Skocz do zawartości

Robert M

Użytkownik
  • Postów

    226
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Robert M

  1. Jeśli zarówno klatka, jak i pas oraz uda są do poszerzenia, to 44 jest dla Ciebie Różnica w ramionach to bodaj 1 cm, czego nie powinieneś negatywnie odczuć. Rękawy najwyżej odrobinę skrócisz, bo teraz faktycznie są takie, jak powinny być. Swoją drogą - bardzo ładny garnitur. Brałbym do niego monki - ale ja do prawie wszystkiego brałbym monki
  2. Robert M

    Marka butów: Shoepassion

    Bardzo ładne. Sam jestem fanem kopyt typu Ferrari, ale kopyto klasyczne Shoepassion w moich brogsach rozmiar 10.5 prezentuje się bardzo zacnie, wcale nie dziadkowo
  3. Obie marynarki leżą dobrze, Lazio trochę lepiej jak na mój gust (nieco niżej guzik, lepsze plecy oraz okolice pach, ładniejsze taliowanie). Spodnie oczywiście do skrócenia, dodatkowo coś się dzieje pod "siedzeniem" (a w konsekwencji nogawki na całej długości się marszczą), ale krawiec powinien sobie z tym poradzić.
  4. Odkopuję i pytam o zdjęcia
  5. Strony znam, aczkolwiek dzięki za info "Obawiam się" jednak, że następny zakup to może być już wcielenie w życie sakramentalnej forumowej maksymy "dołóż do Yanko"
  6. Daję znać Jako że prawą stopę mam nieco większą, to chyba jednak zatrzymam ten rozmiar 10.5 - mam wrażenie, że prawej stopy bym w 10 nie wcisnął, a na pewno nie byłoby to od początku komfortowe. Lewa w tej chwili czuje się jak w dobrze rozchodzonym bucie, więc na pewno czekają ją zapiętki i inne cuda, ale poza tym buty są wygodne, skóra - jak na tę cenę - miękka i generalnie wszystko jest z tymi Barkerami w porządku. Swoją drogą - takie seconds to ja mogę codziennie kupować, idę o zakład, że każdy inny sklep wystawiłby te buty jako pierwszy gatunek.
  7. A niech tam, raz kozie śmierć
  8. Akurat są slight seconds Barker Luton UK 10.5 na Herringshoes, przydadzą mi się takie buty za niewielką cenę, więc w związku z tym mam pytanie - jeżeli 10.5 Shoepassion okazało się po rozchodzeniu trochę za duże, a 10.5 Berwicków dużo za duże (co swoją drogą było o tyle dziwne, że tuż po zakupie były ok, a teraz pływam w nich tak, jakby moim rozmiarem było 9.5), to również Lutony 10.5G będą za duże? Pytam, bo Berwicki mają raczej ogromne kopyta, a i kopyto klasyczne SP do najwęższych nie należy.
  9. Oj pochrzaniona, pochrzaniona. Kamizelka rozmiar 50 (rzekomo 105 w klatce) sporo za szeroka, podczas gdy koszula extra slim fit (rzekomo 110 w klatce) w sam raz. Co prawda wiadomo, że kamizelka powinna być bardzo dopasowana, ale mimo wszystko coś tu śmierdzi Tak jak i w garniturze, w którym byłem przygotowany na skracanie spodni o dobre 5 cm, a okazały się idealne. Odpisują bardzo szybko, ale oczywiście dzwonić też nikt nie zabrania
  10. Robert M

    Czasopismo?

