidentny błąd skryptu...
-
90% włoszczyzny (no, prawie) jest szyte Blake'em, nawet buty z półki cenowej sporo powyżej 1000 zł.
-
Oczywiście, nawet ikony męskiej elegancji, np. Sean Connery grający Bonda: http://www.bondsuits.com/shirt-darts/ @Krzysiek_W - jak tradycyjnie polecam Yooxa, wybór świetnej jakości szalików całkiem dobry, też w bardzo fajnych mieszankach np. kaszmir-jedwab i wzorach. Ciekawe marki to np. Arte, Roda, Arcieri, Scaglione. Ceny wyjściowe bywają wysokie, ale też akcesoria z czasem są mocno przeceniane (niekiedy ponad 70%). Tu przykładowa cienka casualowa wełna: https://www.yoox.com/pl/46517391FL/item#dept=men&sts=sr_men80_m&cod10=46517391FL&sizeId=1&sizeName=
-
Szczerze mówiąc nie ogarniam myślenia typu "noszę 104 cm - to jak tamta ma 106 to będzie tragedia i potrzeba wizyty u krawcowej?". Przecież coś takiego jak szerokość w klatce też nie jest do końca porównywalna, bo punkt pomiaru zależy od wykroju pachy, innego między producentami, więc i na ciele ta linia wypadnie w nieco innym miejscu. Pomiędzy noszonymi koszulami (RTW i MTM) mam różnice wymiarów (max - min) rzędu 6-7 cm w obwodach w klatce bądź talii i jakoś nie uważam, że jedne są ewidentnie za ciasne, bądź inne ewidentnie za luźne, podobnie np. 1 cm różnicy w obwodach kołnierzyka nie robi tragedii (a w koszulach noszonych bez krawata nawet ze 2 cm). Koszule w kroju angielskim są dla eleganckich ludzi, którzy preferują taki krój, a nie dla otyłych bądź mocno preferujących krój bardziej "południowy", ot i tyle
-
Na Yooxie możesz w takich przebierać, np.: https://www.yoox.com/pl/41742344WH/item#dept=men&sts=sr_men80&cod10=41742344WH&sizeId=&sizeName https://www.yoox.com/pl/41744419BJ/item#dept=men&sts=sr_men80&cod10=41744419BJ&sizeId=&sizeName https://www.yoox.com/pl/41704820XG/item#dept=men&sts=sr_men80&cod10=41704820XG&sizeId=&sizeName https://www.yoox.com/pl/41714428KO/item#dept=men&sts=sr_men80&cod10=41714428KO&sizeId=&sizeName Podać na priva nr konta, czy srebrniki wyślesz kurierem?
-
-
Schneiders, Montecore, Moorer (za ca 1000 euro), Aspesi, Loro Piana (100% poliester za ca 2000 euro) i jeszcze pewnie parę...
-
Ech O tkaniach technicznych to kolega nigdy nie słyszał? Odzież wierzchnia z poliestru/poliamidu jak najbardziej ma rację bytu. Ba - szok i niedowierzanie - nawet bielizna z poliamidu też ma rację bytu (przy czym jest sporo droższa od bawełnianej). Nie mówiąc już o tkaniach obiciowych z poliestru (np. Mystic, Alcantara), też niekiedy droższych od skóry naturalnej itd. itp.
-
Piątek w klimatach a la 1970s... EDIT: tak poniekąd zabawnie wyszło, biorąc pod uwagę wątek, że o ile zegarek jest made in Japan, to koszula jest Swiss Made