    Padł tu już pomysł książki o polskich rzemieślnikach i jeśli już forumowa brać miałaby iść w kierunku papieru, to myślę, że to byłby dobry kierunek, ew. z blogiem jako platformą towarzyszącą - coś na kształt tego, co robi znany wszem i wobec Simon Crompton (choć oczywiście w jego przypadku główną platformą jest blog, to takie np. "The Finest Menswear in the World" to świetna pozycja). Dla pisma większej przyszłości nie widzę z tego względu, że taki format wymaga "kawałkowania" treści i mniejszego poziomu szczegółowości niż pojawiająca się raz a dobrze opasła publikacja. Z tego względu trudno mu będzie konkurować z internetem, który ma do zaoferowania treść równie pokawałkowaną, ale za darmo i - dla wielu - szybciej i wygodniej. Jasne, że byłaby pewnie grupa osób asieciowych, dla których czasopismo stanowiłoby wartość dodaną. Zgadywałbym jednak, że tych osób będzie za mało, by periodyk zdołał się utrzymać. Oczywiście mogę się mylić - tej sprawy nie da się załatwić dyskusją na forum, tu potrzebne byłoby konkretne badanie rynku. Jeszcze jedna uwaga w nawiązaniu do tego, co napisał wyżej Boruta. Kilka lat hobbystycznego współprowadzenia portalu o kulturze utwierdziło mnie w przekonaniu, że by robić to naprawdę dobrze, trzeba to traktować jako pracę na pełny etat (oczywiście zaraz podniosą się głosy, że ww. Crompton tak nie działa - cóż, chyba dysponuje wyjątkową zdolnością organizacji ). Zakładam, że w przypadku działalności analogowej byłoby to jeszcze bardziej pracochłonne. Kto zrezygnowałby z pracy dla prowadzenia forumowego pisma?
  11. Oraz o tym, że jeśli chcesz kupić marynarkę z naszywanymi kieszeniami, to po skróceniu mogą się one znaleźć zbyt blisko krawędzi, co też nie wygląda zbyt dobrze. Weź też pod uwagę, że SS zostawia sporo miejsca między guzikami a końcem rękawa - wydłużenie rękawów o więcej niż te 0.5 cm raczej nie będzie najlepszym pomysłem. Także brałbym 102. Zresztą - brałbym. Otóż wziąłem i nawet dziś przyszła Tzn. wspomniany parę postów temu Washington Half-Lined przyszedł. No i przyznam, że się nieco zdziwiłem, bo zamówienie zrobione na zasadzie "zobaczmy, jak to wygląda, a i tak pewnie odeślę, bo rękawy i coś tam, coś tam" chyba jednak ze mną zostanie. Rękawy wydłużę zapewne o te 0.5 cm i po tym zabiegu powinienem się prezentować w kwestii ich długości mniej więcej tak jak modele SS - czyli dla wielu pewnie rękawy byłyby zbyt krótkie. Ale cóż, mając małpie ręce przyzwyczaiłem się, że ten element marynarki zawsze mam mocno na styk albo i lekko za krótko i jakoś z tym żyję, szczególnie że rękawom koszul RTW też przydałoby się parę milimetrów więcej, także wszystko ze sobą współgra Swoją drogą - to, że marynarka pasuje na mnie o wiele lepiej, niż się spodziewałem, świadczy albo o tym, że Chińczycy szyją ciuchy trochę dłuższe niż podaje rozmiarówka, albo o tym, że Holendrzy coś pokręcili przy mierzeniu, albo o tym, że nie umiem zmierzyć marynarki Będzie trochę materiału do zebrania w klatce/pod pachami, ale to nic wielkiego. Bardziej martwi mnie co innego (lewe ramię mam mocno wysunięte do przodu i bardzo marszczy się od tego rękaw; ciekawe, co da się z tym zrobić - jednak sądząc po tym, że nie mam tak we wszystkich marynarkach, jestem dobrej myśli), no ale to już do pokazania specjaliście. Jeśli jest ktoś, kto zastanawiał się nad tym modelem, ale po obejrzeniu zdjęć na stronie miał obawy, czy aby klapy nie będą karykaturalnie szerokie (ja miałem), to uspokajam - na żywo prezentują się klasowo, są bardzo szerokie, ale zdecydowanie nie mają nic wspólnego z karykaturą.
  12. Długość marynarek w Próchniku to jakiś żart. 80 cm w rozmiarze 102 w SS to i tak już mocno na styk, a w produktach polskiej marki to jeszcze 4-5 cm mniej. Ale no, koniec offtopa.
  13. Przyznam, że zaczyna mnie już szczerze irytować to, że z moimi długimi rękami tak trudno jest dostać cokolwiek sensownego w przedziale cenowym SS. Bytom jest dla grubych panów, design Vistuli jest albo gimnazjalny, albo nudny, Digel bywa ładny, ale materiały często pozostawiają wiele do życzenia, inne marki sprzedawane w takich choćby Peekach, Van Graafach czy innych RC to najczęściej paskudztwa, więc zostaje właściwie tylko SS. A tu zaraz okaże się, że rękawy są do kitu... Niech ktoś pożyczy pieniądze na bespoke
  14. Faktycznie, dodatkowy guzik to jest jakiś pomysł... dla innych modeli Washington o tyle mi się spodobał, że wypełnione ramiona powinny lepiej leżeć na moich własnych - mocno opadających. No nic, w takim razie pozostanie tylko zobaczyć, co przyjdzie w trumnie, a potem... skorzystać z ewentualnej wizyty w Amsterdamie za kilka miesięcy i wziąć MTM
  15. Zamówiłem marynarkę Washington Half-Lined i oczywiście mam mnóstwo wątpliwości Rzecz jasna wszystko okaże się po przymiarce i rozmowie z krawcem, ale gdzieś na 40-którejś stronie wątku przeczytałem niepokojącą uwagę Hargina o tym, że wydłużanie rękawów w marynarkach SS to nie najlepszy pomysł. Inni też mają takie wrażenia? W rozmiarze 102 marynarka będzie najprawdopodobniej do ostrego taliowania, a rękawy do wydłużenia pewnie o tyle, o ile tylko się da.
  16. Robert M

    Marka butów: Shoepassion

    Przeceny w Shoepassion? Świat się kończy!
  17. W sklepie w podziemiach Dworca Centralnego też można co nieco wygrzebać, ale jak kiedyś tu o tym napisałem, to zostałem zrównany z ziemią
  18. Smutna wiadomość, akurat kiedy zacząłem myśleć, że za parę miesięcy trzeba by może uszyć pierwsze spodnie na miarę (na marynarkę nawet u pana Kruszewskiego nie byłoby mnie stać bez wyrzeczeń). Przekopałem się przez cały wątek, naczytałem się tylu pochwał, a tu o, emerytura. Oczywiście musiało się to prędzej czy później stać, ale to zawsze szkoda, gdy tak chwalona osoba zaprzestaje działalności.
  19. Dwójka wygląda bardzo dobrze.
  20. A coś więcej? Jakieś szczegóły? Bo tak kiełkował we mnie pomysł, by kiedyś (jak będziemy bogaci ) zaprowadzić mą wybrankę do AP.
  21. Sądzę, że są paskudne. Spłaszczone, jakby walec po nich przejechał.
  22. Film za 14 minut będzie na YT, pozwólcie, proszę! Może się chociaż pośmiejecie. Jakość dzieła jest taka, jakiej można się spodziewać po niewiele ponad godzinie pracy EDIT: widzę, że YT pozwala skopiować link zanim zuploaduje się film, czy to się liczy? http://youtu.be/qsfv5VWP6LI
  23. Och nie, na śmierć zapomniałem! A miał być film inspirowany "Psychozą"... No dobra, może w niecałe dwie godziny zdołam spłodzić arcydzieło kinematografii, ale na wypadek, gdyby jednak nie, to poniżej zgłoszenia w kategorii drugiej. Oczywiście jako nieuleczalny, maniakalny wręcz kinoman nie mogę nie nawiązać do X muzy, a skoro tak, to rzecz jasna muszą pojawić się tu nazwiska stylowych aktorów. Nie wiem, czy wszystkie typy butów pasują do nazwisk, pewnie będzie sporo kontrowersji, ale w miarę możliwości postaram się swoje wybory uzasadnić. A więc - ad rem. 1. Brązowe derby - Bogart. Bo Bogart to Sam Spade, a skoro detektyw, to stylowe, ale przecież dzienne i robocze obuwie. 2. Czarne oksfordy - Olivier. Jak Laurence Olivier, czyli brytyjski aktor-dżentelmen z akcentem XVIII-wiecznego lorda Zresztą sam serem uhonorowany. 3. Tassel loafers - Mastroianni. Bo "majtaje" przy butach kojarzą mi się jak nic z Włochami, a skoro Włochy, to oczywiście musi być nieśmiertelny Marcello. 4. Spectatory - Astaire. To się tłumaczy samo przez się 5. Penny loafers - Grant. Cary Grant - przystojniak, elegant jakich mało, ale też amant, nieco fircykowaty. Tak jaki loafersy "groszówki" - nie na 100% każualowe, ale jednak nie do końca formalne. 6. Driving mocs - Delon. Alain Delon, czyli błysk w oku, rozkochane kobiety i relaks na plaży w Cannes. 7. Boat shoes - McQueen. Ikona stylu, która lubiła popływać. 8. Double monks - Servillo (edit: tu był wcześniej Gambardella, nie wiem, jakim cudem pomyliłem aktora z jego bohaterem). Bardziej współcześnie, niby od czapy, ale każdy, kto widział "Wielkie piękno" (niezależnie od tego, co myśli o samym filmie), chyba zgodzi się, że Jepowi Gambardelli - granemu właśnie przez Toniego Servillo - należy się miejsce wśród elegantów. A monki to hit Pitti, a więc hit z Włoch. 9. Full brogues - Brando. Bo elegancko, ale jednak trochę jak czołg. Jak sarkastyczny, nieprzyjemny, ale przecież przystojny Marlon. 10. Trzewiki - Wayne. Po prostu dlatego, że trzewikom, przez wysoką cholewę, najbliżej do butów kowbojskich
  24. Spodnie jak najbardziej ok.
  25. Jasne, że akceptowalny, przy wysokich temperaturach to czasami jedyny ratunek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.